Chcesz się zemścić na kimś – Zostań znanym pisarzem/pisarką

Żyjemy w czasach kultu wręcz mody na bycie pisarzem. Zaznaczam, że Jeff Bezos nie został kosmonautą a był w kosmosie. Dziś każdy chce być pisarzem/ pisarką. Zwłaszcza kobiety. Zaczęłam oglądać niedawno drugi sezon serialu Valeria. Nasza bohaterka przypomina pisarkę od 50 twarzy Greya a serial jest na podstawie książki. Jej życie toczy się w Wielkim Madrycie i robiłam już wpis kiedyś o tym serialu. Jak filmy zakłócają rzeczywistość czyli „nudny mąż” bo życie musi mieć smak – Czy świat kręci się wokół seksu? – Szczerze o relacjach (annlove.pl) Sama Valeria to postać sympatyczna. Przypomina mi nieco mnie w tym jaka jest nieporadna. Jednak Victor nie jest moim ideałem bo za bardzo przypomina Greya. Oczywiście ideał głównej bohaterki musi być bogaty. W jednym fragmencie jest ciekawa rozmowa ” to po co wziąłeś sobie pisarkę na rozdrożu”. Każdy kto pisze czeka na swoje 5 minut w literaturze. Nie ma co się oszukiwać. Serial dobrze pokazuje, że Hiszpania to kraj sfeminizowany. Jedna z przyjaciółek Carmen jest ambitna. Zakochana jednak w niejakim Borje. Ich przypadek miłośny to mój ulubiony. Bardzo dobrze pokazane etapy w relacji i pokazana relacja kiedy jest kariera i miłość. Wątek Victora i Valerii jak dla mnie najsłabszy. Ich miłość mnie…

Dlaczego warto obejrzeć komedię romantyczną „Just say yes”?
Netflix , randki , Relacje , związek / 6 kwietnia 2021

Nie spodziewałam się, że w Holandii można stworzyć dobrą komedię romantyczną. Netfliks zaskoczył mnie bardzo pozytywnie bo w „Just say yes” jest to czego oczekuję od dobrej komedii. Mamy oto bohaterkę Lotte (Yolanthe Cabau), która pracuje w Telewizji. Zakochana w swoim facecie Alexie. Mają się pobrać. Wszystko jest pięknie i fajnie ale do ślubu nie dochodzi. Poznajemy Lotte w dość nietypowych okolicznościach. Siedzi na ławce i zwierza się obcemu facetowi, takiemu luzakowi. Przyznam, że motyw ławki jest dla mnie bardzo literacki. On jest słuchaczem. To bardzo terapeutyczne i motyw bardzo rzadki w filmach. Lotte to atrakcyjna dziewczyna ale dopiero Chris wydobywa z niej tę atrakcyjność. Co mi się podoba w tym filmie? Jesteśmy zaskakiwani i do końca nie wiemy jak to się zakończy. Poza tym jest to też film o relacjach między siostrami, które są bardzo różne. To także bliski mi temat gdyż moje relacje z siostrą różnie się układają właśnie poprzez różnice mimo to kochamy się. Podoba mi się to spotkanie dwóch osob na ławce. Ich pozornie luźna rozmowa-terapia, która pozwala naszej bohaterce dostrzec pewne rzeczy. Typowo wyluzowany holender- rozmówca po prostu wymiata bo okazuje się lepszym psychologiem niż niejeden psychologiem. Daje naszej bohaterce zapalić skręta (Real NL) ….

Najnowszy serial Netfliksa o przyjaźni i obsesji. O serialu „Firefly Lane”

Dlaczego zwróciłam uwagę na ten serial? To serial lajtowo-dramatyczny. Z gatunku tych miłosnych o dwóch kobietach. W tym serialu jednak najbardziej żal mi mężczyzn. Jest bardzo feministyczny. Twórcą serialu jest Maggie Friedman, która odpowiada za serial mojej młodości czyli „Jezioro Marzeń”. . Jest to na podstawie ksiązki Kristin Hannah. To portret Tully Hart (Kathreine Heigl) i Kate Muralkay (Sarah Chalke). Dwie z pozoru różne postacie. Pomiędzy nimi przystojniak John(Ben Lawson) , producent Obie są ambitne i inteligentne mimo, że Tully to dziecko patologicznej matki- ćpunki. Kate zaś to dziewczyna z dobrego domu gdzie matka zdradza nudnego tatusia, którego w ogole w filmie mogłoby nie być. Tully oczywiście została zgwałcona. Czyli mamy przykład kobiety-ofiary. Tully i Kate zaprzyjaźniają się mimo różnić. Kim jest w ich relacji John? Mężczyzną, którego obie szanują. Jest producentem. Jedna ma z nim dziecko a druga mogłaby być jego kochanką ale John to najbardziej uczciwa postać w tym filmie. Normalny facet tylko ambitny. Niestety jego cudowna ex żona przedkłada ambicje męża ponad swoje. Dlaczego w filmach zawsze pokazana jest kobieta-ofiara? Z całym szacunkiem ale bycie ofiarą stało się syndromem naszych czasów. Jeśli chcesz zrobić karierę w literaturze i filmie koniecznie napisz o biednych kobietach. Tylko one są…

Co tam słychać u Johanne czyli recenzja serialu „Facet na święta 2”
Annlove , Kobieta , MIłość , Netflix , ojciec , patchwork , serial , związek / 27 grudnia 2020

Kolejne święta i powrót bardzo przyjemnego , christmas-pleasure serialu gdzie nie brakuje feminizmu. Co się zdarzyło w życiu Johannes? No weszła w związek lekarzem Henrim. Jak to zwykle bywa w takich bajkach książę się nieco znudził. Pedantyczny lekarz i wspólne dyżury- Sami wiecie o czym mówię. W drugim sezonie Johanne poznaje na swojej drodze syna pielęgniarki i samotnego ojca. Samotny ojciec zabiera ją na SPEED DATING. Jako singielka brałam udział w Speed Datingu. Był tam tylko mój kolega i koleżanka bo przecież Polska to nadal kraj zamknięty na oferty randkowe. O tym też kiedyś więcej napiszę. Owy samotny ojciec zostaje odrzucony bo jest za niski. Jedna mowi mu, że jest za niski i nic z tego nie będzie. Wyśmiewa go za wzrost. Tak kobiety postrzegają dziś rzeczywistość. Nie liczy się wnętrze człowieka. W kolejnych wpisach będę powtarzać, że prawdziwa relacja jest głęboka. Tę glębię są w stanie pojąć tylko dwie osoby. Niestety mało ludzi w ogóle dochodzi do takiego poziomu relacji. Społeczeństwo nie potrafi budować relacji. Wróćmy jednak do naszej singielki, feministki. Bardzo podoba mi się scena w klubie. Zawsze po jakimś nieudanym faceci trzeba było się upić i iść do klubu i podrywać innych. Takie reakcje wydają się normą….

Moja recenzja Pierwszej części Erotica 2022 czyli feminizm pokazuje, że nie zna prawdziwego życia dwojga ludzi cz.1
Aborcja , Feminizm , Netflix , sukces / 29 listopada 2020

Sztuka ukierunkowana jest na feminizm. Niestety. Zrobisz karierę tylko jeśli będziesz głosić femistyczne hasła. Tak,feminizm jako droga do kariery. Co myślę o pierwszej części? Była inspirowana filmem/ książką Margaret Atwood pt. „Opowieść Podręcznej”. Czyli nic nowego. Pierwsza część to „Znikanie Pani B” żony pana Borysa Polkowskiego. Jaka jest ta „żona” niewidzialna, oczywiście. Mimo to jej ciężkie życie to masturbacja i nie wygląda na ofiarę. Przyznam, że to taki odcinek z którego nic nie wynika. Wiadomo , że mąż jest zły bo zdradza. Fascynuje ją jakś pisarz. Tomasz „Czuły Narrator” nie trudno odkryć, że wszystko kręci się wokół seksu. Mężczyzna jest dominujący. Relacja przedstawiona w tej serii to nie jest żadna relacja to dowód na to, że feministki kompletnie nie znają innego życia niż to nieszczęśliwe. Egzystencja- To dla nich powód nieszczęścia a ich wszelkim problemom jest zawsze winny facet. Potrafią usprawiedliwić nawet zabójstwo męża. W ich pięknym świecie wszystko można usprawiedliwić tylko dlatego, że jest się kobietą. NIE JESTEM WROGIEM FEMINIZMU Ale polski feminizm jest nadal patologiczny, raczkuje. Polski feminizm za bardzo stał się feminizmem jednostajnym. Agresywnym wobec płci. Jest scena kiedy okazuje się, że kobieta jest w ciąży. Nalewa wina dla siebie i dla niego. Mąż mówi, że Ty…

Za co lubię „Emily w Paryżu”
Netflix , nowy rok , Patronite , pieniadze , podróże , pokolenia , Relacje / 14 października 2020

„Emily in Paris” to przyjemny 10 odcinkowy serial o pewnej Amerykance, która leci do Francji robić karierę. Co mnie zawsze zadziwia. Bohaterki amerykańskich seriali są bogate, ambitne. Zawsze mają już pewien status i narzekają, że są samotne. Nasza bohaterka ma faceta i nieważne, że traktuje Go jak śmiecia. Usprawiedliwia ich fakt, że podążają innymi drogami. Lilly Collins, córka słynnego Phila jet urocza. Może nie jest jakąś pięknością ale jest serdeczna , ciepła i miła. Emily ma pracę mrzeń. Jest specjalistą ds. marketingu w znanej agencji reklamowej i pryjeżdza do innej Agencji, nieco staroświeckiej. Poznaje tam Sylvie i już mamy skojarzenia ze słynnym Diabłem co ubiera się u Prady. Co mnie zawsze zadziwia główne bohaterki są na tyle atrakcyjne , że faceci się w nich zakochują. Po jakimś czasie zdobywa przjaciół i mi przypomina się mój Erasmus w Belgii. Niestety realne historie nie są tak urocze ale studenci Erasmusa z USA mieli dużo pieniedzy zawsze. Przyznam, że bardzo miło spędzało mi się z Emily czas. Z jej gafami, przgodami we Francji. To serial bardzo terapeutyczny. Zawiera wszelkie aspekt dobrej komedii z odpowiednią nutą goryczy jakiej bohaterka doznaje. Mamy w serialu konflikt interesów. Bogata przyjaciółka Camille to dziewczyna Gabriela. Same wiecie. Ja…

Relacje według serialu „The Ducheees” czyli historia samotnej matki
Feminizm , mężczyzna , MIłość , Netflix , ojciec , patchwork / 15 września 2020

Wielka Brytania to kraj gdzie podonie jak w Polsce oplaca się być samotnym rodzicem. Katherine wciela się w rolę Kathrine, samotnej matki. Nasza bohaterka jest właścicielką firmy garnkowo- erotycznej. Kathrine i Olive(matka i córka)- łączy je dziwna relacja, śpią razem i toczą rozmowy dość nietypowy sposób. Trzeba przyznać, że humor w tej komedii jest na wysokim poziomie. Szaleństwo miesza się u Kate z byciem zaburzoną narcystką. Jakie są relacje z jej ex, ojcem Olive? No cóż. Na poczatku możemy stwierdzić, że się nie lubią. Z czasem przekonujemy, że jako rodziceOlive darzą się szacunkiem (dobrze, że ojciec jest praktycznie głownym bohaerem tej historii). Nawzajem się wspomagają w swoim szaleństwie a w tym wszystkim ic córeczka: grzeczna, ułożona. Dokładnie. Jakby nie z ich bajki. Tak, jakby nie była córką. Rory Keenan jest po prostu mistrzem w roli nietypowego taty. Mieszanki szalonego artysty, który okazuje się, że chce być kochany. Kate tymczasem odrzuca zaloty pewnego dentysty wmawiając mu, ze go kocha. POwiem tak- Typowe zachowanie samotnej matki. W filmie pada nawet porównanie : „Samotna matka jest jak kasyno. Wkładasz w nia dużo pieniędzy i czekasz aż wyrzuci z siebie choćby monetę” . Na Wyspach jedno na czworo dzieci wychowuje się w niepełnej rodzinie….

Relacje według filmu „Może pora z tym skończyć” Charliego Kaufmana
Annlove , film , książka , Netflix , Relacje / 12 września 2020

Film Charliego Kaufmana powstał na podstawie książki. Przedstawia On relacje w niestandardowy sposób. Można powiedzieć, że jest to wizja transgresji. Wraz z Ukochanym z ciekawością zaczęliśmy oglądać ten film. Zaczęliśmy się zastanawiać czy to film czy też może horror. Poznajemy rudowłosą bohaterkę i jej faceta Jake’a. Gdyby była to komedia romantyczna to nasi bhaterowie byliby pełni radości. Zapewne po drodze spotykałyby ich sytuacje, ktore doprowadziłyby do głębszej relacji. Zadaniem komedii jest nas ucieszyć, rozbawić i sprawić byśmy uwierzyli w miłość. Tymczasem w tym filmie reżyser się nami bawi. Para spotyka się w mieście. Przyjeżdża po „rudą” ów Jake. Parą są raczej przeciętną, pełną tajemnic. No i wokół ten śnieg. Mamy wrażnie, ze sa tylko oni i świat. Podczas drogi ich rozmowa jest sucha, oficjalna. Wszystko obserwujemy z perspektywy bohaterki bez imienia. Nie wiemy czy jest ona barmanką czy malarką. Czy świat, który widzimy jest realny czy też w jej głowie? Kto jest mattwy a kto żywy? Film pokazuje relacje z perspektywy wizji bohaterki. Pokazuje jej myślenie o przeszłości, jej wszelakie choroby. Bohaterka pyta siebie „Może pora z tym skończyć”. Poznajemy jego rodzinę ale nic nie wiemy ni o jej rodzinie. Z czasem czegoś się dowiadujemy. Jednak to wciąż są niejasne…

A mnie się podoba „Miłość Gwarantowana” :)

Netflix zapodał komedię romantyczną idealną na Walentynki. Mimo, że do tego czasu jeszcze 3 miesiące.Żyjemy w czasach poznawania ludzi na portalach randkowych.Poznajemy więc Susan Whitaker (Rachel Leigh Cook), ktora prowadzi upadłą kancelarię. Ma stary samochód. Słucha Tiffany. W kancelarii ma parę ekscentrycznych przyjaciół. Mojego Ukochanego poznałam na Tinderze. Tak, tym okropnym Tinderze pełnym głupich kobiet i głupich mężczyzn. Napisałam, że jestem sapioseksualna i miałam zdjęcie z belly dance. Dziś akurat jest 2 rocznica naszego pierwszego spotkania.Jest to też rocznica śmierci mojego niepełnosprawnego przyjaciela. Przychodzi do niej czarnoskóry Nick Evans (Damon Waynas Jr). Chce pozwać portal randkowy. Obwinia owy portal , że nie znalazł na nim miłości. Rozpoczyna się więc walka. Walka trwa i pytanie czy nasz bohater nie przwsadza? Nasza bohaterka ma siostrę, która jest w ciąży z drugim dzieckiem i ma męża. Film jest bardzo ciepły ale najbardziej podoba mi się zakończenie. Nie chcę dawać spoilerów ale przyznam, że wzruszyłam się. Dawno mnie nic tak nie wzruszyła. Za co lubię naszą bohsaterkę? Kiedy kocha chce być przy naszym Nicku całym sercem, toczy z nim jego walkę. To jest piękne. Ile kobiet stoi obok swoich mężczyzn kiedy oni toczą batalię o dzieci z innymi kobietami, które nie są jak Arianna…

Dlaczego warto obejrzeć serial LOVE LIFE?
Feminizm , film , Hbo , Love , mężczyzna , MIłość , Netflix / 16 czerwca 2020

HBO daje nam dużą dawkę seriali także tych w tematyce miłości. Świat singli i par i ogólnie relacji jest coraz bardziej przedstawiany zgodnie z rzeczywistością. Serial LOVE LIFE to historie miłosne Derby. Przedstawiony w formie statystyk np. o rozwodach kiedy bohaterka wchodzi w związek ze swoim szefem. Ile trzeba pocalować przysłowiowych żab zanim znajdziecie odpowiednią osobę. Serial Netfliksa „Facet na święta” nie przekonał mnie za bardzo. Aczkolwiek generalnie brak partenra kojarzy się z wyzwoleniem. Nie lubię tego aspektu, że każda bohaterka amerykańskich filmów czy seriali pokazywana jest trochę feminisycznie chociaż Darby w przeciwieństwie do bohaterki „Faceta na święta” da się lubić (Facet na Świeta to serial norweski) Jak widzę ten serial z perspektywy niesingielki? To kolejny serial usprawiedliwiający samotność. Mimo, że jest dużo typowo femintycznych wątków: Czekaj aż on zadzwoni Jak cie rzzuca facet to chodźmy się napić, poimprezować i przeleciec kolejnego faceta. Terapia innym penisem zrobi ci dobrze. Ex cię porzuca bo wybiera inną. Frajer. Nie załamuj się,że jesteś fajna. Nasza bohaterka jest kustoszką. Ma przyjaciół związanych z gazetą Politics.Jej historie miłosne przedstawiają się mniej więcej tak: Wchodzi w związek z Augiem, taki sobie Azjata bardzo ambitny. Potem ze swoim byłym szefem, nieco od niej starszym. Bardzo fajnie pokazane…