Moja recenzja Pierwszej części Erotica 2022 czyli feminizm pokazuje, że nie zna prawdziwego życia dwojga ludzi cz.1

Sztuka ukierunkowana jest na feminizm. Niestety. Zrobisz karierę tylko jeśli będziesz głosić femistyczne hasła. Tak,feminizm jako droga do kariery. Co myślę o pierwszej części?

Była inspirowana filmem/ książką Margaret Atwood pt. „Opowieść Podręcznej”. Czyli nic nowego. Pierwsza część to „Znikanie Pani B” żony pana Borysa Polkowskiego. Jaka jest ta „żona” niewidzialna, oczywiście. Mimo to jej ciężkie życie to masturbacja i nie wygląda na ofiarę. Przyznam, że to taki odcinek z którego nic nie wynika.

Wiadomo , że mąż jest zły bo zdradza. Fascynuje ją jakś pisarz. Tomasz „Czuły Narrator” nie trudno odkryć, że wszystko kręci się wokół seksu. Mężczyzna jest dominujący. Relacja przedstawiona w tej serii to nie jest żadna relacja to dowód na to, że feministki kompletnie nie znają innego życia niż to nieszczęśliwe. Egzystencja- To dla nich powód nieszczęścia a ich wszelkim problemom jest zawsze winny facet. Potrafią usprawiedliwić nawet zabójstwo męża. W ich pięknym świecie wszystko można usprawiedliwić tylko dlatego, że jest się kobietą.

NIE JESTEM WROGIEM FEMINIZMU

Ale polski feminizm jest nadal patologiczny, raczkuje. Polski feminizm za bardzo stał się feminizmem jednostajnym. Agresywnym wobec płci.

Kochanek zawsze spoko

Jest scena kiedy okazuje się, że kobieta jest w ciąży. Nalewa wina dla siebie i dla niego. Mąż mówi, że Ty raczej nie będziesz pić. Oczywiście to kolejny powód by się oburzyć. Przypominam, że jes FAS (Fetal alcohol spectrum disorder) i naprawdę to nie jest zabawne dla dziecka. Feministki nie potrafią myśleć inaczej niż o sobie samych. Traktują siebie jak pępek świata. I tego nie lubię. Nikt z nas nie jest i nie będzie pępkiem świata. Chcą sobie stworzyć perfekcyjny świat. Mają obsesję, że każdy mężczyzna na ulicy chce je zgwałcić a wszystkiemu winny facet. Bohaterka czuje się wolna bo pozbywa się faceta. Czuje ulgę. Wolność. Mimo, że popełnia zbrodnię. Podobne kontrowersje budzi okładka Vouge’a z nagą Anją Rubik. Nie chodzi tu o jej nagość ale nagie okładki są wydawane dla Panów. Naga okładka dla społeczeństwa brzmi „Przelecieć mnie”. Można pisać co chciała powiedzieć ale to tak nie działa. Kobiety chcą być postrzegane jako mądre tylko same sobie zaprzeczają. Napisałam kiedyś powieść „Nie będziemy Pop” o walce kultury wysokiej ze sztuką. W tej chwili świat kręci się wokół pieniędzy.

Odnoszę wrażenie, że feminizm pokazuje kompleksy kobiet. Leczą sobie te kompleksy niszcząc mężczyzn. Na pewno to wina facetów. Dziwię się bo feministki zazwyczaj głoszą ateizm a zachowują się jak dziewice. W mojej kolejnej powieści bohaterka będzie radykalną feministką. Ale nie będzie to zwyczajna powieść o feministce.

Feminizm jest strasznie stereotypowy. Kobiety nawet nie mają autorefleksji. Z założenia wchodzą w związki z facetami, ktorych nie kochają. Czy to nie smutne? No właśnie. To jest bardzo smuttne.

Reklamy