Współczesny świat jest pozbawiony miłości i uczuć. Jesteśmy robotami, które muszą pracować by żyć. Miłość jest jak poezja, pewnym wyobrażeniem. Wiele związkow to nadal związki z rozsądku i praktycznego myśelnia. Praktyczne myślenie jest potrzebne ale odbiera ludziom coś niesamowitego czyli miłość. Dlaczego tak bardzo chcemy oglądać dwoje zakochanych ludzi, którzy mimo przeciwności kochają się? Dlatego, że wielu nie szuka głębi miłości. Wielu w miłości widzi tylko rozumowanie praktyczne. Mając na myśli miłość mam na myśli także odpowiedzialność. Odpowiedzialność za uczucia to coś czego rzadko kiedy wynosimy z domu. Wielu ludzi jest upośledzonychbo kochać nie potrafią. Niezależnie od płci, jak tę miłość nazwiemmy cudownie jest kochać. Chcemy być kochani a wokół nas są ludzie, którzy wartość widzą tylko w pieniądzu. W praktycznym myśleniu. Wielu ludzi traktuje drugiego człowieka jak pracownika. Żyjemy w czasach gdzie wygrywa ekonomia a nie transgresja. Prawdziwym szczęściarzem nie jest ten kto posiada firmę, tylko kto potrafi dać głębię miłości. Tak naprawdę nie wimy czym jest miłość. Wiemy, że jest ona szacunkiem. Jeśli uda Ci się, że wejdziesz w związek z miłości- To jest szczęście, które nie jest warte żadnej ceny. Miłość to coś wyjątkowego. Po prostu, nieosiągalnego dla wielu ludzi. Miłość i związki postrzegamy dziś staystycznie. Wkrótce…
Nikomu nie życzę rozstania. Niezależnie od tego z kim, czy był rozwód nie mówiąc już o rozstaniu kiedy są dzieci. Niestety życie takie nie jest, okazuje się często, że komuś zależało na zupełnie czym innym. Rozstanie? Przechodzę przez to teraz ze świadomością ,że żyłam w złudzeniu, iluzji, że ktoś kocha mnie. Podziwia to co robię. Ból jest nie do zniesienia nawet jeśli z tego rozstania są dla mnie korzyści. Zawsze wtedy człowiekowi spada samoocena.Zapominamy, że relacja to ODPOWIEDZIALNOŚĆ. Pieniądze są w ż yciu bardzo ważne bo bez nich nie da się żyć ale nie mogą być fundamentem w zwiążku. Żyjemy w czasach kiedy relacje sa krótkotrwałe. Kiedy nasi znajomi, przyjaciele wchodzą w relacje to zastanawiamy się: ILE TO POTRWA? No właśnie bo ile związków opartych jest na prawdziwej, miłosnej relacji a ile na wartości ekonomiczno-prokreacyjnej? Oczywiście te ekonomiczno–prokreacyjne mogą być skupione też na miłości. Niestety to rzadkość. Czuję się wykorzystana i oszukana i po rozstaniu człowiek obwinia siebie za tę decyzję. W głębi serca mamy pretensje nie do tej osoby co nas zraniła ale do siebie, że podjębiliśmy taką decyzję. Boli bardzo zwłaszcza, że pracuję nad drugą częścią poradnika dla singli. Niestety, rzeczywistość. Rzeczywistość dotyczy każdego z nas. Okazujesz się…
Nepotyzm jest znany od wieków. Nepotyzm jest wszechobecny. Jednak teraz chcę napisać o współczesnej poezji i literaturze w ogóle. Literatura i poezja muszą zaistnieć w kulturze POP. Mimo wszystko warto pamiętać, że jeszcze wiele wydawnivctw ci odmówi zanim trafisz na takie, które będzie chciało cię wydać. Jesteśmy wokół mamieni self-publishingiem i hasłem „wydaj swoją książkę „. W ten sposób powstają książki Blanki Lipińskiej ale to już temat na inną dyskusję. Jakie są moje prrzygody z wydawnictwami? Dziesięć lat temu było całkiem ok. Drukowano mnie z przyjemnością, znałam szefów wydawnictw i nie bylo problemu by drukowano moje teksty. Zmieniają się czasy i niektóre wydawnictwa trwają bo idą z duchem czasu co jest objawem bardzo dobrym. Dla mnie największą wadą sztuki i litteratury jest fakt, że decyduje o tym co kto wyda nie poziom wydawniczy (Chociaż wydawnictwa stwierdzą, że to ma poziom. W wydawnictwie pracują przecież osoby kompetentne czyli po studiach np. filologicznych ). Tylko pewnie większość dostała pracę w innych okolicznościach przyrody ale nie wnikajmy. Wydanie książki to musi być przede wszystkim zysk. Dlatego wydawnictwo Edipresse Polska (Blanki L) może być zadowolone. Będzie dużo kasy i jeszcze prawo do filmowania.Po pierwsze zyski. Teoretycznie nie jest to głupie myślenie. Zauważmy, że niektórzy…
Jako osoba specjalizująca się w relacjach patrzę jak popkultura karmi się relacjami. Relacje pokazywane są w programach typu „Love Island” czy „Hotel Paradaise” a Doda? Doda to osoba publiczna i sławna więc już ma trudniej w kwestii szukania miłości. Zawsze musi myśleć czy ktoś nie chce się przy niej ustawić. Warto zadać pytanie jak „Jak kochać Dodę”. Jak Dorota kocha siebie. Jak chodzi na randki Doda? Warto zauważyć,że program jest reklamą. Ma pokazać, że Doda jest taka „biedna”, że nikt jej nie kocha. Od razu przypomina mi się piosenka Britney Spears pt. „Lucky”. Istn’t she lovely this hollywood girl? Dodzie towarzyszy psycholog Leszek Melibruda i robi sobie reklamę gdyż rozmowy są nagrywane. Doda oddaje swoje życie na talerzu, podejrzewam, że żaden kandydat nie będzie wystaeczająco dobry. Poznajemy też mężczyzn. O tych mężczyznach randkujących z Dodą mógłby powstać wpis. Randki z gwiazdą muszą być zaskakujące jednocześnie podkreśla ona, że szuka normalnego. Jednocześnie trudno ją czymś zaskoczyć więc niektórzy bardzo starają się zaskoczyć. Przyznam, że sama z kilkoma bym się umówiła. Większość to biznesmeni, którzy mają czas i pieniądze. Doda dzwoni do nich a oni mówią co też przygotowali. Były randki spacerowe, w restauracji czy na basenie ale wszędzie była kamera. A…
Zawsze byłam poetką. Po pewnym mało literackim wydarzeniu w moim życiu zablokowałam się na pisanie poezji. Od czasu tomiku „Zero” minęło ponad dziesięć lat. Oglądałam z zaciekawiekawieniem przyznanie poetyckich Oscarów czyli Angelus. Przypominam sobie, że kiedyś uczestniczyłam w literackich imprezach. Pragnęłam uwagi poetów i pisarzy. Pragnęłam aby mnie dostrzeżono. Wygrałam kilka Konkursów, brałam udział w Warsztatach także tych w Piszu. W Grudziądzu zdobyłam wyróżnienie. Kiedy patrzę jak się mają poeci. Widzę sporo znajomych z tamtych lat są nagradzani a ja czekam na swój moment. Brałam udział w Warsztatach organizowanych przez Biuro Literackie. Był taki moment, że biuro było dla mnie Alfą i Omegą polskiej poezji. Chodziłam na Warsztaty wierząc, że w końcu szanowny Pan Artur B mnie wyda.Korspondowałam z Eugeniuszem Tkaczyszyn- Dyckim;laureatem Nike. Pamiętam Warsztaty z Jerzym Jarniewiczem i Martą Podgórnik. Chłonęliśmy wiedzę o poezji. Chcieliśmy być najlepsi. Bycie poetką było moją obsesją. Nie dostrzegałam rzeczywistości. Nie dostrzegałam, że do szczęścia potrzebuję miłości i spełnienia zawodowego. https://www.biuroliterackie.pl/biblioteka/debaty/po-warsztatach-3/ W kolejnym wpisie napiszę dlaczego cieszy mnie tomik Zuzanny Witkowskiej 🙂 , która nigdy nie pogratulowała kiedy wygrałam Turniej Jednego Wiersza. Jurorem był wówczas Ryszard Krynicki a do Konkursu sartowało mnóstwo poetów. O tym Turnieju innym rzem. Tomik poetycki to dowód na talent…
Do restauracji chodzimy z dwóch powodów. Nie tylko dwóch ale dla mnie najważniejsze są te. Pierwszy: chodzimy gdy zatęsknimy za domem i chcemy poczuć smak domowej kuchni Drugi: Kiedy chcemy zjeść coś czego nie potrafimy zrobić, coś wyjątkowego. Powodów jeszcze znajdę więcej ale te są kluczowe. Zawsze idąc do „Chrupiącej Kalarepy” mam poczucie radości. Zjadłam już wcałe menu Magdy Gessler. I było pysznie, wyjątkowo. Kocham dobrze jeść. Tego dnia kiedy przyszłam poprosiłam o gruzińskie białe wino. Lubię wino. W „Chrupiącej” zamówiłam oczywiście żeberka z puree z topinamburu i do tego pyszna surówka z kalarepy. Wszystko idealnie zgrane z winem z Gruzji. Ja lubię chodzić do dobrych restauracji gdyż lubię gotować. Nie obeszło się bez kawy i deseru czyli pysznego sernika. Właściele lokalu z uśmiechem witają gości. Zapraszają do wspólnej konsumpcji ich potraw. Oto jeszcze kilka powodów: Ceny w lokalu są umiarkowe Jedzenie jest naprawdę dobre Był tu także #macieje Mieści się na osiedlu ZWM vel Armii Krajowej Panuje wspaniała atmosfera W mojej punktacji daje 9,5 na 10 Zapraszam do Chrupiącej Kalarepy Bistro, Horoszkiewicza 6 (Błękitna Wstęga)
Bohaterowie seriali i filmów , które możemy oglądać w TV zazwyczaj mają stabilny zawód. W serialu „Brzydula’” pokazany jest korpoświat. Ta granica między pięknem a brzyduotą. Kiedy to niczym „Kopciuszek” serialowa Ula przemienia się i prezes wielkij firmy Marek Dobrzański zakochuje się w niej. Świat tej korpo rzeczywistości pokazany jest niczym olbrzmi potwór, który pożera każdego kto w niego wsiąknie. Korpo świat to oda do kapitalizmu. Chociaż w serialach praca wydaje się być lajtowa poza relacjami. W większości seriali naszym bohaterom nic nie brakuje poza miłością. Pełni tęsknoty za tym uczuciem próbują odczytać czy X coś do nich czuje. O ile pierwszy sezon „Brzyduli” był naprawdę ciekawy to w drugim reżyserzy polecieli za bardzo. Do momentu kiedy rola Nadi (Magda Koleśnik) się skończyła serial stracił wiele. Serial „Brzydula 2” to jeden chaos gdzie miłosć bohaterów jest nieprawdziwa. Media kreują postacie, z którymi możemy się utożsamić. Najlepiej zrobili to jednak twórcy serialu „Zakochani po uszy”. Bohaterką jest samotna weterynarz Asia (Katarzyna Grabowska), która zakochuje się w stomatologu Piotrze (Michał Meyer). Ich miłość jest pod ogniwem złej czarownicy Sylwii (Kamila Kamińska). Zakochani mają mnóstwo przeciwieństw losu a do serialu wkraczają nowi bohaterowie. Nasi bohaterowie żyją intensywnie Obecnie hitem jest serial „Papiery na…
Patologie społeczne- Tak brzmiał mój przedmiot na studiach. Był to bardzo życiowy przedmiot.Moj wykładowca był z socjologii. Mieliśmy wykłady o wyjazdach zagranicznych, małżeństwach i przemocy. To jest szeroka tematyka. Jakby połączyć wszystkie prace magisterskie z moic studiów to powstałby naukowy zbiłór wiedzy. Ludzie wiedzą, że nic nie jest trwałe. Bieda nie jest patologią bo Ci pozornie biedni otrzymują pieniądze od państwa. Państwa podbiera od przedsiębiorców. Oczywiście czasami ludzie jak najbardziej zasługują na pomoc, są sytuacje kiedy powinni otrzymać pomoc a jej nie dostają. Pamiętam jak znajoma ze studiów pisała pracę magisterską pt. „Rozwód jako żałoba”. Napisałam kiedyś wiersz pt. „Związki się rozpadają”. Związki się rozpadają tylko niebo wciąż takie same, zmienne tylko dla oczu, z których spływają łzy. Związki topią się jak lody, po co nam było siać to wspólne ziarno skoro i tak „to nie na zawsze” szacunek stracił swoją moc,już nie mogę tak dalej, dziecko ,życie żegnaj- miłość? Przecież o miłości nie było mowy Życie to nie konkurs ale żyjemy w pogoni za bycie docenianym,, jesteśmy upośledzeni jeśli chodzi o relacje. Boimy się być w relacji. Przeszkodą jest brak stabilizacji. To nie są stabilne czasy. To nie są czasy dla wrażliwych ludzi bo wrażliwi muszą być zdominowani przez…
Seriale kochają lekarzy, prawników i ogólnie ludzi sukcesu. Społeczeństwo kocha oglądać porażki ludzi sukcesu bo człowiek sukcesu to nadal człowiek. A porażki lekarzy smakują najlepiej. Lekarz to nadal najlepszy zawód świata ale lekarz to zależy jaki. Chirurg to symbol twardości , ma nieco z psychopaty. To symbol doskonałości bo ktoś kto kroi ludzi by ich ratować nie jest człowiekiem normalnym. Mamy tutaj Emila Jaworowicza ( W tej roli znakomity Paweł Deląg) , chirurga , który kocha kobiety. Jest to postać bardzo stereotypowa. Jego żona Dorota jest patologiem sądowym i jej ulubioną studentką, najlepszą jest Kasia Bilska (Eliza Rycembel). Jak już wiecie romanse wiszą u w powietrzu! Czają się z każdej strony bo matka Kasi to wariatka. Kasia ma jeszcze siostrę Alicję, makijażystkę gwiazd. Można powiedzieć, że siostry są równie szurnięte jak ich matka. Kasia przyjaźnni się z Pawłem ale bierze ślub z rozsądku z Janem (Synem Emila i Doroty). Jan też kocha modelkę. Serial pełen jest goryczy wielkiego świata, bohemy lekarzy, którzy próbują nie komplikować i tak bardziej swojego życia. „Gry rodzinne” to serial o wewnętrznej rozpaczy, o tym jak bardzo miłość jest niemodna, okrutna i zła. Zalana seksem i odwiecznym pragnieniem młodości czego przykładem jest Małgorzata Bilska (Izabela Kuna)…
Posyłam serdeczna pozdrowienia z Niemiec gdzie aktualnie przebywam? Co mogą robić Polacy za granicą- Pracować. Nie jestem jakimś specjalnym przypadkiem, który uznał, że tylko za granicą znajdzie pracę i się wzbogaci. Póki co jestem tu dość krótki i mój pobyt jest krótki choć może wydawać się długi. To po życiu w Belgii jedno z ciekawszych doświadczeń życia. W Belgii byłam jako studentka programu Ersmus. Mam ze sobą tutaj nawet tą samą walizkę. Być może byłoby łatwiej gdybym nauczyła się wtedy niemieckiego bo tam porozumieć się w tym języku. Wszyscy wokół wyjeżdżali by zarobić a mnie zawsze brakowało odwagi. Musiałam podjąć wyzwanie, walkę samej ze sobą, ze swoimi słabościami by znaleźć się tu gdzie jestem. Po Belgii wydałam powieść „Level Empire”, która przeszła bez echa. Takie są realia. Tym razem też po powrocie wydam powieść. Wcześniej mieszkałam w Herne a obecnie w Oberhausen. Miasteczko koło Frankfurtu nad Menem. Miałam przyjemność jechać już z biletem pociągiem w DE. Dworzec we Frankfurcie podobny jest do Dworca we Wrocławiu. Nic w tym dziwnego w końcu Wrocław to poniemieckie Breslau. Na jego starych kamienicach możecie dostrzec napisy : Gemuse und der Obst (Warzywa i owoce). Lubię odkrywać takie ślady. Jest słoneczny poranek w Niemczch. Popijam…