Dawka trudnych relacji w serialu „Gry rodzinne”

Seriale kochają lekarzy, prawników i ogólnie ludzi sukcesu. Społeczeństwo kocha oglądać porażki ludzi sukcesu bo człowiek sukcesu to nadal człowiek. A porażki lekarzy smakują najlepiej. Lekarz to nadal najlepszy zawód świata ale lekarz to zależy jaki.

Chirurg to symbol twardości , ma nieco z psychopaty. To symbol doskonałości bo ktoś kto kroi ludzi by ich ratować nie jest człowiekiem normalnym. Mamy tutaj Emila Jaworowicza ( W tej roli znakomity Paweł Deląg) , chirurga , który kocha kobiety. Jest to postać bardzo stereotypowa. Jego żona Dorota jest patologiem sądowym i jej ulubioną studentką, najlepszą jest Kasia Bilska (Eliza Rycembel). Jak już wiecie romanse wiszą u w powietrzu! Czają się z każdej strony bo matka Kasi to wariatka. Kasia ma jeszcze siostrę Alicję, makijażystkę gwiazd. Można powiedzieć, że siostry są równie szurnięte jak ich matka. Kasia przyjaźnni się z Pawłem ale bierze ślub z rozsądku z Janem (Synem Emila i Doroty). Jan też kocha modelkę. Serial pełen jest goryczy wielkiego świata, bohemy lekarzy, którzy próbują nie komplikować i tak bardziej swojego życia. „Gry rodzinne” to serial o wewnętrznej rozpaczy, o tym jak bardzo miłość jest niemodna, okrutna i zła. Zalana seksem i odwiecznym pragnieniem młodości czego przykładem jest Małgorzata Bilska (Izabela Kuna) matka Kasi i Alicji, która jawnie romansuje z lekarzem Emilem. Serial ma przełamywać konwenanse. Pokazywać, że współczesny świat to tabu. Pokazuje, że trzeba dobrze się ożenić i wmówić lekarzowi, że jest się z nim w ciąży, Ślub tylko z dobrymi partiami bo nikt inny nie jest warty uwagi.

„Gry rodzinne” to serial o tym, że życie jest odjechane i niepewne, że lekarz to tylko ktoś kto dobrze zarabia. Tymczasem Małgorzata , czyli matka Kasi i Alicji to kobieta okrytna. W tym serialu zdrada jest jak bułka z masłem. W pewnym momencie ta bułka staje się nudna i za bardzo egzaltowana.

Postacie są za bardzo egzaltowane, trochę jakby naćpane. Trochę takie teatralne, wyrachowane, pozbawione skrupułów. Serial nie pozbawia nas iluzji, że życie jest piękne i super. Jedocześnie pokazuje brutalność miłości- uczuć i tego co wygrywa czyli sukces. Wołanie o niezależność i zgubienie jednostki w tym świecie. Wyższość medycyny nad innymi naukami i próba bycia kimś innym niż ojciec. Rodzce , którzy są dziecinni i dzieci, które próbują być dorosłe. Nie będzie spoilera mimo wielu krytycznych recenzji serial szokuje. Moim skromnym zdaniem autor właśnie chciał zszokować. Serial szokuje i dobrze. Może przesadnie ale niesteyy takie czasy.

Reklamy

Dodaj komentarz