Serial „Od zera” czyli dziwne oblicze miłości Amerykanki z Sycylijczykiem, który mieszka we Florencji.

Zbliżają się Walentynki. Netflix wprowadza nas w klimat „Emily w Paryżu”. Śliczna Amerykanka z Teksasu o imieniu Amy (Zoe Saldana) wyrusza w podróż na studia do Florencji. Nie muszę mówić,że natychmiast wyczuwam lekką zazdrość (motywującą zazdrość). Natychmiast wokół niej krąży dwóch Wlochów , kucharz Lino (Eugenio Mastandrea) i jeszcze drugi ale szczerze zapomniałam jak mu tam. To jednak nie jest recenzja ale raczej przykład. Drugi adorator nazwijmy go X (jest właścicielem Galerii po rodzicach, bardzo bogaty) no i po co mu Amy?

No i Lino, kucharz, który szaleje na punkcie american girl. Film w smutny sposób przedstawia, że jak jesteś Amerykanką we Włoszech czyli jesteś dobrą partią. Doskonałym produktem, towarem. Lino budzi w niej uczucia poznawcze dając jej do zjedzenia orgazm (W jedzeniu). Jest romantyczny a jak wiadomo romantyzm w dzisiejszych czasach też budzi podejrzenie. Smutne jest ,że seriale przedstawiają ludzi na pewnym etapie. Chociaż Lino sam osiągnął sukces to Amy osiąga sukces bo jest Amerykanką. Ten przekaz w tym serialu bardzo mnie drażni.

Serial trochę ciągnie się jak flaki z olejem. Jedynym problemem bohaterki są relacje z tatusiem, który dzieli ludzi na tych co po studiach i na tych co bez. Dziewuszka z dobrego domu. Oglądam ten serial trochę na siłę bo w innych okolicznościach przyrody pewnie by mnie wciągnął ale kiedy masz wokół tyle interesujących rzeczy do czytania, oglądania i pisania. Serial jest pocztówkowy i to jest jego wada, jeszcze nie obejrzałam do końca. Póki co bohaterka chce studiować sztukę i studiuje a Lino (kucharz) nie skończył nawet poezji a studiował coś takiego jak poezja. W świecie kapitalizmu poezja jest najmniej oplacalna ale fajnie brzmi by pokazać, że ów bohater to nieuk ale gotujący. Co może być w głowie kogoś kto studiował poezję i pochodzi z Sycylii. No i udało mu się przebić a mimo On wyjeżdża z nią, za ukochaną do Los angeles czyli krainy marzeń nawet dla Amerykanów. Wyśnione LA, Hollywood – idealne miejsce by zaczynać od zera i śnić o uwielbieniu. Znajdźcie mi takiego mężczyznę, który wyjedzie za Tobą (zdarzają się tacy ale to rzadki przypadek). Mężczyźni znacznie rzadziej zmieniają swoje życie dla kobiet.

Czarne chmury w bajce czyli rzeczywistość i frustracje „obcego” w „obcym kraju”.

Nad związkiem pojawiają się „czarne chmury” kiedy okazuje się, że Lino jest nikim w jej świecie. To bardzo dobry przykład tego, że dwie osoby niezrealizowane nie stworzą dobrej relacji. Przeszkody kulturowe i inne budują schody. Plusem filmu jest pokazanie, że nawet jak masz talenty to i tak ciągle musisz się przebić i nawet jeśli masz talent to w pewnym kręgu kulturowym twój talent nic nie znaczy.

Nasz bohater bardzo tęskni gdyż musiał porzucić swoją Italię. Porzucić dobrą kuchnię a znany, włoski kucharz czuje zazdrość i nie chce go zatrudnić. Podobnie jak zazdrosna jest szefowa Galerii, w której pracuje Amy. Jednak największym problemem jest akceptaca rodziców. Myślę,że rodzice rzadko akceptują nasze decyzje a kiedy wychodzi na jaw, że rodzice są po rozwodzie podczas Święta Dziekczynienia robi się niemiło. Robi się niemiło kiedy okazuje się, że Lino przygotował cudowną kolację w te święta a kolacja ląduje na komodzie bo nikt nie chce spróbować tego jedzenia. To serial o poszukiwaniu tożsamości w obcym kraju i naszych rzekomych dojrzałych decyzjach. To serial o tym czym są święta i czym jest hipokryzja w relacji . Hipokryzja to nasz chleb powszedni.

Przyznam, że problemy bohaterki nie są mi obce. Czym jest sztuka? Dlaczego nie chcą płacić za to co robisz?

Amy rozmawia z jedną artystek w Galerii,która ma wystawę.

„Gdy robisz to co kochasz warto się natrudzić”

Piękne jest, że Amy i Lino mimo wielu przeciwieństw udowadniają, że się kochają. Piękne jest, że jest ckliwo i romantycznie mimo, że w pewnych sytuacjach nie ma co im zazdrościć. Walczymy o przetrwanie i samorealizację także w kazdej relacji miłosnej. Kiedy jest miłość ludzie walczą o swoje miejsce wspólnie, razem. Niezależnie czy są hetero, lesbijkami, homoseksualistami czy też biseksualistami każdy chce kochać i być kochany i o tym jest ten film. Niezależnie od przeszkód ludzie, którzy się kochają są razem. Miłość to nasza moc. Wibracja i Amy i Lino biorą ślub mimo niezadowolenia rodzin. Czyż nie przypomina to nieco Romeo i Julii? Monteki vs Capuletti? Tylko Romeo i Julia uznali, że nie ma innej drogi dla bycia razem aniżeli umrzeć.Nasi bohaterowie nakręcają się bardziej kiedy wszyscy są przeciwko ich miłości.

Reklamy

Dodaj komentarz