Wigilia to taki czas kiedy każdy z nas się godzi. Dajemy blichtru naszemu smutnemu życiu. Życie polega na tym by uczynić każdą chwilę wyjątkową. Nic dwa razy się nie zdarza. Żyjemy od świąt do świąt a nasze życie to praca, zakupy, gotowanie, podróżowanie. Nasze życie i nasze potrzeby są takie same. Żyjemy od świąt do świąt i sylwestrów. W międzyczasie się rozwodzimy, kłócimy, toczymy osobiste wojny, krzyczymy do naszych pragnień. Chcemy się zmieniać, edukować. Christmas is a time when we all get along. We give glitz to our sad life. Life is about making every moment special. Nothing happens twice. We live from Christmas to Christmas and our life is work, shopping, cooking, traveling. Our lives and our needs are the same. We live from Christmas to Christmas and New Year’s Eve. In the meantime, we divorce, we argue, we fight personal wars, we shout to our desires. We want to change and educate. Weihnachten ist eine Zeit, in der wir alle miteinander auskommen. Wir geben unserem traurigen Leben Glanz. Im Leben geht es darum, jeden Moment zu etwas Besonderem zu machen. Nichts passiert zweimal. Wir leben von Weihnachten zu Weihnachten und unser Leben besteht aus Arbeiten, Einkaufen, Kochen, Reisen….
Wojtek i Kamil nie studiowali. Jeden był żonaty, drugi hulał jak „wolny ptak”. Prawo wyboru. Minął kolejny dzień w pracy. Wracał do roboty dwoma autobusami, nie stać go było na prawo jazdy ani na samochód. Na basenie zarabiał tyle, żeby przetrwać, ale to było zajęcie tymczasowe. Był marzycielem. I tu z ryżową szczotką czuł się nieco jak ofiara systemu. Jednak nie komentował tego, Bóg mu wszystko wynagrodzi. Takie było jego tu i teraz. I nie tylko jego. Kim są ludzie? Bohaterami spektaklu zwanego życiem. Przyszedł kolejny dzień. Dziś miał wolne, czuł w sobie smród chloru, dezynfekcji. Sam miał ochotę wydezynfekować ten świat. Gdyby tak można było wypolerować ludzi, uczynić z nich kryształy. Zabawa w Jezusa jest nie na miejscu i nadal nie jest zabawą. A z Jezusa nie można się śmiać. Jezus to „ja idealne” wielu ludzi, którzy z lęku przed śmiercią nazywają się ateistami. Mieszkał w małym, uniwersyteckim miasteczku. W Opolu. Opole było miasteczkiem, w którym mieszkali ludzie znani, cenili Opole za to, że jest małe. On był niewysokim blondynem, aktywnym studentem, który nie chciał znać swoich życiowych celów. Opole było miejscem, gdzie uzupełniał swoje studia. On prosty chłopak ze Śląska był typem humanisty. Czasem za bardzo miał głowę…
Historia „Zero” jest dosyć zbliżona do powstawania „Level Empire”. Tomik „Zero” powstał w Brukseli, stolicy Belgii. Mam jakiś dziwny pociąg do Belgii. Pewnie dlatego, że zawsze ten kraj był mi jednocześnie bliski i daleki. Poznałam tam pewnego chłopaka, którego inicjaly są w tytułach. Można powiedzieć, że tomik ten powstał z nieszczęśliwego zauroczenia. Wiersze w nim zawarte pokazują dwie osoby, które są sbą zauroczone ale nie potrafią wejść w głębie relacji czyli strefę niedostępną dla nikogo poza nimi. Świat nie pozwala im się złączyć z wielu różnych powodów. „Zero” zadaje też jedno z istotnych pytań: Czy za 4,5 miliarda lat będę Cię kochać? To piękne pytanie przekracza myślenie o miłości w jego ludzkim znaczeniu. Mało kto ma czas na myślenie tym ale jak się chce to mozna. Zadajcie to pytanie każdemu z kim chcecie być razem. Ciekawe co Wam odpowie?
Amy i Lino pobierają się mimo,że nikt się na to nie zgadza. Przypominam sobie, że kiedy mieszkałam w Kędzierzynie-Koźlu marzyłam aby pokochał mnie obcokrajowiec. Dlatego z radością pojechałam do Belgii. Chciałam się zakochać. Poznałam tam nawet Christiana, studenta medycyny. Jednak zafascynowałam się Mr.L. Niestety jego miłość do mnie była zbyt mała. Poza tym zachowywał się często wobec mnie jak ojciec. Wynikało to też z kultury i z wieku. Bez wątpienia fascynowała mnie jego uroda, niezwykłe ciało w kolorze oliwkowym, długie, kręcone włosy. Nie mieliśmy w sobie zbyt odwagi by powalczyć o nas. Poza tym ja chciałam skończyć studia. Ślub naszych bohaterów jest wielkim wydarzeniem. Zazdroszczę Amy takiej siostry, która docenia ich miłość na każdym kroku. Na dzień przed ślubem mówi: Wasz ślub powinien zobaczyć cały świat!!! Jest to oparte na prawdziwej historii. To idealny, wzruszający serial by obejrzeć z rodziną . Ten serial to próba zrozumienia miłości. Jednocześnie pokazuje dlaczego często rodzice są przeciwni naszym decyzjom i dlaczego ich nie rozumieją. Jak bardzo ważna jest akceptacja. No i ja niestety nie spotkałam jeszcze mojego Lino. Cztery lata temu mówiłabym „to Ten”. Kiedy ktoś o Ciebie nie walczy jak Lino o Amy to znaczy, że mu nie zależy. Proste i oczywiste….
Zbliżają się Walentynki. Netflix wprowadza nas w klimat „Emily w Paryżu”. Śliczna Amerykanka z Teksasu o imieniu Amy (Zoe Saldana) wyrusza w podróż na studia do Florencji. Nie muszę mówić,że natychmiast wyczuwam lekką zazdrość (motywującą zazdrość). Natychmiast wokół niej krąży dwóch Wlochów , kucharz Lino (Eugenio Mastandrea) i jeszcze drugi ale szczerze zapomniałam jak mu tam. To jednak nie jest recenzja ale raczej przykład. Drugi adorator nazwijmy go X (jest właścicielem Galerii po rodzicach, bardzo bogaty) no i po co mu Amy? No i Lino, kucharz, który szaleje na punkcie american girl. Film w smutny sposób przedstawia, że jak jesteś Amerykanką we Włoszech czyli jesteś dobrą partią. Doskonałym produktem, towarem. Lino budzi w niej uczucia poznawcze dając jej do zjedzenia orgazm (W jedzeniu). Jest romantyczny a jak wiadomo romantyzm w dzisiejszych czasach też budzi podejrzenie. Smutne jest ,że seriale przedstawiają ludzi na pewnym etapie. Chociaż Lino sam osiągnął sukces to Amy osiąga sukces bo jest Amerykanką. Ten przekaz w tym serialu bardzo mnie drażni. Serial trochę ciągnie się jak flaki z olejem. Jedynym problemem bohaterki są relacje z tatusiem, który dzieli ludzi na tych co po studiach i na tych co bez. Dziewuszka z dobrego domu. Oglądam ten serial trochę…
Czy da się zdefiniować człowieka, który pisze w czasach kiedy „wszyscy” piszą? „Wszyscy” jest też tylko złudzeniem bo niektórzy mają w życiu latwiej a inni trudniej. Doświadczenia życiowe kreują każdego artystę. Czym wobec tego jest dojrzały piszący , artysta? Is it possible to define a man who writes in times when „everyone” writes? „Everyone” is also only an illusion because some people have it easier and others have a harder time. Life experiences create every artist. So what is a mature writer, an artist? Po pierwsze to człowiek świadomy siebie i swoich słabości. Świadomy na tyle, że potrafi uczynić z nich wartość. First of all, it is a man who is aware of himself and his weaknesses. Conscious enough to be able to make value out of them. Każdy arysta musi jednak za coś żyć. Najgorze w tym kraju mają pisarze, nie tylko w kraju a najlepiej wydawcy. Jednak i wydawcy mają dziś pod górkę. Posiadanie książek przypomina posiadanie towaru zwłaszcza kiedy mam na myśli produkt. Sztuka to przede wszystkim akt odwagi, miłości i pasji. Niestety kiedy artyście nie płacą to musi walczyć o przerwanie tudzież pracować w różnych miejscach. Every artist, however, has to live for something. Writers are…
Netflix ma do zaoferowania wiele filmów z dawką feminizmu. Jednym jest serial pt: „Anatomia Skandalu”. Sienna Miller wiela się w rolę Sophie Whitehouse.Żonę ważnego polityka. Netflix has a lot of feminist movies to offer. One is the series „Anatomy of a Scandal”. Sienna Miller plays the role of Sophie Whitehouse, the wife of a politician. Netflix hat viele feministische Filme zu bieten. Eine davon ist die Serie „Anatomy of a Scandal“. Sienna Miller spielt die Rolle von Sophie Whitehouse, der Ehefrau eines Politikers. Klasyka gatunku w wykonaniu angielskim. Kiedy wychodzi na jaw, że mąż jest gwałcicielem i zdradza ją musi stanąć twarzą w twarz z prawdą, która nie jest wygodna. Widzimy sprawę, która toczy się w sądzie. Kim tak naprawdę jest teraz? Czy podjęła dobrą decyzję chroniąc swojego męża. Classics of the genre performed in English. When it comes to light that her husband is a rapist and is cheating on her, he must come face to face with the truth that is not comfortable. We see a case that is pending in court. Who is he really now? Had she made the right decision to protect her husband. Klassiker des Genres in englischer Sprache. Als sich herausstellt, dass ihr…
Jako osoba specjalizująca się w relacjach patrzę jak popkultura karmi się relacjami. Relacje pokazywane są w programach typu „Love Island” czy „Hotel Paradaise” a Doda? Doda to osoba publiczna i sławna więc już ma trudniej w kwestii szukania miłości. Zawsze musi myśleć czy ktoś nie chce się przy niej ustawić. Warto zadać pytanie jak „Jak kochać Dodę”. Jak Dorota kocha siebie. Jak chodzi na randki Doda? Warto zauważyć,że program jest reklamą. Ma pokazać, że Doda jest taka „biedna”, że nikt jej nie kocha. Od razu przypomina mi się piosenka Britney Spears pt. „Lucky”. Istn’t she lovely this hollywood girl? Dodzie towarzyszy psycholog Leszek Melibruda i robi sobie reklamę gdyż rozmowy są nagrywane. Doda oddaje swoje życie na talerzu, podejrzewam, że żaden kandydat nie będzie wystaeczająco dobry. Poznajemy też mężczyzn. O tych mężczyznach randkujących z Dodą mógłby powstać wpis. Randki z gwiazdą muszą być zaskakujące jednocześnie podkreśla ona, że szuka normalnego. Jednocześnie trudno ją czymś zaskoczyć więc niektórzy bardzo starają się zaskoczyć. Przyznam, że sama z kilkoma bym się umówiła. Większość to biznesmeni, którzy mają czas i pieniądze. Doda dzwoni do nich a oni mówią co też przygotowali. Były randki spacerowe, w restauracji czy na basenie ale wszędzie była kamera. A…
Do restauracji chodzimy z dwóch powodów. Nie tylko dwóch ale dla mnie najważniejsze są te. Pierwszy: chodzimy gdy zatęsknimy za domem i chcemy poczuć smak domowej kuchni Drugi: Kiedy chcemy zjeść coś czego nie potrafimy zrobić, coś wyjątkowego. Powodów jeszcze znajdę więcej ale te są kluczowe. Zawsze idąc do „Chrupiącej Kalarepy” mam poczucie radości. Zjadłam już wcałe menu Magdy Gessler. I było pysznie, wyjątkowo. Kocham dobrze jeść. Tego dnia kiedy przyszłam poprosiłam o gruzińskie białe wino. Lubię wino. W „Chrupiącej” zamówiłam oczywiście żeberka z puree z topinamburu i do tego pyszna surówka z kalarepy. Wszystko idealnie zgrane z winem z Gruzji. Ja lubię chodzić do dobrych restauracji gdyż lubię gotować. Nie obeszło się bez kawy i deseru czyli pysznego sernika. Właściele lokalu z uśmiechem witają gości. Zapraszają do wspólnej konsumpcji ich potraw. Oto jeszcze kilka powodów: Ceny w lokalu są umiarkowe Jedzenie jest naprawdę dobre Był tu także #macieje Mieści się na osiedlu ZWM vel Armii Krajowej Panuje wspaniała atmosfera W mojej punktacji daje 9,5 na 10 Zapraszam do Chrupiącej Kalarepy Bistro, Horoszkiewicza 6 (Błękitna Wstęga)
Kiedy zaczłęam pisać? Pisałam w wieku nastu lat zeszytowe historie, które dawałam ludziom do czytania. Ludzie z mojego otoczenia pisali recenzje moich zeszytowych powieści. Dodakowo pisałam pamiętniki.Pisanie jest dla mnie jak nałóg podobnie jak słodycze i dobre jedzenie. W wieku dwudziestu lat trafiłam do Wrocławia z małego miasta, Kędzierzyn-Koźle. Artur Burszta miał literackie Biuro vel Biuro Literackie. Gromadził młodych, którzy pisali wiersze. Młodych twórców , którzy chcieli być poetami. Byliśmy młodzi i pragnęliśmy osiągnąć sukces w poezji. Wtedy Warsztaty prowadziła Marta Podgórnik i Jerzy Jarniewicz. https://www.biuroliterackie.pl/biblioteka/debaty/po-warsztatach-3/ Był to czas kiedy nasłuchałam się krytyki, mogłam spojrzeć na swoją twórczość z pokorą. Uczę teraz tego młodych poetów. Poezja jest niewdzięczna i warto czekać na odpowiedni moment . Pierwszy etap miałam gdy napisałam tomik „ZERO”. A teraz po dwunastu latach znowu wróciło. Warto czekać na taki moment. Dlatego to przyjemne uczucie kiedy słyszysz, że laureat NIKE w dziedzinie poezji uczył i Ciebie. Z poezją jest trudno. Musisz to „czuć”. Do mnie poezja wróciła bo na około dwanaście lat się jej wyrzekłam. Jeden z innych laureatów poezji pisał ze mną listy i zawsze tytułował mnie XIĘŻNA co jest dziś moim pseudoninem. W tej chwili piszę powieść. Tytułu nie zdradzę. Jest to powieść o pisaniu…