Program emitowany przez TVN od zawsze budzi kontrowersje. Od początku zadziwia. Tego yupu program jest podobny do „Hotelu Paradaise”. Ten jednak dzieje się na Krecie. Mamy Willę i Glamping. Dwóch mężczyzn, którzy rządzą i kobiety, które chcą ich zdobyć. Feminizm i rozsądek podpowiada, że tak się nie robi. Kobiety dają się poniżać by zdobyć Toma i Tomka. Jeden Tomek ma 44 lata a drugi 20 kilka. Panowie są pewni siebie i przystojni. Wydaje mi się, że jest to program dla mężczyzn , którzy zawsze marzą o haremie. Chcieliby być takimi „panami”, „Królami”. Jednak patrząc na obecną rzeczywistość to program jest odzwierciedleniem dzisieszych relacji. Cale show przypomina mi trochę moje obozy i kolonie. Tylko tam zawsze byo więcej mężczyzn. Jednak jeśli patrzeć na życie w stadzie to zawsze kobiety walczyły by zostać krolowymi. Trwa rywalizacja. O dziwo młodszy Tom okazuje się bardziej dojrzały. Ma świadomość,że to gra. Lubi wszystkie dziewczyny w przeciwieństwie do Toma, który jest typowym macho i techniki manipulacji opnował. Program jest reżyserowany więc do końca nie można temu wierzyć. Ma to być serial. Jednak każdy z nas zastanawia się gdzie jest gra a gdzie prawda? Przebywanie z tyloma kobietami, pewnymi siebie jest dla panow wyzwaniem. Jednocześnie większość facetów…
Wojtek i Kamil nie studiowali. Jeden był żonaty, drugi hulał jak „wolny ptak”. Prawo wyboru. Minął kolejny dzień w pracy. Wracał do roboty dwoma autobusami, nie stać go było na prawo jazdy ani na samochód. Na basenie zarabiał tyle, żeby przetrwać, ale to było zajęcie tymczasowe. Był marzycielem. I tu z ryżową szczotką czuł się nieco jak ofiara systemu. Jednak nie komentował tego, Bóg mu wszystko wynagrodzi. Takie było jego tu i teraz. I nie tylko jego. Kim są ludzie? Bohaterami spektaklu zwanego życiem. Przyszedł kolejny dzień. Dziś miał wolne, czuł w sobie smród chloru, dezynfekcji. Sam miał ochotę wydezynfekować ten świat. Gdyby tak można było wypolerować ludzi, uczynić z nich kryształy. Zabawa w Jezusa jest nie na miejscu i nadal nie jest zabawą. A z Jezusa nie można się śmiać. Jezus to „ja idealne” wielu ludzi, którzy z lęku przed śmiercią nazywają się ateistami. Mieszkał w małym, uniwersyteckim miasteczku. W Opolu. Opole było miasteczkiem, w którym mieszkali ludzie znani, cenili Opole za to, że jest małe. On był niewysokim blondynem, aktywnym studentem, który nie chciał znać swoich życiowych celów. Opole było miejscem, gdzie uzupełniał swoje studia. On prosty chłopak ze Śląska był typem humanisty. Czasem za bardzo miał głowę…
Żyjemy w czasach, które dają każdemu w twarz. Bycie miłym jest nieopłacalne. Pamiętaj o tym,że w starciu z byciem fair i tak wygra ten kto był z tobą nie fair. Klasyka. Wygrywają ci, którzy poniżają innych, krzywdzą innych, niszczą. Pozbawieni są całkowicie empatii i uczuć.Tacy ludzie to zwycięzcy! A pod nimi niżej nadwrażliwcy, biedni i gorsi. Nie opłaca się być sobą.Wiara w miłość wydaje się zbędna skoro i tak nikt cię nie pokocha a jeśli cię niby pokocha to zechciej spełniać warunki. Zło spełnia warunki. Bycie złym w społeczeństwie jest akceptowalne. Firmy i korporacje kochają ludzi im oddanych, którzy szukają ludzi bez uczuć. Nie trzeba specjalnie tworzyć robotów. Kochają ludzi niewoliników nad, którymi stoi brzemię długów czy alimentów. W tym świecie każdy z nas jest jest w jakiś sposob pokrzywdzony. Robot , sztuczna inteligencja – Teraz to one nami rządzą. Żyjemy w 2 rzeczywistościach. W rzeczywistości, ktorą lepiej się nie chwalić i rzeczywistość z Internetu gdzie możemy być kimś chcemy. Posiadanie uczuć to największa szkoda. W człowieku siedzą najbardziej prymitywne potrzeby: Prymitywny świat Światem rządzą motywy prymitywne. Ludzkość jest po prostu do nich ograniczona. Przypomina mi się film „SHE” gdzie główną rolę gra Joaquim Phoenix. Jest to film o mężczyźnie,…
Zaczyna się niewinnie, błogo. Mama powtarzała, że męż-czyźni nie lubią mądrych kobiet, nie lubią kiedy kobieta jest mądrzejsza od nich. Zaczyna się wirtualnie. Wirtualne życie? Topodobno też życie jednak nie pozwala nam zapomnieć o tym: Kim jesteśmy? Mimo wirtualnego świata Jestem. I Oni też są. Ich twa-rze, które wierzą w życie tu i teraz. Kim jesteśmy? I wtedy patrzę, że dziś to dziś i że to dziś musi być najlepsze i najwspanialsze. Wwirtualnym świecie można oszukać, zabawić się, wszystko.Najłatwiej słuchać winnych. Czemu jesteśmy winni? Tego, że straciliśmy grunt pod miłością. Nazywam się Ewa. Jak ta pierw-sza Ewa biblijna od Adama. Nazywam się tak, bo tak nazwała mnie mama, silna kobieta i twarda sztuka. Moje imię nosiłam dumnie, jak szata cesarza. Imię nie było wirtualne tylko biblij-ne. Tak zawsze je odczuwałam, jednak w wirtualnym świecie nie miało znaczenia. Byłam jedną z miliona Ew, zamężnych, samot-nych matek, singielek, feministek czy narodzonych dzieci o imie-niu Ewa. Szukałam swojego Adama. Kilku ich już było. Nie uży-wali szczoteczki do zębów, byli dziecinie nieskomplikowani jak zepsute roboty. Nie mieli myśli o odpowiedzialności, bo gdziew dzisiejszych czasach odpowiedzialność? Kochali mnie na swój sposób ale życia nie spędzi się z „nie-życiowymi”. Kocham mężczyzn, jestem Ewą. Tą przeklętą, któ-ra…
Historia „Zero” jest dosyć zbliżona do powstawania „Level Empire”. Tomik „Zero” powstał w Brukseli, stolicy Belgii. Mam jakiś dziwny pociąg do Belgii. Pewnie dlatego, że zawsze ten kraj był mi jednocześnie bliski i daleki. Poznałam tam pewnego chłopaka, którego inicjaly są w tytułach. Można powiedzieć, że tomik ten powstał z nieszczęśliwego zauroczenia. Wiersze w nim zawarte pokazują dwie osoby, które są sbą zauroczone ale nie potrafią wejść w głębie relacji czyli strefę niedostępną dla nikogo poza nimi. Świat nie pozwala im się złączyć z wielu różnych powodów. „Zero” zadaje też jedno z istotnych pytań: Czy za 4,5 miliarda lat będę Cię kochać? To piękne pytanie przekracza myślenie o miłości w jego ludzkim znaczeniu. Mało kto ma czas na myślenie tym ale jak się chce to mozna. Zadajcie to pytanie każdemu z kim chcecie być razem. Ciekawe co Wam odpowie?
W związki powinni wchodzić ludzie, którzy wiedzą czego chcą i oczekują. Życie to hiperbola. Pamiętam jak na moich studiach słuchałam o kryzysach w relacjach, powodów rozstania. Zawsze uważałam, że mnie to nie dotyczy, mnie to nie spotka. Nie ma idealnej recepty na miłość jednak mało znam osób, które chcą wyjść z miłością poza powierzchnię gdyż po prostu są na to niedojrzali, za głupi lub po prostu nie powinni nigdy być w relacji. Charakterystyka związków egoistyczno-narcystycznych, plusy i minusy: Podstawą takich relacji jest brak religii, jakkolwiek wiary (jakichkolwiek wartości) Życie w konkubinacie (Oczywiście niekoniecznie piszę to jako negatywny aspekt bo takie relacje mogą być szczęśliwe. Zawsze istnieje ślub cywilny) Wolność relacji , która przypomina friend with benefit. Akceptacja zdrady , często te związki „wolne” są bardzo wygodne Życie bez żadnych wartości , zazwyczaj są to związki bez dzieci. Jednak nie każdy związek bez dzieci jest spowodowany wyborem. Ludzie często nie mają dzieci dlatego ,że nie mogą ich mieć. W wyznaniu kocham cię jest szanuję cię, chcę być z Tobą mimo trudności. Regina Brett pisze, że ukochana osoba to twój świadek. Wielu ludzi rozstaje się bo postrzega miłość przedmiotowo (jedna strona) a drugiej zależy na postrzeganiu miłości jako prawdy, szczerej relacji. Do…
Seriale amerykańskie są wizją lepszego świata. Ta wielka ameryka, kochamy ją oglądać od lat. Serial „Manifest” jest dowodem na istnienie wyobraźni jej twórcow. Wyobraźni, która przekracza ludzkie granice. Kocham seriale i filmy gdzie widzę więc odrobinę transgresji miłości, uczuć i wiary. Serial ma tyle samo fanow co wrogów. Akurat to nie jest żadno odkrycie. Podoba mi się, że serial łączy naukę, wiarę takie science-fiction. Poza tym mamy typową amerykańską rodzinę na lotnisku. Ciocia Michaela Stone, jej brat Benjamin , jego chory na raka syn Cal i żona Grace. Wynika tam pewna sytuacja i muszą się rozdzielić. Ponieważ Cal musi dotzreć jak najszybciej postanawiają, że pojedzie z nim jego siostra i ojciec . Cała trójka trafia do samolotu numeru 828. Tutaj zaczyna się historia. Jak wiemy nie zaczyna się to przyjemnie. Feralny samolot zostaje uznany za zaginionyc a pasażerowie za zmarłych. Bliscy cierpią a zrozpaczona GRace (żona) ma jeszcze córkę Olive. Ona układa sobie życie na nowo. Na Michaelę, która jest detektywem czeka zakochany Jared. W tęsknocie za ukochaną stara się o awans w policji. Pewnego razu niespodziewanie zaginieni pasażerowie wracają. Wszyscy wokół są zdziwieni bo minęło sporo lat. Jak to możliwe? No właśnie. Czy można to jakoś wytłumaczyć? Wśród pasażerów…
Każdy był kiedyś młody i szalony. Jako młoda dziewczyna zainspirowałam się Punkiem. Trafiłam do warszawsko-wrocławskiego towarzystwa. Z fascynacji punkiem narodził się Konkurs Poetyycki im.Iana Curtisa (Ale o tym w innym wpisie). Na Konkurs ogłoszony przez Łukasza G wyslałam moje opowiadanie pt. „Blaszana dziewczynka rozniecila pożar”. To opowiadanie o mężczyźnie a raczej chłopcu, który nie chce dorosnąć. Ma żonę Dankę, która jest w ciąży. Jednak On śni tylko o Laurze spotkanej na koncercie. No i tu toczy się poruszająca historia. Przyznam, że było cudownie stać się facetem podczas pisania. Niestety takich facetów wciąż spotykam na swojej drodze. Zagubionych, niepradnych. Bynajmniej nie uważam, że my jesteśmy lepsze. Jak już pisałam jesteśmy upośledzeni. Jestem dumna z tego opowiadania gdyż jest prowokacyjne, ostre i z przesłaniem. Nie sądziłam, że na swojej drodze spotkam później takich mężczyzn bynajmniej niekoniecznie słuchających punka. Możecie tu przeczytać fragmencik. To był rok 2009 czyli trzynaście lat o ile dobrze liczę. Wkrótce więcej moich historii literackich.
Współczesny świat jest pozbawiony miłości i uczuć. Jesteśmy robotami, które muszą pracować by żyć. Miłość jest jak poezja, pewnym wyobrażeniem. Wiele związkow to nadal związki z rozsądku i praktycznego myśelnia. Praktyczne myślenie jest potrzebne ale odbiera ludziom coś niesamowitego czyli miłość. Dlaczego tak bardzo chcemy oglądać dwoje zakochanych ludzi, którzy mimo przeciwności kochają się? Dlatego, że wielu nie szuka głębi miłości. Wielu w miłości widzi tylko rozumowanie praktyczne. Mając na myśli miłość mam na myśli także odpowiedzialność. Odpowiedzialność za uczucia to coś czego rzadko kiedy wynosimy z domu. Wielu ludzi jest upośledzonychbo kochać nie potrafią. Niezależnie od płci, jak tę miłość nazwiemmy cudownie jest kochać. Chcemy być kochani a wokół nas są ludzie, którzy wartość widzą tylko w pieniądzu. W praktycznym myśleniu. Wielu ludzi traktuje drugiego człowieka jak pracownika. Żyjemy w czasach gdzie wygrywa ekonomia a nie transgresja. Prawdziwym szczęściarzem nie jest ten kto posiada firmę, tylko kto potrafi dać głębię miłości. Tak naprawdę nie wimy czym jest miłość. Wiemy, że jest ona szacunkiem. Jeśli uda Ci się, że wejdziesz w związek z miłości- To jest szczęście, które nie jest warte żadnej ceny. Miłość to coś wyjątkowego. Po prostu, nieosiągalnego dla wielu ludzi. Miłość i związki postrzegamy dziś staystycznie. Wkrótce…
Nepotyzm jest znany od wieków. Nepotyzm jest wszechobecny. Jednak teraz chcę napisać o współczesnej poezji i literaturze w ogóle. Literatura i poezja muszą zaistnieć w kulturze POP. Mimo wszystko warto pamiętać, że jeszcze wiele wydawnivctw ci odmówi zanim trafisz na takie, które będzie chciało cię wydać. Jesteśmy wokół mamieni self-publishingiem i hasłem „wydaj swoją książkę „. W ten sposób powstają książki Blanki Lipińskiej ale to już temat na inną dyskusję. Jakie są moje prrzygody z wydawnictwami? Dziesięć lat temu było całkiem ok. Drukowano mnie z przyjemnością, znałam szefów wydawnictw i nie bylo problemu by drukowano moje teksty. Zmieniają się czasy i niektóre wydawnictwa trwają bo idą z duchem czasu co jest objawem bardzo dobrym. Dla mnie największą wadą sztuki i litteratury jest fakt, że decyduje o tym co kto wyda nie poziom wydawniczy (Chociaż wydawnictwa stwierdzą, że to ma poziom. W wydawnictwie pracują przecież osoby kompetentne czyli po studiach np. filologicznych ). Tylko pewnie większość dostała pracę w innych okolicznościach przyrody ale nie wnikajmy. Wydanie książki to musi być przede wszystkim zysk. Dlatego wydawnictwo Edipresse Polska (Blanki L) może być zadowolone. Będzie dużo kasy i jeszcze prawo do filmowania.Po pierwsze zyski. Teoretycznie nie jest to głupie myślenie. Zauważmy, że niektórzy…