Ludzie odwiecznie ze sobą walczą. Samotni/single próbują udowodnić, że większość ludzi jest ze sobą z przymusu bo kredyt. Jeśli są razem bardzo długo to na pewno coś jest nie tak. Jak mają dzieci to ich świat skupia się na dzieciach i na pewno nie są szczęśliwi. Kult życia singla pokazuje, że bycie w związku przypomina więzienie. Gwarantuje, że w zdrowej relacji nikt nikogo na siłę nie trzyma. W zdrowym związku ludzie potrafią komunikować o swoich potrzebach. Tymczasem żyjemy w epoce gdzie singiel ma być szczęśliwszy. Kolejnym argumentem singli jest fakt, że ludzie wchodzą w relacje z przyczyn ekonomicznych. Samotność stała się kultem bo lepiej być samemu niż być w złym związku. Tylko jakoś nikt nie definiuje konkretnie złego związku. Przemocowy? Kiedy przemoc jest niezdefiniowana. Przemoc nie jest jednoznaczna. Z czym kojarzy mi się singiel? Nie lubię tego słowa gdyż tak naprawdę powinno się mówić „panna” lub „kawaler”. Niestety to słowo jest passe. Wyszło z mody. Społeczeństwo się na nie godzi. To tak jak bycie w związku niekoniecznie oznacza bycie kochanym. Żyjemy w czasach głębszych analiz ale nie potrafię zrozumieć tej wojny płci i walki o status. Status na Facebooku. W XXI Wieku chcieć być kochanym to zbrodnia. Niestety. Przyznawanie się…
Mam wrażenie, że jako kobieta jestem ideałem. Nieskalanym ideałem. Za to mężczyźni wręcz przeciwnie. Społeczeństwo stworzyło kobietę idealną, która potrafi wszystko czyli opiekuje się dziećmi, rodziną i pracuje. Następnie kobiety zrobiły z siebie ofiary. Jakie to biedne bo muszą sprztątać, pić i jeść. Jakie to biedne bo źle wyszły za mąż. Jeśli rzeczywiście trafiły na złych partnerow to niech spojrzą w lustro. Dosrzegą,że nie są idealne. Kiedy czytam memy stworzone dla kobiet to widzę wszędzie kobietę- matkę, kobieta-ofiara- matka. Kobieta, która musi pracować. Kobieta, która musi. Kobieta, która musi być jak feministki bo nie przetrwa i nie zrobi kariery. Kobiety dziś uciekają od samych siebie. Musza być takie jak inne. Szukają mężczyzn idealnych choć chyba mają świadomość, że nikt nie jest ideałem i nie będzie. Mają świadomość, że same są nieidealne. Dlaczego kobiety tak bardzo się idealizują? Za wszelką cenę chcą pokazać, że są samowystarczalne i silne. Tylko po co? Nie chcą być szczęśliwe. Chcą być takie fajne. Zawsze. By czuć się lepsze potrzebują mema na Facebooku. W tych czasach kobiety chcą zniszczyć mężczyznę. Nie potrzebują związków albo potrzebują związku do pewnych celów finansowych i prokreacji. Dzielnie głoszą fakt,że przestały być kobietami. Dlatego częst spotykam na swej drodze „męskie kobiety”,…
Jeśli jesteś niewysoki, masz konto bez szału i wygląd przeciętny to nie spodziewaj się,że jakaś kobieta się tobą zainteresuje. Wszelkie portale randkowe głoszą , że mężczyzna zaczyna się od 1,80 m. Co o tym sądzę? Sądzę, że jest to traktowanie ludzi jak przedmioty. Zamiast szukać tego co ma w głębi z czym walczy skupiamy się na wyglądzie. Jeśli kobieta/dziewzyna ma takie hierachie to lepiej z nią nawet nie rozmawiać. To poglądy pozbawione logiki. Facet ma być głupi ale umięśniony. Ma być idealny według mediów. Niestety wiele singielek skarży się jaka to ta płeć jest zła. Kobieta przecież to chodzący ideał. Kobiety wyrzuciły wszelkie frustracje do internetu. Zdrada u kobiet wygląda inazej niż u mężczyzn. Kiedy mężczyzna zdradza (To on jest zły) a kiedy kobieta zdradza to widocznie to wina faceta. Obarczanie winą przez płeć przeciwną stało się codziennościa. To mężczyzna musi być wwinny aby kobieta przestała mieć poczucie winy. Kobieta tymczasem zamiast żyć w realnym świecie marzy, że jej facet będzie z zarostem i wysoki. Kiedy czytam, że mężczyzna zaczyna się od 1, 80 pytam: Gdzie ja jestem? Kochani w tym świecie miłość się nie liczy. Liczy się by facet miał wygląd. Nieważne jakim jest człowiekiem. Ma wyglądać. Bywają także…
Żyjemy w czasach ogromnego kryzysu relacji. Nie odkryje Ameryki. Jedną z przyczyn tego kryzysu jest traktowanie człowieka jako tymczasowy produkt. Produkt, który przez jakiś czas ma spełnić twoje oczekiwania. Pojawienie się dziecka tto wejście w nowy etap. Również dziecko ma być spełnieniem naszych oczekiwań. Słyszymy wokół wciąż, że nie jesteśmy idealni.Na pytanie: czym jest miłość ludzie odpowiadają,że lepiej być samemu niż w złym związku (Od razu zakładają,że jak wejdą w związek to on będzie zły). Kiedy dwoje ludzi jest świadomych siebie i mają wystarczające poczucie wartości to stworzą związek, który przyniesie satysfakcję obu stronom. Dziecko często jest lekiem na kryzys i ludzie zamiast się rozstać wierzą,że dziecko uratuje sytuację. Skoro brakuje im komunikacji i autentycznie nadają na innych falach to trzeba w odpowiednim momencie powiedzieć STOP. Dzieci nie powinny być lekarstwem na kryzys. Dzieci powinni rodzić się z miłości. W ilu przypadkach to się zdarza? Coraz rzadziej. Bardziej są owocem pragnienia prokreacji. Wtedy związki się rozpadają. Najczęściej bo pojawia się ktoś inny lepszy. Ludzie często zamiast pracować nad sobą i widzieć wady w sobie dostrzegają je w innych. Tu ofiarą pada partner. My czujemy się lepsi i możemy rywalizować z nim, udowadniać m u porażki. Jak wygląda dobra komunikacja? Kiedy…
Nie lubię „złotych porad”. Każdy z nas najlepiej wie jak żyć. Jednak kiedy myślę o zdrowej, pełnej relacji , w której sama jestem myślę wtedy o tych zasadach: 1.Nigdy nie wchodź w relację z kimś jeśli tej osoby nie kochasz. Jeśli nie czujesz czegoś wyjątkowego do tej osoby to fakt. Czasem lepszy kosz niż bycie z kimś z rozsądku. 2. Wchodząc w relację nie myśl co inni powiedzą. Wielu ludzi wchodząc w relację kierują się poglądami innych. To zdanie ma też negatywny wyddźwięk zwłaszcza kiedy rozbija się komuś związek. Oczywiście jeśli związek jest silny i trwały a ludzie się kochają to nic tego nie pokona. 3. Nie szukaj ideału. Nie istnieje idealne życie Nie istnieje życie bez problemów. Dwie osoby muszą być wystarczająco zdolne i świadome. Nie ma i nie będzie ideałów. Warto o tym pamiętać. Kolejny partner/partnerka też nie będzie, 4. Wchodząc w relacje bądź dojrzały/a Mówiąc Kocham mów świadomie. To jest dojrzała decyzja a jeśli na całe życie to znaczy, że musi być to ktoś wyjątkowy. 5. Spełniaj i realizuj swoje cele. Spełniaj swoje cele i ambicje. Nigdy z nich nie rezygnuj! Zawsze miałam pewne zasady. Dzisiejsza kultura pozwala nam na rozstania ale o rozstaniach w kolejnych opisach.
Prawda jest taka, że świat seriali i filmów stał się światem wspólnym. Mam jednak wrażenie, ze to ludzie dążą do tego by ich świat stał się romantyczną komedią. Prawda jaka wypływa na temat relacji jest niestety bolesna. Czego nas uczą seriale? Nie uczą. To kilka punktów serialowych prawd: 1.Zdrada jest czymś codziennym, generalnie wierność się nie opłaca Dokładnie, jeśli chcesz być człowiekiem na miarę XXI wieku to zdradzaj!Rób to bo po co kochać kogoś jednego. Nieważne, że np. podjęliśmy decyzję i tak naprawdę to my mamy problem. Nieważne, ze z drugą osobą nadal będziecie żyć w tym samym świecie. Problemy będą zawsze. Problem tkwi te z w tym,że wiele osób wchodzi w relację aby przeczekać. Poczekam sobie na kogoś u boku tego kogoś. 2. Człowiek ma wartość tylko przez to co posiada Bohaterowie filmów i seriali to ludzie sukcesu. Zazwyczaj osiagneli juz swój status. Zazwyczaj też o dziwio są mentorami. Ludzie, którzy są prawnikami, lekarzami. Posiadają zawody bardzo ambitne i dobrze płatne. Oglądając bohaterów zazwyczaj im zazdrościmy choć teraz raczej lubiany jest bohater, który walczy . 3. Kryzysy w relacji wynikające z braku komunikacji najlepiej rozwiązać szukając sobie kogoś nowego. Rzadko, który serial czy film propaguje monogamię. Inaczej byłoby nudno….
Święta kojarzą się ze sprzątaniem i gotowanien. Sprzątanie i gotowanie. Też nie rozumiem dlaczego przypisujemy do tego rolę kobiece. W normalnej, zdrowej relacji każdy się dzieli obowiązkami. W normalnej, zdrowej relacji ludzie ze sobą rozmawiają i potrafią powiedzieć: Kochanie ja posprzątam to a Ty tamto. Podział ról jest mitem. Mężczyźni też potrafią opiekować się dziećmi. Mężczyźni też potrafią gotować. Też są chętni do pelnienia rzekomych ról kobiet. Święta wbrew pozorom pokazują jak bardzo chcemy być lepiej postrzegani. Porządek w domu jest bardzo dobry, Polecam nawet książkę Marie Kondo pt. „Magia Sprzątania”. Porządek jest w życiu potrzebny bo stabilizuje nasz umysł ale nie może być sensem życia. Dla wielu ludzi jest sensem życia i przez to reagują bardzo agresywnie kiedy jest bałagan. Ba lagan jest przyczyną kłótni. Moja mama często wyrzucała moje ciuchy z szafek bym zrobiła porządek. Bałagan to było zło. Waro spojrzeć na życie zdroworozsądkowo. Jeśli coś leży na ziemi a nie jest to przedmiot zbędny do naszego życia to wiedz, że nie musisz go podnosić natychmiast. Możesz zrobić to potem. Świat się nie skończy/ Tylko wy jesteście świadkami owej sytuacji. Jeśli poczujecie się lepiej to go podnieście ale to już tylko wchodzi w grę samopoczucie. Tylko my wiemy…
Trwała relacja. Brzmi pięknie bo czyż nie jest wspaniale kochać jednego człowieka? Z tego właśnie miliarda ludzi my wybieramy tą jedną osobę. Jedną osobę, której dajemy nasz czas. Dajemy naszą miłość. W dzisiejszym świecie, który boi się tej prawdziwej miłości i przekłada wszystko na kanwę zdrowego rozsądku. Wychowują nas i mowią -Po co miłość? Po co to komu? Ludzie stali się mniej wrażliwi przez to co dzieje się wokół. Może dlatego miłość to zbędne obiązenie, balast. W internecie mamy pełno porad jak żyć. Dostajemy mnóstwo tekstów motywacyjnych, których zadaniem jest nas pocieszyć. Kiedy jesteś singielką to znaczy, że nie spotkałaś tego wyjątkowego faceta (Albo żaden nie jest ciebie godzien) i mamy zwrot ku solipsyzmowi. Nasze EGO staje się ważniejsze. Nie dostrzegamy wokół fajnych facetów czy kobiet. Poza tym w tych czasach mężczyźni zeszli na dalszy plan. Światem rządzi polityka. Ona ma za zadanie zniszczyć jednych dla korzyści drugich, To walka gdzie muszą być przegrani. Dlaczego ludzie boją się wchodzić w trwałe relacje? 1.Stracili zaufanie do świata- Manipulacja mediów Czytanie o nieudanych relacjach tylko pogłębia takie myślenie. Widzisz sam brak korzyści w relacji. Po co ci osoba, ktora będzie tylko klopotem. W noralmej relacji ludzie nawet jak się kłócą to dążą…
Wchodzenie w relacje dla prokreacji wydaje się być smutnym aspektem naszego życia. Niech rozmnaża się nam gatunek ludzki! Z tego co zauważyłam mało kogo obchodzi czy owe dzieci są poczęte z miłości. Niezależnie od wiary istnieją czynniki obce temu światu takie jak miłość. Kiedy przejrzymy portale społecznościowe i liczne grupy to dojdziemy do wniosku, że kobiety myślą tylko o pieniądzach. Kiedy są samotnymi matkami do szczęścia faceta nie potrzebują. Pomagają im w tym liczne portale i poradniki typu „Jak zniszczyć faceta”.Tak wyglądają dzisiejsze relacje. Kiedyś „samotna matka” była kojarzona jako ofiara. Biedna.Zostawił ją z dzieckiem. Dziś to kobiety, które są na tyle cwane iż wiedzą, że facet to tylko narzędzie do spłodzenia dzieci. Żeby było ciekawie nikt nie sprawdza jakimi są matkami bo przecież to jasne, że są idealne, no nie. Hołd dla narcystycznych matek w internecie jest dany wszędzie. Jak czytam to odnoszę wrażenie, że po tym świecie chodzą tylko idealne matki. Mężczyzna ma być bankomatem bo przecież wychowanie dzieci to ciężka praca i nie można łączyć tego z pracą. Prawo jest po stronie kobiet a one mimo to narzekają. Wiadomo, że pewne zachowania mają swoje przyczyny. Dla mnie to nie jest usprawiedliwienie. Po pierwsze nikt nikogo nie zmusza…
Bardzo kocham taniec. Kiedy kobieta może poruszać swoim ciałem i poznać jego świadomość to czuje się lepiej. Opole to jedno z miast gdzie taniec belly dance jest bardzo znany. Dlaczego akurat to? Próbowałam już wielu innych form. Także Pole Dance ale belly dance ma w sobie coś wyjątkowego. Serdecznie polecam każdej kobiecie. Taniec brzucha inaczej raqs-sharqi czyli taniec arabski jest to sztuka tańca pochodząca z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej. Nie jest to taniec formalny jak taniec towarzyski. W tańcu wykorzystuje się różnorodne rekwizyty takie jak chusty itp. Najważniejsze jest opanowanie kilku podstawowych ruchów. Najważniejsze jest izolowanie poszczególnych części ciała i partii mięśni. Jest to taniec bardzo rozwojowy i zmienny. Nazwa „taniec brzucha” nie jest nazwą oryginalną. W krajach arabskich taniec ten nazywa się „raqs sharqi”, co można przetłumaczyć jako „taniec wschodni”, „taniec orientalny” lub „raqs al-hizzi”. Nazywany bywa także tańcem orientalnym, co niektórzy mylnie odbierają jako określenie tańca wszystkich regionów Orientu, np. Indii i Chin, z którymi nie ma nic wspólnego. Bardzo polecam taniec i ruch. Sprawiają,że nabieramy świadomości ciała i pewnej dojrzałości. Układa to też naszą psychikę. Czujemy się lepiej. Mamy lepszą energię. Oczywiście trzeba się zmotywować. Życie to lekcja motywacji. Wiary w każdy dzień. Tego uczy nas…