Singielek jest pełno. Pięknie głoszą, że samotność jest spoko , lepsza niż bycie w toksycznym związku. Czym w ich mniemaniu jest toksyczny związek? One są przecież świete i co najważniejsze nie są toksyczne. Jak już wspominałam kobiety mają w głowie syndrom. Chorobę, której nie da się nazwać. Jest to choroba „bycia ofiarą”. Trzeba być ofiarą aby mieć jakąś wartość. Jeśli jesteś nieatrakcyjna musisz sobie to jakoś uzasadnić. Zwalanie winy na facetów jest wręcz idealne. Odrzuciła zaloty potencjalnych kandydatów. Dlaczego? Przecież ona jest pępkiem świata Ona jest cudem więc nie może być z byle kim Ja osobiście głosiłam feministyczne farmazony dlatego bo byłam sama i nieszczęśliwa. Czułam się brzydka i pytałam co ze mną nie tak. Wtedy te feministyczne głosy ratowały mnie. Najgorsze w tym jest, że nie widziałam winy w sobie. Kobiety to istoty, które nie widzą winy w sobie. System nauczył je, że mają być ofiarami bo tylko tak mogą coś osiągnąć. Już samo mówienie o samotności świadczy, że ta osoba jest w depresji, lekkiej frustracji. Chce udowodnić światu, że tak nie jest. Olga Bończyk nie pasuje do tego przykładu gdyż jest rozwódką. Nie wiadomo dlaczego. Znów mamy cudowny obraz pseudowyzwolonej kobiety. https://www.pomponik.pl/plotki/news-olga-bonczyk-niczego-nie-zaluje,nId,4702367,nPack,2?fbclid=IwAR3B8ZURsQRhtkczGymgm4gwYNpQm4cpiVT53H76h2SkciITmtFFU5N99yg#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome Rozwód dziś to dobry biznes zwłaszcza…
Miłość w XXI wieku stała się produktem marketingowym. Znajdziemy w tej kwestii dużo sprzecznych zdań. Żyjemy w czasach kiedy każdy z nas uważa, że ma rację. Często ludzie tworzą związki by mieć rację. Są też zbyt dumni. Wielu ludzi nie potrafi tworzyć zdrowych relacje. Być może nie zostanę sławną pisarką bo by być trzeba głosić poglądy feministyczne a te pośrodku są złe. Wszędzie ludzie chcą mieć rację. Twoja racja i duma jest ważniejsza od miłości i uczuć. Niewielu ludzi potrafi nazwać to co czują. Nie myślą o uczuciach a i tak wchodzą w związki. Na pewno najtrudniej dążyć do życia w zzgodzie ze sobą. Ostatnio pisałam z moją znajomą, która jak się okazało jest w ciąży po raz drugi. Kiedyś przyjaźniłyśmy się w dzieciństwie, nasi rodzice nadal to robią a my we trójkę żyjemy obecnie na innych planetach a przecież mamy te same pragnienia, życzzenia. Smutne było to, że zablokowała mnie. Akurat mogła mieć oto żal ale dopiero to zwróciło jej uwagę. Nigdy nie zapytała „Co u mnie”?. Zawsze czuła się lepsza. I to jet przykre bardzo. W swoim info na massengrze napisała, że ona chce się pochwalic sama bo takie jej prawo. Chodzi mi tu o kontekst pochwalenia się…
„Ofiara” to kolejne nadużywane politycznie slowo. Dlaczego? to słowo nad, którego stwierdzeniem nikt się już nie zastanawia. Po prostu każdy jest ofiarą. Tylko w tym kraju są lepsze i gorsze ofiary. Sumienie? W XXI wieku coś takigo nie istnieje. Czym w ogóle jest ofiara? Ofiara to jest słowo,którego etymologia kryje się w religii. Martwe zwierzę było symbolem modlitwy i intencji. Wobec tego ofiara to coś co ma służyć jakiejś intencji. Ofiara – podstawowa, obok modlitwy, forma kultu religijnego[1], występująca we wszystkich religiach, począwszy od pierwotnych do najbardziej rozwiniętych. Polega na składaniu darów bóstwu. Często łączona z ucztą religijną. Kim dziś są ofiary? Kobiety, Afroamerykanie, Homoseksualiści i inni. Osobiście nie mam nic przeciw homoseksualistom ale nie temu służy portal annlove. Dlaczego oni popierają kobiety? Bo czują się podobnymi ofiarami. Gdyby system nie był szkodliwy dla nich to zapewnenie mieliby potrzeby utożsamiać się z kobietami. Tylko, że w tym systemie czują się wraz z nimi ofiarami. Poza tym w świecie marketingu by być utożsamianym z byciem lubianym musisz popierać innych pokrzywdzonych. Wtedy masz wizerunek człowieka dobrego. Taki wizerunek dobrze się sprzedaje tak jak walka o prawa pokrzywdzonych. Tylko kto w tym systemie jest prawdziwą ofiarą? W Polsce dzieci są ofiarami systemu. Są ofiarami haseł, że dzieci w…
Jak to wygląda w polskim prawie? Opieka naprzemienna? Otóż sposób jest bardzo prosty. Sądy przyznają opiekę i alimenty jednocześnie. Znam jednak taki pozytywny przypadek gdzie kobieta sama uznała, że nie będzie pobierać alimentów. Tylko dzięki jej decyzji mają prawdziwą opiekę naprzemienną. Bo sądy takowej nie uznają. Ale fakt jest taki, że mieszkają obok siebie. W Polsce prawdą jest, że kobieta może wyprowadzić się gdzie chce. Pojawienie się Druku 63 Senat budzi wiele kontrowersji. Polska jak zwykle nadal jest w tyle. Sądy w tej kwestii są za bardzo schematyczne. Wypadałoby system zmieniać od psychologów. W obecnym systemie każdy może zostać psychologiem. Szkód wyrządzonych przez pseudopsychologów nie zliczę. Jak nie wiadomo o co chodzi to zawsze chodzi o pieniądze. Pieniądze, które są źródłem przetrwania. Jeśli odbierze się alimenty to kobiety zbiednieją. Przykład z życia, mojego otoczenia. Wychowanie dziecka stało się polityką. Dziecko w czasie rozwodu to po prostu produkt, któremu obcy ludzie urządzają życie i świat. Jak to można zmienić? Zmniejszyć ilość psychologów, wprowadzić odpowiednich ludzi. Niech będzie to garstka kompetentych ludzi. Wprowadzić w życie Druk 63 Senat. Sprawdzić by ludzie się najpierw porozumieli. Szukać dobrego rozwiązania dla obu stron aby zarówno ojciec był zadowolony i matka a przede wszystkim aby dziecko…
„Wysokie Obcasy”” jako pierwsze wspomniały o tajemniczym już nie tajemniczym dokumencie. https://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/7,163229,26086284,kraj-matki-polki-wiezienie-dla-kobiet-za-probe-ochrony-dzieci.html?fbclid=IwAR3riqF1k00Q6tMEwtSVbudhdpb5pv-dpTIrS8hYnlCLItXUy-W6G01dO2c Oczywiście w WO nie spodziewajmy się pozytywnych reakcji. Plusem jest to,że o tym zaczyna się pisać. Czyli ktoś to zauważył i zaczyna się bać. Priorytetowe orzekanie opieki naprzemiennej przez sądy rodzinne, kara dwóch lat więzienia dla rodzica utrudniającego kontakty z drugim rodzicem i 12 lat pozbawienia wolności, jeśli drugi rodzic – w następstwie przemocy alienacji ( W artykule użyto sformułowania tzw. alienacji)- targnie się na swoje życie. To podstawowe założenia senackiego druku 63, który zakłada nowelizację kodeksu rodzinnego i opiekuńczego oraz kodeksu karnego. Organizacje kobiece projekt określają jako skandaliczny i nie mają wątpliwości: to narzędzie represji wobec kobiet. CYTAT Z ARTYKUŁU WO Kontrowersje są takie, że myślenie większości kobiet to: Dziecko jest moją własnością Należą mi się pieniądze bo mi się należą Ojciec dziecka zawsze jest winny To ja jestem ofiarą Robię to dla dobra dziecka W Polsce nie istnieje Opieka Naprzemienna choć w książce ROZWOD PO POLSKU znajdziemy wzmiankę. Mamy klienta, który od dziesięciu lat płaci wysokie alimenty i widział swioje dziecko może trzy razy. Widzenia są organizowane w towarzystwie matki. Ile lat ma dziecko? Dziesięć Czyli może już samo spotkać się z ojcem? Myśli pani, że…
Ostatnio zauważyłam, że platforma Netflix i inne karmią się historiami, które rozpoczynają się nowym życiem w swoim mieście. Urodziłam się w Kędzierzynie-Koźlu i jakoś nigdy nie chciałam tam mieszkać. Nie darzę specjalną sympatią tego miasta do dziś do czego lepiej się nie przyznawać. Kocham jeździć po świecie ale nigdy nie udało mi się dostać pracy za granicą. Bardzo często powracałam z Wrocławia, Belgii i kilku nieudanych wypraw. Życie na wsi stało się luksusem. Życie w mieście nie jest już modne. Ludzie szukają spokoju i miłości. Żyjąc w mieście ludzie uciekają też na wieś albo kiedy spędzają urlopy. Prawda jest taka, że do przeprowadzki mamy dwie motywacje: Miłość i Praca. Powroty do rodzinnych miejsc zawsze kojarzyły się mi z porażką. Może życie to taka lekcja. Cały czas szukamy. Ja jestem osobą bardzo ambitną. Życie na wsi kojarzy się z brakiem stresu. A miasto zze stresem dlatego w mieście jest tyle miejsc relaksacyjnych. Miłość jest romantyczna. A małe miasteczko czy wieś to miejsca gdzie ludzie mają inne spojrzenie na życie. Ludzie w amerykańskich filmach, serialach zazwyczaj uciekają. Z czasem tam gdzie uciekają znajdują miejsce. W realiach nie jest tak pięknie ale na pewno spotkanie ukochanej osoby jest dla nas motywacją. Każdy z…
Drodzy ojcowie na początku chcę wam życzyć aby wasze dzieci rodziły się z miłości. Warto przyjrzeć się roli ojca w dzisiejszych czasach. Czasach bez sentymentu. Kim jest dziś ojciec? Jaka jest jego rola? Bez wątpienia jest kimś kto stwarza rodzinie żyjąc w zgodzie ze swoją drugą połówkę. Nie ma większego daru dla dziecka niż miłość rodziców ale hello to XXI wiek. Powstaje jedno duże pytanie? Czy można być ojcem w Polsce? Warto pamiętać, że nie ma idealnych ludzi. Zapominają o tym kobiety, które wierzą,że są idealne i doskonałe i zawsze mają rację. Propagują ideę świata bez mężczyzn. Wtedy okazałoby się,że nie byłoby tak słodko. W żadnym kraju ojcowie nie są tak dyskryminowani. Polska reklamuje się jako prorodzinny kraj tylko gdzie? fot. PIXIBAY Kobiety uważają, że są silne ale ja wam powiem, że ojcowie muszą być silni aby znosić choryy system. System , który odbiera im prawo do bycia ojcem. W jakich sytuacjach sąd orzeka miejsce dzieci przy ojcu? Po prostu wtedy , gdy dojdzie do wniosku, że ojciec zapewni dzieciom lepszą opiekę i lepsze warunki bytowe. W przypadku dzieci młodszych-gdy matka cierpi na zaburzenia psychiczne lub jest uzależniona. W przyypadku dzieci starszych sąd bada kompetencje wychowawcze obojgu rodziców, ale daje…
Magiczne słowo alimenty. W tym kraju wrecz hołubione. Alimenty pięknie łączą się z przemocą. Kiedy kobieta wrabia mężczyznę to ma gwarancję,że on po rozstaniu zostanie jej niewolnikiem. Musi płacić. Znowu mamy walkę o władzę, Robienie z siebie ofiary naprawdę się opłaca. Alimenty się po prostu należą jak głosi słynne hasło. Poszukajmy definicji alimentów. WIKIPEDIA Alimenty (z łac. alimentum, pokarm, od alere, karmić, żywić) – regularne, obligatoryjne świadczenia na rzecz osób fizycznych, do których zobowiązywane są inne osoby fizyczne. Obowiązek alimentacyjny może wynikać z: pokrewieństwa powinowactwa małżeństwa. Obowiązek alimentacyjny obciąża zstępnych (dzieci, wnuki) przed wstępnymi (rodzicami, dziadkami), wstępnych przed rodzeństwem, ale równocześnie krewnych bliższych stopniem przed dalszymi. Krewnych w tym samym stopniu obciąża obowiązek alimentacyjny w częściach odpowiadających ich możliwościom zarobkowym i majątkowym. Krewni w linii prostej (to znaczy rodzice, dziadkowie, dzieci oraz rodzeństwo) zobowiązani są do wzajemnej alimentacji, jeżeli osoba do tego uprawniona znajduje się w potrzebie. Zakres tego obowiązku kształtuje się różnie i obejmuje on środki niezbędne do zaspokojenia usprawiedliwionych potrzeb życiowych (w przypadku dziecka także środków wychowania i wykształcenia). Przy ustalaniu zakresu alimentów należy brać pod uwagę zarówno potrzeby uprawnionego, jak i możliwości zobowiązanego. W debacie publicznej dotyczącej alimentów zwraca się uwagę na ich podobieństwo do opłat za pobyt w domu pomocy społecznej. Gdy osoba umieszczona tam nie jest w stanie…
Wiele słyszałam w swoim życiu historii miłosnych, sama też doświadczam właśnie najpięknieszej historii. Słyszałam od wielu ludzi, że czekają na „to coś”. Czym jest owe „to coś”? W skrócie po prostu dostajemy strzala amora i wtedy po prostu to się dzieje. Dlatego tak bardzo kochamy komedie romantyczne dlatego, że ich głównym celem jest skupienie się właśnie na tej strzale, tej magicznej chwili kiedy dwoje ludzi po prostu wie, że coś z tego będzie. Problem w tym, że wielu singli mówi po wielu spotkaniach z wieloma ludźmi, że są sami bo nie doświadczyli światła miłości. Wiele osób wchodzi w związki dla prokreacji i wtedy spada na nich „to coś”. Mniej szkodliwe jest czekanie na to coś w samotności niż odszukiwanie kogoś i życie z nim w imię rozsądku i prokreacji. Ludzkość nie potrafi nazwać dokładnie tego czegoś. Używamy słowa magia, niesamowitość, namiętność. Coś czego nie przeżyliśmy przy poprzednim partnerze czy partnerce. Czasem rzeczywiście warto czekać dłużej na to coś. Tylko to coś totak naprawdę dla każdego coś innego. Zawsze jest wyjątkowe bo miłość między dwojgiem ludzi jest wyjątkowa. Czyni nas lepszymi i piękniejszymi. Kiedy kocham i jestem kochana czuję się lepszym człowiekiem. Czuję,że żyję, dosłownie. Robię rzeczy, które chciałam ale zawsze…
Większości bajki przedstawiają macochę (Nie lubię tego słowoi szukam wciąż zastepnika.) jako sfrustrowaną i okropną osobę, która szuka zemsty na swojej pasierbicy. Oczywiście tem stereotyp jest bardzo krzywdzący w XXI wieku. W czasach kiedy związki się rozpadają. fot.PIXIBAY „Krolewna Śnieżka” otrzymuje od swojej macochy zatrute jabłko bo ta jest od niej piękniejsza. Dlatego owa macocha jest symbolem zazdrosci i nienawiści w dodatku do kogoś kto według lustra jest od niej ladniejszy. Do samej bajki można mieć sporo zastrzeżeń. Jednak nadal to tylko bajka. W polsce, krainie samotnych matek nikt nie nazwie macochy drugą mamą ani matką zasępczą. W tym kraju liczy się tylko matka genetyczna. Tak, sama jestem macochą. Nigdy nie było to dla mnie proste. Chcemy mieć kolejne dzieci ale dzieci partnera kocham. Trudno zrozumieć tę rzeczywistość. Jednak bez wątpienia rola „matki nr. 2” jest zapewne trudna. Zawsze się mówi,że dzieci wychowuje wioska.Zgadzam się z tym. Żyjemy w czasach kultu singla i kultu samotnych matek. Jrest ogromny kult życia z zasiłków. Niestety. Obecnie trwa koronawirus. Świat idzie ku nowemu. Moze dostrzeżemy, że wszechobecny kult po prostu nie ma sensu. Kolejny wpis będzie o kulcie samotnych matek w Polsce. O tym,że świat nie jest tylko czarno-biały powinniśmy wiedzieć. Podobnie jak…