Powrót do rodzinnego miasteczka- Znamy filmowy motyw ale czy realny w życiu?

Ostatnio zauważyłam, że platforma Netflix i inne karmią się historiami, które rozpoczynają się nowym życiem w swoim mieście. Urodziłam się w Kędzierzynie-Koźlu i jakoś nigdy nie chciałam tam mieszkać. Nie darzę specjalną sympatią tego miasta do dziś do czego lepiej się nie przyznawać. Kocham jeździć po świecie ale nigdy nie udało mi się dostać pracy za granicą. Bardzo często powracałam z Wrocławia, Belgii i kilku nieudanych wypraw.

Życie na wsi stało się luksusem. Życie w mieście nie jest już modne. Ludzie szukają spokoju i miłości. Żyjąc w mieście ludzie uciekają też na wieś albo kiedy spędzają urlopy. Prawda jest taka, że do przeprowadzki mamy dwie motywacje: Miłość i Praca. Powroty do rodzinnych miejsc zawsze kojarzyły się mi z porażką. Może życie to taka lekcja. Cały czas szukamy. Ja jestem osobą bardzo ambitną.

Życie na wsi kojarzy się z brakiem stresu. A miasto zze stresem dlatego w mieście jest tyle miejsc relaksacyjnych. Miłość jest romantyczna. A małe miasteczko czy wieś to miejsca gdzie ludzie mają inne spojrzenie na życie. Ludzie w amerykańskich filmach, serialach zazwyczaj uciekają. Z czasem tam gdzie uciekają znajdują miejsce. W realiach nie jest tak pięknie ale na pewno spotkanie ukochanej osoby jest dla nas motywacją. Każdy z nas ma swoją drogę.

Kroczymy nią nieustannie a pragniemy być kochani. Kochani i ważni. Kiedy mamy bliskich, których kochamy to jesteśmy zwycięzcami.

Reklamy

Dodaj komentarz