O tej komedii romantycznej słyszałam już dawno. Recenzje były w miarę pozytywne. W końcu postanowiłam obejrzeć. Komedie romantyczne to w końcu mój target. Nasi bohaterowie to Beatrice i Benjamin. Poznają się w piekarni. Kiedy to Bea chce po prostu siku. Tak to ich pierwsze spotkanie. Umawiają się na randkę, ach jak to pięknie wygląda. Idealny początek. Oczywiście coś musi pójść nie tak. Miłość w amerykańskich komediach romantycznych traktowana jest z przymrużeniem oka. Rzadko kiedy bohaterka jest zakompleksioną cierpiętnicą. Oglądając „Tylko nie TY” przypomniała mi się moja ukochana komedia z Sandrą Bullock i Ryan Reynoldsem pt. „Narzeczony mimo woli”. Czuć inspirację. Jednak Bea i Ben to typowi Amerykanie. Okazuje się, że idą na to samo wesele, które odbywa się w Australii. Siostra Bei jest lesbijką. Zakochuje się w Claudii, która jest siostrą przyjaciela Bena. Oczywiście mamy od razu intrygę całej rodziny. Każdy chce by Bea w końcu sobie kogoś znalazła po rozstaniu a Ben to oczywiście ideał. Nasi bohaterowie nie mają ogólnie zmartwień finansowych. Mają dobre prace i przyjaciół więc jedyne co im pozostaje to zakochać się w sobie. Czy jest śmiesznie? Jest czasem absurdalnie. Scenka kiedy Benowi wchodzi pająk w jaja. No i jak wiemy największe amerykańskie miłości zaczynają się…
Kościół i Seks to dwa największe problemy społeczne. Żyjemy w czasach kiedy kobieta walczy z byciem dobrą, poczciwą żoną i matką a pragnieniami seksualnymi. Jest to temat bezpieczny i zawsze na czasie. Pierwszy zarzut to okładka. Można tu było postarać się bardziej zważywszy na wciągający tytuł. Niestety grafika nie powala ale wiadomo najważniejsza jest treść. Na co zwraca uwagę autorka? Jest słuchaczką problemów kobiet i bardzo dobrze rozumie ich postawy. Widzi blokady, które w naszych głowach stosuje Kościół. Masz być grzeczna i czekać na tego jedynego księcia z bajki, katuj się z facetem nawet jak jesteś nieszczęśliwa. Blokady kobiet sprawiają, że żyją one zdominowane przez mężczyzn, których pragnienia seksualne są ważniejsze od pragnień kobiet. Podoba mi się, że autorka zwraca uwagę na to staromodne myślenie, że kobieta nie może czuć przyjemności seksualnej. Pamiętam jak poznałam kiedyś pewnego poetę, byłam pełnoletnia. Poszliśmy do jego domu a ja potem byłam naga i spięta jak kamień. Właśnie wtedy walczyły w mojej głowie poglądy, że muszę być grzeczną dziewczynką bo Bóg mnie nie pokocha. Nawet jeśli czułam się miło w towarzystwie tego faceta to jednak blokada ciała wygrała. Byłam przerażonym dzieckiem, które chce tego próbować ale też bardzo się boi dotyku i boi się…
Praca opiekunki to nie jest high life nawet jak ma warunki jakie powina czyli pokój, łazienkę, Internet i ew co jeść. No i czas wolny. Można powiedzieć,że ja tak miałam ale nie było słodko. Chciałabym jednak napisać, że kiedy się tam jest rozumie się wtedy co się ma. Można narzekać na nasz kraj bo jest jaki jest. Zawsze marzyłam by mieszkać za granicą i dalej to we mnie jest jednak teraz patrzę na to nieco dojrzalej. Niemcy, ten lepszy świat a jednak czułam się tak bardzo źle. Czułam, że jestem tam nikim bo robię zajęcia codzienne czyli sprzątam, gotuję i dbam by babcia, którą się opiekowałam dobrze się czuła. Moje opowiadanie NAUKA PŁYWANIA jest napisane lata temu a jednak opisuje te czasy, teraźniejszość. Praca fizyczna i domowa jest NAJWAŻNIEJSZA. Teraz piszę „Naukę Pływania 2” o pracy opiekunki właśnie. Podczas pobytu mojego w DE napisał do mnie Dycki oraz przysłano mi papierowy numer z moim esejem „PISARKA W ŚWIECIE AI” . Oczywiście wielu z was go nie przeczyta…No bo po co? Po co czytać przemyślenia Anny Czyrskiej skoro życie jest ciekawsze a ona na pewno pisze głupoty. Czy tak nie jest? Powróciłam i czekały na mnie też kosmetyki, które zrecenzuję także…
Ja, dostałam się do Liceum bo cytowałam Platona. Tak moi kochani, by być szczęślowym nie trzeba ukończyć szkoły. Kochani czym w ogóle jest szkoła? Miejscem gdzie w teorii uczymy się być dorosłymi. Czym dla mnie była? Szkoła dla mnie zawsze byla miejscem stresu. Często wspominam, że traktowano mnie jak kogoś „gorszego sortu”. Rozumiem czemu wielu ludzi dzięki szkole ma depresję. Tak naprawdę w Liceum założyłam gazetkę szkolną o nazwie „Cegła”. Pomysł był naprawdę super ale w tym Liceum i tak mnie nie akceptowano. Mimo moich działalności poza szkołą i pisaniu niestety. Tak, wmawiano mi, że wśród cudownych , genialnych uczniów jestem do niczego. Podobnie jest z naszymi bohaterami. Mamy tu nauczyciela o specyficznym imieniu i nazwisku Jan Sienkiewicz, nie Henryk. Jest to pisarz, którego książka się nie sprzedaje. Taki sobie empatyczny, mający problemy. Ach Ci pisarze i poeci. I tylko on postanawia uczyć klasę 2b, klasę już takich „skończonych” uczniów. Liceum im. Stanisława Barei to brzmi dumnie. Nasz „”Dante” jest ojcem alkoholika, który lubił czytać ksiązki. Jednak klasa 2b to klasa dzieci z zaburzeniami i z uzależnieniami. „dante” jako rasowy bad boy sprawia, że kocha się w nim Anita ale jest też Nel. Czyjemy trochę klimaciki „Belfra”. Musi być wątek…
Joanna Krupa i Ewa Chodakowska- Gwiazdy współczesnej telewizji. Każde gwiazdy potrzebują jupiterow. Dlaczego? Populatność trzeba nakręcać a najlepiej nakręca się kiedy chodzi się do cudzych domow. Wówczas owi ludzie mogą szpanować przed znajomymi: Była u mnie ECH i JK , popatrz. Do końca nie jest dla mnie zrozumiale założenie programu. Ma ratować pary otyłe i w kryzyysie małżeńskim, mają zmieścić się w swój ślubny strój. I co? W pierwszym programie mamy nawet spoko parę , po prostu sobie rodzinka, która chce schudnąć. Za to drugi odcinek. Monika i Patryk. Kobieta, ktora zdradziła swojego męża i ojca dzieci , typowego grzecznego misia. Kochający i potulny miś w oczach kobiety niestety jest zbyt grzeczny. Niestety mam podobnie jak Monika i mogę w tej kwestii ją zrozumieć. Zdradzila męża,nie wyszlo jej i wróciła do niego. Zaznacza, że nie miała się gdzie podziać. Marzyła aby odwiedziłia ją Ewa i Joanna. Potem zapraszasz gości na imprezę i chwalisz się kto cię odwiedził. To taka „rozrywka dla bogatych” bo takie osoby biorące udział muszą spełniać pewne kryteria: mieć duży dom, warunki by ugościć gwiazdy. To już mnie trochę odtrąca od tego programu. Program ma być reklamą dla Asi i Ewy. Jest to nic innego jak czysty…
Jakub Rzeźniaczek jest piłkarzem. Jego wizerunek jest niestety nieco inny niż wizerunek Roberta Lewandowskiego , szczęśliwego męża i ojca. Oczywiście będąc piłkarzem nadal tworzysz WIZERUNEK. W każdym zawodzie liczy się WIZERUNEK ale niekoniecznie szczerość. Bez wątpienia Jakub niszczy wizerunek ojców walczących o prawa do bycia ojcami. Chociaż niestety ojcowie też stosują strategie obnażania najgorszych cech swoich byłych żon, oczywiście one też robią podobnie. Nikomu a na pewno nie dziecku nie przynosi to korzyści. Problemem nie jest o tyle walka o dziecie ile brak zdolności KOMUNIKACJI z obu stron. Ten temat szerzej poruszę w innych artykułach i wypowiedziach. Skupmy się więc na znanym piłkarzu. Bycie osobą publiczną nie jest proste zwłaszcza kiedy kobiety traktuje się jak przedmioty. Można powiedzieć, że mimo wszystko wielu mężczyzn poniekąd zazdrości mu odwagi bo niczym Michał Wiśniewski jest ojcem wielu dzieci z tą różnicą ,że Michał kocha swoje dzieci i dba o kontakt z nimi. Jeśli chodzi o urodę Rzeźniaczka to zdecydowanie nie mój type. Jakby mi się podobał zaznaczyłabym to bez wahania. Ma ładne oczy, poza tym wygląda całkiem pospolicie i niewinnie. Znalazł on sobie bowiem kolejną żonę, zakładam, że każda jego wybranka wierzy, że będzie tą jedną i jedyną. Takie myślenie jest bardzo złudne….
Nie ma nic gorszego niż być singielką. Jednocześnie bycie singielką jest pewnym rodzajem zwycięstwa bo nadal nie chodzi za Tobą niczym ślimak przeszłość. Nie masz rozwodu, nie wychowujesz dzieci i jesteś wolna. Już poruszano ten temat w telewizji. Norwegoa zrobiła serial pt. FACET NA ŚWIęTA z kolei Włosi zatytulowali NIENAWIDZĘ ŚWIĄT. Moim zdaniem włosi zrobili to nieco lepiej choć oba pokazują komercyjność świąt i to, że nasze singielki chcą się zakochać. Można powiedzieć, że są to te same seriale tylko bohaterki żyją w innym klimacie. Obie pracują w szpitalu więc jest to po prostu inna wersja tej samej serii. Nie wiadomo kto był pierwszy ale zdecydowanie Norwegia. Gianna i Johanna oklamują rodzinę, że mają faceta i przyprowadzą go. W serialu mamy oczywiście rodzinę o tradycyjnych zasadach, która nie akceptuje faktu, że córka nie ma nikogo. W takich serialach mamy mnóstwo stereotypów. Te typowo pokazane randki z facetami, ktorych jedno złe zachowanie dyskwalifikuje ich w oczach bohaterki. W takich serialach mężczyźni także wysyłają liściki z kwiatami i przeprosinami. Ja nigdy nie spotkałam takiego faceta. No i zdarza się cała masa „wolnych” facetów więc nasze bohaterki wychodzą na „wymagające”. Ja jako singielka zawsze czułam się w święta bardzo źle. Moje życie jest…
Szukanie pracy w Polsce to wielka przygoda. Zwłaszcza kiedy w teorii nie masz za coś żyć ale jakimś cudem masz adres. By zapisać się nie możesz być bezdomnym. Żadnego potencjalnego pracodawcy nie obchodzi z czego żyjesz. Pani z urzędu też się nie dziwi bo w końcu jej jedybym zadaniem jest znalezienie mi pracy. Całe życie chciałam żyć na swoich warunkach. Decydować o sobie. Co robili inni wyznając złotą zasadę” Weź znajdź etacik i rób potem co chcesz”. Społeczeństwo widzi we mnie nieroba i pasożyta niezdolnego do założenia swojej rodziny. Mieszkałam w ciasnym miasteczku Baborów choć cały czas marzę o normalności jaką widzę u znajomych. W miarę normalności, stałej wypłacie i poczuciu bezpieczeństwa ale to w końcu Polska. Swego czasu pomagalam wielu ludziom, chciałam ich reklamować a oni nie uznawali mojej pracy za pracę deklarując, że w sumie robię to dla przyjemności. Typowy argument biznesmena, że w końcu to ja reklamuje się nim a raczej jego łaską. Wychowano mnie też w filozofii „ najpierw studiuj potem pracuj”. Po studiach zaczęłam więc pracę nieco niezgodną z moim sumieniem. To Polska więc bierz! Pracowałam tam, tylko nie przepracowałam tam 1 roku więc no cóż. Skreśla mnie to z bycia człowiekiem mimo, że to…
Czym jest poczucie wartości? Kiedy zapytam ludzi będą mieć pełno odpowiedzi podobnie jakby zapytać ich kim jest dla nich Bóg. Poczucie wartości jest czymś nad czym pracujemy do dziecka. Dzięki poczuciu własnej wartości uczymy się budować relacje, także te wokół nas. Nie ma tak, że każdy ma zawsze stu procentowe poczucie wartości bo bardzo łatwo je zniszczyć. Nasze niepowodzenia od początku burzą nasze poczucie wartości: Obwiniamy siebie za źle podjęte decyzje, za to, że mogliśmy zrobić coś lepiej. Obwiniamy się , że nasi bliscy nie byli nie są tacy jakbyśmy chcieli. Bez wątpienia dobrze jest mieć mimo wszystko dobre poczucie wartości , takie żeby nie mieć do siebie żalu. Ciężko patrzy się w lustro i widzi: „Ja Anna zasługuję na to co najlepsze”. Wtedy pojawiają się pytania typu a dlaczego ja? Czy to nie egoistyczne myśleć tylko o swoim szczęściu. Niezmiennie pragniemy tego samego: Finansowej wolności, niezależności, milości. Zawsze nam mowią, że bądź sobą. Czasami kiedy jesteś sobą ludzie nie muszą przecież ciebie akceptować. Każdy nam mówi „Uwierz w siebie bo nik tego za ciebie nie zrobi”. Myśl pozytywnie, czyli nie dostrzegaj tej rzeczywistości. Droga do poczucia własnej wartości jest trudna. Na studiach mowiono mi, że tylko dwie osoby z…
Czy Tinder jest zły? – Nie, to ludzie są beznadziejni. W naszej kulturze mężczyźni boją się kobiet. Kobiety wyznaczają kierunki. Upośledzenie- Ludzkość nie lubi tego słowa. Bycie upośledzonym na negatywny wydźwięk i kojarzy się z niepełnosprawnością. Upośledzenie umysłowe (niepełnosprawność intelektualna) to zaburzenie rozwojowe, które objawia się znacznym obniżeniem funkcji intelektualnych. Wiąże się z trudnościami w nauce, porozumiewaniu się, wykonywaniu prostych czynności dnia codziennego, zyskiwaniu kompetencji społecznych. Choć upośledzenia umysłowego nie da się w pełni wyleczyć, wdrożenie na wczesnym etapie rozwoju dziecka odpowiednich technik terapeutycznych może pomóc mu w późniejszym osiągnięciu samodzielności. Jakbym zdefiniowała upośledzenie w relacjach? Upośledzenie w relacjach to zaburzenie, które nie pozwala budować więzi z ludźmi, rozmawiać o swoich uczuciach i nazywać je. Upośledzenie zazwyczaj powoduje lęki w kontaktac i dotyczy także osób homoseksualnych. Upośledzenie można podzielić na: Osoby bardzo upośledzedzone w relacjach, które nie potrafią akceptować siebie w świecie (syndrom doktora Tomasza) , w życiu danej osoby. Wciąż szukają nowych doznań. Jedna osoba nie jest w stanie spełnić ich oczekiwań. Nazwałam to syndromem doktora Tomasza , który jest bohaterem powieści Milana Kundery pt. „Nieznośna lekkość bytu”. Bohater wypiera się także roli męża i ojca.. Osoby upośledzone życiowo szukające „matki”lub „ojca” – Są to osoby, które nie są…