Wojtek i Kamil nie studiowali. Jeden był żonaty, drugi hulał jak „wolny ptak”. Prawo wyboru. Minął kolejny dzień w pracy. Wracał do roboty dwoma autobusami, nie stać go było na prawo jazdy ani na samochód. Na basenie zarabiał tyle, żeby przetrwać, ale to było zajęcie tymczasowe. Był marzycielem. I tu z ryżową szczotką czuł się nieco jak ofiara systemu. Jednak nie komentował tego, Bóg mu wszystko wynagrodzi. Takie było jego tu i teraz. I nie tylko jego. Kim są ludzie? Bohaterami spektaklu zwanego życiem. Przyszedł kolejny dzień. Dziś miał wolne, czuł w sobie smród chloru, dezynfekcji. Sam miał ochotę wydezynfekować ten świat. Gdyby tak można było wypolerować ludzi, uczynić z nich kryształy. Zabawa w Jezusa jest nie na miejscu i nadal nie jest zabawą. A z Jezusa nie można się śmiać. Jezus to „ja idealne” wielu ludzi, którzy z lęku przed śmiercią nazywają się ateistami. Mieszkał w małym, uniwersyteckim miasteczku. W Opolu. Opole było miasteczkiem, w którym mieszkali ludzie znani, cenili Opole za to, że jest małe. On był niewysokim blondynem, aktywnym studentem, który nie chciał znać swoich życiowych celów. Opole było miejscem, gdzie uzupełniał swoje studia. On prosty chłopak ze Śląska był typem humanisty. Czasem za bardzo miał głowę…
Zaczyna się niewinnie, błogo. Mama powtarzała, że męż-czyźni nie lubią mądrych kobiet, nie lubią kiedy kobieta jest mądrzejsza od nich. Zaczyna się wirtualnie. Wirtualne życie? Topodobno też życie jednak nie pozwala nam zapomnieć o tym: Kim jesteśmy? Mimo wirtualnego świata Jestem. I Oni też są. Ich twa-rze, które wierzą w życie tu i teraz. Kim jesteśmy? I wtedy patrzę, że dziś to dziś i że to dziś musi być najlepsze i najwspanialsze. Wwirtualnym świecie można oszukać, zabawić się, wszystko.Najłatwiej słuchać winnych. Czemu jesteśmy winni? Tego, że straciliśmy grunt pod miłością. Nazywam się Ewa. Jak ta pierw-sza Ewa biblijna od Adama. Nazywam się tak, bo tak nazwała mnie mama, silna kobieta i twarda sztuka. Moje imię nosiłam dumnie, jak szata cesarza. Imię nie było wirtualne tylko biblij-ne. Tak zawsze je odczuwałam, jednak w wirtualnym świecie nie miało znaczenia. Byłam jedną z miliona Ew, zamężnych, samot-nych matek, singielek, feministek czy narodzonych dzieci o imie-niu Ewa. Szukałam swojego Adama. Kilku ich już było. Nie uży-wali szczoteczki do zębów, byli dziecinie nieskomplikowani jak zepsute roboty. Nie mieli myśli o odpowiedzialności, bo gdziew dzisiejszych czasach odpowiedzialność? Kochali mnie na swój sposób ale życia nie spędzi się z „nie-życiowymi”. Kocham mężczyzn, jestem Ewą. Tą przeklętą, któ-ra…
Żyjemy w czasach gdzie dojrzałość jest towarem bezcennym. Nie ma idealnych ludzi. Jednak bycie tym „złym” „bad boyem” jest w modzie. Jest też jednym z praw człowieka i praw hedonizmu. Hedonizm kojarzy się tym światem, ktorego Bóg nie akceptuje. Jest to świat marzeń mężczyzny. Być Kaligulą, mieć harem swoich kobiet i zabijać. Być jak najbardziej zły. W tym momencie nieco generalizuje. To, że ktoś pragnie być Kaligulą nie definiuje jego zachowania.Współczesny polski mężczyzna wedługa profesora Zbigniewa Lwa- Starowicze jest: Przed chwilą wróciłem z zakupów w jednym z warszawskich centrów handlowych. I jak zawsze, dziś też zobaczyłem taki obrazek: po sklepach człapie mnóstwo mężczyzn po trzydziestce, w krótkich spodenkach w kropeczki albo w kółeczka. Albo idą w spodniach , które im spadają z siedzenia, albo w samych skórach czy stroje komandosa. Mężczyźni to czy chłopcy? Liczba niedojrzałych mężczyzn przyjmuje charakter epidemii. Mój komentarz: Wydaje się ta odpowiedź bardzo krzywdząca i generalizująca jednak po moich doświadczeniach z facetami rozumiem czemu homoseksualista to najlepszy przyjaciel kobiet. Sama posiadam takowych przyjaciół ale nie w tym rzecz. Dziennikarka idzie dalej: Może mają dojrzałe wnętrze? Bardzo wątpię. Uważam , że proces rozwoju psychoseksualnego przebiga w ten sposób , że teraz mężczyzna osiąga dojrzałość koło czterdziestki. A…
Historia „Zero” jest dosyć zbliżona do powstawania „Level Empire”. Tomik „Zero” powstał w Brukseli, stolicy Belgii. Mam jakiś dziwny pociąg do Belgii. Pewnie dlatego, że zawsze ten kraj był mi jednocześnie bliski i daleki. Poznałam tam pewnego chłopaka, którego inicjaly są w tytułach. Można powiedzieć, że tomik ten powstał z nieszczęśliwego zauroczenia. Wiersze w nim zawarte pokazują dwie osoby, które są sbą zauroczone ale nie potrafią wejść w głębie relacji czyli strefę niedostępną dla nikogo poza nimi. Świat nie pozwala im się złączyć z wielu różnych powodów. „Zero” zadaje też jedno z istotnych pytań: Czy za 4,5 miliarda lat będę Cię kochać? To piękne pytanie przekracza myślenie o miłości w jego ludzkim znaczeniu. Mało kto ma czas na myślenie tym ale jak się chce to mozna. Zadajcie to pytanie każdemu z kim chcecie być razem. Ciekawe co Wam odpowie?
W związki powinni wchodzić ludzie, którzy wiedzą czego chcą i oczekują. Życie to hiperbola. Pamiętam jak na moich studiach słuchałam o kryzysach w relacjach, powodów rozstania. Zawsze uważałam, że mnie to nie dotyczy, mnie to nie spotka. Nie ma idealnej recepty na miłość jednak mało znam osób, które chcą wyjść z miłością poza powierzchnię gdyż po prostu są na to niedojrzali, za głupi lub po prostu nie powinni nigdy być w relacji. Charakterystyka związków egoistyczno-narcystycznych, plusy i minusy: Podstawą takich relacji jest brak religii, jakkolwiek wiary (jakichkolwiek wartości) Życie w konkubinacie (Oczywiście niekoniecznie piszę to jako negatywny aspekt bo takie relacje mogą być szczęśliwe. Zawsze istnieje ślub cywilny) Wolność relacji , która przypomina friend with benefit. Akceptacja zdrady , często te związki „wolne” są bardzo wygodne Życie bez żadnych wartości , zazwyczaj są to związki bez dzieci. Jednak nie każdy związek bez dzieci jest spowodowany wyborem. Ludzie często nie mają dzieci dlatego ,że nie mogą ich mieć. W wyznaniu kocham cię jest szanuję cię, chcę być z Tobą mimo trudności. Regina Brett pisze, że ukochana osoba to twój świadek. Wielu ludzi rozstaje się bo postrzega miłość przedmiotowo (jedna strona) a drugiej zależy na postrzeganiu miłości jako prawdy, szczerej relacji. Do…
Każdy był kiedyś młody i szalony. Jako młoda dziewczyna zainspirowałam się Punkiem. Trafiłam do warszawsko-wrocławskiego towarzystwa. Z fascynacji punkiem narodził się Konkurs Poetyycki im.Iana Curtisa (Ale o tym w innym wpisie). Na Konkurs ogłoszony przez Łukasza G wyslałam moje opowiadanie pt. „Blaszana dziewczynka rozniecila pożar”. To opowiadanie o mężczyźnie a raczej chłopcu, który nie chce dorosnąć. Ma żonę Dankę, która jest w ciąży. Jednak On śni tylko o Laurze spotkanej na koncercie. No i tu toczy się poruszająca historia. Przyznam, że było cudownie stać się facetem podczas pisania. Niestety takich facetów wciąż spotykam na swojej drodze. Zagubionych, niepradnych. Bynajmniej nie uważam, że my jesteśmy lepsze. Jak już pisałam jesteśmy upośledzeni. Jestem dumna z tego opowiadania gdyż jest prowokacyjne, ostre i z przesłaniem. Nie sądziłam, że na swojej drodze spotkam później takich mężczyzn bynajmniej niekoniecznie słuchających punka. Możecie tu przeczytać fragmencik. To był rok 2009 czyli trzynaście lat o ile dobrze liczę. Wkrótce więcej moich historii literackich.
Współczesny świat jest pozbawiony miłości i uczuć. Jesteśmy robotami, które muszą pracować by żyć. Miłość jest jak poezja, pewnym wyobrażeniem. Wiele związkow to nadal związki z rozsądku i praktycznego myśelnia. Praktyczne myślenie jest potrzebne ale odbiera ludziom coś niesamowitego czyli miłość. Dlaczego tak bardzo chcemy oglądać dwoje zakochanych ludzi, którzy mimo przeciwności kochają się? Dlatego, że wielu nie szuka głębi miłości. Wielu w miłości widzi tylko rozumowanie praktyczne. Mając na myśli miłość mam na myśli także odpowiedzialność. Odpowiedzialność za uczucia to coś czego rzadko kiedy wynosimy z domu. Wielu ludzi jest upośledzonychbo kochać nie potrafią. Niezależnie od płci, jak tę miłość nazwiemmy cudownie jest kochać. Chcemy być kochani a wokół nas są ludzie, którzy wartość widzą tylko w pieniądzu. W praktycznym myśleniu. Wielu ludzi traktuje drugiego człowieka jak pracownika. Żyjemy w czasach gdzie wygrywa ekonomia a nie transgresja. Prawdziwym szczęściarzem nie jest ten kto posiada firmę, tylko kto potrafi dać głębię miłości. Tak naprawdę nie wimy czym jest miłość. Wiemy, że jest ona szacunkiem. Jeśli uda Ci się, że wejdziesz w związek z miłości- To jest szczęście, które nie jest warte żadnej ceny. Miłość to coś wyjątkowego. Po prostu, nieosiągalnego dla wielu ludzi. Miłość i związki postrzegamy dziś staystycznie. Wkrótce…
Nepotyzm jest znany od wieków. Nepotyzm jest wszechobecny. Jednak teraz chcę napisać o współczesnej poezji i literaturze w ogóle. Literatura i poezja muszą zaistnieć w kulturze POP. Mimo wszystko warto pamiętać, że jeszcze wiele wydawnivctw ci odmówi zanim trafisz na takie, które będzie chciało cię wydać. Jesteśmy wokół mamieni self-publishingiem i hasłem „wydaj swoją książkę „. W ten sposób powstają książki Blanki Lipińskiej ale to już temat na inną dyskusję. Jakie są moje prrzygody z wydawnictwami? Dziesięć lat temu było całkiem ok. Drukowano mnie z przyjemnością, znałam szefów wydawnictw i nie bylo problemu by drukowano moje teksty. Zmieniają się czasy i niektóre wydawnictwa trwają bo idą z duchem czasu co jest objawem bardzo dobrym. Dla mnie największą wadą sztuki i litteratury jest fakt, że decyduje o tym co kto wyda nie poziom wydawniczy (Chociaż wydawnictwa stwierdzą, że to ma poziom. W wydawnictwie pracują przecież osoby kompetentne czyli po studiach np. filologicznych ). Tylko pewnie większość dostała pracę w innych okolicznościach przyrody ale nie wnikajmy. Wydanie książki to musi być przede wszystkim zysk. Dlatego wydawnictwo Edipresse Polska (Blanki L) może być zadowolone. Będzie dużo kasy i jeszcze prawo do filmowania.Po pierwsze zyski. Teoretycznie nie jest to głupie myślenie. Zauważmy, że niektórzy…
Kiedy zobaczyłam nowy numer „Przekroju” w Tajnych Kompletach nie muszę pisać, że skusiłam się natychmiast. Przesłanie tego numeru brzmi „Najlepsze nie przychodzi samo. Przychodzi ze wszystkim” . Napis jest w kolorze czarnym na pomarańczowym tle. Pisma „Przekrój” nie trzeba specjalnie reklamować. Dowiecie się w nim też dlaczego pomarańcz jest tak wyjątkowym kolorem. Jest pismem historycznym. Moi rodzice w ogóle kupowali „Przekrój” w czasach kiedy kosztował 5 złotych. Teraz kosztuje 38 i naprawdę wychodzi tanio zwłaszcza, że to kwartalnik. Przypomina teraz wizualnie pismo literackie w. Kiedyś był tygodnikiem. Okładka – Przedstawia mężczyznę. Nie zamierzam spoilerować bo historia okładki widnieje na pierwszej stronie. Gdybym chodziła do szkoły chciałabym by kazano mi czytać tę gazetę. Uroczo spędza mi się wieczory z tą gazetą. Teraz piję kawę. Pójdę na spacer w tak piękny dzień 1 listopada. Kocham ten numer za to, że dowiedziałam się bardzo wielu rzeczy. Jest bogatym i bezcennym źródłem wiedzy. https://przekroj.pl/sklep/produkty/kalendarz-przekroju-na-2023-rok?gclid=CjwKCAjwh4ObBhAzEiwAHzZYU01TZUehzvQbbEsv6xu820OxTyPpnc-yfQJZsmsg2qcOiL6IJp69_BoC7eYQAvD_BwE Zachęcam do kupienia kalendarza PRZEKROJU na rok 2023 🙂 Polecam cały Przekrój. Na początek jest Spis Myśli: Salman Rushdie rzecze: ” Z chwilą ,gdy uznjaemy jakąś ideę za świętą, niezależnie od tego , czy mowa o systemie religijnym, czy o świeckim , z chwilą gdy ogłosimy , że pewne przekonania…
Amy i Lino pobierają się mimo,że nikt się na to nie zgadza. Przypominam sobie, że kiedy mieszkałam w Kędzierzynie-Koźlu marzyłam aby pokochał mnie obcokrajowiec. Dlatego z radością pojechałam do Belgii. Chciałam się zakochać. Poznałam tam nawet Christiana, studenta medycyny. Jednak zafascynowałam się Mr.L. Niestety jego miłość do mnie była zbyt mała. Poza tym zachowywał się często wobec mnie jak ojciec. Wynikało to też z kultury i z wieku. Bez wątpienia fascynowała mnie jego uroda, niezwykłe ciało w kolorze oliwkowym, długie, kręcone włosy. Nie mieliśmy w sobie zbyt odwagi by powalczyć o nas. Poza tym ja chciałam skończyć studia. Ślub naszych bohaterów jest wielkim wydarzeniem. Zazdroszczę Amy takiej siostry, która docenia ich miłość na każdym kroku. Na dzień przed ślubem mówi: Wasz ślub powinien zobaczyć cały świat!!! Jest to oparte na prawdziwej historii. To idealny, wzruszający serial by obejrzeć z rodziną . Ten serial to próba zrozumienia miłości. Jednocześnie pokazuje dlaczego często rodzice są przeciwni naszym decyzjom i dlaczego ich nie rozumieją. Jak bardzo ważna jest akceptacja. No i ja niestety nie spotkałam jeszcze mojego Lino. Cztery lata temu mówiłabym „to Ten”. Kiedy ktoś o Ciebie nie walczy jak Lino o Amy to znaczy, że mu nie zależy. Proste i oczywiste….