Dlaczego w tym świecie nie opłaca się mieć uczuć ani wartości?

Żyjemy w czasach, które dają każdemu w twarz. Bycie miłym jest nieopłacalne. Pamiętaj o tym,że w starciu z byciem fair i tak wygra ten kto był z tobą nie fair. Klasyka. Wygrywają ci, którzy poniżają innych, krzywdzą innych, niszczą. Pozbawieni są całkowicie empatii i uczuć.Tacy ludzie to zwycięzcy! A pod nimi niżej nadwrażliwcy, biedni i gorsi. Nie opłaca się być sobą.Wiara w miłość wydaje się zbędna skoro i tak nikt cię nie pokocha a jeśli cię niby pokocha to zechciej spełniać warunki. Zło spełnia warunki. Bycie złym w społeczeństwie jest akceptowalne. Firmy i korporacje kochają ludzi im oddanych, którzy szukają ludzi bez uczuć. Nie trzeba specjalnie tworzyć robotów. Kochają ludzi niewoliników nad, którymi stoi brzemię długów czy alimentów. W tym świecie każdy z nas jest jest w jakiś sposob pokrzywdzony. Robot , sztuczna inteligencja – Teraz to one nami rządzą. Żyjemy w 2 rzeczywistościach. W rzeczywistości, ktorą lepiej się nie chwalić i rzeczywistość z Internetu gdzie możemy być kimś chcemy. Posiadanie uczuć to największa szkoda. W człowieku siedzą najbardziej prymitywne potrzeby: Prymitywny świat Światem rządzą motywy prymitywne. Ludzkość jest po prostu do nich ograniczona. Przypomina mi się film „SHE” gdzie główną rolę gra Joaquim Phoenix. Jest to film o mężczyźnie,…

Relacje według serialu „Biały Lotos” sezon drugi
2022 , POezja / 28 listopada 2022

Bardzo czekałam na jeden z moich ulubionych seriali na HBO „Biały Lotos”. Sezon pierwszy był bardziej poetycki niż ten drugi. Sezon drugi dzieje się na włoskiej Sycylii, ubóstwianej przez bogatych Amerykanów. Magiczna Sycylia przyciąga. Jest słońce i dramat. https://annlove.pl/relacje-wedlug-serialu-hbo-pt-bialy-lotos/ Każdy wie,że bycie bogatym to przywilej dający szczęście i możliwości. Szefowa Hotelu „Biały Lotos” Valentina to zimna kobieta, profesjonalistka , która dba bardzo o koty i wcale nie zajada się menu z hotelu. Kiedy jednak ją poznajemy jest nieprzyjemna. Z czasem okazuje się, że fantazjuje o swojej pracownicy. Serial i cała fabuła w mistrzowski sposób pokazuje nawiązanie i zmienność relacji. Pierwsza para małżeńska to całkiem ładna brunetka Harper wraz z mężem Ethanem. W „Białym Lotosie” spotykają Daphne i Camerona. Pary się bardzo od siebie różnią jednak ciągnął do siebie. Pierwsza para jest niezwykle ostrożna w relacjach, mają kryzys życia seksualnego. Druga para jest wyzwolona, nie ma zmartwień typu polityka gdyż otaczają się pieniędzmi i luksusem co nieco ugrzeczniona Harper uznaje za nietakt. Stanowią taką parę, która wieczorem czyta książkę a mąż bawi się telefonem. Ich problemy miłosne są stopniowe. Widać pewność siebie Camerona kiedy idzie przebierać się w kąpielówki na oczach Harper. Wyraźnie widać, że ma na niego ochotę. Ciekawostką jest,…

Wirtualni kochankowie nie myją zębów.cz.1 Opowiadanie wydrukowano w gazecie „Migotania” (Gdańsk)
Annlove , Biznes , copywriting , coronawirus , Czytanie , decyzje , POezja / 24 listopada 2022

Zaczyna się niewinnie, błogo. Mama powtarzała, że męż-czyźni nie lubią mądrych kobiet, nie lubią kiedy kobieta jest mądrzejsza od nich. Zaczyna się wirtualnie. Wirtualne życie? Topodobno też życie jednak nie pozwala nam zapomnieć o tym: Kim jesteśmy? Mimo wirtualnego świata Jestem. I Oni też są. Ich twa-rze, które wierzą w życie tu i teraz. Kim jesteśmy? I wtedy patrzę, że dziś to dziś i że to dziś musi być najlepsze i najwspanialsze. Wwirtualnym świecie można oszukać, zabawić się, wszystko.Najłatwiej słuchać winnych. Czemu jesteśmy winni? Tego, że straciliśmy grunt pod miłością. Nazywam się Ewa. Jak ta pierw-sza Ewa biblijna od Adama. Nazywam się tak, bo tak nazwała mnie mama, silna kobieta i twarda sztuka. Moje imię nosiłam dumnie, jak szata cesarza. Imię nie było wirtualne tylko biblij-ne. Tak zawsze je odczuwałam, jednak w wirtualnym świecie nie miało znaczenia. Byłam jedną z miliona Ew, zamężnych, samot-nych matek, singielek, feministek czy narodzonych dzieci o imie-niu Ewa. Szukałam swojego Adama. Kilku ich już było. Nie uży-wali szczoteczki do zębów, byli dziecinie nieskomplikowani jak zepsute roboty. Nie mieli myśli o odpowiedzialności, bo gdziew dzisiejszych czasach odpowiedzialność? Kochali mnie na swój sposób ale życia nie spędzi się z „nie-życiowymi”. Kocham mężczyzn, jestem Ewą. Tą przeklętą, któ-ra…

Dlaczego mimo wszystko cieszę się z mojej wrażliwości-czuję dumę!
Annlove , Autyzm , POezja / 24 listopada 2022

Na żadnym facecie świat się nie kończy. W tych czasach żyjemy w świecie reklamy. Jan Kapela napisał o tym dawno temu tomik. Napisał, ze nasze życie to reklama. Tak to wygląda. Żyjemy w czasach gdzie nikt nie szuka ani nie potrzebuje „głębi””, transgresji czy transcendencji. Szuka się dziś przyjemności, bogactwa i innych rzeczy. Tylko nie tego co jest najważniejsze. Bogu dzięki istnieją na tym świecie wyjątki. Moja wrażliwość to dar, nie jest on dany każdemu. Tak, kocham ludzi o podobnej wrażliwości. Kocham ludzi, którzy rozumieją,że miłość to coś wyjątkowego. Kochanie jednej osoby to zwycięstwo nad sobą. Ludzie nie rozumieją,że z każdą inną osobą życie będzie wyglądać podobnie. Zmienianie obiektóww to dowód na słabość człowieka. Wrazliwość to bezcenny dar i moc. Latwiej żyje się ludziom bez empatii i wrażliwości, przyjmują świat taki jaki jest.Widzą w sobie wyjątkowość a tak naprawdę są małymi ludźmi , którzy nie potrafią kochać. Nigdy nikogo nie pokochają bo zawsze będą błądzić. Błądzić jest rzeczą ludzką tak jak bycie odpowiedzialnym za swoje uczucia i słowa. Coma już śpiewała a raczej Roguc w piosence: „Nadwrażliwość jest jak bilet w jedną stronę stąd”. Jestem dumna z tego kim jestem. Wczoraj dzwonila do mnie moja wspaniała wychowawczyni. Dawano mi w…

Moje literackie historie czyli jak powstało „Zero” cz.4/3

Historia „Zero” jest dosyć zbliżona do powstawania „Level Empire”. Tomik „Zero” powstał w Brukseli, stolicy Belgii. Mam jakiś dziwny pociąg do Belgii. Pewnie dlatego, że zawsze ten kraj był mi jednocześnie bliski i daleki. Poznałam tam pewnego chłopaka, którego inicjaly są w tytułach. Można powiedzieć, że tomik ten powstał z nieszczęśliwego zauroczenia. Wiersze w nim zawarte pokazują dwie osoby, które są sbą zauroczone ale nie potrafią wejść w głębie relacji czyli strefę niedostępną dla nikogo poza nimi. Świat nie pozwala im się złączyć z wielu różnych powodów. „Zero” zadaje też jedno z istotnych pytań: Czy za 4,5 miliarda lat będę Cię kochać? To piękne pytanie przekracza myślenie o miłości w jego ludzkim znaczeniu. Mało kto ma czas na myślenie tym ale jak się chce to mozna. Zadajcie to pytanie każdemu z kim chcecie być razem. Ciekawe co Wam odpowie?

Związki narcystyczno-egoistyczne czyli kiedy myślisz, że Twój związek jest dobry okazuje się inaczej

W związki powinni wchodzić ludzie, którzy wiedzą czego chcą i oczekują. Życie to hiperbola. Pamiętam jak na moich studiach słuchałam o kryzysach w relacjach, powodów rozstania. Zawsze uważałam, że mnie to nie dotyczy, mnie to nie spotka. Nie ma idealnej recepty na miłość jednak mało znam osób, które chcą wyjść z miłością poza powierzchnię gdyż po prostu są na to niedojrzali, za głupi lub po prostu nie powinni nigdy być w relacji. Charakterystyka związków egoistyczno-narcystycznych, plusy i minusy: Podstawą takich relacji jest brak religii, jakkolwiek wiary (jakichkolwiek wartości) Życie w konkubinacie (Oczywiście niekoniecznie piszę to jako negatywny aspekt bo takie relacje mogą być szczęśliwe. Zawsze istnieje ślub cywilny) Wolność relacji , która przypomina friend with benefit. Akceptacja zdrady , często te związki „wolne” są bardzo wygodne Życie bez żadnych wartości , zazwyczaj są to związki bez dzieci. Jednak nie każdy związek bez dzieci jest spowodowany wyborem. Ludzie często nie mają dzieci dlatego ,że nie mogą ich mieć. W wyznaniu kocham cię jest szanuję cię, chcę być z Tobą mimo trudności. Regina Brett pisze, że ukochana osoba to twój świadek. Wielu ludzi rozstaje się bo postrzega miłość przedmiotowo (jedna strona) a drugiej zależy na postrzeganiu miłości jako prawdy, szczerej relacji. Do…

Dlaczego jesteśmy tak bardzo upośledzeni w relacjach i w miłości?

Współczesny świat jest pozbawiony miłości i uczuć. Jesteśmy robotami, które muszą pracować by żyć. Miłość jest jak poezja, pewnym wyobrażeniem. Wiele związkow to nadal związki z rozsądku i praktycznego myśelnia. Praktyczne myślenie jest potrzebne ale odbiera ludziom coś niesamowitego czyli miłość. Dlaczego tak bardzo chcemy oglądać dwoje zakochanych ludzi, którzy mimo przeciwności kochają się? Dlatego, że wielu nie szuka głębi miłości. Wielu w miłości widzi tylko rozumowanie praktyczne. Mając na myśli miłość mam na myśli także odpowiedzialność. Odpowiedzialność za uczucia to coś czego rzadko kiedy wynosimy z domu. Wielu ludzi jest upośledzonychbo kochać nie potrafią. Niezależnie od płci, jak tę miłość nazwiemmy cudownie jest kochać. Chcemy być kochani a wokół nas są ludzie, którzy wartość widzą tylko w pieniądzu. W praktycznym myśleniu. Wielu ludzi traktuje drugiego człowieka jak pracownika. Żyjemy w czasach gdzie wygrywa ekonomia a nie transgresja. Prawdziwym szczęściarzem nie jest ten kto posiada firmę, tylko kto potrafi dać głębię miłości. Tak naprawdę nie wimy czym jest miłość. Wiemy, że jest ona szacunkiem. Jeśli uda Ci się, że wejdziesz w związek z miłości- To jest szczęście, które nie jest warte żadnej ceny. Miłość to coś wyjątkowego. Po prostu, nieosiągalnego dla wielu ludzi. Miłość i związki postrzegamy dziś staystycznie. Wkrótce…

Moja literacka historia. cz.2 /3
Annlove , Literatura , Pisanie , POezja , Wspominki / 1 listopada 2022

Nie należałam do najlepszych uczniów. Nauka jako szkola nie była dla mnie ważna, nie przeszkodziło mi to jednak w skończeniu studiów. Może nie takich o jakich marzyłam a chciałam iść na antropologię . Zawsze chciałam zostać jednak artystką. Otoczenie niestety nie wspierało mojego talenty bardziej przypadki. Kiedy np. moja bajka trafila do książki „Pomosty” pod redakcją Stanisława Srokowskiego. Dlatego, że pisałam również pamiętniki, wiersze. Pisałam pisałam w różnych miejscach: w szkole, na spotkaniach. Technologie dopiero wkraczały do naszej rzeczywistości. Lubiłam oglądać mojego ojca jak gra w „Prince of Persia” zwłaszcza kiedy był ostatni poziom. Mój tato był dobry w grach. Pisanie było dla mnie częścią życia. Jako artystka chciałam by to dostrzeżono tymczasem zawsze negowano moje umiejętności. Sugerowano, że matematykę trzeba umieć i wkładano mi ją na siłę. Wiedza matematyczna jest przydatna i cenna ale uważam, że nie docierano do mnie odpowiednio. Byłam specyficzną osobą i chłonęłam wiedzy ale nie chłonęłam szkoły, nauczycieli. Na przerwach pisałam wypracowania za inne dzieci. Tak, serio. Często na przerwach w podstawówce dowiadywałam się, że jest zadanie domowe. Pamiętam jak na 20 minutowej przerwie nauczyłam się wiersza z angielskiego i dostałam z niego dobry :).Moja babcia byla nauczycielką angielskiego może dlatego tak nie lubiłam szkoły…

Moja literacka historia cz.2
Biznes , decyzje , dieta , Doświadczenia , POezja / 17 października 2022

Zawsze byłam poetką. Po pewnym mało literackim wydarzeniu w moim życiu zablokowałam się na pisanie poezji. Od czasu tomiku „Zero” minęło ponad dziesięć lat. Oglądałam z zaciekawiekawieniem przyznanie poetyckich Oscarów czyli Angelus. Przypominam sobie, że kiedyś uczestniczyłam w literackich imprezach. Pragnęłam uwagi poetów i pisarzy. Pragnęłam aby mnie dostrzeżono. Wygrałam kilka Konkursów, brałam udział w Warsztatach także tych w Piszu. W Grudziądzu zdobyłam wyróżnienie. Kiedy patrzę jak się mają poeci. Widzę sporo znajomych z tamtych lat są nagradzani a ja czekam na swój moment. Brałam udział w Warsztatach organizowanych przez Biuro Literackie. Był taki moment, że biuro było dla mnie Alfą i Omegą polskiej poezji. Chodziłam na Warsztaty wierząc, że w końcu szanowny Pan Artur B mnie wyda.Korspondowałam z Eugeniuszem Tkaczyszyn- Dyckim;laureatem Nike. Pamiętam Warsztaty z Jerzym Jarniewiczem i Martą Podgórnik. Chłonęliśmy wiedzę o poezji. Chcieliśmy być najlepsi. Bycie poetką było moją obsesją. Nie dostrzegałam rzeczywistości. Nie dostrzegałam, że do szczęścia potrzebuję miłości i spełnienia zawodowego. https://www.biuroliterackie.pl/biblioteka/debaty/po-warsztatach-3/ W kolejnym wpisie napiszę dlaczego cieszy mnie tomik Zuzanny Witkowskiej 🙂 , która nigdy nie pogratulowała kiedy wygrałam Turniej Jednego Wiersza. Jurorem był wówczas Ryszard Krynicki a do Konkursu sartowało mnóstwo poetów. O tym Turnieju innym rzem. Tomik poetycki to dowód na talent…

Moja literacka historia , część pierwsza

Kiedy zaczłęam pisać? Pisałam w wieku nastu lat zeszytowe historie, które dawałam ludziom do czytania. Ludzie z mojego otoczenia pisali recenzje moich zeszytowych powieści. Dodakowo pisałam pamiętniki.Pisanie jest dla mnie jak nałóg podobnie jak słodycze i dobre jedzenie. W wieku dwudziestu lat trafiłam do Wrocławia z małego miasta, Kędzierzyn-Koźle. Artur Burszta miał literackie Biuro vel Biuro Literackie. Gromadził młodych, którzy pisali wiersze. Młodych twórców , którzy chcieli być poetami. Byliśmy młodzi i pragnęliśmy osiągnąć sukces w poezji. Wtedy Warsztaty prowadziła Marta Podgórnik i Jerzy Jarniewicz. https://www.biuroliterackie.pl/biblioteka/debaty/po-warsztatach-3/ Był to czas kiedy nasłuchałam się krytyki, mogłam spojrzeć na swoją twórczość z pokorą. Uczę teraz tego młodych poetów. Poezja jest niewdzięczna i warto czekać na odpowiedni moment . Pierwszy etap miałam gdy napisałam tomik „ZERO”. A teraz po dwunastu latach znowu wróciło. Warto czekać na taki moment. Dlatego to przyjemne uczucie kiedy słyszysz, że laureat NIKE w dziedzinie poezji uczył i Ciebie. Z poezją jest trudno. Musisz to „czuć”. Do mnie poezja wróciła bo na około dwanaście lat się jej wyrzekłam. Jeden z innych laureatów poezji pisał ze mną listy i zawsze tytułował mnie XIĘŻNA co jest dziś moim pseudoninem. W tej chwili piszę powieść. Tytułu nie zdradzę. Jest to powieść o pisaniu…