Czytając niektóre komentarze na Facebooku zauważyłam, że: Jeżeli nie jesteś rozwódką to znaczy ,że nie jesteś szczęśliwa (Dodatkowo posiadasz niski status społeczny) Jeżeli nie masz rozwodu to jesteś wręcz nikim bo jak to, wierność? Jeżeli nie masz rozwodu to nie masz alimentów na dzieci (Istotne by były dzieci inaczej nie ma alimentów) Nikt nie pyta o przyczyny rozstania kobiety, które rozwód traktują jako sukces a nie klęskę. Dopisują do swojego CV – rozwód, patrz jaka jestem super. Nie ma się czemu dziwić bo czytają podręczniki pt. „Jak zniszczyć faceta”. Moja znajoma pisała pracę mgr pr „Rozwód jako żałoba”. Dodałabym ,że rozwód to „klęska”. Współczesny świat przyklaskuje rozwodom a prawnicy mają pieniądze. Klientów w sprawach rozwodowych nigdy nie zabraknie. Dzisiejszy świat nie ma wartości. Człowiek się nie liczy jako osoba. Przyznam, że powody rozstań ludzi są bardzo dziwne. Zrobię wpis o wchodzeniu w związek z rozsądku oraz o tym czy niektórzy z nas rzeczywiście powinni być sami. Te tematy łączą się ze sobą. Rozwód na pewno nie jest zwycięstwem. To raczej wielka przegrana. Najbardziej cierpią ojcowie kiedy po rozstaniach dzieci trafiają do matek często winnych rozstań.
Jak to wszystko się zaczęło? Większość rzeczy zaczyna się od pomysłu. Tak samo było i tym razem. Kiedy kończyłam studia zauważyłam, że ludzie nie rozumieją mojego kierunku studiów. Pracodawcy patrzą na mnie dziwne. Po naukach o rodzinie mogę być np. Koordynatorem pieczy zastępczej Asystentem rodziny Pracować w poradni rodzinnej Zostać kuratorem sądowym Zostać terapeutą par Mogę robić wiele innych rzeczy jeśli tylko będzie ten słynny papierek. Dziś liczą się papierki, które pozwalają pracować w zawodach. Po studiach rzadko kiedy ktoś nas wspiera. Zostajemy rzuceni na głęboką wodę. Tak jak w życiu. Stajemy przed wieloma wyborami i decyzjami. Celem Projektu zawsze jest i było: Choć odrobinę zmienić świat Poczucie misji Zrozumienie świata i relacji Pokazanie kierunku „nauki o rodzinie” Film powstał podczas Warsztatów , które odbyły się w lutym. Autorem filmu jest Helikon.Art. Warsztaty odbyły się w Szkole Tańca Alimah ul. Sosnkowskiego 40-42 (bud. B, lokal 12)45-254 Opole http://www.alimah.pl/ O tej szkole tańca podam osobny wpis. Chcieliśmy dalej prowadzić warsztaty niestety pomysł upadł. Był z nami wywiad w Radio Doxa. Wraz ze mną w projekcie uczestniczyła też Marta Bednarska. Z czasem powstała grupa na Facebooku i propozycja założenia działalności. Nazwa, która powstała to AN-LOVE. Obecnie zmieniła się nazwa na ANN-LOVE…
Narcyzm to epidemia XXI Wieku. Każdy z nas bywa trochę narcyzem bo kto z nas nie lubi lajków na Facebooku czy Instagramie. Każdy z nas lubi pochwały. Każdy z nas jakąś ilość narcyzmu w sobie ma. Niektóre osoby posiadają nadmiar takich cech. Często zadaję sobie pytanie czy istnieją osoby, które nigdy nie powinny być w związku. Istnieją takie osoby. Zasada, że związki są tylko dla dojrzałych wydaje się odległa kiedy już nastolatki w szkole bawią się TikTokiem. Czym jest ten narcyzm i dlaczego „narcyzm to zło”? Osoba narcystyczna posiada z pozoru cechy, które każdy z nas mając poczucie wartości posiada. Jak wygląda świat kobiety narcystycznej? Przede wszystkim takie kobiety uważają, że mają rację. Przesiąknięte feministycznymi hasłami głoszą wolność i niezależność. Bądźmy wolne i niezależne. Kobieta narcystyczna z założenia do szczęścia nie potrzebuje faceta i mężczyzna to zło konieczne. Ma o sobie wysokie mniemanie niezgodne z rzeczywistością. Jest to kobieta zakochana w sobie do bólu. Najważniejsze jest to co ją uszczęśliwia. Taka osoba idzie po trupach do celu. Nieważne są konsekwencje. Cel musi zostać osiągnięty za wszelką cenę. Zazwyczaj niestety tak się dzieje. Otoczenie stwierdza, że taka osoba jest pewna siebie. Jednak taka osoba musi być podziwiana. U każdego narcyzm przejawia…
Kiedy robię ten wpis mam poczucie , że przemoc w społeczeństwie to ukochane słowo. Słowo, którego połowa społeczeństwa nie rozumie lub zna tylko jedną z wielu definicji. Sam fakt różności interpretacji tego słowa wprowadza nas w błąd. Przemoc- Tylu ludzi na świecie, każdy widzi ją inaczej. Najgorzej ,ze sami ludzie „prawa” nie potrafią się z tym słowem obchodzić. Generalnie w dzisiejszych czasach wszędzie jest przemoc. Przemoc z angielskiego Violence czyli w mniemaniu wielu ludzi zrobić komuś krzywdę. Największym wymiarem przemocy jest morderstwo. W naszym kraju istnieje przeświadczenie, że każdy (Według statystyk policji) mężczyzna jest sprawcą przemocy. Warto zapytać policjantów co zamierzam zrobić w dalszych kwestiach czym s ą statystyki policji. Zauważmy, że policjanci są od łapania przestępców a nie od wymierzania sprawiedliwości. Gdzie kończy się rola policjanta? Poza tym wyobraźmy sobie, że policjant przyjeżdża na wezwanie i widzi pobitą kobietę. Uwierzcie mi można zrobić sobie makijaż, że ktoś nas pobił. Naprawdę bardzo łatwo kogoś wrobić w przemoc a policjanci opisują sytuację. Czyli opisują scenę, którą widzą: „Pani X została pobita przez pana Y”- Oczywiście jest obdukcja ale kobiety są wyspecjalizowane w roli bycia ofiarami. Społeczeństwo wręcz nakazuje im takiego myślenia. Trwa wojna płci, która nikomu nie służy. Niestety. Przemoc oczywiście…
Feminizm to choroba naszych czasów. Chorobą naszych czasów jest spłycanie problemów, robienie problemów ze spraw nieistotnych. W świecie polityki nie istnieje szarość. Masz być albo lewica alb prawica. Jeśli nie to najlepiej w ogóle się nie odzywać. Skończy się na jałowej dyskusji, która niczego nie zmieni. O tym jednak kiedy indziej. Prawo matki w naszym kraju jest niestety bolesne. Sądy idą na łatwiznę. Dziecko idzie do matki, nieważne jakiej. Życie matek w naszym kraju obchodzi sądy i pomocy społeczne do momentu aż one dostaną dzieci. Generalnie one mogą wszystko. Nie zdajecie sobie sprawy jak łatwo oskarżyć kogoś o przemoc a oskarżyć mężczyznę. Rany, pobicia można sobie namalować. O tym kiedy indziej. Matka może być złą matką. Nikt nie zwróci uwagi na powody rozstania- Kobiety po rozstaniu wychodzą super. Jakże internet popularyzuje hasła typu „O ja biedna matka”. Takie typowe bez emocjonalne alimenciary niestety rządzą. To one decydują. Prawo matki rządzi. Najlepsze, że pomoc społeczna z łatwością przyznaje alimenty. Prawo alimentacyjne już samo w sobie zakłada, że ojca dzieci nie obchodzą. Skoro go nie obchodzą to musi płacić, za karę. Kim jest ojciec? Kim wyjątkowym. Zawsze chciałam być kochana przez ojca. Wiedziałam ile musiał znieść. Bez ojca żyje się ciężko. W…
Kiedy kobiety zakochują się w bad boyach to jest ok. No potem tylko krzyczą o złych facetach jeszcze głośniej! Mężczyźni za to zakochują się w sukach. Jakby świat podzielić na gatunki ludzi byliby to: Palanci i suki Ich ofiary Ofiara to słowo bardzo nadużywane. Feministki kochają być ofiarami. Nieważne, że to one są winne. Kiedy byłam singielką (a już nie jestem) wkurzałam się jak czytałam z jaką łatwością ludzie się rozstają i co ze mną nie tak. Mam 34 lata i co? Wszystkie znajome już albo po rozwodach, dzieciate albo w szczęśliwych związkach. Patrząc na moje życie tu i teraz jestem szczęśliwa ale mogę się nazwać ofiarą. Tak moi drodzy ofiarą , wszak szczęśliwą ofiarą. W moim państwie nie znaczę nic. O tyle , że chcę to zmienić. Mój ukochany zjawił się w moim życiu nagle, trochę za późno. Może właśnie jednak tak miało być. Nie lubię kiedy piszę się kobieta po przejściach i mężczyzna po przejściach. Warto przypomnieć,że 34 letnia singielka czy singiel też musieli coś przejść. Może nigdy nie byli w związku. Ofiara z angielskiego victim: Ofiara W rozumieniu Polskiej Karty Praw Ofiary jest to osoba fizyczna, której dobro chronione prawem zostało naruszone lub bezpośrednio zagrożone przez przestępstwo. Karta zalicza do…
Rozstania w XXI wieku to patologia naszych czasów w których źle rozumiana wolność stała się po prostu otwartą drogą. Kobiety są okrutne (Zaraz usłyszę,że piszę to jako kobieta i chyba coś ze mną nie tak). No spoko. Czyli jak kobieta kogoś zabije to mam ją chwalić bo jest kobietą? To nie znaczy, że są tylko dobrzy. Patologie są wszędzie. Kiedy mężczyzna zdradził żonę/ partnerkę zazwyczaj ma coś takiego jak poczucie winy. Potrafi oddać to co miał bo nęka go to, że porzucił rodzinę. Z kolei kobieta chce pozbawić go wszystkiego. Kobiety po rozstaniu nie uznają poczucia winy. Zabierają wszystko. Czy to nie jest okrutne? Żeby było ciekawiej to są na tyle bezlitosne, że potrafią wejść w relację tylko dla korzyści np. dla dzieci. W imię korzyści jakie dają im alimenty, domy samotnej matki, mieszkania komunalne, 500 plus. Potrafią być na tyle okrutne, że stereotypowe myślenie zawsze mówi „Biedna, porzucona matka”. Taki stereotyp myślenia. (O tym też zrobię wpis o stereotypach). W obronie kobiety, która opuszcza mężczyznę stanie tłum feministek niezależnie od powodu. Nieważne,że ona była chora psychicznie i niezrównoważona. Nieważne, że to ona była winna. To mężczyzna był winny bo się nie starał. To mężczyzna był tym, który coś robił…
Kiedy myślę o kobiecie w XXI wielu. Myślę – Feministka. Sama niedawno rycząc, że nikt mnie nie kocha głosiłam typowo feministyczne hasła zazdroszcząc tym co są razem. Tak, byłam sfrustrowaną singielką. Teraz kiedy czytam to co myślałam widzę zupełnie inną rzeczywistość. Prawda, że mężczyzna też jest ofiarą. Kobiety są ofiarami swoich feministycznych idei. Nie zawsze mężczyzna to ten, który porzuca. Często to kobiety porzucają. Nieprawdą jest, że dobrzy faceci mają łatwo. W nurcie tego świata żyjemy w świecie decyzji. Codziennie podejmujemy decyzję. Decyzję o tym czy wstać do pracy. Decyzja o tym czy przyjąć pracownika. Decyzja o miejscu zamieszkania. Te i inne decyzje mają na nas wpływ. Posiadamy wiele przekonań: „Skoro ona go zostawiła może ja też powinnam” , „Po co wychodzić za mąż”? Zawsze myśląc o decyzjach widzę twarz Morfeusza, który podaje magiczne dwie tabletki dla Neo. Wszyscy kojarzymy te scenę. Zmieniła ona oblicze filmu. weszliśmy w nowy etap połączenia komputera i filmu. Podobnie stało się z człowiekiem. Ja jestem pokoleniem 1985. Lata osiemdziesiąte. Moje życie istniało bez internetu. Dlatego kiedy kobieta rozważa rozstanie czeka na innego, który się zjawi i rozbije związek. Nie musi mieć przy tym wątpliwości bo wszelkie pisma pochwalą jej decyzję. Napiszą ,że super. Przecież…
Kiedy patrzymy na Tindera dostrzegamy mnóstwo ludzi. Wciąż mówimy sobie,że szukamy tego jedynego, tej jedynej ale świat portali randkowych blokuje nas. Dlaczego? Jeśli wybralibyśmy tego kogoś raz na zawsze możemy mieć poczucie straty. Stwierdzić,że spotkamy kogoś lepszego. Czyli kogo? Tak to niestety nie wygląda bo kim jest ten ktoś lepszy? Wciąż szukamy , wręcz dramatycznie wołamy. Zwiększamy nasze oczekiwania i wymagania. Obwiniamy cały świat i Tindera. Czy to rzeczywiście problem z Tinderem? Ja na tym portalu spotkałam moją miłość. Dlatego mówię wam to problem tkwi w ludziach. Problem tkwi w kobietach o wygórowanych zasadach. Takich, które szukają nieistniejącego ideału. Podobnie jak mężczyźni. Po pierwsze trzeba mieć odwagę by spotkać się z kimś z Tindera lub z innego portalu. Najlepiej od razu postawić sprawę jasno. Spotkajmy się. Moje spotkanie z ukochanym było spontaniczne jakby jakiś głos podpowiadał „To ten”. Stało się. Spotkajmy się. Albo coś będzie albo nie. Nie każdy facet z Tindera jest super ale warto dostrzec tych poważnych. Tacy też siedzą na portalach. Często są ignorowani. Mężczyźni są ignorowani z przyczyn typowo feministycznych: Bo są za dobrzy Na pewno są tymi złymi zwłaszcza ci po rozstaniach Dramat! Ma dzieci. Na pewno zdradził. Ja jestem doskonała a on nic nie…
Z tym pytaniem zapraszam Cię do naszego spotkania. To pytanie, które warto sobie zadać. Może rzeczywiście tego chcesz. Może rzeczywiście trwałe relacje to nie twoja bajka. Warto zacząć od zadania sobie tego pytania. Powody mogą być różne: 1.Boisz się mówić o tym co czujesz i czego potrzebujesz Jesteś zdziwiony , że to może być powód ale warto w każdej zdrowej relacji posiadać zdolność do mówienia o swoich błędach. Warto w każdej relacji nie tylko w związku znać słowo: „przepraszam” , „dziękuję” oraz „to moja wina” . Te kluczowe słowa sprawiają, że łatwiej ci zrozumieć drugą osobę. 2. Nie wiesz czego oczekujesz od życia , związku Nie masz wyobrażeń o tym czego oczekujesz w związku. Warto przybliżyć sobie ten fakt. Może nadal wierzysz w chodzące na tej planecie ideały stworzone przez media. Nadal nosisz w sobie przekonanie, że związek może być tylko z jakimś modelem/ modelką. Twoje oczekiwania nie są sprecyzowane. Nie są też zgodne z rzeczywistością. Wymagasz od innych by byli tacy a tacy ale sam/sama nie spełniasz w połowie tych oczekiwań. Wierzysz w bajki. Masz syndrom księżniczki/ księcia. 3. Nieudane relacje w rodzinie, wciąż słyszysz jak to inni się męczą w związku Wciąż zapominamy, że my to my. Nie…