Kobieto, po co ci małżeństwo? Czy współczesna kobieta marzy o ślubie? Biała sukienka to nie jest symbol szczęścia i miłości.Czy to najpiękniejszy dzień w życiu jak i poród?
Annlove , Artysci , atrt , Feminizm , POezja / 30 grudnia 2023

Kiedyś marzyłam o ślubie, jak każda dziewczynka. Byłam na wielu ślubach i zawsze pytałam się , co ze mną nie jest tak. Nie mam męża. Czy wszystko ze mną ok? Czy tak powinno być? Czułam wówczas, że jestem gorsza. NIKT MNIE NIE CHCE. Czułam, że muszę z kimś być aby ludzie postrzegali mnie poważnie. Kobiety brały śluby z różnych przyzyn. Najważniejszą było posiadanie dzieci. Dziś świat się zmienił. Nie ma potrzeby bycia żoną czy mężem. Mężczyźni boją się zostać ojcami bo kobiety w większości przypadków po rozstaniu odbierają im prawo do dzieci zmuszając do płacenia alimentów. Z kolei kobiety są wyzwolone poza tym boją się rodzić na polskich oddziałach ginekologicznych bo jest to dla nich niebezpieczne. Poza tym dziecko jest zoobowiązaniem na całe życie. Posiadanie dziecka jest zawsze wyzwaniem. Jest obowiązkiem i nawet najlepszy rodzic czuje się czasem przytłoczony. Tylko boją się do tego przyznać. Ślub to piękne wydarzenie w życiu każdej kobiety. Niektorzy mężczyźni też to lubią. Jednak w większości ślub jest dla kobiet. dlaczego kobiety młode i niezalezne nie chcą być matkami i żonami? Mi bycie żoną kojarzy się z memami o kobietach, które są zależne od faceta. Mój ex miał wręcz obsesję, że będę żyć u niego…

„Na Twoim miejscu” i „Poskromienie Złośnicy ” part 2 czyli filmy o relacjach, związkach z przymrużeniem oka.

To nie jest porównanie Netflix dawkuje nam również tzw. „głupie komedie”. Mikołaj Roznerski to aktor tzw. „niewykorzystany” dlatego, że osadzany jest w rolach dziwnych typków, bad boyów i totalnych przygłupów. Tego aktora stać na zdecydowanie więcej. „Poskromienie Złośnicy” ma pokazać nam to „wspaniałe, światowe Zakopane”. „Na Twoim miejscu” to film, który niedawno przerobiono na czterodcinkowy serial. to polska wersja filmów o „zamianach ról. Najciekawszą kwestią w tej komedii jest fakt, że bohater przytacza fragment z kultowej książki pt.”Muminki” .O „Muminkach” napiszę wkrótce więcej bo to tak naprawdę książka przede wszystkim dla dorosłych. MUMINKI CYTAT Z FILMU Polecam wam przyjrzeć się bardziej książce. Tymczasem film ów opisuje parę w kryzysie. Nagle zmieniaiają się rolami. „Poskromienie Złośnicy” to absurd za absurdem. Bohaterka jest na tyle mądra by lecieć ponownie do USA. Jak się okazuje po to by jej ex poprosił ją o powrót. W filmienagle pojawia się inna para i w ogóle pokręcone. Pod koniec wszyscy się godzą i mamy ozywiście HAPPY END. Każdy z nas miał fantazję by stać się kimś innym, pożyć życiem partnera i zrozumieć jego motywacje.

Literatura #younadult to nieporozumienie – Kto to wydaje i się do tego przyznaje?

Jest mi wstyd za wydawców. Za to, że niszczą rynek pozwalając na wydawanie głupich książek głupich dzieci. Dzieci chcą pisać i wydawać, nieważne co, ważne by mówili. Ostatnio Prostarcja zrobiła super recenzję niejakiej Veli Szulwińskiej „know from snow”. Słynie z tego, że jest TokTokerką. Anno, Ty boomersie zrozum w końcu, że karierę zaczyna się od TkToka. To jedna z recenzji owej książki: pokoj_pelen_ksiazek 27.11.2023  1 / 10 Na półkach: Przeczytane  , E-BOOK  , Polska Autorka  , Nie polecam Myślałam, że niżej już ten wydawca upaść nie może, ale ukazało się jednak, że jest to możliwe…Sięgnęłam po nią ze zwykłej ciekawości i żałuję każdej sekundy, jaką poświęciłam dla tego gniota. I taka książka ma czelność leżeć na stole w Empiku? „Autorka” w swoim debiucie pobiła wszystkie możliwe absurdy… Ukazała alkoholizm, stworzyła przeklinających bohaterów bez szacunku do drugiego człowieka. Poruszyła temat próby samobójczej, nie wiedząc nic o tej sytuacji. To było tak złe, że aż mi przykro. Nie polecam… Nie rozumiem osób, które to piszą i chcą wydać. Ja wiem, że współczesna młodzież nie zawsze jest szczególnie ambitna ale…ta książka to trucizna. tak jest kiedy karierę robi się od TikToka. Tylko czy to jest kariera? Spisywanie z zachodnich postaci, postacie bezosobowe jak autorzy i wydawcy. Kiedy coś…

Singielki i święta czyli temat socjologiczny poruszony przez seriale #netflix

Nie ma nic gorszego niż być singielką. Jednocześnie bycie singielką jest pewnym rodzajem zwycięstwa bo nadal nie chodzi za Tobą niczym ślimak przeszłość. Nie masz rozwodu, nie wychowujesz dzieci i jesteś wolna. Już poruszano ten temat w telewizji. Norwegoa zrobiła serial pt. FACET NA ŚWIęTA z kolei Włosi zatytulowali NIENAWIDZĘ ŚWIĄT. Moim zdaniem włosi zrobili to nieco lepiej choć oba pokazują komercyjność świąt i to, że nasze singielki chcą się zakochać. Można powiedzieć, że są to te same seriale tylko bohaterki żyją w innym klimacie. Obie pracują w szpitalu więc jest to po prostu inna wersja tej samej serii. Nie wiadomo kto był pierwszy ale zdecydowanie Norwegia. Gianna i Johanna oklamują rodzinę, że mają faceta i przyprowadzą go. W serialu mamy oczywiście rodzinę o tradycyjnych zasadach, która nie akceptuje faktu, że córka nie ma nikogo. W takich serialach mamy mnóstwo stereotypów. Te typowo pokazane randki z facetami, ktorych jedno złe zachowanie dyskwalifikuje ich w oczach bohaterki. W takich serialach mężczyźni także wysyłają liściki z kwiatami i przeprosinami. Ja nigdy nie spotkałam takiego faceta. No i zdarza się cała masa „wolnych” facetów więc nasze bohaterki wychodzą na „wymagające”. Ja jako singielka zawsze czułam się w święta bardzo źle. Moje życie jest…

Być jak Taylor Swift czyli kobieta sukcesu na miarę XXI wieku

WITAJCIE MOI KOCHANI!! Kiedy byłam mała marzyłam aby być piosenkarką czy aktorką. Wielu z nas o tym marzy ale niewielu się to udaje. Dbrze znamy nieszczęśliwe życie Britney Spears, która ma tzw. „wszystko” a jednak podobnie jak my jest porzucana. Tak samo jak Taylor swift, która szczęścia w miłości nie ma. Dla mężczyzn jest fragmentem drabinki do ich sławe. Ej, byłem facetem Taylor Swift. Znacie to słynne powiedzenie „Nie można mieć wszystkiego”. W dzisiejszych czasach jeśli nie masz „wszystjkiego ” to jesteś nikim. Wczoraj kiedy wracałam z imprezy w tramwaju był weekendu początek. Spory tłum ludzi. Jeden starszy Pan zagadał (Zagadał ale był już pod wpływem alkoholu): BEZ PRACY NIC NIE ZNACZYSZ BEZ PRACY JESTEŚ NIKIM Znamy ten slang. Wyobraźcie sobie, że budzicie się pewnego razu i jesteś Taylor Swift? Jak wygląda was dzień? Możesz zrobić co tylko zapragniesz, jechać gdzie chcesz i z kim chcesz. Możesz wszystko i jesteś prawdziwą królową życia. Każdy mężczyzna ma poczucie, że nie dorasta Ci do pięt choćby nie wiem kim był i co robił. Dla nich jesteś najlepszą partią, marzą o tobie biedni i bogaci, znani i nniej znani. Po prostu – Nikt Ci nie dorówna. Co możesz robić? Ludzie chcą być twoimi…

Spowiedź alkoholika w „Informacji Zwrotnej” czyli kolejna odsłona Jakuba Żulczyka w serialowej wersji Netflix.

Nie czytałam ksiąki Żulczyka i nie zamierzam. Wiele razy słyszę tę porównania „Książka jest zawsze lepsza od serialu”. Nie zgodzę się z tym. Jest to hasło przereklamowane a poza tym serial/film to interpretacja reżysera i należy oddzielić te dwie formy sztuki i obie mogą być wybitnie dobre. Czasem serial ratuje książkę a książka ratuje serial , choć nieco rzadziej. Film/serial to reklama dla autora i książki. Jako , że nie przeczytałam tej książki bo Jakub Żulczyk to dla mnie pisarz z odległej planety. Poprzedni serial „Ślepnąc od świateł” był dla mnie zbyt arogancki i zarozumiały. Nie, nie odczuwałam zachwytu nad serialem. Co do „Informacji Zwrotnej” to temat alkoholizmu, który jest bardzo lubiany i powielany na wszelkie strony. Sytuacja przedstawiona w serialu nie jest mi obca. Bycie pijącym rockmanem to żaden wyczyn. Postać Marcina Kani nie jest więc jakąś oryginalną postacią. Po prostu pijus, rockman z dwójką dzieci: synem i córką oczywiście a jakżeby inaczej po rozwodzie. Temat oklepany tak bardzo i nic oryginalnego zwłaszcza w Polsce. Znam wielu takich ludzi z problemem alkoholowym. Każdy z nas ma w rodzinie kogoś z jakimś problemem, zaburzeniem a większość ma liczne zaburzenie. Żulczyk nie odkrywa więc nowych lądów. Jako ten rockman jest ojcem…

Emigracja z perspektywy Malcolma. Perypetie polaków w UK

Historia Malcolma i Stomila jest po prostu przezabawna. Idealna komedia, która poprawia humor. Chłopcy pochodzący z krainy Agrestu gdzie akurat odbywa się święto szukają wyjścia z trudnych sytuacji. Pojawia się problem: trzeba spłacić dług za zniszczenia podczas dziwnej sytuacji, która nie jest aż tak istotna. Chłopcy wyruszają doAnglii, big dream i podróż do Londynu, lepszy świat. Zarabianie w funtach. W serialu gra doskonała ekipa aktorów. Znani aktorzy grają nawet epizody. W rolę Malcolma wcielił się Tomasz Włosok i jest w tej roli genialny. Sympatyczny młodzieniec, kulturalny, taki ziomek. Jak się domyślacie jadą na wakacyjny wyjazd. Kiedy jedziesz jako opiekunka to jedziesz na sztelę. Kiedy jedziesz zarobić to jedziesz na zaksy. I nasze urocze chłopaki, których trudno nie lubić jadą. Stomil to typ wieśniaka, prosty chłopak, z wybitym zębem ale szczery i prawdziwy. Nasz Malcolm grzeczny, inteligentny i zaradny chociaż jeśli chodzi o przedsiębiorczość i życiowość to Stomil momentami go przerasta. Stomil to ziom, który wie jak pogadać z ludźmi. Oczywiście by nie było tak cudownie podróż zmienia się w przygodę. Chłopcy mają lecieć samolot ale jakoś zamiast samolotu jest autobus. Siedzą więc w busie , piją alkohol. Jak ja jechałam w busie to nie mogłam niestety pić. Malcolm idzie do…

Jak zmieniło się imprezowanie na przestrzeni czasów i jaki ma wpływ inflancja cz.1
2023 , 500 plus / 29 listopada 2023

Jakoś tak lubię imprezy. Jestem raczej ekstrawertyczką, która jednak bardzo lubi być sama ze sobą. Po co chodzimy na imprezy? By spotkać przyjaciół, poznać nowych ludzi, pobawić się i zrelaksować. Powspominać. Czasem też dobrze zjeść. Przeżyłam sporo imprez. Moje urodziny są zawsze wielkim wydarzeniem gdzie ludzie znajdują miłość (Ewa i Wojtek) i inni. Imprezowałam w swoim życiu bardzo często. W sumie zaczynało suę od kinder balów. Moja mama zawsze robiła Pizzę. Piekła ją w takiej blaszce. Poza tym były torty, słodkości. Zawsze ktoś na tej imprezie był. Ludzie przychodzili głodni bo było tyle jedzenia. Była muzyka i szły zboczone teksty, zboczone zabawy,każdy przychodził się rozluźnić i odstresować. Nawet poeci byli gotowi iść po każdym spotkaniu literackim na piwo, drinki i wódkę. Na ostaatniej imprezie nie było tego vibeu. Zapraszajcie na imprezy tylko ludzi, którzy są waszymi przyjaciółmi. Nie każdy lubi domówki. Kiedy ktoś przychodzi i ma smętną minkę to chyba nie wie po co przyszedł. Zabawy, imprezy to część naszego życia. Czy teraz potrafimy się bawić? teraz imprezy są inflacyjne a ludzie się nie upijają , jest poważnie. Wolę jak jest niepoważnie, szalenie i można pogadać o sprawach o jakich nie gadacie codziennie. Szaleństwo to istota imprezy. Imprezy powinny nazywać…

Pisarka w świecie sztucznej inteligencji- „Nad talerzami” czyli mój wiersz napisany w 2006 roku o AI

NAD TALERZAMI Zjedzmy i idźmy jak co niedziela dokościoła, powiedzmy, że ten budyneksprowadza na ziemięcoś czego jeszcze nie mamy zjedzmy rosół: standard niedzielnych obiadówi patrzmy w talerze a miłość to tylko kruszonkamiłość to tylko ta niedzielaporozmawiajmy kochani o sztucznej inteligencjiporozmawiajmy o urodzinach DankiKaśka zrobiła karierę na lodzie i zbiera laury A my jemy rosółNa wszelkie choroby dla dobra naroduZjedzmy rosółZjedliśmy a teraz poniesiemy karęDelikatne wymioty, takie życieMajka jest zakonnicąTomasz jest niewierny PatrycjiAle kochamy sięMoże jest w tym przesada ale dobrze wiesz: ZjedzmyTo co nam podano na stółStraciłam motywację już dawnoW tę niedzielę w tvp1 jest teatrMusimy wrócić NAD TALERZAMI, wiersz mojego autorstwa napisany w 2006 roku Zaatakowana przez boty, mężczyzn Tindera, a także przez mojego ex dzielnie znoszę moje porażki. Tym razem atakuje mnie AI (artificial intelligence). Tymczasem ja muszę na tej wojnie ją pokonać lub się z nią zaprzyjaźnić. Termin sztuczna inteligencja po rz pierwszy został użyty w 1956 roku. Było to podczas konferencji na Uniwersytecie Dartmouth (Hanover, stan New Hampshire). Martin Minsky, jeden z założycieli zdefiniował AI :„naukę do tworzenia maszyn, które wymagają inteligencji, gdyby tworzyli to mężczyźni”. Współcześni informatycy definiują ją jednak jako system, który jest w stanie postrzegać swoje środowisko i podejmować działania, aby zmaksymalizować szansę…

Anegdoty ze świata literatury, nie każde pamiętam idealnie ale będę się starać: Episode 1

To był dla mnie ważny moment. Przyjechałam wtedy na studia do Wrocka i była studentką psychologii na 1 roku Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej. Byłam dumna. To mógłby być jakoś rok 200-2004. Niestety nie pamiętam dokładnie kiedy to było. Na pewno było to bardzo dawno. Turnieje Jednego Wiersza byly okazją do zarobienia 100 lub 200 zlotych. Wtedy to były jakieś pieniądze chociaż zazwyczaj wygrany poeta zapraszał każdego na piwo lub inny trunek. Tego dnia był Turniej Jednego Wiersza, jurorem był wóewczas Ryszard Krynicki. Poeta , ktory dziś jest jednym z najważniejszych poetów. Klub należał do Związków Twórczych i był to budynek Ośrodka Kultury i Sztuki. Tu znajdowała się także redakcja ODRY. Na owy Turniej przyszło sporo znanych i mniej znanych poetów. Przyszła też panna Z ze swoim chłopakiem. Od razu pomyślałam, że pewnie wygra ale było sporo innych kandydatów bardziej znanych ode mnie np. Kamil Zając czy inni. Każdy czytał wiersze a ja myślałam o rety!Przegram na pewno. Przyszła moja kolej, poczułam dumę i radość. Potem czytali inni. Każdy chciał zostać zauważony. Panna Z patrzyła na mnie spod byka ale wierzyła, że wygra. Przez wiele lat miałam kompleksy panny Z. Walczyłyśmy oto która jest bardziej doskonała. To była nasza rywalizacja!Nasza maleńwka…