Najnowszy serial Netfliksa o przyjaźni i obsesji. O serialu „Firefly Lane”

Dlaczego zwróciłam uwagę na ten serial? To serial lajtowo-dramatyczny. Z gatunku tych miłosnych o dwóch kobietach. W tym serialu jednak najbardziej żal mi mężczyzn. Jest bardzo feministyczny. Twórcą serialu jest Maggie Friedman, która odpowiada za serial mojej młodości czyli „Jezioro Marzeń”. . Jest to na podstawie ksiązki Kristin Hannah. To portret Tully Hart (Kathreine Heigl) i Kate Muralkay (Sarah Chalke). Dwie z pozoru różne postacie. Pomiędzy nimi przystojniak John(Ben Lawson) , producent Obie są ambitne i inteligentne mimo, że Tully to dziecko patologicznej matki- ćpunki. Kate zaś to dziewczyna z dobrego domu gdzie matka zdradza nudnego tatusia, którego w ogole w filmie mogłoby nie być. Tully oczywiście została zgwałcona. Czyli mamy przykład kobiety-ofiary. Tully i Kate zaprzyjaźniają się mimo różnić. Kim jest w ich relacji John? Mężczyzną, którego obie szanują. Jest producentem. Jedna ma z nim dziecko a druga mogłaby być jego kochanką ale John to najbardziej uczciwa postać w tym filmie. Normalny facet tylko ambitny. Niestety jego cudowna ex żona przedkłada ambicje męża ponad swoje. Dlaczego w filmach zawsze pokazana jest kobieta-ofiara? Z całym szacunkiem ale bycie ofiarą stało się syndromem naszych czasów. Jeśli chcesz zrobić karierę w literaturze i filmie koniecznie napisz o biednych kobietach. Tylko one są…

Czego uczy nas francuski serial „Plan na miłość”
Annlove , Feminizm , film , związek / 3 listopada 2020

Lubię słuchać języka francuskiego. Ostatnio trafiłam na serial Netfliks z 2018 roku pt. „Plan na miłość”. Jest to serial o miłości i przyjaźni na bardzo wysokim poziomie. O tym za czym teraz najbardziej tęsknimy: wspólne wyjścia, spotkania. Serial miał za zadanie zadziałać dla mnie terapeutycznie. Kiedyś byłam w Paryżu ale była to bardziej kolonia, obóz. Rzeczywiście przetrwanie w Paryżu z małą ilością pieniędzy było niezbyt łatwe bo jak wiadomo Paryż to jeden z najdroższych miast Europy. Mamy trzy przyjaciółki. Powiedzmy, że główną jest urzędniczka Elsa(Zita Hanriot), którą polubiłam najmniej. moimi faworytkami są Charlotte (Sabrina Ouzani) i Milou vel Emily (Josephine Drai). Milou jest narzeczoną brata Charlotte. Wszyscy poza Elsą mieszkają w jednej kamienicy. Brat Charlotte jest lekarzem, Antoine to przyzwoity fajny koleś. Cała ekipa jest taka, że chcielibyśmy sami dołączyć do takiej paki. Charlotte jest najbardziej szalona ale kocha gościa z ekipy czyli Matieu. Elsa też była zakochana w niejakim Maxie ale ten dał jej kosza. Dlatego Charlotte wynajmuje na pocieszenie dla Elsy faceta do towarzystwa. I tu zaczyna się cały problem. Cala fabuła jest świetnie rozegrana. To jeden z lepszych romantycznych komedii jakie dane mi było widzieć. W otoczce Paryż. Miłość. Jest i kyzys miłości ale szybko mija kiedy…

Relacje według filmu „Może pora z tym skończyć” Charliego Kaufmana
Annlove , film , książka , Netflix , Relacje / 12 września 2020

Film Charliego Kaufmana powstał na podstawie książki. Przedstawia On relacje w niestandardowy sposób. Można powiedzieć, że jest to wizja transgresji. Wraz z Ukochanym z ciekawością zaczęliśmy oglądać ten film. Zaczęliśmy się zastanawiać czy to film czy też może horror. Poznajemy rudowłosą bohaterkę i jej faceta Jake’a. Gdyby była to komedia romantyczna to nasi bhaterowie byliby pełni radości. Zapewne po drodze spotykałyby ich sytuacje, ktore doprowadziłyby do głębszej relacji. Zadaniem komedii jest nas ucieszyć, rozbawić i sprawić byśmy uwierzyli w miłość. Tymczasem w tym filmie reżyser się nami bawi. Para spotyka się w mieście. Przyjeżdża po „rudą” ów Jake. Parą są raczej przeciętną, pełną tajemnic. No i wokół ten śnieg. Mamy wrażnie, ze sa tylko oni i świat. Podczas drogi ich rozmowa jest sucha, oficjalna. Wszystko obserwujemy z perspektywy bohaterki bez imienia. Nie wiemy czy jest ona barmanką czy malarką. Czy świat, który widzimy jest realny czy też w jej głowie? Kto jest mattwy a kto żywy? Film pokazuje relacje z perspektywy wizji bohaterki. Pokazuje jej myślenie o przeszłości, jej wszelakie choroby. Bohaterka pyta siebie „Może pora z tym skończyć”. Poznajemy jego rodzinę ale nic nie wiemy ni o jej rodzinie. Z czasem czegoś się dowiadujemy. Jednak to wciąż są niejasne…

Relacje według serialu „the Kissing Booth” 1 i 2.
Annlove , Feminizm , film , FRIENDS , mężczyzna , MIłość / 1 września 2020

Seria filmowa „The Kissing Booth” 1 i 2 jest słodką i ciepłą historią dla młodzieży ale mam do niej jak zwykle wiele uwag. Film odczuwam jako bardzo pozytywny. Nasza bohaterka Elle to przeciętna , niebrzydka, niegłupia dziewczyna. Ma to szczęście, że w dzieciństwie doświadcza prawdziwej więzi. Ma przyjaciela Lee. Chyba tego można jej najbardziej zazdrościć. Atutem w tym filmie jest pokazanie, że do końca filmu nie wiemy czy Lee kocha ją jak siostrę czy jak kobietę. Scenariusz idealnie to pokazuje. Nasza bohaterka jest sympatyczna. Nie da się jej nie lubić bo jest typową kumpelą z sąsiedztwa. Niestety nic poza tym. Czego uczy ten film/seria? Twój facet musi być przysojny i wszystkie fajne laski muszą za nim latać. Najlepiej jak walczy o Ciebie dwóchch albo trzech przystojnych. Taka jest oczywiście puenta w tej dziwnie opowiedzianej historii. Gdzie w iście amerykańnskim stylu każdy caluje się z każdym.

Dlaczego warto obejrzeć serial LOVE LIFE?
Feminizm , film , Hbo , Love , mężczyzna , MIłość , Netflix / 16 czerwca 2020

HBO daje nam dużą dawkę seriali także tych w tematyce miłości. Świat singli i par i ogólnie relacji jest coraz bardziej przedstawiany zgodnie z rzeczywistością. Serial LOVE LIFE to historie miłosne Derby. Przedstawiony w formie statystyk np. o rozwodach kiedy bohaterka wchodzi w związek ze swoim szefem. Ile trzeba pocalować przysłowiowych żab zanim znajdziecie odpowiednią osobę. Serial Netfliksa „Facet na święta” nie przekonał mnie za bardzo. Aczkolwiek generalnie brak partenra kojarzy się z wyzwoleniem. Nie lubię tego aspektu, że każda bohaterka amerykańskich filmów czy seriali pokazywana jest trochę feminisycznie chociaż Darby w przeciwieństwie do bohaterki „Faceta na święta” da się lubić (Facet na Świeta to serial norweski) Jak widzę ten serial z perspektywy niesingielki? To kolejny serial usprawiedliwiający samotność. Mimo, że jest dużo typowo femintycznych wątków: Czekaj aż on zadzwoni Jak cie rzzuca facet to chodźmy się napić, poimprezować i przeleciec kolejnego faceta. Terapia innym penisem zrobi ci dobrze. Ex cię porzuca bo wybiera inną. Frajer. Nie załamuj się,że jesteś fajna. Nasza bohaterka jest kustoszką. Ma przyjaciół związanych z gazetą Politics.Jej historie miłosne przedstawiają się mniej więcej tak: Wchodzi w związek z Augiem, taki sobie Azjata bardzo ambitny. Potem ze swoim byłym szefem, nieco od niej starszym. Bardzo fajnie pokazane…

Czego uczy nas najnowszy serial Netfliksa pt. „White Lines”?(Uwaga Spoiler!)
coronawirus , Feminizm , film , Netflix / 25 maja 2020

Ibiza, Hiszpania i słońce to miejsca o jakich marzymy by wjechać zwłaszcza kiedy nie można. Najnowszy serial „White Lines” bardzo mnie wciągnął choć po raz kolejny karmi nas schematami. Ludzie są trochę bardziej stereotypowi i może to jest wadą serialu. Bohaterka, którą poznajemy ma na imię Zoe. Ma męża Michaela i córkę. W przeszłości zaginął jej brat , którego ciało zostało znalezione w Almerii. Ponieważ lubię słuchać jak mówią po angielsku jest to wielka przyjemność móc oglądać to w oryginale. Jednak skupmy się na samym serialu. Zoe- To taka „pani grzeczna”. Grzeczna żona i grzeczna matka, której brat nie był grzeczny. Brat typowy brytyjczyk blondyn Alex Collins uczy Hiszpanów szaleństwa co już wydaje się nieco dziwne. Ibiza- pokazana jako raj ale oczywiście fałszywy raj. Raj szalonej miłości i brudnych pieniędzy gdzie Anglicy uczuli wolność. Sztywna Anglia i kontrastowa Hiszpania. W tym wszystkim przyjaźń i błądząca Zoe, która pragnie poznać prawdę o bracie. Serial pokazuje, że filozofia hedonizmu ciągle jest aktualna. Żyj pełnią sił, chwytaj dzień i pal pieniądze. Reżyser ten sam co stworzył „Dom z Papieru” chociaż kultowy „Dom z Papieru” mnie nie zafascynował. Jednak co najbardziej ujmuje mnie w tym serialu t fakt, że mężczyźni są ofiarami kobiet. Jest…

Relacje według komedii romantycznej „Jak poślubić miionera” czyli kolejny powrót do „Kopciuszka”
decyzje , film , ojciec , pieniadze , rodzina , równouprawnienie , Rozwód / 8 kwietnia 2020

O polskich komediach romantycznych można pisać wiele. Niestety nie chcę pisać o samej komedii a bardziej o szkodliwych wzorcach jakie są w niej pokazane. Już sam tytuł sugeruje, że masz być kobietą niezależną ale tę drogę osiągniesz biorąc ślub z milionerem. Sam tytuł już mówi, że aby być kimś musisz być bogaty. Kolejny stereotyp. Nasza bohaterka jest typową samotną matką. Biedna , samotna matka? Nie w tym kraju. Jej ex mąż nie jest biedakiem ale nie milionerem. O owym mężu nie wiemy nic poza tym, że ma całkiem duży dom/willę. Na początku filmu mamy już ukazane, że bohaterka prosi ex o alimenty. Reżyser chyba nie wie w jakim żyje kraju. Za niepłacenie alimentów idzie się do więzienia. Owy ojciec pokazany jest streotypowo źle. W dodatku widać, że ma pieniądze. Oczywiście mimo, że mieszka blisko syna to robi wszystko żeby unikać kontaktu z nim (Tak właśnie). Powód rozwodu szerzej nieznany tylko domyślny. Tylko mężczyźni zdradzają a kobiety nie. Celem każdej kobiety jest więc poślubienie milionera (przynajmniej według filmu). Każdy w tej komedii kłamie , kłamstwo z niczego nie wynika. Cała komedia nie posiada ani grama romantyzmu. Bohaterka jako nowoczesna kobieta zakochuje się w młodszym. Znowu sugestia, że współczesna kobieta może osiągnąć…

Za co lubię serial „Zawsze Warto”
film , Kobieta , Love / 4 marca 2020

Przypadkiem zaczęłam ogladać pierwszy sezon serialu „Zawsze Warto”. Jest to rzeczywiście bardzo ciekawy serial choć bywa też schematyczny. Główną rolę gra Weronika Rosati. Wciela się w postać Marty Wardeckiej.Kobiety skonflitowanej ze swoim bogatym ojcem. Jej zawód to pani prawnik. Dla kontrastu mamy Adę. W tej roli Julia Wieniawa-Narkiewicz, która gra samotną matkę walczącą o dziecko gdyż została porzucona przez faceta z długami. Walczy o prawo do dziecka chroniąc jednocześnie swojego patologicznego brata. Katarzyna Zielińska wciela się za to w rolę Matki Polki z ambicjami. Żyjąca obok dziwnego męża, który zdaje się być tym negatywnym jednak serial nadaje mu ludzkiej twarzy. Z początku to on pracuje. Z czasem role sie zmieniają. Serial pokazuje kontrasty w relacjach. Pewne role społeczne. Niekiedy jest za bardzo feministyczny ale wspaniale pokazuje jak życie potrafi dać w kość niezależnie od sytuacji finansowej. Pokazuje też, że każdy marzy o miłości. Nasze bohaterki są atrakcyjne i każda inna. Ich stroje są schematyczne choć mają pokazywać dzielacev ich różnice , które nie przeszkadzają w przyjaźni. Drugi sezon bedzie równie dobry jak pierwszy. Nic nie jest w tym serialu oczywiste i sama chętnie napiszę podobny scenariuisz. Polecam bardzo mocno ten serial. Jakkolwiek na każdym etapie naszego życia walczymy. To mówi…

Zbliżają się Walentynki i niestety to co nam dają to 365 dni na podstawie bestseleru Blanki L
film , Hobby , randki , Relacje , single , sukces , związek / 28 stycznia 2020

Kiedy wydawałam swoją powieść w USA byłam młoda. Moja powieść miała wątek miłosny. Tymczasm powieść, która jest bestsellerem jest po prostu głupia. Nazywana jest polskimi „50 twarzy Greya”. To po co i dla kogo ja piszę? Kim są moi czytelnicy? „50 twarzy Greya”- Można się czepiać tej książki jednak tam przynajmniej coś się dzieje między bohaterami aby byli w relacji. Robiąc ten wpis- Myślicie robię jej reklamę. To jak wypromowano Blankę. Mój wpis nic nie zmieni. Napisałam kiedyś powieść „Nie będziemy Pop” . W sumie jej tytuł powinien brzmieć „Będziemy Pop” . Wydawnictwa oczekują nazwisk. Te mniejsze liczą,że sam się wypromujesz i jeszcze im zapłacisz. Talent? Mało kto szuka talentu a produktu aby ktoś zadzwonił. To co pokazuje Blanka w swojej ksiązce, której przeczytać nie zamierzam bo zrobili to inni i o zgrozo była to dla nich męka pokazuje jak wygląda rynek. 365 dni pokazuje naprawdę, że literatura może być dnem i może być fenomenem. Trzeba przyznać, że takie coś się sprzedaje. Nie mam nic do samej Blanki. Jest po prostu kobietą sukcesu, która wie jak zarobić. Jest nawet bardzo sympatyczna.Szkoda, że inne literackie dzieła jednak nie zostaną nigdy zauważone przez taką literaturę. No i smutny jest fakt, że ja…

Dlaczego komedia romantyczna „Last Christmas” jest warta uwagi?
film , randki , Relacje , samotność , single , Walentynki / 25 stycznia 2020

Zbliżają się Walentynki. Rozpoczyna się sezon na filmy typu Greya. Rok temu jednak do kin wchodziła komedia romantyczna „Last Christmas” gdzie główną rolę gra Emilia Clarke (Kate). Tak ta słynna Emilia z „Gry o Tron” 🙂 Co do bohaterki to nie jest to karierowiczka. W Polsce takich komedii nie zaznacie. U nas wciąż bohaterki to osoby u szczytu kariery , które kreują niezależność i wolność. Tymczasem Kate to tajemnicza pani Elf ,imprezowiczka , która ciągle poszukuje. Wiadomo, że ma problemy z rodziną. Marzy o sławie ale jest bardzo egoistyczna. Wielki plus za pokazanie tego egoizmu. Bohaterka chodzi z walizką i przypomina ślimaka. Szefowa jest toleranvcyjna bo o tyle, że tu Kate znajduje miejsce jeśli chodzi o pracę. Poza tym jest fanką George’a Michela co wynika już z tytułu filmu. W komedii tej nie czuć brawury. Jest bardziej dramatyczna niż komediowa. W życiu bohaterki pojawia się nagle Tom (Henry Golding), który troszczy się o nią jednocześnie trzymając na dystans. Kim On w ogole jest? Nie zamierzam dawać spoilerów ale to film o miłości bardzo nietypowej, która mogła się zdarzyć. Mogła i nie mogła się zdarzyć ale zdarzyła na swój sposób. Jest to też interesujący film o przemianie dtugiego człowieka. Ten film…