Dlaczego komedia romantyczna „Last Christmas” jest warta uwagi?

Zbliżają się Walentynki. Rozpoczyna się sezon na filmy typu Greya. Rok temu jednak do kin wchodziła komedia romantyczna „Last Christmas” gdzie główną rolę gra Emilia Clarke (Kate). Tak ta słynna Emilia z „Gry o Tron” 🙂

Co do bohaterki to nie jest to karierowiczka. W Polsce takich komedii nie zaznacie. U nas wciąż bohaterki to osoby u szczytu kariery , które kreują niezależność i wolność. Tymczasem Kate to tajemnicza pani Elf ,imprezowiczka , która ciągle poszukuje. Wiadomo, że ma problemy z rodziną. Marzy o sławie ale jest bardzo egoistyczna. Wielki plus za pokazanie tego egoizmu. Bohaterka chodzi z walizką i przypomina ślimaka. Szefowa jest toleranvcyjna bo o tyle, że tu Kate znajduje miejsce jeśli chodzi o pracę. Poza tym jest fanką George’a Michela co wynika już z tytułu filmu.

W komedii tej nie czuć brawury. Jest bardziej dramatyczna niż komediowa. W życiu bohaterki pojawia się nagle Tom (Henry Golding), który troszczy się o nią jednocześnie trzymając na dystans. Kim On w ogole jest?

Nie zamierzam dawać spoilerów ale to film o miłości bardzo nietypowej, która mogła się zdarzyć. Mogła i nie mogła się zdarzyć ale zdarzyła na swój sposób. Jest to też interesujący film o przemianie dtugiego człowieka.

Ten film zdecydowanie wzrusza każdego. No i co najpiękniejsze nie dzieje się wśród ludzi bogatych, wykształconych. Nietypowy świąteczny film. Wart obejrzenia jeśli jeszcze nie widzieliście. Polecam zarowno kawalerom/starym pannom jak tym co są już w związkach. Polecam! Zwłaszcza, że niedługo 14 luty.

Kochajcie się niezależnie od tego jaka to milość bo miłość czyni nas ludźmi wyjątkowymi chociaż co to właściwie znaczy być wyjątkowym?cJesteśmy wyjątkowi przez to jak widzą nas Ci, których kochamy. Wybaczcie ale naprawdę jestem romantyczką 🙂

Reklamy

Dodaj komentarz