Film zaczyna się kiedy Martyna siedzi w wielkim domu, bogatym. Oszklona willa ukazująca nam żonę bogatego męża. Wiadomo, że idylla jest tylko na obrazku. Do tego filmy już zdążyły nas przyzwyczaić. Mąż gwałcący żonę to już tradycja naszej polskiej rodziny. Film jest na podstawie powieści Magdy Dtachuli i jak większość wydawanych powieści i produkcji filmowych po prostu powiela znane nam już tematy czyli: bogactwo, nieszczęśliwe relacje, apodaktyczna matka. Bohaterowie są bardzo nijacy, może tacy mieli być. Są totalnie przeźroczyści, niewidzialni. Mamy w filmie oczywiście łączność, kontakt. Martyna ma przyjaciółkę Alicję, która kocha swojego synka za bardzo. Na tyle by nie pozwolić mu żyć samodzielnie. Ten umawia się na randkę z Adelajdą. No i jest już kolejny łącznik. Między bohaterami jest koło. Adelajda opiekuje się chorą matką, znany bardzo motyw. Trzeba przyznać, że scenografia bardzo dobrze zrobiona. Dobrze ukazane rożnice statusu. Adelajda, sprzątaczka basenu. Tak, skojarzyło się mi z moim opowiadaniem pt. „Nauka pływania”. Cały film nie wciąga. Jest nudny. Nijaki. Oczywisty i nie rozumiem zachwytów. Fajnie, że nie krępujemy scen seksualnych w filmie. Sceny są w porządku ale też bez szału. Cały film toczy się wokół tych bohaterów. Porownuje się to do „Wielkich Kłamstewek”. Przemoc polskiej żony i matki, ktora…
https://gazetawroclawska.pl/anna-czyrska/pk/6345501/pg/43223?fbclid=IwZXh0bgNhZW0CMTEAAR2loWLJJFNsWOUC3At9sgdDHGi9HOsUN0eIGjK0O80cdUd4L0cmc_-c2_s_aem_ATQgJ4GzbPMHnnkGdzn0KN3wmy0fHoiQkEIoGVHuvmaiOyjOcPjuaxkhmyQE9PRnFLYxsJqaAR2RXf8WmVrbgvSB#c
Gdyby opisać współczesne relacje to jednym słowem nie ma ich. Każdy szuka ale w sumie nikt nie wie jak się za to zabrać. Miłość: Nie istnieje, związki- Nie warto. Tak , moi drodzy. Związek kojarzymy jako coś co odbiera nam drogę do rozwoju. Jednocześnie zdrowy związek opiera się na wzajemnej motywacji do życia. Nasi bohaterowie to Valentina , artystka, pianistka, która rozstała się ze swoim ex. Jej przyjaciółka załatwiła jej mieszkanie. Takie w miarę tanie. Tuż za ścianą mieszka typowy nerdzik. Jest to David, który jest egocentrykiem. Tworzy coś tam, niby wyjaśnione ale myślę, że w całej historii jest to najmniej istotne. Jak to bywa na początku działają sobie na nerwy. Ona w między czasie zostaje kelnerką i walczy o samodzielność. Brzmi znajomo. Obok nich są cudowni przyjaciele. Umawiają się co do godzin grania czy eksperymentów. Oczywiście z czasem tworzą coś na kształt „Związku przez ścianę”. Kiedy kogoś poznajemy to jest między nami ściana. Tą ścianą może być odległość, fakt, że znamy się tylko przez Internet. Ścianą może być fakt, że nie chcemy o sobie mówić. Nie chcemy stworzyć zdrowej relacji. Nie chcemy być w relacji i ja patrząc na moje doświadczenie wiem, że po prostu boimy sie komuś zaufać….
Sztuczna Inteligencja to zło. Zagrożenie bezrobocia. Dużo ludzi straci pracę. Przed Sztuczną Inteligencją też ludzie tracili pracę. Ten wpis troszeczkę o tym a troszeczku nie. Od kilkunastu tygodni czuję się jak gwiazda. Piszą do mnie mężczyźni zafascynowani mną, moim profilem na Fejsbuku. Zafascynowani tym, że chcą mnie przelecieć, byle szybko. Najlepiej na żywo ale jak nie na żywo to można inaczej. I to mnie akurat najmniej przeraża. Zdrowi mężczyźni lubią sex. Przeraża mnie fakt, że dla nich to jest jedyny sposób na rozmowę. Będą potem rozmawiać z Tobą oczywiście , żeby nie wyglądało , że chcą tylko jednego. I tu nie chodzi oto, że chcą tylko jednego. Chodzi oto , że widzę ich problemy, smutki i samotność. Widzę, że są po przejściach. Widzę, że mają niską samoświadomość. Kiedy kobieta napisze coś co im się nie podoba wyzywają ją od szmat. Z kim się wiązać? W tak sztucznym świecie pełnym samotnych ludzi. Może ideą życia jest samotrność właśnie. To, że z kimś jesteś czyni różnice tylko i wyłącznie dla ciebie. Może czas zaakceptować fakt, że jako ludzie jesteśmy samotni i zawsze będziemy. Lubimy to słowo „samotność”. Jak ktoś jest sam to jest samotny bo nie zauważamy, że i tak jesteśmy sami….
„Stalkmg” to temat bardzo ciekawy w dzisiejszych czasach. Cieszy mnie fakt, że mówi się także o tym, że kobiety są stalkerkami. Serial „Reniferek” oparty jest na faktach. Podobnie jak tamten dokument, o którym pisałam wcześniej. Nasz bohater to taki szarobury Anglik pracujący w barze. Ma na imię Donny. Mieszka z matką swojej byłej dziewczyny. Jego życie jest przeciętne. Próbuje zrobić karierę stand-upera ale nie idzie mu. Nie jest szczęśliwym anglikiem a raczej takim co sobie żyje w miarę spokojnie. Pewnego razu do jego baru przychodzi grubawa kobietka Martha. Proponuje jej za darmo herbatę gdyż ona nie ma pieniędzy. I tu już życie naszego bohatera zmienia się. Wiele razy w swoim życiu byliśmy zarówno „reniferkami” jak Marthą Scott. Kiedy oglądam ten serial to mimo, że nie mam zapędów stalkerskich rozumiem jej samotność. Jej potrzebę akceptacji. Nie chodzi mi tu o jej otyłość. „Reniferek” czyli nasz główny bohater i ofiara jest bardzo samotny a Martha dostrzega go w tłumie. W tym tłumie widzi w nim kogoś wyjątkowego. Czyż nie tego właśnie chcemy? By ktoś tak nas dostrzegał, widział. Martha jest na tyle samotna, że odkrywa w nim coś co może sprawić, że jej samotność zniknie. W serialu podoba mi się jak reżyserka,…
Na ten wpis szykowałam się od dawna. Marzenia? Jakże pięknie brzmi. Mieć marzenia. Kiedy pytam moją mamę czy ma marzenia zawsze twierdzi, że już nie. Chyba, że o tym abym była w końcu szczęśliwa. Ja, moja siostra i siostrzeńcy i każdy wokół. Ja zawsze byłam „odklejką” nieco. Wyśmiewano się ze mnie w Liceum bo byłam nietutejsza. Każda dziura to w nią wpadłam. Stwierdzono, że mam dysleksję czyli zaburzenie przestrzenne. Utrudniało mi to życie a także pisanie a jednak wciąż pisałam. Nie mam np. prawa jazdy bo kompletnie nie nadaję się do jazdy. Mój refleks samochodowy, oj nie, zawsze miałam kompleksy z tego powodu. Nauka jazdy- Będziesz coś znaczyć jak zrobisz prawko, jak nauczysz się matematyki. To było wtedy moja obsesja. By funkcjonować w tym świecie musisz żyć w systemie. System to bardzo szerokie pojęcie. Każdy z nas ma marzenia. Wszędzie mówią nam, że nasze marzenia się spełnią. Dlaczego akurat nasze? Czy moje marzenia są inne niż Twoje? Czy świat, tak bardzo niesprawiedliwy ma wystarczająco zasobów by spełnić moje marzenia. Każdy ma swoją bucket list, powinien mieć. Ja mam swoje pudełeczko gdzie wypisuję to czego mi brakuje. A obchodzi to jedynie naszych najbliższych, czasem nawet nie. Bycie marzycielką nie ułatwiło mi…
Przed świętami Robdigitalworld czyli cudowny Robert zrobił logo na święta. Jak zwykle zrobił to profesjonalne. W jego przypadku Sztuczna Inteligencja jest narzędziem do robienia rzeczy wyjątkowych. Dziś skupmy się jednak na Wielkiejnocy. WIELKANOC czyli czas kiedy Chrystus Zmartwychwstał. Jajko To ważniejsze święto kojarzy się z jajkiem , przede wszystkim. Barankiem. Bogiem. Tak to jest, że niezależnie od wiary i poglądów raz w roku, w każde święta ludzie się gromadzą. To jest chyba najlepszy motyw w tej kwestii. W życiu przekonamy się, że wielu ludzi jest z nami i wspiera nas a inni będą kłaść kłody i czekać aż się potkniemy. Nie jest to żadno odkrycie. Kochajmy naszych wrogów 🙂 tak po prostu Sukces osiagają ludzie, którzy zrozumieli ideę wspólnoty, że tylko wspierając innych można zajść daleko. Każdy z nas jest inny. Porozumienie i relacje to najtrudniejsza rzecz na świecie, czego ja wam życzę w te święta i sobie? Jajko to symbol życia, płodności, odrodzenia, Jajko stanowi w naszym życiu ważnym. ma zapewnić powodzenie i szczęście. Kiedy to piszę za oknem jest słońce. Te święta to zapowiedź wiosny a każdy lubi wiosnę zazwyczaj. U mnie w kwestii kulinarnej zawsze są: Faszerowane jajka, galaretki czy pasztety plus ćwikła. W świeta zawsze jest…
Komedie romantyczne zawsze kojarzą się z kiczem. Jednak kochamy historie science-fiction, zmyślone historie. Tym razem mamy przyjemną bohaterkę, śliczną i charraketerną Oliwię, która pracuje w jednej z wrocławskich restauracji. Jak większość wrocławian Oliwka jest słoikiem. Podczas kucharzenia zostaje wezwana do telefonu. Słyszy, że umarła jej babcia więc prosi szefa by pozwolił jej jechać na ten pogrzeb. Nie ma tu na szczęście Karolaka a znakomita babcia Ania Seniuk, Barciś, Janicki i cała fura znakomitości polskiej sztuki. Motywem przewodnim owej komedii jest powrót na swoje Ziemie. Znany jest to motyw, powrót do korzeni. Nasza bohaterka pochodzi z jakiegoś Boćkowa, totalnego zadupia na Podlasiu. Kiedy zjeżdża na pogrzeb babcia powstaje z trumny co jest śmieszne i zadziwiające, trochę przeraża. Wychodzą oczywiście żale wszelakie, pretensje. No ale spotkanie z facetem od ziół czyli Wojtkiem okazuje się oczywiście początkiem relacji romantycznej. No ale nie może być za słodko. PRZESZKODY być muszą. Skoro on jest panem od ziół to znaczy, że doniósł do SANEPIDu i nie da się już produkować serów, da się tylko nie można. Od razu przypomina nam się hasło „RZUĆ WSZYSTKO I WYJEDŹ W BIESZCZADY”. Tego typu filmu wciąż pokazują, że człowiek zazwyczaj zmienia swoje miejsce zamieszkania przez miłość lub pracę. Czasem to…
Kim jest singielka? Singielka to także osoba w związku partnerskim (Odwrotnie też jest). Niestety nie mam tu żadnego odcinka seriali a takich powstało mnóstwo. 40 letnia singielka Klara jest ostatnio na topie. Gra ją Izabela Kuna i sama napisała powieść. Znając mężczyzn to jednym z głównych zarzutów jakie usłyszę to, że jestem sama bo: MAM ZBYT WYSOKIE WYMAGANIA – Skoro tak, to znaczy, że powinnam iść ulicą i wybrać sobie na faceta pierwszego pana , którego spotkam na ulicy (Już mu współczuję). Dalej HYPERGAMIA – Nie potrzebuję faceta wyższego społecznie ewentualnie bardziej stąpającego po tej planecie aczkolwiek nadal nie zmienia faktru, że NIEZALEŻNOŚĆ tkwi w głowie i jeśli chodzi o aspekt FINANSOWY to dają one poczucie bezpieczeństwa i wolności. Są bardzo ważne w tym świecie. Jak mają się wysokie wymagania względem poczucia wartości? Nikogo nie obchodzi już więź w relacji ani inne emocje tylko to, że mam kogoś albo nie. Na pewno jestem więc brzydka jeśli jestem sama. Powinnam klękać u boku każdego faceta i prosić, blagać by mnie obdarzyył łaską. Jeśli tak nie jest to jestem zła, brzydka i głupia. Z drugiej strony jest zaś fakt, że jeśli WY PANOWIE Tak twierdzicie, czemu nie bierzecie „PIERWSZEJ LEPSZEJ”? Wymagania dotyczą…