Jest to temat tak szeroki. Jak wiadomo każda relacja między dwojgiem ludzi jest sprawą indywidualną. W ten sposób rozpoczynam mój cykl o relacjach mieszanych, chętnie porozmawiam też z parami w takich relacjach. Będziemy poruszać oczywiście związki z ludźmi innych kultur, krajów. Także kobiety innej kulturowo. Mam tu na myśli przede wszystkim relacje. Co jest najbardziej kłopotliwe. Cechy charakterystyczne małżeńskich związków międzykulturowych Współczesny świat ulega wielu pokusom i zmianom. Ciągle słyszymy o wojnach religijnych, braku wzajemnego szacunku do innych kultur, braku relacyjności w świecie. Wystarczy jednak wyjechać, chociażby do Paryża czy Londynu, by dostrzec multikulturowość. Idea współżycia kulturw Europie wcale nie przegrała. Idea multi-kulti bywa dziś nazywana multi-problemem Europy. Muzułmanie są dziś obecni w każdym kraju Unii. Największe zagrożenie odczuwają kraje w których istnieją największe skupiska przedstawicieli innych kultur, zwłaszcza muzułmanów. Z tego też powodu Unia jest niechętna przystąpieniu do europejskich struktur państwa o dominującej religii islamskiej, a mianowicie Turcji. Francja i Wielka Brytania to kraje, w których ze względu na historię tych krajów idea multi-kulti jest codziennością. Napływ znacznej liczby imigrantów z krajów muzułmańskich wiąże się ściśle z kolonialną historią tego kraju. Jednak już na początku VIII wieku muzułmanie próbowali opanować Akwitanię. Od tamtej pory do XIV wieku na południu…
Planuję robić lajfy na Instagramie i Facebooku gdzie będę poruszać tematy relacji oraz życia pisarza i poety w Polsce. Tematów jest mnóstwo!Tym razem coś na temat pracy. Praca i życie pisarza w Polsce. Szczerze czytając biogramy pisarzy czy poetów zawsze czytamy jak byli biedni. Warto przytoczyź np. historię Norwida. Czy jednak XXI wiek jest nieco łaskawszy dla ludzi pióra? Nie, nie jest i nie będzie. Póki co wygrywają technologie. Jednak pisarze też doskonale radzą sobie w świecie technologii czy filmu. Jeśli pisarz zostaje sfilmowany to ma wielką gwarancję na sukces. Przykładem jest choćby Jakub Żulczyk. Tu HBO czy Netflix. No chłop w czepku urodzony. Wrażliwość to wysoka cena jaką człowiek płaci w życiu. Mówi się, że pisarze są wrażliwi. Powinni być też przedsiębiorczy. Pisarz to przede wszystkim i niczym się nie różni od innych. Jednak kiedy mamy taki wybór książek naprawdę trudno stwierdzić kto jest realnie pisarzem. W tej teorii pisarz musiałby być oficjalnym zawodem. Wprawdzie ludzie mogą Cię tak nazwać ale jeśli coś jest zawodem to powinno się za to płacić. Niestety. Zapewne gdyby pisarze byli godnie traktowani to każdy chciałby zostać pisarzem. Problemem jest ,że i tak każdy chce być pisarzem. Czy ja jestem pisarką? W tej chwili…
„Level Empire” to bliska mi powieść. Mimo, że nie pierwsza, która napisalam. W podstawówce pisałam „powieści zeszytowe”, ktore oceniali inni. Pisali mi potem komentarze co myślą i mialam taką kolekcję. W moich zeszytach były przerożne historie, przypominały scenariusze amerykańskich filmów. Było to dla mnie ciekawsze niż chodzenie do szkoły. Pisałam też pamiętniki. Część z nich jeszcze zostala mi. Część zaginęła przez przeprowadzki. Pisanie pamiętników było dla mnie ważnym procesem. Jadąc na Erasmusa do Belgii wiedzialam juz, że napiszę powieść. To był moj glowny cel tej podróży. Chcialam poznać Belgię. Zawsze kojarzyla mi się dobrze zważywszy na fakt, że tomik „Zero ” narodził się w Belgii. Dokładniej w Brukselii podczas Taize. Zamiast poł roku spędzilam w Belgii 11 miesięcy. To był 2010 . O Smolennsku dowiedziałam się czytając SMS od znajomej: Ania, nasz prezydent nie żyje i inni Czytając to pomyślalam, że Asia zwariowala, brala coś. Wrociliśmy i zaczęliśmy czytać. Można uznać, że na tę tragedię patrzyłam z perspektywy emigranta. Wróciłam do Polski 11 września 2010 roku. Bylo dziwnie. Wrócilam by zdobyć tytuł magistra i pisać. SYBILLA LEARSTEN– Moja bohaterka, 18 letnia dziewczyna, pełna kompleksow, lecząca trądzik. Wysmiewana córka ekscentrycznnego naukowca. Ma także cos ze mnie. Początek mojej powieści brzmi: UGLINESS…
Ciężkie jest życie wydawcy. Dostaje tysiące maili z błaganiem „Wydaj mnie”. Biedaczek musi odrzucić tyle tytułów a raaczej autorów Redaktor nie wiadomo nawet czy przeczytał twoją książkę. Co go to obchodzi? I tak cię odrzuci. Nie liczy się twój talent, to co chcesz powiedzieć. Najważniejszy jest wydawca i ludzie, którzy decydują o tym co ma zostać wydane. Naprawdę nie znoszę faktu, że muszę kogokolwiek błagać o to co zrobiłam, napisałam. Dlatego nie błagam nikogo. Zaprzestałam wysyłania mojej książki skoro spodziewam się ,że mi nie odpowiedzą. Milczenie to też odpowiedź. Albo podziękują tej „biednej Ani”, że nie chcą mnie wydać. Środowisko literackie to festiwal chałtury, self-publishingu czy wzajemnej adoracji. Mam świadomość, że jak wydam powieść czy cokolwiek będę musiała prosić by ludzie to kupili. Łasić się i uśmiechać, lubcie mnie. Czytajcie. Bądźcie moimi patronami. ILE JESTEŚ W STANIE ZROBIĆ ABY CIEBIE WYDALI???? Niedawno w „Tajnych Kompletach” słyszałam rozmowę wydawcy z autorem. Chyba książki podróżniczej i byłam załamana. Rozmowa w pięknym tle, prestiżowej księgarni we Wrocławiu. Jakby kto słyszał tę rozmowę to aż trudno uwierzyć, źe ktoś chciał to wydać. Kiedy wchodzę do Empiku widzę mnóstwo książek świadczących o poziomie intelektualnym społeczeństwa. Podobnie zresztą jest w kinie. Ten wydawniczy szantaż, że książka…