Pełna akceptacja dla społecznych patologii
Alienacja , Annlove , Dzieci , dziecko , Kobieta , Love , ojciec , patchwork , Przemoc , Rozwód , solipsyzm / 13 września 2020

Żyjemy w czasach kiedy rozstanie nikogo nie dziwi. Na Facebooku pewna pani X dała zdjęcie z innym partnerem . Otrzymała mnóstwo pochwal a 8 lat temu dawała podobne foty z ojcem swoich dzieci. Wtedy odpowiesz: życie. Psycholog Ci powie: Nie katuj się z ojcem twoich dzieci! Najgorsze w tym wszystkim są pozytywne komentarze. Kochaj, śmiało tego innego. Masz prawo do szczęścia z innym głoszą portale w stylu Ohme. Tylko,że kiedy kobieta zmienia partnerów znaczy, że ona nie jest wystarczająco świadoma swoich uczuć, emocji. Z innym partnerem przecież ma być inne życie bo z tym było gorsze? Dlaczego u kobiet zdrada jest akceptowana i usprawiedliwiona w drugą stronę już nie? No właśnie. Pochwała takich zachowań dziś jest czymś normalnym kiedy jednak dotyczyłaby mężczyzny zazwyczaj postrzegane jest to bardzo negatywnie. W tym kraju tylko kobieta ma prawo do szczęścia. Bo facet ma być dawcą spermy i alimentów. Wiele relacji się rozpada bo ludzie wciąż nie znają swoich oczekiwań. Życie je weryfikuje. Potem postrzegamy świat przez pryzmat naszych doświadczeń. Miłość to zaufanie. To dar, który jest bezcenny. Ktoś dał Ci miłość i uwierz nie ma niż piękniejszego. Inna sprawa to fakt, że ludzie zamiast rozstać się kiedy nie czują ,że nie tego chcieli…

Relacje według filmu „Może pora z tym skończyć” Charliego Kaufmana
Annlove , film , książka , Netflix , Relacje / 12 września 2020

Film Charliego Kaufmana powstał na podstawie książki. Przedstawia On relacje w niestandardowy sposób. Można powiedzieć, że jest to wizja transgresji. Wraz z Ukochanym z ciekawością zaczęliśmy oglądać ten film. Zaczęliśmy się zastanawiać czy to film czy też może horror. Poznajemy rudowłosą bohaterkę i jej faceta Jake’a. Gdyby była to komedia romantyczna to nasi bhaterowie byliby pełni radości. Zapewne po drodze spotykałyby ich sytuacje, ktore doprowadziłyby do głębszej relacji. Zadaniem komedii jest nas ucieszyć, rozbawić i sprawić byśmy uwierzyli w miłość. Tymczasem w tym filmie reżyser się nami bawi. Para spotyka się w mieście. Przyjeżdża po „rudą” ów Jake. Parą są raczej przeciętną, pełną tajemnic. No i wokół ten śnieg. Mamy wrażnie, ze sa tylko oni i świat. Podczas drogi ich rozmowa jest sucha, oficjalna. Wszystko obserwujemy z perspektywy bohaterki bez imienia. Nie wiemy czy jest ona barmanką czy malarką. Czy świat, który widzimy jest realny czy też w jej głowie? Kto jest mattwy a kto żywy? Film pokazuje relacje z perspektywy wizji bohaterki. Pokazuje jej myślenie o przeszłości, jej wszelakie choroby. Bohaterka pyta siebie „Może pora z tym skończyć”. Poznajemy jego rodzinę ale nic nie wiemy ni o jej rodzinie. Z czasem czegoś się dowiadujemy. Jednak to wciąż są niejasne…

A mnie się podoba „Miłość Gwarantowana” :)

Netflix zapodał komedię romantyczną idealną na Walentynki. Mimo, że do tego czasu jeszcze 3 miesiące.Żyjemy w czasach poznawania ludzi na portalach randkowych.Poznajemy więc Susan Whitaker (Rachel Leigh Cook), ktora prowadzi upadłą kancelarię. Ma stary samochód. Słucha Tiffany. W kancelarii ma parę ekscentrycznych przyjaciół. Mojego Ukochanego poznałam na Tinderze. Tak, tym okropnym Tinderze pełnym głupich kobiet i głupich mężczyzn. Napisałam, że jestem sapioseksualna i miałam zdjęcie z belly dance. Dziś akurat jest 2 rocznica naszego pierwszego spotkania.Jest to też rocznica śmierci mojego niepełnosprawnego przyjaciela. Przychodzi do niej czarnoskóry Nick Evans (Damon Waynas Jr). Chce pozwać portal randkowy. Obwinia owy portal , że nie znalazł na nim miłości. Rozpoczyna się więc walka. Walka trwa i pytanie czy nasz bohater nie przwsadza? Nasza bohaterka ma siostrę, która jest w ciąży z drugim dzieckiem i ma męża. Film jest bardzo ciepły ale najbardziej podoba mi się zakończenie. Nie chcę dawać spoilerów ale przyznam, że wzruszyłam się. Dawno mnie nic tak nie wzruszyła. Za co lubię naszą bohsaterkę? Kiedy kocha chce być przy naszym Nicku całym sercem, toczy z nim jego walkę. To jest piękne. Ile kobiet stoi obok swoich mężczyzn kiedy oni toczą batalię o dzieci z innymi kobietami, które nie są jak Arianna…

Słynne zdanie: „Lepiej być samemu niż być w toksycznej relacji”

Singielek jest pełno. Pięknie głoszą, że samotność jest spoko , lepsza niż bycie w toksycznym związku. Czym w ich mniemaniu jest toksyczny związek? One są przecież świete i co najważniejsze nie są toksyczne. Jak już wspominałam kobiety mają w głowie syndrom. Chorobę, której nie da się nazwać. Jest to choroba „bycia ofiarą”. Trzeba być ofiarą aby mieć jakąś wartość. Jeśli jesteś nieatrakcyjna musisz sobie to jakoś uzasadnić. Zwalanie winy na facetów jest wręcz idealne. Odrzuciła zaloty potencjalnych kandydatów. Dlaczego? Przecież ona jest pępkiem świata Ona jest cudem więc nie może być z byle kim Ja osobiście głosiłam feministyczne farmazony dlatego bo byłam sama i nieszczęśliwa. Czułam się brzydka i pytałam co ze mną nie tak. Wtedy te feministyczne głosy ratowały mnie. Najgorsze w tym jest, że nie widziałam winy w sobie. Kobiety to istoty, które nie widzą winy w sobie. System nauczył je, że mają być ofiarami bo tylko tak mogą coś osiągnąć. Już samo mówienie o samotności świadczy, że ta osoba jest w depresji, lekkiej frustracji. Chce udowodnić światu, że tak nie jest. Olga Bończyk nie pasuje do tego przykładu gdyż jest rozwódką. Nie wiadomo dlaczego. Znów mamy cudowny obraz pseudowyzwolonej kobiety. https://www.pomponik.pl/plotki/news-olga-bonczyk-niczego-nie-zaluje,nId,4702367,nPack,2?fbclid=IwAR3B8ZURsQRhtkczGymgm4gwYNpQm4cpiVT53H76h2SkciITmtFFU5N99yg#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome Rozwód dziś to dobry biznes zwłaszcza…

Relacje według serialu „the Kissing Booth” 1 i 2.
Annlove , Feminizm , film , FRIENDS , mężczyzna , MIłość / 1 września 2020

Seria filmowa „The Kissing Booth” 1 i 2 jest słodką i ciepłą historią dla młodzieży ale mam do niej jak zwykle wiele uwag. Film odczuwam jako bardzo pozytywny. Nasza bohaterka Elle to przeciętna , niebrzydka, niegłupia dziewczyna. Ma to szczęście, że w dzieciństwie doświadcza prawdziwej więzi. Ma przyjaciela Lee. Chyba tego można jej najbardziej zazdrościć. Atutem w tym filmie jest pokazanie, że do końca filmu nie wiemy czy Lee kocha ją jak siostrę czy jak kobietę. Scenariusz idealnie to pokazuje. Nasza bohaterka jest sympatyczna. Nie da się jej nie lubić bo jest typową kumpelą z sąsiedztwa. Niestety nic poza tym. Czego uczy ten film/seria? Twój facet musi być przysojny i wszystkie fajne laski muszą za nim latać. Najlepiej jak walczy o Ciebie dwóchch albo trzech przystojnych. Taka jest oczywiście puenta w tej dziwnie opowiedzianej historii. Gdzie w iście amerykańnskim stylu każdy caluje się z każdym.

Co czyni nas szczęśliwymi cz.1
Szczęście / 16 sierpnia 2020

Dużo tu piszę o sprawach smutnych a sama jestem osobą radosną. Wokół smutne rzeczy się dzieją. Nie muszę się z nimi zgadzać. Jednak czas teraz na wpis o tym co czyni nas szczęśliwymi. Można wymienić kilka czynników. ZDROWIE MIŁOŚĆ (ZNALEZIENIE ŻYCIOWEGO PARTNERA/PARTNERKI) POSIADANIE RODZINY , BLISKICH ZDROWE RELACJE MIĘDZYLUDZKIE SPEŁNIENIE ZAWODOWE SAMOREALIZACJA PIENIĄDZE (NIE OSZUKUJMY SIĘ ALE SĄ ONE ŹRÓDŁEM SZCZĘŚCIA) Kiedy jesteśmy spełnieni w tych aspektach nasze życie jest łatwiejsze. Niedawno na jakiejś grupie pojawiło się pytanie: Co wybierasz? Miłość czy pieniądze? Jak rozumiemy pieniądze. Jako posiadanie pracy i zarbianie kiedy w Polsce bezrobotni nadal mają raj. Otaczajmy się pozytywnymi ludźmi. Cieszmy się chwilą. Kochajmy- Nie bojmy się być kochanymi. Dobra muzyka też podnosi nam endorfiny. Zdrowa dieta i w ogóle. Każdy z nas zasługuje by być szczęśliwymi. I od razu przychodzi na myśl Prawo Murphego. To ulubione prawa mojego przyjaciela z dzieciństwa, który niedawno odwiedził mnie ze swoją rodzinką. Jeżeli coś może się nie udać, to się nie uda. Nic nie jest takie proste, jak się wydaje.2. Wszystko zabiera znacznie więcej czasu, niż by się wydawało.(…)4. Jeśli przewidzisz cztery możliwe sytuacje, w których coś może się nie udać i uda ci się je obejść, natychmiast wyłoni się piąta.(…)6….

Dlaczego kobiety kochają patoli (A potem piszą jacy to oni źli)
Bez kategorii / 10 sierpnia 2020

Chodzą różne memy. Zazwyczaj jaki to facet zły. Tego już nie muszę pisać. Dobry facet w tym kraju jest homoseksualistą bo hetero to na bank jest zły. I zaznaczam, że nie jestem wrogiem ludzi o odmiennej orientacji. Nie lubię jednak polityki, która czyni z jednych ofiary a z innych tych co mają siłę. Ofiara tu jednak ma znacznie inne znaczenie. Rozumiem dlaczego ofiary LGBT czują się współ z kobietami. Gdyby to porównać do gangu to kobiety z homoseksualistami bo homosesualiści rozumieją kobiety (Serio?). Wojna o LGBT toczy się od lat i sprytnie odwraca uwagę od innych problemów. Przykre, ze jest to rodzaj wojny. Tak naprawdę wojny o bycie ofiarą. Współczesna kobieta chce być ofiarą. Najlepiej by była ofiarą mężczyzny. Jak zauważyła prof. Danuta Rode czynniki ryzyka nie określają płci. -doświadczenie przemocy w okresie dzieciństwa –alkohol- status socjoekonomiczny rodziny-status zawodowy małżonków-psychopatologia sprawców. Wróćmy do tematu. Dlaczego ten BAD BOY. „Bad Boy” nie pyta tylko idzie do łóżka. Jeśli Bad Boy zostanie ojcem a nie chce to zniknie. Ale wtedy zawistna kobieta go dopadnie. Kobiety kolei rzadko kiedy płacą alimenty a znam takie przypadki. „Bad Boy” lubi łatwe kobiety a kobiety chcą czasem dzieci bo wiedzą,że to biznes. Kolejne moje wpisy jednak…

Zapraszam na PATRONITE

https://patronite.pl/annlove Serdecznie pozdrawiam moich czytelników. Przepraszam, że czasami są literówki ale kiedy szybko coś piszemy to po prostu się zdarzają. Do czego potrzebny mi PATRONITE: Moim celem jest wydanie kolejnych poradników dla singli, par i ojców Otwarcie na nowo kanału ANNLOVE na YOUTUBE i innych platformach aby opowiadać w tym temacie. Reportaż filmowo-książkowy o sytuacji dzieci alienacji rodzicielskiej Walka o Druk 63 Senat Serdecznie zapraszam do wspierania mnie. Zrobię wszystko by zmienić ten system w tym kraju. Zaznaczam, że szukam prawdy obiektywnej chociaż o taką bardzo trudno w dzisiejjszych czasach. Zostań moim patronem już dziś! Przypominam, że „Facet to Facet” nagrał o moich artykułach dwa filmy. DZIĘKUJĘ

Odeszłaś od męża i żyjesz z zasiłków- Bohaterka XXI wieku

Przed chwilą przeczytałam artykuł o wspaniałej kobiecie, która odeszła od męża.Ma dwójkę dzieci z czego jedno niepełnosprawne. W artykule nie ma ani słowa o ojcu. Ojciec? A kto to ojciec? https://www.wp.pl/?s=https%3A%2F%2Fkobieta.wp.pl%2Fportertykobiet-kinga-odeszla-od-meza-z-corka-i-niepelnosprawnym-synem-rodzina-mowila-ze-sobie-nie-poradze-6534479894551328a&fbclid=IwAR0mT4M23LPbEv54O3xe5RxtPXnTcmaexYPk1Z7k3W07np3ST9WTnZyGgvE&src01=6a4c8&c=96 Dla kobiety liczy się nowy partner Ważniejsze jest aby nie był mężem . Bycie ojcem w Polsce nie ma znaczenia. Ojciec przypomina mi mało istotny punkt a czytając takie artykuły mam wrażenie, że kobiety wciąż mają te 17 lat. Zarzuca się facetom, że zostawiają niepełnosprawe dzieci ale fakty i tak nikogo nie interesują. Zadziwiające są komentarze pod postem. Jaka z niej bohaterka. Jaka jest wspaniała. Jaki nowy partner jest super. Tak nasuwa się białorycesrstwo. Biały Rycerz wyzwolił ją z jej nudnego świata! System nauczył kobiety tylko BRAĆ a nic dawać. W owym systemie ojciec ma być dawcą. Największą słabością wielu mężczyzn jest fakt, że chcą być ojcami. Chcą kochać swoje żony i matki ale kobiety na ojca nie szukają miłości swojego życia. Szukają „frajera, który chce dzieci”dlatego tak chętnie wchodzą w paologiczne relacje z Bad Boyami. Owy system pozwala kobiecie być dumną z tego, że zostawiła swojego faceta. Rycerz to tak naprawdę biały rycerz czyli niemąż. Nie ojciec dziecka. Smutne jest to, że one ukrywają swoj brak uczuć. Kamuflują….

Pozytywna strona współczesnych relacji, skupmy się na Miłości.
Annlove , ekonomia , Empatia , Feminizm / 23 lipca 2020

Miłość w XXI wieku stała się produktem marketingowym. Znajdziemy w tej kwestii dużo sprzecznych zdań. Żyjemy w czasach kiedy każdy z nas uważa, że ma rację. Często ludzie tworzą związki by mieć rację. Są też zbyt dumni. Wielu ludzi nie potrafi tworzyć zdrowych relacje. Być może nie zostanę sławną pisarką bo by być trzeba głosić poglądy feministyczne a te pośrodku są złe. Wszędzie ludzie chcą mieć rację. Twoja racja i duma jest ważniejsza od miłości i uczuć. Niewielu ludzi potrafi nazwać to co czują. Nie myślą o uczuciach a i tak wchodzą w związki. Na pewno najtrudniej dążyć do życia w zzgodzie ze sobą. Ostatnio pisałam z moją znajomą, która jak się okazało jest w ciąży po raz drugi. Kiedyś przyjaźniłyśmy się w dzieciństwie, nasi rodzice nadal to robią a my we trójkę żyjemy obecnie na innych planetach a przecież mamy te same pragnienia, życzzenia. Smutne było to, że zablokowała mnie. Akurat mogła mieć oto żal ale dopiero to zwróciło jej uwagę. Nigdy nie zapytała „Co u mnie”?. Zawsze czuła się lepsza. I to jet przykre bardzo. W swoim info na massengrze napisała, że ona chce się pochwalic sama bo takie jej prawo. Chodzi mi tu o kontekst pochwalenia się…