Odeszłaś od męża i żyjesz z zasiłków- Bohaterka XXI wieku

Przed chwilą przeczytałam artykuł o wspaniałej kobiecie, która odeszła od męża.Ma dwójkę dzieci z czego jedno niepełnosprawne. W artykule nie ma ani słowa o ojcu. Ojciec? A kto to ojciec?

https://www.wp.pl/?s=https%3A%2F%2Fkobieta.wp.pl%2Fportertykobiet-kinga-odeszla-od-meza-z-corka-i-niepelnosprawnym-synem-rodzina-mowila-ze-sobie-nie-poradze-6534479894551328a&fbclid=IwAR0mT4M23LPbEv54O3xe5RxtPXnTcmaexYPk1Z7k3W07np3ST9WTnZyGgvE&src01=6a4c8&c=96

Dla kobiety liczy się

  • nowy partner

Ważniejsze jest aby nie był mężem . Bycie ojcem w Polsce nie ma znaczenia. Ojciec przypomina mi mało istotny punkt a czytając takie artykuły mam wrażenie, że kobiety wciąż mają te 17 lat.

Zarzuca się facetom, że zostawiają niepełnosprawe dzieci ale fakty i tak nikogo nie interesują. Zadziwiające są komentarze pod postem. Jaka z niej bohaterka. Jaka jest wspaniała. Jaki nowy partner jest super. Tak nasuwa się białorycesrstwo. Biały Rycerz wyzwolił ją z jej nudnego świata!

System nauczył kobiety tylko BRAĆ a nic dawać.

W owym systemie ojciec ma być dawcą. Największą słabością wielu mężczyzn jest fakt, że chcą być ojcami. Chcą kochać swoje żony i matki ale kobiety na ojca nie szukają miłości swojego życia. Szukają „frajera, który chce dzieci”dlatego tak chętnie wchodzą w paologiczne relacje z Bad Boyami.

Owy system pozwala kobiecie być dumną z tego, że zostawiła swojego faceta. Rycerz to tak naprawdę biały rycerz czyli niemąż. Nie ojciec dziecka. Smutne jest to, że one ukrywają swoj brak uczuć. Kamuflują. Oszukują mężczyzn ale to nie jest traktowane jako przemoc. Moj kolejny wpis będzie brzmieć: „Dlaczego kobiety kochają patoli”.

Biały Rycerz musi ją uratować z okowów samotności przy złym ryerzu, ojcu dzieci wybranym z przypadku.

I pełno jest białych rycerzy, którzy lubią być konrolowani i sami lubią być sztucznymi bohaterami. Ojciec? Nie, ale rycerz tak. W końcu EGO współczesnej kobiety jest przerośnięte ale to przyrost formy nad treścią.

Dla mnie ta pani z artykułu bohaterką nie jest i nie będzie! Piękny przykład pokazania przemocy i jest w tym artykule fragment:

Jak dałaś radę z niepełnosprawnym synem i 4-latką?

Miałam zasiłek, alimenty, dostałam dodatki na osobę niepełnosprawną, finansowo sobie radziłam, nawet mogłam coś odłożyć. Gorzej było z obowiązkami, tu nikt mi nie pomagał po wyprowadzce. Mama, która do tej pory jeździła ze mną na rehabilitację, obraziła się. Myślała, że jak mi nie pomoże, to się nie rozwiodę.

To jest naprawdę bohaterka? Serio. A gdzie opis ojca? Ojciec był nudny. Smutna historia bo RODZINA w XXI wieku nie istnieje a OJCIEC To nie rodzina tylko nowy gach.

W Polsce przyjęło się,że dzieci są własnością matki.

Ciekawe jaki byłby odbiór społeczny gdyby ten artykuł dotyczył mężczyzny, ojca?

Reklamy

Dodaj komentarz