Kiedy się z kimś kłócimy lubimy mówić „Ty jesteś niedojrzały”. To jedno z takich oskarżeń, które ma sprawić, że poczujemy się źle. Czy ja jestem dojrzała? Raczej nie choć zależy jak na to spojrzeć. DOJRZAŁOŚĆ rozumiemy zazwyczaj jako samodzielność. Jest to bardzo mylne postrzeganie. Dla innych jestem dojrzala a dla innych nie, A co myślę o sobie? Myślę, że jestem gdzieś pomiędzy ale jakoś nie płaczę z powodu. Z powodu, że ktoś widzi we mnie niedojrzałą osobę…Nie chcemy widzieć szczęśliwych ludzi a dojrzałych. Czy nie lepiej być szczęśliwym? Przytoczę fragmenty wywiadu z Piotrem K.Olesiem pt. „Płynna dojrzałość” https://przekroj.org/swiat-ludzie/plynna-dojrzalosc/ Czasem trzeba podejmować w życiu odważne decyzje, nie zawsze zgodne z tym, czego oczekują od nas inni. O wyborach mniej i bardziej odpowiedzialnych opowiada prof. Piotr K. Oleś, psycholog osobowości. Pyta Aleksandra Pezda. Aleksandra Pezda: W oscarowym filmie Thomasa Vinterberga Na rauszu dojrzali mężczyźni topią w alkoholu tęsknotę za młodością. Rzecz nie w tym, że nie mogą patrzeć na siebie w lustrze. Oni tęsknią za samymi sobą z przeszłości – za utraconą energią, porzuconymi ambicjami, za tą cudowną perspektywą, że jeszcze wszystko jest możliwe. Odkrywamy z nimi na nowo, jak dużą cenę płacimy za dojrzałość. Piotr K. Oleś: W gruncie rzeczy dojrzałość wymaga właśnie tego – świadomości, że z wieloma relacjami i rzeczami trzeba się będzie w życiu rozstać. Jestem przy tym jednak zwolennikiem tezy, że ludzkie życie podlega zasadzie ciągłości. To by oznaczało, że nawet w dojrzałym wieku pozostajemy…
Mimo, że ostatnio jako poetka i pisarka zaczynam istnieć w owym światku to za coś muszę żyć. Niezależność jest bardzo ważna i kluczowa a praca, której się podjłęam wymaga ode mnie ODPOWIEDZIALNOŚCI. Żadna praca nie hańbi ale problemem w Polsce jest brak szacunku dla Polaków od innych Polaków. Jako naród nie życzymy innym szczęścia. Ta praca jest wymagająca ale jest o niej mnóstwo legend, ogólnie praca na służbie czy misji nie jest łatwa. Okazalo się, że super mówię po niemiecku. Ludzie zawsze będą chorować.Opieka to jest wyzwanie. Heselwagen, Balingen to miejscowość położona przy granicy ze Szwajcarią. jest tutaj pięknie. Blisko nie tylko granicy ale i 60 km jest do Stuggartu. Dziś jest mecz Niemcy- Hiszpania . Wynik już znany ale ja słyszę tu każdą reakcję. Niemcy podobnie jak Polacy i i nni kibice footballu zasiadają i oglądają. Teraz przegrali więc jak określił mój przyjaciel Piotrek żąłoba w Germanii. ja dziś zrobiłam mema, tym razem z żartem i z dystansem. Bez rozpaczy. Mem, który jest aktem rzeczywistym. Co ja Wam mam napisać? Zaakceptowałam ten fakt. Rozumiem ludzi, którzy uciekają do pracy gdzieś indziej bo gdzieś indziej bywają szanowani. Ja w tym roku trafiłam do korporacji na staż gdzie musiałam siedzieć 8h….
Żyjemy w czasach gdzie wakacje to sacrum. Niektórzy siedzą na etacie by mieć te 2 tyg wolnego i polecieć hen hen. Przez dwa lata nigdzie nie wyjeżdżałam dlatego siostra zrobiła mi niespodziankę. I zaprosiła do Turcji. Turcja jest odwiedzana przez wielu turystów. Polacy , fani kebana kochają Turcję. Turków w swoim życiu spotkałam wielu. Nigdy nie byłam jednak w ich kraju. Wybralyśmy z siostrą Vikingen Infinity Resort. Ogromny hotelowy moloch z basenami. Jak wiecie jestem fanką pływania i dobrego jedzenia. Alanya- Leży nad Morzem Śródziemnym. Piękna i dla nas Polaków, którzy mają Bałtyk raczej chłodny jest to rarytasem. Każda wyspa, każde miejsce gdzie słońce świeci zawsze. Widoki kojarzą się mi z PIXIBAYEM. Szczęśliwa kobieta siedzi na plaży w okularach i w kapeluszu i się niczym nie przejmuje. Najpierw musiałyśmy dostać się na lotnisko. Nasz lot był z Pyrzowic. Niestety auto było u mechanika. Zaczęłyśmy więc przugodę bo nasz lot był o 5.45 – Jejku co to za godzina na lot? Udało nam się złapać IC i przyznam, że 30 zeta za dwie osoby to było aż niewiarygodne. Ale dokładnie tyle było. Chciałyśmy z siostrą się wychillować. Autobus o nazwie AIRPORT (AP) wyczekiwany tak długo, że człowiek myślał, że jest na…
Vincent, Cassie i Edgar Andersonowie to pozornie zwyczajna, amerykańska rodzina. Mieszkają w zwyczajnej dzielnicy Nowego Yorku a do pracy dojeżdżają metrem. Mimo, że Vincent jest synem developera to nie ma za dobrych relacji z ojcem. Podobnie jego syn Edgar zważywszy na to, że ojciec to w sumie tworzy kukiełki w codziennym wieczornym dziecięcym show. serial dzieje się w latach osiemdziesiątych. Vincent tworzy kukiełki i jest przerażony kłótniami rodziców i popija sobie piersióweczki, Czyli jest alkoholikiem , nie wiemy w jakim stopniu bliscy wiedzą chociaż bliscy wiedzą. Jednak Vincent przejawia objawy schizofrenii kiedy toczy rozmowy z „wielką kukiełką”. I nikt wokół się nie domyśla. Jest też Michael, czarny policjant i gej. Czyli najgorsze połączenie z możliwych w USA. Owy policjant został oddelegowany do spraw zaginięć. Teraz jednak bardzo mu zależy na rozwiązaniu sprawy i pokazania się od dobrej strony. Jednocześnie musi ukrywać, że jest gejem. Jest to obraz Ameryki jakiej nie znamy. Nietolerancyjnej. Wiemy, że czarny to gorszy ale, że gej? Oczywiście z czasem zaczynają wychodzić „grubsze sprawy” i problemy rodziny. Jak dziecko odbierało kłótnie i, że uciekało. Serial pokazuje jak wyglądają relacje dzisiaj. Czy ludzie serio się kochają? Każdy ma jakieś demony. Patrząc na taki Nowy Jork nie czujemy się…
„Igrzyska Śmierci” bardzo się mi podobały. Tym razem mamy prequel a głównym bohaterem jest Coriolanus Snow czyli szef „Igrzysk” z Jenniffer Lawrence. Bardzo fajnie, że jest to lektura szkolna bowiem jest to seria, która przypomina nasze walki i nawiązuje do historii i wojen. Nawiązuje także do sztuki przetrwania. Film ten ma bardzo polski klimat gdyż kręcono go w Wałbrzychu oraz we wrocławskiej Hali Stulecia. Wielki Świecie witaj! Hala Stulecia rulez! Praktycznie cały film pokazuje Polskę. Tematyka filmu jest nam znana. Ma kojarzyć się z II wojną światową, Auschwitz. Ma pokazać kolejnemu pokoleniu świat. Ta historia uwspółcześnia nieco bolesną tematykę. Mamy oto szkołę, elitarną szkołę gdzie jednym z uczniów jest właśnie Coriolanus Kiedy go poznajemy dziekan zmienia zasady i hierarchię w szkole.Jest typem karierowicza. Ambitny ponad wszystko. Film i książka nie odkrywają nic,.Czytałam i oglądałam Igrzyska Śmierci. Można powiedzieć, że jest to pozornie nierealny świat jednocześnie każdy kto zna historię wie, że to już było. Mamy tu uczniów, którzy zostają mentorami. Każdy dostaje przydział. Cornelius zostaje mentorem uwielbiającej śpiewać Lucy Gray. Ten kto zwycięży otrzyma sławę i pieniądze. Tymczasem jak już wiecie walka dotyczy zarówno mentorów jak i tych, którzy walczą o przetrwanie. Wygrać może tylko jeden. Cornelius postanawia zmienić zasady…
https://gazetawroclawska.pl/anna-czyrska/pk/6345501/pg/43223 W 1969 roku Osiecka traci Marka Hłaskę , który zapija się w Weisbeden. No i Frykowskiego, który ginie w willi Romana Polańska wraz z Sharon Tate i innymi. To wszystko przedstawia nam film. Otaczała się bardzo różnymi mężczyznami. Lubiła dominować, palić i chlać. Jej piosenki lecą w tle i tworzą film śpiewane przez jej przyjaciółki czyli Krystynę Sienkiewicz i Elżbietę Czyżewską. Ale Osiecka ma przyjaciół wielu, którzy rozumieją ją i wspierają. Tak kochani, artystów trzeba wspierać. Każdego człowieka trzeba wspierać. Osiecka nie była święta ale kto jest z nas? Aleksandra Popławska i Eliza Rycembel stworzyly prawdziwy portret artystki. Miała ona swoje zdanie. Dumnie kroczyła z tym zdaniem, swoim manifestem. Ja dlatego odeszłam ze środowiska literackiego. Każde środowisko jest dziwne . Tak, zrobiłam come back. Generalnie wyczuwam ,że nic się nie zmieniło. Nadal liczy się to w jakiej jesteś ekipie. Każdy poeta , pisarz chce być lepszy od drugiemu. Każdemu wydaje się, że jest nie wiadomo kim. Z natury każdemu z nas wydaje się, że jesteśmy od innych. Czasem przez to powstają zgrzyty. Postrzegamy dziś człowieka zbyt jedmowymierawo czyli, że ktoś jest Włochem i to jest jego jedyna cecha. Dlaczego teraz tak bardzo związki międzykulturowe są w modzie? Idzie za…
Film zaczyna się kiedy Martyna siedzi w wielkim domu, bogatym. Oszklona willa ukazująca nam żonę bogatego męża. Wiadomo, że idylla jest tylko na obrazku. Do tego filmy już zdążyły nas przyzwyczaić. Mąż gwałcący żonę to już tradycja naszej polskiej rodziny. Film jest na podstawie powieści Magdy Dtachuli i jak większość wydawanych powieści i produkcji filmowych po prostu powiela znane nam już tematy czyli: bogactwo, nieszczęśliwe relacje, apodaktyczna matka. Bohaterowie są bardzo nijacy, może tacy mieli być. Są totalnie przeźroczyści, niewidzialni. Mamy w filmie oczywiście łączność, kontakt. Martyna ma przyjaciółkę Alicję, która kocha swojego synka za bardzo. Na tyle by nie pozwolić mu żyć samodzielnie. Ten umawia się na randkę z Adelajdą. No i jest już kolejny łącznik. Między bohaterami jest koło. Adelajda opiekuje się chorą matką, znany bardzo motyw. Trzeba przyznać, że scenografia bardzo dobrze zrobiona. Dobrze ukazane rożnice statusu. Adelajda, sprzątaczka basenu. Tak, skojarzyło się mi z moim opowiadaniem pt. „Nauka pływania”. Cały film nie wciąga. Jest nudny. Nijaki. Oczywisty i nie rozumiem zachwytów. Fajnie, że nie krępujemy scen seksualnych w filmie. Sceny są w porządku ale też bez szału. Cały film toczy się wokół tych bohaterów. Porownuje się to do „Wielkich Kłamstewek”. Przemoc polskiej żony i matki, ktora…