Czego uczy nas najnowszy serial Netfliksa pt. „White Lines”?(Uwaga Spoiler!)
coronawirus , Feminizm , film , Netflix / 25 maja 2020

Ibiza, Hiszpania i słońce to miejsca o jakich marzymy by wjechać zwłaszcza kiedy nie można. Najnowszy serial „White Lines” bardzo mnie wciągnął choć po raz kolejny karmi nas schematami. Ludzie są trochę bardziej stereotypowi i może to jest wadą serialu. Bohaterka, którą poznajemy ma na imię Zoe. Ma męża Michaela i córkę. W przeszłości zaginął jej brat , którego ciało zostało znalezione w Almerii. Ponieważ lubię słuchać jak mówią po angielsku jest to wielka przyjemność móc oglądać to w oryginale. Jednak skupmy się na samym serialu. Zoe- To taka „pani grzeczna”. Grzeczna żona i grzeczna matka, której brat nie był grzeczny. Brat typowy brytyjczyk blondyn Alex Collins uczy Hiszpanów szaleństwa co już wydaje się nieco dziwne. Ibiza- pokazana jako raj ale oczywiście fałszywy raj. Raj szalonej miłości i brudnych pieniędzy gdzie Anglicy uczuli wolność. Sztywna Anglia i kontrastowa Hiszpania. W tym wszystkim przyjaźń i błądząca Zoe, która pragnie poznać prawdę o bracie. Serial pokazuje, że filozofia hedonizmu ciągle jest aktualna. Żyj pełnią sił, chwytaj dzień i pal pieniądze. Reżyser ten sam co stworzył „Dom z Papieru” chociaż kultowy „Dom z Papieru” mnie nie zafascynował. Jednak co najbardziej ujmuje mnie w tym serialu t fakt, że mężczyźni są ofiarami kobiet. Jest…