Czego uczy nas bajka „Dziki Robot” i dlaczego będąc dorosłym też warto na to iść i przeczytać.

W Kędzierzynie-Koźlu w Kinie Chemik miałam przyjemność iść na seans pt.”Dizki Robot” na podstawie powieści Petera Browna. „Dziki Robot” to piękna historia o Ziemi i technologii. O zwierzętach i przyrodzie. Nasz Robot ma na imię Rozz (Od Rozumu). Czuje się zagubiony kiedy trafia do lasu gdzie krąży Lisek Kapuś. Dla zwierząt Rozzum jest egzotycznym stworem. W pewnym momencie nasz Rozz zabija ptasią rodzinę ale znajduje jajko. I z tego jajeczka wykluwa się ptaszek. Mamy więc historię relacji. Zwierzęta odgrywają ważną rolę. Pozornie niepasujący do tego świata Rozum zmienia ich świat. Poznaje miłość i uczucia. JASNODZIUBEK Nasz bohater musi nauczyć się pływać, jeść i latać. Zostaje on adoptowany przez Roza. Inne ptaki z jego kolonii nie akceptują na początku inności. Z czasem okazuje się, że to właśnie Jasnodziubek jest tym prorokiem. W tej historii czuć fascynację Biblią, Technologią. Czuć klimaty polityczne czyli wtedy kiedy dzieje się krzywda działamy razem mimo różnic. Pięknie pokazane jest jak relacje się rodzą. Pięknie pokazane jak może człowiek zmienić się. Pokazuje, że nienawiść w sumie nigdzie nas nie zaprowadzi. Świat zwierząt kontra technologia, kontra wybawca Rozz. Relacje są zmienne, ludzie często się kłócą. Jednak kłótnią ma swoje zalety bo jest drogą do porozumienia. Film oglądamy z…

Porównywanie naszego życia z naszym czyli depresja przez Facebooka- wiem, że to co piszę nie ma znaczenia bo nikogo nie obchodzisz

Znam ludzi, którzy nie mają social mediów. Ich życie jednak ani trochę szczęśliwsze od mojego. Nikt z nas nie jest święty, nawet ja czasami chcę się wybieli. Jednak potrafię przyznać się do błędów. Często wiele mnie to kosztuje ale jednak. Żyjemy w kraju gdzie nienawiść jest głównym źródłem komunikacji. Komunikacja praktycznie nie istnieje. Staliśmy się robotami jak przewidział to Lem. Nie warto oczekiwać miłości, tego, że ktoś cię pokocha. Bo kto ma cię pokochać? Ktoś może chcieć z tobą być ale zmieni zdanie, nagle. Kiedy ktoś z tobą zrywa m,owi czasem „Kochałem Cię’ . Ktoś kto jest w swoim świecie botem nie potrafi kochać. To, że ktoś mówi kocham nie znaczy, że tak jest. Jako ludzkość potrafimy krzywdzić. Krzywdzenie wydaje się prostsze i wynika z braku wiedzy o swoich uczuciach. Uczucia są przykrywane nałogami i uzależnieniami. Powiedzmy sobie szczerze w tym świecie nic nie znaczysz, jesteś produktem kapitalizmu. Ludzie nie chcą się naprawiać, wzajemnie uczyć czy rozmawiać o tym co ich boli najbardziej. Komunikacja polega na tym, że dwoje ludzi mowi o tym co czuje i co myśli. Próbują sprawić by było im lepiej i łatwiej. Mogą liczyć na wzajemne wsparcie. Nie ma też szacunku dla ludzi niepełnosprawnych, cierpiących. Kiedy…

Co tam się podziało w TRUE LOVE? Rzeczywistość i reality show. cz.2

Oglądam „True Love” choć mam mieszane uczucia do tego programu. Nie jest to ambitne dzielo. Opowieść o ludziach, którzy mają „wszystko” albo dopiero chcą ale nie mają miłości. W kotle na kolumbijskiej plaży trwa eksperyment podobny do eksperymentu Phillipa Zimbardo. Ludzie uwięzieni na Rajskiej Wyspie, która przypomina mi film „Niebiańska Plaża”szukają uczuć. Do ekipy, o której wcześniej pisałam w poprzednim wpisie (link u góry) dołączył Sebastian (Lekarz), Maksym (prawnik), Anna „Gigi” (Słodkie i młode dziecko, lat 20) oraz Agata. Odeszła ekipa Marcin (Najbardziej szalony uczestnik) , Kinga, Karina a teraz Filon. Dawid, który szczery ze sobą odszedł z programu. Każdy czekał na „strzał amora”. W programie odbywają się dwie ceremonie: „Ceremonia Prawdy” gdzie wybrani uczesticy otrzymują pytania oto kto mu się spodobał czy nie. Prawda wychodzi na jaw. Druga ceremonia to „ceremon”Ceremonia Miłości”. Podczas tej ceremonii albo mężczyźni wybierają a kobiety albo kobiety mężczyzn. Czy biorąc udział w takim programie może kierować tobą coś więcej niż wyjazd na wakacje i szybki ale krótktrwały fame. Dostajesz sławę ale bez chwały. Dostajesz sławę na rzekomym poszukiwaniu milości. Wakacjami w Kolumbii fundowanymi przez TVN będziesz mógł chwalić się dość długo. Tym, że adorowalo cię tyle kobiet i tylu mężczyzn. W dodatku kuszą pieniądze….

Dlaczego w tym świecie nie opłaca się mieć uczuć ani wartości?

Żyjemy w czasach, które dają każdemu w twarz. Bycie miłym jest nieopłacalne. Pamiętaj o tym,że w starciu z byciem fair i tak wygra ten kto był z tobą nie fair. Klasyka. Wygrywają ci, którzy poniżają innych, krzywdzą innych, niszczą. Pozbawieni są całkowicie empatii i uczuć.Tacy ludzie to zwycięzcy! A pod nimi niżej nadwrażliwcy, biedni i gorsi. Nie opłaca się być sobą.Wiara w miłość wydaje się zbędna skoro i tak nikt cię nie pokocha a jeśli cię niby pokocha to zechciej spełniać warunki. Zło spełnia warunki. Bycie złym w społeczeństwie jest akceptowalne. Firmy i korporacje kochają ludzi im oddanych, którzy szukają ludzi bez uczuć. Nie trzeba specjalnie tworzyć robotów. Kochają ludzi niewoliników nad, którymi stoi brzemię długów czy alimentów. W tym świecie każdy z nas jest jest w jakiś sposob pokrzywdzony. Robot , sztuczna inteligencja – Teraz to one nami rządzą. Żyjemy w 2 rzeczywistościach. W rzeczywistości, ktorą lepiej się nie chwalić i rzeczywistość z Internetu gdzie możemy być kimś chcemy. Posiadanie uczuć to największa szkoda. W człowieku siedzą najbardziej prymitywne potrzeby: Prymitywny świat Światem rządzą motywy prymitywne. Ludzkość jest po prostu do nich ograniczona. Przypomina mi się film „SHE” gdzie główną rolę gra Joaquim Phoenix. Jest to film o mężczyźnie,…