Bycie bezdzietną i bez stałej pracy jeszcze pisarką czyni mnie gorszą. Ten okropny podział na ludzi lepszych i gorszych. Kto bardziej z…a bo jak nie z..sz to nie ma sukcesu. Ta maksyma już dawno jest przestarzała jak wiele innych. Jestem niezależna ale w głowie bo niestety w rzeczywistości nie. Mam na myśli tu finanse. Moja psycholożka powiedziała mi wprost, że RYNEK nie potrafi wykorzystać moich zasobów. Nie pasuję do profilu ich wyobrażeń o pracowniku. Niezależne kobiety najczęściej są rozwódkami z dziećmi. Wbrew temu co się mówi samotne rozwódki mają łatwiej. Zważywszy na fakt, że związek to połączenie EKONOMII przede wszystkim. Właściwie to każda relacja bo z rodziną też łączy się z utrzymywaniem. POWIEM WAM JEDNO Nie jestem narcystką i nie zamierzam się chwalić, że mam wielu mężczyzn wokół , którzy chętnie stworzyliby ze mną relację. Póki co albo są daleko albo zbyt mało się starają. Cóż można mnie zdobyć tylko muszę to czuć. Nie lubię tego określenia. Mam świadomość wojny płci. Tak, fajnie by byłoby gdyby taki mężczyzna pokazał, że mogę na niego liczyć i docenia mój talent. Zależy mu i jest OBECNY. Po prostu obecność to najpiękniejszy rodzaj miłości. Nawet jeśli miłość to tylko piękna iluzja. Doceniłby moją rodzinę,…