Smutna Historia prosto z Nadodrza czyli „Lolobrygida” Przemka Walczaka

Wrocław, miasto gdzie mieszkam od lat a i tak trudno je poznać. Każde zakamarki miasta skrywają sekret. Te sekrety odkrywa przed nami Przemysław Walczak. Wchodzi do mieszkania między innymi tytułowej LoloBrygidy i opowiada jej smutną historię. Historię jej kotów, oglądania Dynastii. Święta Jadwiga od kotów była kiedyś piękna a teraz jest samotna, schorowana i mieszka z kotami. Jej sąsiedzi są bardzo kontrastowi. Relacje z nimi średnie. Samotny Wrocław i jego zakamarki. Więcej recenzji w moim odcinku na YT. A TY JESZCZE NIE SUBSKRYBUJESZ MOJEGO KANAŁU?

W poszukiwaniu Diety CUD z serialem „Ocet Jabłkowy” czyli biografia Belle Gibson.- Dlaczego wierzymy w cudowne terapie?

Australia, kraj moich marzeń. Mieszka tam Belle Gibson. Serial oczywiście jest inspirowany jej życiem. Nakręcony trochę jak dokument fabularyzowany. Poznajemy dość szybko mechanizmy naszej bohaterki. Pamiętacie serial o Annie Sorokin (Delvey). W tej serii podkreślane jest, że Belle nie otrzymała wynagrodzenia. Nie wiadomo czy serial ma usprawiedliwić główną bohaterkę, że przecież chciała wyjść z biedy. Typowy argument znany od zawsze. Chciała wyjść z biedy- Pragnienie kapitalizmu. Bieda jest zła. Bieda to NIEMOC. MZ_Art_16582-10 (1).pdf Australia to ogromny kraj, o powierzchni prawie7,7 mln km2. Żyje tam zaledwie 22,3 mln ludzi,czyli średnio na kilometrze kwadratowym mieszkajątrzy osoby. Większość społeczeństwa osiadła nawschodnich i południowych obszarach kontynentu.Słabiej zaludniona jest środkowa i zachodnia część.Odległości pomiędzy miastami są dość duże, wynosząnawet po kilkaset kilometrów ”Prawie 43 proc. Australijczykówma prywatne ubezpieczeniezdrowotne, które przeznaczanejest przede wszystkim na usługinierefundowane przez Medicare” Żyjemy w czasach terapii idealnych. Terapie, toksyczne energie itp. Szukamy pomocy i zrozumienia zwłaszcza w chorobie. Co do samej diety Belle to rzeczywiście wygląda zdrowo i dobrze problem jest wtedy kiedy uważasz, że ta DIETA jest na WSZYSTKO. Wyleczy Cię z chorób- Lekarze kłamią itd. Tylko Ty znasz sposób bo sama się wyleczyłaś. Kłamstwo, które czyni z naszej bohaterki POTWORA a raczej POTWORKĘ. Oczywiście ciągnął do niej faceci:…

Relacje na podstawie serialu „Wzgórze Psów” czyli problemy z morderstwem w tle. Prawdziwe postacie skopiowane z polskiej rzeczywistości.
1989 , 1997rok , 2022 , 2023 , 2024 , AI , aktorzy , Alimenty , alkoholizm , Autyzm , ax , B&BLOVE / 8 stycznia 2025

Jakub Żulczyk może uznać się za szczęściarza. Netflix i polscy reżyserzy robią seriale. Polska śmietanka aktorów z przyjemnością gra w jego produkcjach. Po „Informacji Zwrotnej” przyzwyczaił nas już do antybohaterów. Postaci prawdziwych, skopiowanych rodem z polskiej rzeczywistości. Polską rodzinę opisać jest stosunkowo prosto. Typowe problemy czyli zły ojciec, nienawiść ojca do syna to znane nam klasyki gatunku używane także w innych filmach czy powieściach. Wydaje się mi, że nie do końca w kryminałach da się poza schemat wyjść. Zawsze jest morderca i ofiara. Umorzenie sprawy albo inne rzeczy. Po latach jakby ktoś Archiwum X zagląda i okazuje się, że skazali nie tego kogo powinni. Morderca sobie żył. Ja nadal chcę przeczytać 3 książki Bondy (EFEKT MORZA gdzie jest nawiązanie do Iwony Wieczorek) Kryminał romantyzuje śmierć. Kryminał pokazuje zagadkę więc czujemy się jakbyśmy rozwiązywali krzyżówkę. Tymczasem mamy tu małe miasteczko. Małe miasteczka sprzedają się najlepiej gdyż tajemnice w nich wydają się być prostsze do ukrycia. Bohater czyli Mikołaj strasznie podobny jest do mojego ex Tomka. Podobna wada wymowy, styl. Niechlujny pisarz z Warszawy- Tak by można go podsumować. Jednak w istocie chodzi walkę. W Baborowie i okolicach aktualnie miasto walczy z wiatrakami, w przenośni i dosłownym znaczeniu. Obserwując zmagania i walkę…

Wszyscy chwalą się wydanymi książkami a nikt nie chwali się umowami i zarobkami. Vanitypublishing i inne spełnianie marzeń cz.1

Chcesz być pisarzem- wydaj książkę. Najpierw ją napisz ale do tego nie jest potrzebny TALENT bo wszyscy umieją pisać a na pewno każdy potrafi KOPIOWAĆ. Copywriting to współczesne pisanie czego dowodem jest choćby fenomen WATTPADA. Jest to narzędzie kopiowania głupich , rozrywkowych treści mających na celu popularyzowanie…Czego. Budowanie pragnienia sławy. Wydaj książkę- Będziesz kimś. WYDAJ KSIĄŻKĘ BĘDZIESZ LEPSZYM CZŁOWIEKIEM- Dziś każdy kto jest choć odrobinę znany bardziej wydaje książkę. Jeśli jest NIEZNANY to ot tak niczym w bajce o KOPCIUSZKU może zdobyć sławę. Kiedyś książki miały WYMIAR EDUKACYJNY ale niestety dziś ROZRYWKOWY WYMIAR i romans z telewizją jest miarą SUKCESU W ŚWIECIE. KIEDY WYDAJESZ KSIĄŻKĘ MUSISZ UZUPEŁNIĆ SWOJE BIO, opisać ile to musiałeś wycierpieć. Jak bardzo trudne było twoje życie ale TERAZ JESTEŚ MILIONEREM! I Hop!Cud, miód i orzeszki. Wydawanie książek stało się DODATKIEM albo próbą zaistnienia. Popularność WYDAWNICTWA NIEZWYKŁEGO nie dziwi więc. SŁAWA to najlepsze co możecie dać waszym dzieciom KOCHANI RODZICE. W czasach kiedy dzieci dostają ZAJĘCIA DODATKOWE na każdym kroku. Sława daje prestiż. Wydają książki NIEPEŁNOLETNIE DZIECI za zgodą rodziców. RODZICE dadzą miliony. PIENIĄDZE SĄ JEDYNYM TOWAREM JAKI SIĘ LICZY W TYCH CZASACH. NIEWAŻNE JAK WAŻNE, ŻE PŁACĄ I PŁACZĄ. PIENIĄDZE NIESTETY Z NIEBA NIE SPADAJĄ. Talent…

Serial „Matki Pingwinów” pozornie dla mnie obcy przypomina mi o tym jak walczyłam o cudze dziecko z autyzmem.
2024 , Autyzm , matki pingwinów , Netflix , polska / 14 listopada 2024

Serial jest hołdem dla dzieci niepełnosprawnych. Przede wszystkim dla dzieci autystycznych. Sama miałam okazję zajmować się dorastającym chłopcem z autyzmem z miłości do jego ojca. Nigdy nie zapomnę jak goniłam go po Galerii. Jak bardzo pragnęłam wtedy być matką, taką prawdziwą matką tych dzieci. Znosiłam wtedy wiele. Ten film przypomina mi te chwile choć w wielu chwilach byłam tylko jak opiekunka obok. Nie uczestniczyłam w ważnych chwilach typu zapisy do szkoły itd. W końcu byłam tylko dodatkową mamą. Byłam pełna poświęceń i miłości. Serial bardzo dobrze oddaje walkę rodziców. Główna bohaterka uprawia MMA. Dzieli swoje życie pomiędzy walkami w oktagonie a opieką nad dorastającym synkiem ze spektrum autyzmu. W pierwszym odcinku już wiemy, że rodzic słyszy iż z twoim dzieckiem jest „coś nie halo”. To jak obraza dla rodzica. Przecież nie może tak być. Bo przecież dzieci to nasza część. To tak jakby pani pedagog obraziła nas, rodziców. Diagnoza autyzmu czy jakiejkolwiek niepełnosprawności nie jest łatwa. Rodzice odczuwają lęk, frustrację i rozczarowanie. Każdy rodzic wyobraża sobie dziecko jako cudowną istotę. Istotę z nich samych. Kamila Barska musi więc dźwigać brzemię tak jak i inne matki wychowania dziecka, z którym coś nie jest halo. W jednej z pierwszych scen bohaterka wchodzi…

Rzeczywistość kontra B&B love cz.3

B&B LOVE CZYLI SPEŁNIANIE WYMAGAŃ I OCZEKIWANIE DRUGIEJ OSOBY ROZMOWY PRZY MANGO MATCHA LATTE (youtube.com) Kiedy jedziemy na wakacje zazwyczaj czegoś oczekujemy. Rzadko kiedy oczekujemy miłości ale tak też się zdarza. B&B Love spełnia więc oczekiwania miłości. Problem polega na tym, że wybór jest jednostronny. Dlatego przypomina to nieco casting na pracownika i reklamę. Każdy z gości hotelowych jest Instagramowy. Mamy modelki i inne tego typu osoby ale jest kontrast. Do Renaty przybywają pracownicy produkcji. Jest Artur i Mariusz, ktorzy mają po prostu dobrą zabawę. Teraz do Marty na Sycylii przybył artysta i pojechał. Zakochała się zauroczyła Piotrem, który dał jej nadzieję. Po czym po prostu wrócił do Warszawy organizować wycieczki. Karolina poczuła się pewnie na Zanzibarze z Wojtkiem. Wtedy przybywają dwie kolejne kobitki Maja i Małgorzata. Wojtek ma wybór. Wojtek ma reklamę. Karolina wydaje się najmniej atrakcyjna z ekipy i bardzo wpasowuje się w klimat bycia pracowniczką zanzibarskiego Hotelu. Wymarzony świat i światowość. Mimo, że żyjemy w czasach gdzie możemy jechać wszędzie i zawsze to ta „światowość” nadal wydaje się być głównym aspektem. Problemem tego programu jest fakt, że wymaga on od jednej strony tylko życia w danym kraju i całkowite dostosowywanie się do życia tamtej osoby. Sam udział…

Sex kontra kościół- Czy da się to pogodzić? O książce, którą powinna przeczytać każda kobieta i mężczyzna. „Boże, daj orgazm” Violetty Nowackiej(Wydawnictwo Harde, 2024)

Kościół i Seks to dwa największe problemy społeczne. Żyjemy w czasach kiedy kobieta walczy z byciem dobrą, poczciwą żoną i matką a pragnieniami seksualnymi. Jest to temat bezpieczny i zawsze na czasie. Pierwszy zarzut to okładka. Można tu było postarać się bardziej zważywszy na wciągający tytuł. Niestety grafika nie powala ale wiadomo najważniejsza jest treść. Na co zwraca uwagę autorka? Jest słuchaczką problemów kobiet i bardzo dobrze rozumie ich postawy. Widzi blokady, które w naszych głowach stosuje Kościół. Masz być grzeczna i czekać na tego jedynego księcia z bajki, katuj się z facetem nawet jak jesteś nieszczęśliwa. Blokady kobiet sprawiają, że żyją one zdominowane przez mężczyzn, których pragnienia seksualne są ważniejsze od pragnień kobiet. Podoba mi się, że autorka zwraca uwagę na to staromodne myślenie, że kobieta nie może czuć przyjemności seksualnej. Pamiętam jak poznałam kiedyś pewnego poetę, byłam pełnoletnia. Poszliśmy do jego domu a ja potem byłam naga i spięta jak kamień. Właśnie wtedy walczyły w mojej głowie poglądy, że muszę być grzeczną dziewczynką bo Bóg mnie nie pokocha. Nawet jeśli czułam się miło w towarzystwie tego faceta to jednak blokada ciała wygrała. Byłam przerażonym dzieckiem, które chce tego próbować ale też bardzo się boi dotyku i boi się…

Kilka słów o dojrzałości. Dlaczego tak lubimy innym mówić „Ty jesteś niedojrzały/a”?

Kiedy się z kimś kłócimy lubimy mówić „Ty jesteś niedojrzały”. To jedno z takich oskarżeń, które ma sprawić, że poczujemy się źle. Czy ja jestem dojrzała? Raczej nie choć zależy jak na to spojrzeć. DOJRZAŁOŚĆ rozumiemy zazwyczaj jako samodzielność. Jest to bardzo mylne postrzeganie. Dla innych jestem dojrzala a dla innych nie, A co myślę o sobie? Myślę, że jestem gdzieś pomiędzy ale jakoś nie płaczę z powodu. Z powodu, że ktoś widzi we mnie niedojrzałą osobę…Nie chcemy widzieć szczęśliwych ludzi a dojrzałych. Czy nie lepiej być szczęśliwym? Przytoczę fragmenty wywiadu z Piotrem K.Olesiem pt. „Płynna dojrzałość” https://przekroj.org/swiat-ludzie/plynna-dojrzalosc/ Czasem trzeba podejmować w życiu odważne decyzje, nie zawsze zgodne z tym, czego oczekują od nas inni. O wyborach mniej i bardziej odpowiedzialnych opowiada prof. Piotr K. Oleś, psycholog osobowości. Pyta Aleksandra Pezda. Aleksandra Pezda: W oscarowym filmie Thomasa Vinterberga Na rauszu dojrzali mężczyźni topią w alkoholu tęsknotę za młodością. Rzecz nie w tym, że nie mogą patrzeć na siebie w lustrze. Oni tęsknią za samymi sobą z przeszłości – za utraconą energią, porzuconymi ambicjami, za tą cudowną perspektywą, że jeszcze wszystko jest możliwe. Odkrywamy z nimi na nowo, jak dużą cenę płacimy za dojrzałość. Piotr K. Oleś: W gruncie rzeczy dojrzałość wymaga właśnie tego – świadomości, że z wieloma relacjami i rzeczami trzeba się będzie w życiu rozstać. Jestem przy tym jednak zwolennikiem tezy, że ludzkie życie podlega zasadzie ciągłości. To by oznaczało, że nawet w dojrzałym wieku pozostajemy…

Wakacyjny trip zaliczony czyli kilka refleksji o moich wakacjach w Turcji.cz.1
1989 , 2024 , AI , Autor , Autymudoroslych , Autyzm , basen , itakapl , podroze , spoert , turystyka / 27 czerwca 2024

Żyjemy w czasach gdzie wakacje to sacrum. Niektórzy siedzą na etacie by mieć te 2 tyg wolnego i polecieć hen hen. Przez dwa lata nigdzie nie wyjeżdżałam dlatego siostra zrobiła mi niespodziankę. I zaprosiła do Turcji. Turcja jest odwiedzana przez wielu turystów. Polacy , fani kebana kochają Turcję. Turków w swoim życiu spotkałam wielu. Nigdy nie byłam jednak w ich kraju. Wybralyśmy z siostrą Vikingen Infinity Resort. Ogromny hotelowy moloch z basenami. Jak wiecie jestem fanką pływania i dobrego jedzenia. Alanya- Leży nad Morzem Śródziemnym. Piękna i dla nas Polaków, którzy mają Bałtyk raczej chłodny jest to rarytasem. Każda wyspa, każde miejsce gdzie słońce świeci zawsze. Widoki kojarzą się mi z PIXIBAYEM. Szczęśliwa kobieta siedzi na plaży w okularach i w kapeluszu i się niczym nie przejmuje. Najpierw musiałyśmy dostać się na lotnisko. Nasz lot był z Pyrzowic. Niestety auto było u mechanika. Zaczęłyśmy więc przugodę bo nasz lot był o 5.45 – Jejku co to za godzina na lot? Udało nam się złapać IC i przyznam, że 30 zeta za dwie osoby to było aż niewiarygodne. Ale dokładnie tyle było. Chciałyśmy z siostrą się wychillować. Autobus o nazwie AIRPORT (AP) wyczekiwany tak długo, że człowiek myślał, że jest na…