Dlaczego młodzież nie czyta książek i nie ma żadnych ambicji? cz.1

Pokolenie, które nie zna świata bez Internetu jest nieco uboższe o coś takiego jak wiedza. Przez te lata przekonałam się , że wiedza rzadko kiedy jest opłacalna jeśli nie jesteś ścisłowcem. Tak czy siak w każdym świecie musisz się „przebić”. Musisz pokazać, że dasz pracdawcy zarobić kasę dzięki, której będzie w stanie utrzymać firmę. Będąc szefem musisz mieć świadomość kosztów zatrudnienia.

Czy wobec tego współczesna młodzież pozbawiona jest złudzeń? Mogą być androidami bez uczuć. Uczucia są nudne i nieopłacalne tak jak pogoń za wiedzą. Z wiedzą jest tak, że musisz ją sprzedać. Robert Lewandowski mimo ogromnego talentu osiągnął sukces dzięki cięzkiej pracy. Gdyby tylko siedział i patrzył w lustro powtarzając „mam talent” zapewnie nie osiągnąłby tego co ma dziś. Współczesna młodzież woli iść na podwórko, zjeść w Macu i spotkać się z kolegami niż uczyć się. Nauka to zło. Szkoła- No cóż to też kontrowersyjne miejsce. Jednak można nie być super- extra uczniem ale mieć pasję i czytać książki.

Szkoła może nie jest jakimś źródłem rozwoju. Daje jednak szanse, którą ludzie powinni chcieć wykorzystać. Wystarczy mieć ambicje. Ze mną był taki problem, że chciałam ludziom coś udowodnić. Mimo moich ambicji byłam sprowadzana na Ziemię. Mimo to nie poddawałam się. Tymczasem popatrzmy na staaystyki :

W 2019/2020 roku w szkołachpodstawowych, gimnazjach oraz szkołach ponadponadstowych kształciło się 12, 7 % ( 4, 9 mln ) dzieci.

Liczba osób gotowych podjąć studia maleje. Dewizą wspołczesnej młodzieży jest zarobienie pieniędzy na przyjemności, uniezależnienie się od rodziców. W roku 2010/2011 w Polsce działy 473 Uczelnie obecnie jest ich tylko 373.

fot.Pixibay

Dzieci w Afryce doceniają możliwość uczenia się. Sam zapis do szkoły nie jest gewarancją sukcesu, Nadal wielu ludzi w Afryce nie ma odpowiednich zdolności by czytać i pisać. W Polsce też rośnie coraz więcej analfabetów. Można zmusić ludzi do czytania ale zawsze to będzie proces. W czasach gdzie promuje się jako pisarkę Blankę Lipińską coś jest nie tak z tym światem. Nazywanie jej „twórczości” literaturą uwłaszcza mi i mojej ciężkiej pracy przez lata na osiągnięcie pewnego statusu. Nie mam nic do osoby Blanki , niech sobie pisze. Tylko niech tego nie wydaje. Kto bogatemu zabroni? Żyjemy w czasach samozwańczych pisarzy. Co sobie myśli dorastający chłopak świadomy tego, że literatura w Polsce to Blanka Lipińska? Ile dziewcząt chce pisać jak ona. Bo nadal trwa kult pieniądza.Nic nie wskazuje by ludzie zaprzestali pragnienia życia w „Kryształowym Pałacu”. Samozwańczy pisarz kontra analfabeztym u młodzieży. Jest to już inny temat.

Ciężko stworzyć świat, w którym namówimy dzieci do tworzenia. Do kreatywności. Dzieci naśladują rodziców i nie zawsze wychodzi im to na dobre.

cdn

Reklamy

Dodaj komentarz