Za co lubię „Emily w Paryżu” – Szczerze o relacjach (annlove.pl) Eskapizm czyli marketing w świecie Emily w Paryżu – Szczerze o relacjach (annlove.pl) Z racji Olimpiady we Francji wiemy, że Francja to kraj daleki od ideału jaki widzimy w serialu o naiwnej i głupiej Amerykance, która próbuje być kimś w Paryżu. Zjednuje wokół siebie ludzi i przyjaciół ale no…W 4 sezonie mocno przesadzili. W kolorowym świecie nawet zerwanie musi być przed publicznością. Ten serial to jedna wielka reklama. Jeśli jesteś Amerykanką w Paryżu to na bank zjednasz w sobie od razu więcej niż dwóch gachów: kucharza, któremu chcesz załatwić gwiazdkę Michelin oraz speca od finansów. W tym wszystkim romanse. Jedyną postacią godną uwagi jest Sylvie. Zdecydowanie zdecydowana kobieta, która jest konkretna i naprawdę można brać z niej wzór. Większość kobiet chciałaby mieć takie życie jak Emily. Tyle, że czemu? Dlatego, że jest takie usłane różami mimo tego, że w sumie Camille okazuje się lesbijką. Lesbijką, która jest w ciąży. Dlatego postanawia zamieszkać ze swoją narzeczoną i ze swoim ex w jego domu. Trójkącik i Emily ta czwarta. Hedonizm dla każdego. O tyle nie mam nic do hedonizmu o tyle ten idealny francuski świat, eskapizm w wydaniu luksusu bo tylko…
Kościół i Seks to dwa największe problemy społeczne. Żyjemy w czasach kiedy kobieta walczy z byciem dobrą, poczciwą żoną i matką a pragnieniami seksualnymi. Jest to temat bezpieczny i zawsze na czasie. Pierwszy zarzut to okładka. Można tu było postarać się bardziej zważywszy na wciągający tytuł. Niestety grafika nie powala ale wiadomo najważniejsza jest treść. Na co zwraca uwagę autorka? Jest słuchaczką problemów kobiet i bardzo dobrze rozumie ich postawy. Widzi blokady, które w naszych głowach stosuje Kościół. Masz być grzeczna i czekać na tego jedynego księcia z bajki, katuj się z facetem nawet jak jesteś nieszczęśliwa. Blokady kobiet sprawiają, że żyją one zdominowane przez mężczyzn, których pragnienia seksualne są ważniejsze od pragnień kobiet. Podoba mi się, że autorka zwraca uwagę na to staromodne myślenie, że kobieta nie może czuć przyjemności seksualnej. Pamiętam jak poznałam kiedyś pewnego poetę, byłam pełnoletnia. Poszliśmy do jego domu a ja potem byłam naga i spięta jak kamień. Właśnie wtedy walczyły w mojej głowie poglądy, że muszę być grzeczną dziewczynką bo Bóg mnie nie pokocha. Nawet jeśli czułam się miło w towarzystwie tego faceta to jednak blokada ciała wygrała. Byłam przerażonym dzieckiem, które chce tego próbować ale też bardzo się boi dotyku i boi się…
https://www.threads.net/@annaczyrskaoffical Lata temu założyłam WATTPADA ale no nic się nie działo. Umieściłam swoje opowiadania, które były raczej docenione przez krytyków. Tak oto robię eksperyment. Wczoraj zupełnie na spontanie stworzyłam sobie książkę pt. ” NORA ZAKOCHUJE SIĘ W DENISIE”. Tytuł zajeżdża najbardziej głupią historią. Tak, jednak konkurencja wśród głupoty i banalizmów jest ogromna. Nora przybywa z mamą do miasteczka Rushville. Takie miasteczko istnieje w USA. Szczerze poczułam zaskoczenie. No ale jest przecież Nashville no to logiczne, że jest też Rusch. Mniejsza oto. Nora jest zarozumiała, arogancka i narcystyczna. Od razu zaprzyjaźnia się z Laurą, która jej zdaniem jest brzydka ale gdyby ją odmieniła no to Laura byłaby ładniejsza od niej. Nora jest pewna siebie. Przykuwa uwagę. Podoba się jej nauczyciel, och i ach….Czujecie to? Wydawnictwo Niezwykłe powinno wpaść w zachwyt ale moja bohaterka ma 18+. Mama głównej bohaterki jest wdową. Poznaje ona artystę Lucę. Moja bohaterka hejtuje artystów. Uważa artystów za nudziarzy i biedaków. Podczas wizyty w McDonald spotyka Denisa. Tak, celowo to miejsce. Nie no kochani! MÓJ WATTPAD: https://www.wattpad.com/story/374608166-nora-fall-in-love-with-denis?utm_source=web&utm_medium=facebook&utm_content=share_myworks&fbclid=IwY2xjawEhxK1leHRuA2FlbQIxMQABHZgepcOLbDYd_me7DVHJtsQT3AHaOQV5Se0CpAmLvvtt82zm4tz6ZuYc-Q_aem_yDo38xP5s64f3ZxnImAfgQ Czy chcecie poznać dalsze losy Nory i Denisa? CZY CZYTALIBYŚCIE TO???
Kiedy myślimy o relacji dwóch osób zazwyczaj chcemy słyszeć piękne historie jak miłość się zaczęła. Kilka lat temu przeczytałam artykuł, że moje pokolenie chce żyć na poziomie wyystarczająco dobrym czyli żeby było co jeść, gdzie mieszkać. Żeby była jakaś stabilizacja. Większość moich znajomych jest w takich związkach. Nie są one złe, czy gorsze. Nie oceniam. Po prostu dwie osoby godzą się na życie ze sobą. Ludzie często idealizują związki. No z reguły ludzie nie lubią rozmawiać o swoich problemach. Często będąc w związku zakładamy, że osoba jest naszą własnością. Nie dajemy jej wolności, jesteś mój/moja. Nikt z nas nie jest niczyją własnością. Deklaracja małżeństwa brzmi właśnie jak bycie własnością. Zresztą nawet wieczory kawalerskie/panieńskie to taka ostatnia impreza przed uwięzieniem w relacji. Takie uwięzienie niektórym się podoba. Małżeństwo tak jak i rozwód oznaczają dziś prestiż. Jakby zdefiniować więc związek „good enough”.
Kiedy się z kimś kłócimy lubimy mówić „Ty jesteś niedojrzały”. To jedno z takich oskarżeń, które ma sprawić, że poczujemy się źle. Czy ja jestem dojrzała? Raczej nie choć zależy jak na to spojrzeć. DOJRZAŁOŚĆ rozumiemy zazwyczaj jako samodzielność. Jest to bardzo mylne postrzeganie. Dla innych jestem dojrzala a dla innych nie, A co myślę o sobie? Myślę, że jestem gdzieś pomiędzy ale jakoś nie płaczę z powodu. Z powodu, że ktoś widzi we mnie niedojrzałą osobę…Nie chcemy widzieć szczęśliwych ludzi a dojrzałych. Czy nie lepiej być szczęśliwym? Przytoczę fragmenty wywiadu z Piotrem K.Olesiem pt. „Płynna dojrzałość” https://przekroj.org/swiat-ludzie/plynna-dojrzalosc/ Czasem trzeba podejmować w życiu odważne decyzje, nie zawsze zgodne z tym, czego oczekują od nas inni. O wyborach mniej i bardziej odpowiedzialnych opowiada prof. Piotr K. Oleś, psycholog osobowości. Pyta Aleksandra Pezda. Aleksandra Pezda: W oscarowym filmie Thomasa Vinterberga Na rauszu dojrzali mężczyźni topią w alkoholu tęsknotę za młodością. Rzecz nie w tym, że nie mogą patrzeć na siebie w lustrze. Oni tęsknią za samymi sobą z przeszłości – za utraconą energią, porzuconymi ambicjami, za tą cudowną perspektywą, że jeszcze wszystko jest możliwe. Odkrywamy z nimi na nowo, jak dużą cenę płacimy za dojrzałość. Piotr K. Oleś: W gruncie rzeczy dojrzałość wymaga właśnie tego – świadomości, że z wieloma relacjami i rzeczami trzeba się będzie w życiu rozstać. Jestem przy tym jednak zwolennikiem tezy, że ludzkie życie podlega zasadzie ciągłości. To by oznaczało, że nawet w dojrzałym wieku pozostajemy…
Mimo, że ostatnio jako poetka i pisarka zaczynam istnieć w owym światku to za coś muszę żyć. Niezależność jest bardzo ważna i kluczowa a praca, której się podjłęam wymaga ode mnie ODPOWIEDZIALNOŚCI. Żadna praca nie hańbi ale problemem w Polsce jest brak szacunku dla Polaków od innych Polaków. Jako naród nie życzymy innym szczęścia. Ta praca jest wymagająca ale jest o niej mnóstwo legend, ogólnie praca na służbie czy misji nie jest łatwa. Okazalo się, że super mówię po niemiecku. Ludzie zawsze będą chorować.Opieka to jest wyzwanie. Heselwagen, Balingen to miejscowość położona przy granicy ze Szwajcarią. jest tutaj pięknie. Blisko nie tylko granicy ale i 60 km jest do Stuggartu. Dziś jest mecz Niemcy- Hiszpania . Wynik już znany ale ja słyszę tu każdą reakcję. Niemcy podobnie jak Polacy i i nni kibice footballu zasiadają i oglądają. Teraz przegrali więc jak określił mój przyjaciel Piotrek żąłoba w Germanii. ja dziś zrobiłam mema, tym razem z żartem i z dystansem. Bez rozpaczy. Mem, który jest aktem rzeczywistym. Co ja Wam mam napisać? Zaakceptowałam ten fakt. Rozumiem ludzi, którzy uciekają do pracy gdzieś indziej bo gdzieś indziej bywają szanowani. Ja w tym roku trafiłam do korporacji na staż gdzie musiałam siedzieć 8h….
Zapraszam do lektury mojego eseju pt. PISARKA W ŚWIECIE AI