Czekam na dalszy ciąg tych historii. Mimo, że widziałam tylko filmy „Czerwień” i „Czerń” oraz przeczytałam „Błękit” a teraz „Zieleń” to jakoś cenię jej książki. W „Zieleni” spotykamy młodzież, która niczym w serialu CSI znajduje części ciała. Sprawę bada nikt inny jak Leopold Bilski, który właśnie tu zostaje ojcem. Dlatego filmy i książki należy oddzielić od siebie. Jest też Janina Hinc czyli kopia Jacka Hodginsa z „Bones”. Czujemy te klimaty zachodnich seriali, w kryminałach nie da się tak na serio niczego nowego wymyślić. Kolejną postacią jest Patryk Wolski, nurek, biegły sądowy. To właśnie w tym momencie poznajemy jego historię oraz historię owej ofiary. Sobczak daje całą listę podejrzanych. Właściwie większość postaci w tej powieści otrzymuje takie miano. Jest w tym bardzo dobra. Podobnie jest z zaskakującym zakończeniem. Byłam w wielkim szoku. Wracając do spraw kryminalnych w naszym kraju no to możemy się „pochwalić” niejedną zbrodnią. Moim skromnym zdaniem w Trójmieście i nie tylko grasował seryjny morderca, który brał dziewczynki na STOPA po czym je mordował. Brzmi okrutnie bo to mógłby być każdy spotkany na ulicy. Wielu morderców grasuje po ulicach. Jak wiecie moim ulubionym serialem kryminalnym jest serial „ZABÓJCZE UMYSŁY”. Potem „BONES” i inne a i „THE FOLLOWING”. Reszta seriali…
Nie czytałam „Czerni” ani „Czerwieni”. Wczoraj skończyłam czytać „Zieleń” a wcześniej „Błękit”. Znam więc styl Sobczak bo oglądałam też „Czerwień”. Nie byłam przekonana co do Jakuba Gierszała w roli Leopolda Bilskiego jednak w tej części pokazuje jak doskonałym jest aktorem. Z powodu poprzedniej sprawy prokurator trafia jak ksiądz na zesłanie do niejakiego Turczyna. Znamy już ten schemat kryminałów. Okazuje się przed laty zaginął chłopiec Adam Poznański. Jego matka zgłosiła zaginięcie po czym odwołała. Tymczasem do miasteczka przyjeżdza pisarka kryminałów Julia Burchaldt. Wątek miłosny Bilskiego został przyśpieszony gdyż dopiero w „Błękicie” jest ojcem. Jednak tu…Zmienili fabułę. Ten wątek może nieco przeszkadzać. Mamy tym razem pedofilię, morderstwo dziecka. Mamy tu sporo stereotypów. Wiem jak Sobczak potrafi zaskoczyć. Tu jednak pojechała dość stereotypowo: małe miasteczko, prokurator przyjeżdża za karę do jakiegoś sobie tam Turczyna na Kaszubach. Leopold poznaje pisarkę kryminałów, która przybywa tu z synem Piotrem. Raczej powraca do swojego miasteczka. Podczas festynu Piotruś się gubi i jest zaginiony. Domyślacie się, że trwają poszukiwania chłopca. Muzyka z chóru przygnębia gdyż owy chór ma znaczenie. KRYMINAŁ to taki gatunek , który trudno rozwalić. Opierając się o schematy to już w ogóle. Niestety motyw kościelny został jak dla mnie zbyt mało zaznaczony. Ciężko mi nawet…
Programy telewizyjne próbują naprawić relacje przynajmniej w teorii. W „Love is blind” ludzie mają sie wybierać na podstawie rozmowy a potem ze sobą zamieszkać. Podobnie jest w „skoku na głęboką wodę” tyle, że tu mieszkają w Tajlandii na WYSPIE. Kandydatki i kandydaci wybrani do tego show są jak zwykle piękni. Komentujący lubią podkreslać, że ktoś jest „normalny” czyt. zwyczajny. Rozmowy przez ścianę są czasem bardziej naturalne czasem mniej. Czy miłość może znaleźć nam telewizja? CZYM JEST TA MIŁOŚĆ? Na pewno pragnieniem bycia akceptowanym i kochanym czyli „otulonym w sweterku” jak ujęła to jedna z kandydatek. Te motylki w brzuchu…To coś. Problem polega na tym, że nawet jak jest fajnie na randeczce i rozmowa się klei to z czasem może się okazać, że to jednak nie działa. Związek to dziś spełnienie oczekiwań człowieka, problem polega na tym, że wielu z nas ma podobne oczekiwania: Lista oczekiwań wydaje się różna ale to tylko pozory. Prowadzący show czyli Zosia Zborowska- Wrona wraz z mężem bacznie obserwują spotkania. Co ja bym czuła? Ciekawość. Jest to rodzaj przygody ale pod okiem telewizji. Na ile jesteś sobą kiedy otaczają cię kamery? Chcesz zaistnieć? Relacja to dziś narzędzie, deal do zarabiania pieniędzy. Kiedy macie pieniądze wasz związek…
Przedstawiam wam wyjątkowy przepis na sałatkę. Jej składniki są proste, zdrowe i zbalansowane. Sprawią, że poczujesz się dobrze. Potrzebujemy: Składniki najlepiej ułożyć w miseczce. Najpierw układałam kawałki sera owczego pokrojonego w kostkę. Do tego dodałam pomidorki cherry i zgrillowałam żółtego pomidora i paprykę. Położyłam wszystko i posypałam sezamem, płatkami drożdżowymi i pokropiłam cytrynką. W międzyczasie robiłam sos vinegret: Limonka, oliwa z oliwek lub olej rzepakowy, sół, pieprz, sos sojowy chilli, vegeta umami, papryka wędzona, imbir , czosnek i czosnek suszony. Wszystko wylałam na sałatce i zjadłam ze smakiem NA ZAKOŃCZENIE USMAŻ JAJKO NA MIĘKKO I PIĘKNIE POŁÓŻ NA SZCZYCIE Tobie też SMACZNEGO :*
W czasach kiedy Katarzyna Romanowska święci tryumfy swoim HIS OBBSESSION mamy tu perełkę. Ksiązkę niezwykle cichą, skromną. Najbardziej wciąga język, obrazowy i czuły. W końcu czuć wrażliwość autorki i wiedzę na temat miasta, z którego pochodzi. Historia dzieje się w WOLNYM MIEŚCIE GDAŃSKU. ADAM W HOTELU CONTINENTAL Mamy tutaj gangstera, który mieszka w Hotelu Continental: Hotel Continental w Gdańsku, wybudowany w 1899 roku, był przed wojną największym i najważniejszym polskim hotelem w Wolnym Mieście Gdańsku. Obiekt oferował luksusowe warunki jak na tamte czasy, w tym pokoje wyposażone w telefony. Był to znaczący punkt na mapie miasta, znany z pocztówek reklamujących jego budynek i sale restauracyjne Przychodzi do niego Adela wobec, której nie żywi on uczuć. Za to ona obdarza go miłością. Adela nie jest plastikową lalką ale kobietą szukającą niezależności, która chce wesprzeć rodzinę. Niestety los się do niej nie uśmiecha mimo jej zaradności. Ma ona do spłacenia długi u niejakiego Sikory. Przypomina to nieco moją historię tylko inne czasy. Język jest delikatny, poprawny i naprawdę zawiera ciekawy historyczny zarys. Warto poczytać na wakacjach nad morzem. ADELA SZUKA NIEZALEŻNOŚCI a ADAM walczy z demonami przeszłości i tajemnicą. Czyta się naprawdę przyjemnie.
Zakochać się, jak to pięknie brzmi. „Żona dla Polaka” jest interesującym programem, niestety przypominają one castingi. W tym sezonie mieliśmy pokazane, że konsumpcjonizm wygrywa ale niektórzy dzięki swojej dojrzałości potrafią znaleźć ukojenie. Wczoraj odbył się finał „Żony dla Polaka” taki trochę rolnik szuka żony tylko w Kanadzie. Co tam się podziało? Niestety takie programy nie zmienią rzeczywistości, że jesteśmy dla siebie WIZYTÓWKAMI w marketingu. Mamy być razem i robić kasę by nasze życie było super. KASIA I MATT Jako jedyni naprawdę się trafili. To było fajne. Tu nie ma co komemtować tylko GRATULOWAĆ. WOJTEK I MAGDA- Magda to mega fajna dziewczyna, została trochę dziwnie „wybrana” przez Wojtka, który moim zdaniem miał mega złą energię. Gdyby ktokolwiek się tam zakochał nie czekałby aż tak długo na przylot do POLSKI. Chyba, że było tak jak w przypadku Kasi i Matta ale to wyjątek. Wojtek, syn mamusi, imprezujący i udający, że SZUKA ŻONY. Magda mądra dziewczynka, fajna. Zasługuje na fajnego faceta. DOROTA I….MARCIN- Wiedziałam, że nie wybierze żadnego z tych panów bo najprzystojniejszy w jej uniwersum był Marcin. Jak wiemy zrezygnował z programu. Jednak ona postanowiła spotkać się z nim we Wrocławiu. Bo przystojny, zgadzam się uroda też jest istotna ale Dorota wymarzyła…
Trzeba przyznać, że dla Amerykanów seriale są formą edukacji. To taki naród gdzie kontrast olbrzymich intelektualnych dokonań jest pomiędzy walką o przetrwanie w kraju tak bardzo nieoczywistym. Serial „Bones” jest stary, oglądałam go już dawno a dzięki NETFLIX oglądam po raz kolejny. Doktor Temprence Brennan i Sweeney Booth to para, którą chcemy oglądać. Nie ma się co dziwić, że każda kobieta marzy o takim agencie Boothcie (Jakkolwiek to się odmiemia). Serial stworzony jest inteligentnie, ma klimat słynnego THE OFFICE. Obserwujemy relacje między nimi, ich zmienność. Kolorowe osobowości a to w tle naszej ludzkiej anatomii, źródeł naszej skończoności. Oglądamy kości z perspektywy, bohaterowie patrzą na nie z góry. Ważnym bohaterem w tej historii jest Lance Sweetie i to jego nazwisko. Uroda sprawia, że nie jest traktowany serio. Brennan, która cierpi na autyzm i racjonalizm nie potrafi oddać się miłości. Podoba się mi jak aktorzy w genialny sposób grają twarzą, mimiką. Każdy bohater jest uszyty na miarę. CHCIAŁABYM MIEĆ TAKIE RELACJE W PRACY I nawet poważna doktor Camille Sorayan okazuje się idealną szefową. Poskramia w idealny sposób ich charaktery. Panuje nad nimi i potrafi spojrzeć na to ironicznie. Każdy marzy o takiej pracy, takim zespole wzajemnie się wspierającym. Sweetie, młodziak uczy relacji…
Nie jestem matką mimo to film poruszył mnie bardzo mocno. Coben potrafi. U niego intryga goni intrygę i potem nas zaskakuje. Państwo Green są zgodnym małżeństwem. Ingrid jest z lekarzem pediatrą a Simon prowadzi firmę z bratową Yyvone. Mają trojkę dzieci: syna, niepełnosprawną córkę i zbuntowaną córkę uzależnioną od narkotyków o imieniu Paige. Tu zaczyna się ta historia. Kiedy ojciec znajduje córkę grającą na gitarze ale ona ucieka przed nim. Ojciec bije w twarz Aarona czyli chłopaka Paige. Mamy też Elenę, która prowadzi biuro detekstywiczne ze swoją teściową. Mamy też parkę Asha i Dee Dee, którzy mordują. Historie tych ludzi się łączą. Coben użył wszelkich motywów: Uniwersytet, mobbing, gwałt i inne problemy, których kuliminacją było odnalezienie Paige,postrzelenie Ingrid. Powiązania są obszerne i trzeba oglądać z uwagą. Oglada się to jak grę, w której każda zagadka odkrywa inną zagadkę. Jako widz jesteś manipuloewany by podejrzewać każdego chociaż troszkę, troszeczkę. Ciekawy motyw jest motyw parki detektywow Isaaca i Ruby. On szczupły, czarnoskóry ona nieco grubsza ale ładna. Los ich łączy co jest ciekawym zabiegiem.
Jak powstaje serial? tworzy go multum ludzi. Amerykanka w Paryżu od zawsze wzbudza zainteresowanie. Nasza bohaterka ma oczywiście problemy typu jakiego faceta wybrać, nauczyć się języka czy posprzeczać się szefową. No takie problemy to po prostu raj. Lilly Collins jest ustawiona do końca życia, nie zazdroszczę. Chociaż myślę, że wiele kobiet i dziewcząt chce być jak Emily. Czy to źle? Tym razem przenosi się do Rzymu. Trochę tu , trochę tam to także moje marzenie. Nasza bohaterka jest nieskazitelna. Momentami jest naiwną dziewczynką, w sumie to non stop robi social media i nagrywa. Influencerka. Zajmuje się marketingiem i nie ukrywa, że w sumie to nepotyzm zaprowadził ją w to miejsce. W jednej z serii okazało się, że mamusia trzyma piecze nad firemką. Nic dziwnego, że Emily ma to co chce. Jej świat to po prostu guilty pleasure. A kandydaci? Finanserio Alfie, kucharz z gwiazdką Michelin Gabriel, Włoch Marcello. Do wyboru i do koloru. Każdy z owych kandydatów jest bogaty i ustawiony. Zazwyczaj są bogaci z rodziny ale też sami dorobili. W świecie naszej E są jednak rysy gdyż tak naprawdę nie oddziela życia prywatnego od pracy. Mimo to chociaż raz każda z nas chciałaby żyć życiem Emily. Prawdziwa szczęściara, życie…
Hotel Paradise to rzekomo upadek ludzkości i symbol konsumpcji. Filipiny, a jakże darmowa podróż sponsorowana przez TVN. Jest to jedyny słuszny argument wystąpienia w HP. Poza tym chwilowa sława i wzrost lajków na INSTAGRAMIE. AA i zapomniałabym dodać: TERAPIA OD TELEFONÓW I WIEŚCI ZE ŚWIATA GDYŻ BOHATEROWIE POZBAWIENI SĄ WSZELKICH INFORMACJI. Przypomina to obóz dla dzieci gdzie muszą wytrzeźwieć. To kolejna zaleta HOTELU i jest to trzeci argument ZA. Raj ma więc same plusy. Moją faworytką jest kompletnie niepasująca Wiktoria. Dziewczynka skromna, płaczka. Każde HP ma swoje płaczki. W tym sezonie czuć, że nikt nikogo nie kocha. Milan czyli klasyczny maminsynek o IQ 10 ma największe powodzenie u dziewcząt. Intryguje swoimi blond włoskami. Jest i Kubuś pracujący w szpitalu wysoki chłopak, niebrzydki ale jednak nie lubię takich chłopców nawet jeśli są farmaceutami. Milan otwarcie przyznaje, że nie czyta książek. Mimo wszystko darzę tych ludzi sympatią. Staram się nikogo nie hejtować. Wiemy jednak, że tu liczą się dramy. Na moje oko wiadomo raczej, że wygra to Agata i Kuba. Kiedy nie masz przy sobie informacji ze świata to szukasz atrakcji. Mieliśmy też „czarną owcę” w postaci piłkarza Andrzeja i femme fatale Oliwkę. DO TAKICH PROGRAMÓW IDZIE SIĘ PO ZABAWĘ I POPULARNOŚĆ….