Czym jest dojrzałość literacka? – Pisarz też człowiek. Cz.1

Czy da się zdefiniować człowieka, który pisze w czasach kiedy „wszyscy” piszą? „Wszyscy” jest też tylko złudzeniem bo niektórzy mają w życiu latwiej a inni trudniej. Doświadczenia życiowe kreują każdego artystę. Czym wobec tego jest dojrzały piszący , artysta? Is it possible to define a man who writes in times when „everyone” writes? „Everyone” is also only an illusion because some people have it easier and others have a harder time. Life experiences create every artist. So what is a mature writer, an artist? Po pierwsze to człowiek świadomy siebie i swoich słabości. Świadomy na tyle, że potrafi uczynić z nich wartość. First of all, it is a man who is aware of himself and his weaknesses. Conscious enough to be able to make value out of them. Każdy arysta musi jednak za coś żyć. Najgorze w tym kraju mają pisarze, nie tylko w kraju a najlepiej wydawcy. Jednak i wydawcy mają dziś pod górkę. Posiadanie książek przypomina posiadanie towaru zwłaszcza kiedy mam na myśli produkt. Sztuka to przede wszystkim akt odwagi, miłości i pasji. Niestety kiedy artyście nie płacą to musi walczyć o przerwanie tudzież pracować w różnych miejscach. Every artist, however, has to live for something. Writers are…

Obejrzałam „365 dni,Ten Dzień” i co teraz?
Bez kategorii / 27 kwietnia 2022

Kiedy dziesięć lat temu wydałam powieść „Level Empire” myślałam, że stanie się ona bestsellerem. Moja bohaterka daleka jest od Laury z powieści Blanki. Moja bohaterka jest brzydka ale daleko jej do „Brzyduli” . Moja bohaterka ma zaniżone poczucie wartości z powodu swojej brzydoty. Poznaje dwóch mężczyzn Antoine , który jest tajemniczy i prawdopodobnie cierpi na schizofrenię. Kolejnym jest Michael Tochman, cwaniak, syn bogacza skrywający sekrety. W tym wszystkim Sybilla, mieszanka ojca, doktra nauk biologicznych na Katholiek Universiait Leuven i matki, niespełnionej gwiazdy Hollywood. Tymczasem mamy bohaterkę Laurę Biel. Niebrzydka w tej roli aktorka Anna Maria Sieklucka. Zaczęłam oglądać przypadkiem. Zaczęłam oglądając , próbując przypisać to do jakiegoś gatunku. Pierwsze sceny Massimo „przelatuje” swoją narzeczoną. Biorą ślub. Przyjaciółka Laury Olga nie ukrywa swoich seksualnych upodobań i zjada śmietanę z klatki swojego Nacho czy jak mu tam. Massimo (Michel Morroe) zgrywa na twardziela , szefa mafii . Kobieta poślubiła faceta a już mu pyskuje : Nie jestem meblem by mi ktoś mówił co mam robić- Mówi do swojego męża. No cóż. Skoro uważa, że traktuje ją jak mebel to po co ślub? zastanawiam się czy film zakwalifikować do taniego pornola. CZy naprawdę populizm tego pragnie? Dzieło sztuki nie istnieje. Istnieje za to…