Miłość, związki i randki czyli idealny content. Kolejne randkowe show tym razem o związkach czyli „Love me or leave me” a prowadzi w polskiej wersji Sandra Kubicka.

Telewizja już od dawna zabiera mi fuchę.Ano dlatego, że wierzy w to iż naprawi związki. Albo sprawi,że ludzie ze sobą będą. Z telewizją jest ten problem, że ludzie lubią tam grać ale ludzie zazwyczaj grają także w związku. Sandra Kubicka to piękna kobieta, chyba najpiękniejsza z prowadzących tego typu show. Prowadząca to Sandra Kubicka, prowadząca jest zawsze taka, że każdy z obecnych panów chętnie by sobie wybrał ją.

Mamy tu mix osobowości , mix par, które przyszły być może dla sławy i kasy by obnażyć swoje życie. Takie programy są częściowo wyreżyserowane, ich założeniem jest terapia dla par z różnym starzem. W różnym wieku. Trudno nam ocenić motywację takich par i dlaczego pokazują to co pokazuą. To taki Hotel Paradaise dla par gdyż odbywa się na Wyspach Kanaryjskich słynne Gran Canaria. Spopularyzowane przez „Pamiętniki z wakacjami”. Program komentuje lektor i lektorka prawdopodobnie para ale ich rozmowa jest nieco sztuczna. Program zrealizowany był przez VOD.

Porozmawiajmy o uczestniczach i czy nadal są razem? Trudno niestety to znaleźć aleprzejdźmy do rzeczy. Na pewno program ma sprawić by pary obecne przed telewizorem mogły spojrzeć przez lustro na swój związek. Ludzie zazwyczaj boją się przyznać do problemów, pragną idealnej relacji jaka nie istnieje. Rozmowy o problemach ze sobą sa bardzo trudne.

Damian i Natalia (27 lat) – Czyli Misiu i Misiowa. Ona bardzo ładna i rudowłosa, już zaręczeni. Pewna swojej relacji. On to taki Misiek trener personalny. dobrze zbudowany ale jego poczciwa mówi sama za siebie. Para raczej spokojna i bezkonfliktowa, ona tańczy Zumbę i On trenuje. Dobrani pod względem sportowym, wizualnie niezbyt. Można powiedzieć, że za ładna dla niego. Poznali się na silce.

Patryk (27) i Tosia (24)- Spokojna i grzeczna i temperamenty pracownik To para z Tindera. On wygadanya ona pozornie nieśmiała. Taka trochę para niewidzialna mimo ,że bywają kłótnie ale nie ma w nich osobowości, która jakoś się przebija. Ona jest słodziutka jak cukiernia, którą posiada. tak Tośka jest przesłodzona a on coś pomiędzy bad boyem a Johnym Bravo.

Weronika (25) i Marek (26) – Czyli pewna siebie lala i cichy hodowca. Poznali się podczas pandemii. Oboje hodują ptaszniki więc połączyła ich pasja. Stylistka i logistyk czyli taka para, która jak odeszła to nikt za bardzo tego nie zauważył.

Alicja (27) i Robert (33) – Czyli gwiazda, celebrytka vel influencerka i jej biznesmen vel sponsor. Robert jest gościem z kasą, dość inteligentnym by mieć kobietę innej klasy. W programie pada zarzut, że jest z nim dla kasy. Nie trzeba być filozofem by to dostrzec, oboje porozumiewają się na pewno w łóżku z kolei Alicja pragnie Roberta na wyłączność i się z tym nie kryje. Imponuje jej jego bogactwo i chce się nim chwalić.

Adrian (23) i Kinga (22)- Para najmniej ukazująca swoje problemy, zgrana. para ta wygrywa program. Mało o nich wiemy poza tym, że są dobrani. Poznali się w barze a ona pracuje w kantorze.

Anna (29) i Jędrzej (26) – Para najbardziej wyrazista i jak dla mnie to oni powinni wygrać ten program. Ania ciągle atakująca i zrywajaca z Jędrzejem. Starsza od niego. Czyli seks czy związek. Najmłodsi stażem nazywając ich można: Mama i maminsynek. On programista, marzyciel, nie mój typ urody i ona jego przeciwieństwo.

Błażej (27) i Julia (25)- Pracownik fabryki czekolady i pani fotograf, która aspiruje by jej ukochany zarabiał wiecej. Mieszkają z psem i współlokatorem co nie wróży zbyt dobrze. Para z Tindera.

Cezary (25) i Magda (25)– Para, która odpadła jako pierwsza.

Każda z tych par ukazuje inne pary jakie znamy w naszym otoczeniu. Znamy też pary z Instagrama, znamy pary bezproblemowe tzw. idealne choć wiemy, że takowe nie istnieją. Te pozornie idealne pary potrafią dobrze zamaskować problemy. Poza tym są problemy i problemy. Wiele par po prostu chce wychować dzieci. Potem my widzimy i np. jest między nimi Bóg. Moje pytanie brzmi po co im Bóg, czy to trójkąt? Czy miłość przed Bogiem jest tą lepszą, trwalszą. Jeśli w relacji muszę prosić Boga by stabilizował moje uczucia to coś nie gra. Owe pary potrzebują stymulacji telewizji, potrzebują by WIELKI BRAT patrzył na ich relację. Oceniał. Nasze czay promują ludzi z portali randkowych, promują ludzi, którzy swój romans traktują jak inwestycje. Zaqkochani szukają sponsorów. Czy to jest złe? Nie, bo każdy gdzieś o tym marzy by mieć partnera/partnerkę, której/ którego inni będą nam zazdrościć.

Jak bardzo lubimy oceniać siebie, inne pary i czujemy się lepsi „bo nie mamy takich problemów”. Czy aby na pewno? Dla ludzi biorących udział jest ich reklamą bo nawet jak się rozstaną z daną osobą albo tak jak w HP nie stworzą związku z nikim wówczas znajdą multum fanek i fanów gotowych z nią /nim być. Udział w takim programie to inwestycja. Inwestycja w siebie.

Tylko, że ludzie zapominają o takich osobach po czasie. Udział wiąże się z ryzykiem stania się osobą publiczną.

ZWIĄZEK JEST TOWAREM NA SPRZEDAŻ TAK JAK CZŁOWIEK

Nie sugeruję, że związki bez Instagrama nie są szczęśliwsze. może właśnie są. Problemy w związkach są jasno określone. Jasno uwydatnione i by był związek w miarę zdrowo funkcjonujący ludzie powinni być w podobnym etapie rozwoju, oczekiwań it. Program też pokazuje jak wielu ludzi nie jest gotowych na związek mimo, że w nim są.

Życzę sobie spotkania takiej osoby zwłaszcza, że niedługo mam urodziny. Wam życzę miłości także!

Leave a Reply