Kiedy kogoś spotkamy potem czekamy Ty ta osoba się odezwie- Relacje społeczne w czasach portali Internetowych

Żyjemy w czasach kiedy ludzie siedzą w domu. Siedzą zaklęci w swojej samotności. Pogodzeie się ze swoim stanem samotności to pierwszy etap po wszelkich rozstaniach do poczucia własnej wartości. Kiedy zrozumiesz, że jest dużo samotnych ludzi wokół a samotność może być błogosławieństwem. W czasach samotności masz kolebkę nadziei, że może ktoś się zjawi…Może jest głębokie i może kiedyś coś. Z doświadczenia wiem,że ludzie mają problem z zaakceptowaniem siebie takimi jacy są. W skrócie: Biorę Cię takiego/taką jaką jesteś. Biorąc kogoś takiego przyjmujemy jego wady i zalety. Dostajemy pakiet. Ja najbardziej lubię w związku dzwoienie i pytanie drugiej osoby: CO DZIŚ JEMY NA OBIAD JAK SPĘDZIMY WIECZÓR JAK SPĘDZIMY WEEKEND I taka proza życia. Codzienność ale kiedy kogoś pytasz o takie zwyczajne sprawy i czujesz wtedy endorfiny to znaczy, że jest między wami więź. KAŻDY Z NAS PRZECHODZI SWOJĄ DROGĘ SZTUKĄ JEST SPOTKAĆ SIĘ W DOBRYM MOMENCIE. NA PEWNYM ETAPIE PODOBNEGO BAGAŻU ŻYCIOWEGO. OCZEKIWANIE CZY ON/ONA SIĘ ODEZWIE Znacie to uczucie kiedy czekacie aż ta osoba się odezwie? Zadajecie sobie w głowie mnóstwo pytań. Jak nie odpisuje o dlaczego, kim jet i czy jest nami zainteresowany,najlepiej po prostu zająć się sobą. Nie czekać. Co ma być to przyjdzie. Poznałam teraz mężczyzne,…

Nie mam dzieci, męża , stałej pracy a jednak jestem szczęśliwa

ZAPRASZAM DO ZOSTANIA MOIM PATRONEM! https://patronite.pl/annlove Niedawno byłam w pracy w Niemczech jako opiekunka. Rok temu także pojechałam aby zarobić w ten sposób przez rok bezskutcznie szukając pracy. Dopiero teraz przezłam przemianę, zaakceptowałam, że jestem sama. Moje przyjaciółki żyją podobnie. W Polsce nie mieć dzieci to porażka. Co z moimi genami? Co z moim życiem, które dla wielu jest tak puste. Też tak kiedyś myślałam, odczuwałam wielki żal i smutek. Po roku jednak odkryłam, że bycie samemu ma także swoje pozytywne strony. Odczuwam siebie w sposób dojrzały, odczuwam moją wolność i, że nadal mogę zakochać się i być kochaną. Jeśli będzie to miłość to będzie pełna wzajemnego szacunku. Wzajemnego wsparcia. Pobyt w Niemczech nauczył mnie tego, że zasługuję na to co najlepsze. Jednocześnie doceniam to kim jestem.Dla siebie jestem numer jeden. Poszukiwanie pracy w Polsce przy mojej osobowości przypomina ring ale daleki od walki Dawida z goliatem. System wciąż nas pokonuje. Przepisy i procedury są najważniejsze, człowieka praktycznie nie ma. Pamiętam to ogromne poczucie lęku w małym, niemieckim miasteczku i walkę ze swoimi słabościami. Tęsknotę za tym co mam. ANTYNATALIZM Antynatalizm to filozoficzne stanowisko zakładające, że prokreacja jest moralnie zła, ponieważ zmusza człowieka do życia w świecie pełnym cierpienia. I…

Na liście marzeń wielu z nas jest posiadanie własnej restauracji. Serial „The Bear” i ciemna strona kuchni czyli w kulinarnym świecie Carmiego Berzatto i jego teamu.

Znacie te hasła „Załóż firmę jeśli nie nadajesz się na etat”. Idź do gastronomii. Restauracja to także firma, prowadzenie jej jest wyzwaniem, firmy też. Dobrze wiemy, że nie każdy się nadaje do gastronomii i nie trzeba być bohaterem „Kuchennych rewolucji ” by mieć taką świadomość. Stany Zjednoczone mimo tego, że mają bardzo dobre restauracje pośród niestety bardzo taniego i złego jedzenia. Street Food jes jednak na różnych poziomach. Jedzenie to w ogóle to w ogole coś co ewaluowało. Każdy z nas musi jeść i pić. Jednak to co jemy to nasz lifestyle,styl życia. Z jedzenia możemy uczynić magię i spektakl. Nasz bohater Carmen jest takim kucharzem, który zdobył słynne gwiazdki Michelin. Odziedzicza po zmarłym bracie lokal z kanapkami. Śmierć brata sprawia, że cała rodzina popada w specyficzną rozpacz. Brat Mike popełnił samobójstwo bo ćpał. Serial dzieje się w Chicago gdzie jest mnóstwo polaków. Jednak dużo też jest czarnoskórych. Bohaterowie też nie są zbyt atrakcyjni fizycznie. Po prostu są zwyczajni. Mike,Carmen oraz Sugar stanowią rodzeństwo. Jak to z lokalami bywa są zadłużone a wszystko trzeba kupić. Nic nie jest za darmo. W lokal trzeba inwestować. Serial przypomina dokument, dzieje się tu i teraz. Jesteśmy obserwatorami. Widzimy też swoje marzenie i widzimy,…

Literacki eskapizm czyli życie seksualne pisarki i jej przyjaciółek w słonecznej Hiszpanii

Zaczęłam oglądać kolejny sezon Valerii , niestety. Nie chcę pisać o serialu ale o samej postaci. Nasze bohaterki są bardzo puste. Wszystko mają podane do stołu a pisarka pisze o swojej miłości do Victora. Facet wygląda jak z reklamy, taka hiszpańska uroda modela. W czasie trwania serialu nasza bohaterka dalej jest pusta i myśli tylko jak opisać swoją miłość a raczej sex, któy jak za sprawą czarodziejskiej różdżki zamienia się w miłość. Serio, pokażcie mi faceta, który ma miliony i po tygodniu znajomości wyznaje miłość kobiecie, która w swojej powieści opisuje swoją miłość do innego faceta! Pokażcie bo taki ktoś to unikat. Jeśli ktoś za szybko wyznaje miłość to też podejrzane. Jednak w dzisiejszych czasach nie spotkałam faceta, który by w takim tempie jak w tym serialu wyznawał miłość. Chyba serio zamieszkam w Hiszpanii. Tylko tam, ten gorący temperament sprawi, że Hiszpan zakocha się we mnie. Cud, miód i orzeszki! Jadę do Espanii!Miałam okazję być w Madrycie i Barcelonie i wspomnianej w serialu Asturii. Ona i jej przyjaciółki są infantylne. Ich jedynym problemem jest kto z kim, gdzie i kiedy. Jeśli tak widzi się literaturę współczesną to już dramat. Autorką książki na podstawie której nakręcono serial jest Elisabeth Benvet. Przyznam,…