Oddam talent literacki za zdrowie psychiczne, stałe zarobki i szczęście w miłości.

Istnieją na tym świecie tabletki, które postawią nas na nogi. Niestety krótkotrwale, niestety. Co to znaczy dobrze się czuć? Postanowiłam zrobić przemeblowanie w pokoju i w końcu mój pokój jest podzielony na studio. Ale to jutro wam pokażę.

Śluby w Hotelu Paradaise jak śluby sekty – Czego nie wymyślą dla SHOW i oglądalności no i hit czyli chrzest Polski w 1997 roku

Andrzej, bohater, który odpadł z kultowego HP prześmiewa się teraz. Teraz to każdy się kocha bo kasa, kasa kasa. Rajskie rozdanie gdzie Mateusz „poświęcił dziewczynę” by zostawić kumpla. Ach ten altruizm w reality show. W HP pojedynki brzmią rzeczywiście groźnie. To show pełne kolorów. 9 sezon ma non stop pokazywać akcję: Pranki. Ludzie mają lubić i nie lubić bohaterów. Mamy parkę nieco toksyczną czyli tzw. Sanderkowie. Mateusz i Sandra power couple, ech. Maja, która walczyła o Wojtka zawzięcie. Test wiedzy czyli pokazanie po raz kolejny, że aby być znanym WIEDZA nie jest potrzebna. Dlatego też Karol powiedział, że Chrzest Polski był w 1997 roku (Wow). Niesamowita historia. Polska istnieje od momentu pierwszej powodzi. Nie wiedziałam? No ale mniejsza z tym. Wróćmy do tego ,że zbliża się finał. Pary koczują więc na kasiorkę. Upragnione 100 tys, wystarczy tylko kulę rozbić jak zrobiła to Agnieszka. Ach ta kapitalistyczna miłość. My dzieci kapitalizmu…Trzeba przyznać, że ja mam 2 małżonków kolonijnych. Ach ślub, przysięga….Rajskie zaślubiny mają być reklamą dla firmy VERONA JEWELLERY. ambasadorką jest Klaudia el Dursi, która żyje na pełnym gazie. Ach to życie celebrytów. KAROL DO KAROLINY: Ten tylko się dowie kto cię stracił OMG W hotelu jesteś tym jedynym Promowanie osób…

Ach to cudowne życie pisarek w amerykańskich filmach. Do szczęścia brakuje im tylko miłości.

PROSZĘ SUBSKRYBUJ MÓJ KANAŁ! Kto zna kultowy już film na podstawie książki pt. JEDZ, MÓDL SIE, KOCHAJ wie jak bardzo daleki jest od prawdy. Romantyzacja i kult pisania jako czegoś przynoszącego zyski to pierwszy błąd ludzkiego myślenia. Wiele razy słyszałam pytania: „Ile zarobiłaś, wydałaś przecież w USA”. Ach, jestem lepszym człowiekiem. Lepsza niż WY! Wydałam powieść. Tak serio właśnie tak to mogło wyglądać. Możliwe, że nawet tak myślałam bo byłam totalnie zakompleksiona. Miałam tak zaniżone poczucie wartości, że tylko wydanie książki stanowiło o mojej wartości. Było wyznacznikiem żeby nikt nie miał mnie za głupią. Dla mnie to było najgorsze co mogło być. Przyczynili się też do tego nękający mnie nauczyciele. Ale dajmy już im spokój. Kompleksy i zaburzone poczucie wartości nigdy nie są kompanem naszych decyzji. BRAK PROBLEMÓW FINANSOWYCH Wydaje się kluczowym aspektem. A cała ludzkość czeka aż nasze bohaterki wydadzą książki. Świat marzy o kolejnych książkach naszych pisarek. Pozazdrościć. Ja nie chciałabym mieć milionów. Nie jest mi potrzebny ten idealny świat. Lubię to co robię. Nie owijam w bawełnę. Zazwyczaj w amerykańskich komediach kobiety są pisarkami. Dziennikarkami. Mają super pracę. Z kolei wokół budzą zainteresowanie. Jak już pisałam, kobieta , amerykańska pisarka to IDEAŁ dla faceta. Potencjalnie. Ja bym…

Czy miłość i związek odbiera ambicje? Dlaczego po zerwaniu, rozwodzie kobiety osiągają spore sukcesy w życiu?

Historie kobiet w związkach zazwyczaj są smutne. Partner był toksyczny, stosował przemoc. Związek powinien być mimo wszystko źródłem dobrego życia. Wszyscy znamy historie kobiet po rozstaniach. PO rozstaniu kobieta staje się silniejsza, przechodzi kryzysy i szuka pocieszenia. Dlaczego tak to działa? Na pewno kobiety traktują rozstanie jako stratę dla partnera. Jednak w moim przypadku poczułam, że straciłam na wartości. Była rozpacz, depresja, stany lękowe. Lęk oprzed wyjściem z domu. Płakałam. Zostałam zraniona. Nie tylko ja. Wiedziałam, że muszę to pokonać. Wiedziałam, że zasługuję na kogoś kto mnie doceni. Kto pokocha mnie i tu i teraz. Tu i teraz kocham siebie na tyle by wiedzieć, że jako singielka jestem równie zajebista. Wiedzieć, że miłość i facet jak ma być to będzie. Wiedzieć, że jestem wartościowa. Otaczam się mężczyznami, czasami na nich ponarzekam jednak ich bardzo uwielbiam. Nie czuję hejtu do facetów. Kocham ich i wspieram na każdym kroku. Jednak rozstanie sprawiło, że jestem dziś tutaj. Być może rozstanie jest motywacją. Zapewne chcemy udowodnić sobie, że nasz ex mylił się co do nas. że nie jesteśmy takie beznadziejne jak on nas widział. Ogólnie jeśli żyjemy w relacji, która ściąga nas na dół to warto się zastanowić. Dwie osoby, które są ze sobą…

Sex kontra kościół- Czy da się to pogodzić? O książce, którą powinna przeczytać każda kobieta i mężczyzna. „Boże, daj orgazm” Violetty Nowackiej(Wydawnictwo Harde, 2024)

Kościół i Seks to dwa największe problemy społeczne. Żyjemy w czasach kiedy kobieta walczy z byciem dobrą, poczciwą żoną i matką a pragnieniami seksualnymi. Jest to temat bezpieczny i zawsze na czasie. Pierwszy zarzut to okładka. Można tu było postarać się bardziej zważywszy na wciągający tytuł. Niestety grafika nie powala ale wiadomo najważniejsza jest treść. Na co zwraca uwagę autorka? Jest słuchaczką problemów kobiet i bardzo dobrze rozumie ich postawy. Widzi blokady, które w naszych głowach stosuje Kościół. Masz być grzeczna i czekać na tego jedynego księcia z bajki, katuj się z facetem nawet jak jesteś nieszczęśliwa. Blokady kobiet sprawiają, że żyją one zdominowane przez mężczyzn, których pragnienia seksualne są ważniejsze od pragnień kobiet. Podoba mi się, że autorka zwraca uwagę na to staromodne myślenie, że kobieta nie może czuć przyjemności seksualnej. Pamiętam jak poznałam kiedyś pewnego poetę, byłam pełnoletnia. Poszliśmy do jego domu a ja potem byłam naga i spięta jak kamień. Właśnie wtedy walczyły w mojej głowie poglądy, że muszę być grzeczną dziewczynką bo Bóg mnie nie pokocha. Nawet jeśli czułam się miło w towarzystwie tego faceta to jednak blokada ciała wygrała. Byłam przerażonym dzieckiem, które chce tego próbować ale też bardzo się boi dotyku i boi się…

Co czuje kobieta kiedy wraca z ciężkiej pracy do swojego kraju czyli paradoks kobiety, że mimo feminzmu nadal najlepiej zarabia się na byciu „kurą domową”

Praca opiekunki to nie jest high life nawet jak ma warunki jakie powina czyli pokój, łazienkę, Internet i ew co jeść. No i czas wolny. Można powiedzieć,że ja tak miałam ale nie było słodko. Chciałabym jednak napisać, że kiedy się tam jest rozumie się wtedy co się ma. Można narzekać na nasz kraj bo jest jaki jest. Zawsze marzyłam by mieszkać za granicą i dalej to we mnie jest jednak teraz patrzę na to nieco dojrzalej. Niemcy, ten lepszy świat a jednak czułam się tak bardzo źle. Czułam, że jestem tam nikim bo robię zajęcia codzienne czyli sprzątam, gotuję i dbam by babcia, którą się opiekowałam dobrze się czuła. Moje opowiadanie NAUKA PŁYWANIA jest napisane lata temu a jednak opisuje te czasy, teraźniejszość. Praca fizyczna i domowa jest NAJWAŻNIEJSZA. Teraz piszę „Naukę Pływania 2” o pracy opiekunki właśnie. Podczas pobytu mojego w DE napisał do mnie Dycki oraz przysłano mi papierowy numer z moim esejem „PISARKA W ŚWIECIE AI” . Oczywiście wielu z was go nie przeczyta…No bo po co? Po co czytać przemyślenia Anny Czyrskiej skoro życie jest ciekawsze a ona na pewno pisze głupoty. Czy tak nie jest? Powróciłam i czekały na mnie też kosmetyki, które zrecenzuję także…

Niech no tylko zakwitną jabłonie czyli dalsze losy Osieckiej i jej nałogi cz.2

https://gazetawroclawska.pl/anna-czyrska/pk/6345501/pg/43223 W 1969 roku Osiecka traci Marka Hłaskę , który zapija się w Weisbeden. No i Frykowskiego, który ginie w willi Romana Polańska wraz z Sharon Tate i innymi. To wszystko przedstawia nam film. Otaczała się bardzo różnymi mężczyznami. Lubiła dominować, palić i chlać. Jej piosenki lecą w tle i tworzą film śpiewane przez jej przyjaciółki czyli Krystynę Sienkiewicz i Elżbietę Czyżewską. Ale Osiecka ma przyjaciół wielu, którzy rozumieją ją i wspierają. Tak kochani, artystów trzeba wspierać. Każdego człowieka trzeba wspierać. Osiecka nie była święta ale kto jest z nas? Aleksandra Popławska i Eliza Rycembel stworzyly prawdziwy portret artystki. Miała ona swoje zdanie. Dumnie kroczyła z tym zdaniem, swoim manifestem. Ja dlatego odeszłam ze środowiska literackiego. Każde środowisko jest dziwne . Tak, zrobiłam come back. Generalnie wyczuwam ,że nic się nie zmieniło. Nadal liczy się to w jakiej jesteś ekipie. Każdy poeta , pisarz chce być lepszy od drugiemu. Każdemu wydaje się, że jest nie wiadomo kim. Z natury każdemu z nas wydaje się, że jesteśmy od innych. Czasem przez to powstają zgrzyty. Postrzegamy dziś człowieka zbyt jedmowymierawo czyli, że ktoś jest Włochem i to jest jego jedyna cecha. Dlaczego teraz tak bardzo związki międzykulturowe są w modzie? Idzie za…

Jak relacja kształtuje drugiego człowieka?- Matura 2024 w moim wydaniu.

Maturę jakoś zdałam. Poszłam na studia. Teraz maturę zdaje mój siostrzeniec. To jest temat z polskiego, matury 2024 nie ukrywam, że bliski. Dlatego ja postanowię się w nią zagłębić. Zacznijmy od tego czym są relacje? Relacja z ludźmi jest na każdym kroku, w Internecie, w sklepie, w pracy. Relacja jest. O tym czy będzie to inny wymiar relacji decydują ludzie, którzy się spotkają. Pierwsze nasze relacje są z naszymi rodzicami i to oni nam je pokazują. My się uczymy na ich podstawie. Przynajmniej dążymy do tego także by z nimi mieć dobre relacje. Relacje kształtują nas przez całe życie. Budujemy je.To nie jest odkrycie kiedy napiszę, że sami tworzymy je także w Internecie.Co sprawia, że chcemy kogoś poznać bardziej? Co sprawia, że w relacjach jest nam tak trudno. Niektórych ludzi spotykamy na chwilę a inni zostają w nim dłużej. Jedni się oddalają. Inni wciąż są obok ale czegoś nam zazdroszczą. Relacja jest czymś głębszym, co sprawia, że chcemy mieć tę osobę przy sobie. Szkoła powinna być przede wszystkim miejscem uczenia dobrych relacji. Miejscem gdzie możemy budować swoje relacje także te złe. Szkoła to potencjalnie miejsce gdzie powinniśmy wyrzucić nasze wszelkie smutki. Dziś mamy pokolenie, które nie zna świata bez Internetu….

„Między nami ściana” (ParedconPared) czyli przecudowny film o dzisiejszych relacjach- Między rozmową a bliskością

Gdyby opisać współczesne relacje to jednym słowem nie ma ich. Każdy szuka ale w sumie nikt nie wie jak się za to zabrać. Miłość: Nie istnieje, związki- Nie warto. Tak , moi drodzy. Związek kojarzymy jako coś co odbiera nam drogę do rozwoju. Jednocześnie zdrowy związek opiera się na wzajemnej motywacji do życia. Nasi bohaterowie to Valentina , artystka, pianistka, która rozstała się ze swoim ex. Jej przyjaciółka załatwiła jej mieszkanie. Takie w miarę tanie. Tuż za ścianą mieszka typowy nerdzik. Jest to David, który jest egocentrykiem. Tworzy coś tam, niby wyjaśnione ale myślę, że w całej historii jest to najmniej istotne. Jak to bywa na początku działają sobie na nerwy. Ona w między czasie zostaje kelnerką i walczy o samodzielność. Brzmi znajomo. Obok nich są cudowni przyjaciele. Umawiają się co do godzin grania czy eksperymentów. Oczywiście z czasem tworzą coś na kształt „Związku przez ścianę”. Kiedy kogoś poznajemy to jest między nami ściana. Tą ścianą może być odległość, fakt, że znamy się tylko przez Internet. Ścianą może być fakt, że nie chcemy o sobie mówić. Nie chcemy stworzyć zdrowej relacji. Nie chcemy być w relacji i ja patrząc na moje doświadczenie wiem, że po prostu boimy sie komuś zaufać….

„Pieprzyć życie ” i „Pieprzyć Mickiewicza” czyli polska wersja „Młodych Gniewnych”i jej przesłanie.

Ja, dostałam się do Liceum bo cytowałam Platona. Tak moi kochani, by być szczęślowym nie trzeba ukończyć szkoły. Kochani czym w ogóle jest szkoła? Miejscem gdzie w teorii uczymy się być dorosłymi. Czym dla mnie była? Szkoła dla mnie zawsze byla miejscem stresu. Często wspominam, że traktowano mnie jak kogoś „gorszego sortu”. Rozumiem czemu wielu ludzi dzięki szkole ma depresję. Tak naprawdę w Liceum założyłam gazetkę szkolną o nazwie „Cegła”. Pomysł był naprawdę super ale w tym Liceum i tak mnie nie akceptowano. Mimo moich działalności poza szkołą i pisaniu niestety. Tak, wmawiano mi, że wśród cudownych , genialnych uczniów jestem do niczego. Podobnie jest z naszymi bohaterami. Mamy tu nauczyciela o specyficznym imieniu i nazwisku Jan Sienkiewicz, nie Henryk. Jest to pisarz, którego książka się nie sprzedaje. Taki sobie empatyczny, mający problemy. Ach Ci pisarze i poeci. I tylko on postanawia uczyć klasę 2b, klasę już takich „skończonych” uczniów. Liceum im. Stanisława Barei to brzmi dumnie. Nasz „”Dante” jest ojcem alkoholika, który lubił czytać ksiązki. Jednak klasa 2b to klasa dzieci z zaburzeniami i z uzależnieniami. „dante” jako rasowy bad boy sprawia, że kocha się w nim Anita ale jest też Nel. Czyjemy trochę klimaciki „Belfra”. Musi być wątek…