Jelly Frucik króluje ostatynio w INternecie. Możecie posłuchać moich przemyśleń na jego temat. Jak już mówię uważam, że potrzebuje on psychologa. Jestem osobą #lgbtfriendly więc mój komentarz do jego osoby jest związany bardziej z jego wizerunkiem. Czy wydawanie książki o niczym jest rzeczywiście sensowne? W książce znajduje się multum zabaw i jego zdjęć. Ewidentnie książka jest chaotyczna. Pokazuje, że chłopak jest bardzo pogubiony. Swoich fanów nazywa NIUNIAMI. Ma być takim guilty pleasure boy ale jest boyem cringowym. Jak wiemy niektórzy celowo chcą być #cringowi. Chciałabym zobaczyć Jellego bez makijażu. Myślę, że dla wielu TikTok jest terapią. Świat social mediów czasami jednak dla mnie jest trudny. Jest ciężki. Powoduje liczne stany. Nie bójmy się iść do psychologa czy psiatry bo to lekarze jak każdy inny. Wciąż nadużywamy określeń: ONA JEST NIENORMALNA. ON JEST NIENORMALNY. Obrażamy drugiego człowieka a nie wiemy jakie jest jego życie. Warto pomyśleć o Jelly jak o chłopcu, który powinien mieć filmiki bez makijażu. Wielu ludzi czeka na takiego chłopczyka zwłaszcza, że słuchałam rozmowy z nim. Wyglądał całkiem dobrze. Tak zwyczajnie. ZAPRASZAM DO OBSERWACJI MOJEGO KANAŁUMOICH SOCIAL MEDIÓW DZIĘKI
Historie kobiet w związkach zazwyczaj są smutne. Partner był toksyczny, stosował przemoc. Związek powinien być mimo wszystko źródłem dobrego życia. Wszyscy znamy historie kobiet po rozstaniach. PO rozstaniu kobieta staje się silniejsza, przechodzi kryzysy i szuka pocieszenia. Dlaczego tak to działa? Na pewno kobiety traktują rozstanie jako stratę dla partnera. Jednak w moim przypadku poczułam, że straciłam na wartości. Była rozpacz, depresja, stany lękowe. Lęk oprzed wyjściem z domu. Płakałam. Zostałam zraniona. Nie tylko ja. Wiedziałam, że muszę to pokonać. Wiedziałam, że zasługuję na kogoś kto mnie doceni. Kto pokocha mnie i tu i teraz. Tu i teraz kocham siebie na tyle by wiedzieć, że jako singielka jestem równie zajebista. Wiedzieć, że miłość i facet jak ma być to będzie. Wiedzieć, że jestem wartościowa. Otaczam się mężczyznami, czasami na nich ponarzekam jednak ich bardzo uwielbiam. Nie czuję hejtu do facetów. Kocham ich i wspieram na każdym kroku. Jednak rozstanie sprawiło, że jestem dziś tutaj. Być może rozstanie jest motywacją. Zapewne chcemy udowodnić sobie, że nasz ex mylił się co do nas. że nie jesteśmy takie beznadziejne jak on nas widział. Ogólnie jeśli żyjemy w relacji, która ściąga nas na dół to warto się zastanowić. Dwie osoby, które są ze sobą…
Nasi rodzice zostali wychowani inaczej a jednak to w nich się odbijamy jak w lustrze. Rodzice chcą byśmy byli ich lepszymi kopiami dlatego chronią nas przed ich błędami. Ich miłość dobrze, że jest ale czasem powoduje, że my sami boimy się podejmować decyzje. Ja całe życie miałam poczucie winy ,że coś sobie kupuje za swoje pieniądze a powinnam przecież przeznaczyć to na co innego. Zawsze żyłam w poczuciu, że pieniądze trzeba rozsądnie wydawać. Poniekąd rozumiem lęki rodziców bo niestety pieniądze znikają i zawsze jest ich za mało. To nie jest wina naszych rodziców. Oni po prostu też tak zostali wychowani, wpajano im swoiste prawdy, które w tych czasach nie zawsze się sprawdzają. Obawa przed wydawaniem pieniędzy jest we mnie od lat. Podobnie jak przed ich zarabianiem. To obawa przed podejmowaniem decyzji. Lęk przed pieniędzmi. ONA CZUJE WE MNIE PIENIĄDZ Jesteśmy tak uczuciowo upośledzeni, że podzieliliśmy się na dwa obozy. Red Pillowcy sieją zamęt, że każda kobieta widzi w nich typlo pieniądz. Jak w tej słynnej piosence disco polo: ONA CZUJE WE MNIE PIENIĄDZ. No bo mężczyźni to marzą o klepaniu biedy z wybranką. Warto przeanalizować bo przecież we dwoje trzeba za coś żyć. By z kimś żyć trzeba przynajmniej tę…
Kiedy myślimy o relacji dwóch osób zazwyczaj chcemy słyszeć piękne historie jak miłość się zaczęła. Kilka lat temu przeczytałam artykuł, że moje pokolenie chce żyć na poziomie wyystarczająco dobrym czyli żeby było co jeść, gdzie mieszkać. Żeby była jakaś stabilizacja. Większość moich znajomych jest w takich związkach. Nie są one złe, czy gorsze. Nie oceniam. Po prostu dwie osoby godzą się na życie ze sobą. Ludzie często idealizują związki. No z reguły ludzie nie lubią rozmawiać o swoich problemach. Często będąc w związku zakładamy, że osoba jest naszą własnością. Nie dajemy jej wolności, jesteś mój/moja. Nikt z nas nie jest niczyją własnością. Deklaracja małżeństwa brzmi właśnie jak bycie własnością. Zresztą nawet wieczory kawalerskie/panieńskie to taka ostatnia impreza przed uwięzieniem w relacji. Takie uwięzienie niektórym się podoba. Małżeństwo tak jak i rozwód oznaczają dziś prestiż. Jakby zdefiniować więc związek „good enough”.
Vincent, Cassie i Edgar Andersonowie to pozornie zwyczajna, amerykańska rodzina. Mieszkają w zwyczajnej dzielnicy Nowego Yorku a do pracy dojeżdżają metrem. Mimo, że Vincent jest synem developera to nie ma za dobrych relacji z ojcem. Podobnie jego syn Edgar zważywszy na to, że ojciec to w sumie tworzy kukiełki w codziennym wieczornym dziecięcym show. serial dzieje się w latach osiemdziesiątych. Vincent tworzy kukiełki i jest przerażony kłótniami rodziców i popija sobie piersióweczki, Czyli jest alkoholikiem , nie wiemy w jakim stopniu bliscy wiedzą chociaż bliscy wiedzą. Jednak Vincent przejawia objawy schizofrenii kiedy toczy rozmowy z „wielką kukiełką”. I nikt wokół się nie domyśla. Jest też Michael, czarny policjant i gej. Czyli najgorsze połączenie z możliwych w USA. Owy policjant został oddelegowany do spraw zaginięć. Teraz jednak bardzo mu zależy na rozwiązaniu sprawy i pokazania się od dobrej strony. Jednocześnie musi ukrywać, że jest gejem. Jest to obraz Ameryki jakiej nie znamy. Nietolerancyjnej. Wiemy, że czarny to gorszy ale, że gej? Oczywiście z czasem zaczynają wychodzić „grubsze sprawy” i problemy rodziny. Jak dziecko odbierało kłótnie i, że uciekało. Serial pokazuje jak wyglądają relacje dzisiaj. Czy ludzie serio się kochają? Każdy ma jakieś demony. Patrząc na taki Nowy Jork nie czujemy się…
https://gazetawroclawska.pl/anna-czyrska/pk/6345501/pg/43223 W 1969 roku Osiecka traci Marka Hłaskę , który zapija się w Weisbeden. No i Frykowskiego, który ginie w willi Romana Polańska wraz z Sharon Tate i innymi. To wszystko przedstawia nam film. Otaczała się bardzo różnymi mężczyznami. Lubiła dominować, palić i chlać. Jej piosenki lecą w tle i tworzą film śpiewane przez jej przyjaciółki czyli Krystynę Sienkiewicz i Elżbietę Czyżewską. Ale Osiecka ma przyjaciół wielu, którzy rozumieją ją i wspierają. Tak kochani, artystów trzeba wspierać. Każdego człowieka trzeba wspierać. Osiecka nie była święta ale kto jest z nas? Aleksandra Popławska i Eliza Rycembel stworzyly prawdziwy portret artystki. Miała ona swoje zdanie. Dumnie kroczyła z tym zdaniem, swoim manifestem. Ja dlatego odeszłam ze środowiska literackiego. Każde środowisko jest dziwne . Tak, zrobiłam come back. Generalnie wyczuwam ,że nic się nie zmieniło. Nadal liczy się to w jakiej jesteś ekipie. Każdy poeta , pisarz chce być lepszy od drugiemu. Każdemu wydaje się, że jest nie wiadomo kim. Z natury każdemu z nas wydaje się, że jesteśmy od innych. Czasem przez to powstają zgrzyty. Postrzegamy dziś człowieka zbyt jedmowymierawo czyli, że ktoś jest Włochem i to jest jego jedyna cecha. Dlaczego teraz tak bardzo związki międzykulturowe są w modzie? Idzie za…
Agnieszka Osiecka urodziła się w innych czasach dla poezji w Polsce. Serial zrobiony na bazie jej życia jest tak bardzo bliski mojemu sercu. Kiedy wstępujesz w świat sztuki i zakochujesz się w ludziach, w ich EGO właśnie. W tym kim są. Zakochujesz się w ich radości. Serial wniknął we mnie. Poczułam historię Osieckiej całym sercem: Niech żyje bal! Kiedyś czasy poetyckie też były inne. Pamiętam, że poeci mieli więcej luzu i dystansu do tego co robią. Byli bardziej otwarci chociaż środowisko poetycko-literackie jest bardzo hermetyczne. Tak jak większość. Wśród poetów jest ono zupełnie NIEUZASADNIONE. Dlatego, że pisanie to nie jest dziś misja. Każdy ma inne motywacje wobec tworzenia. Problemem dzisiejszych czasów jest to, że nikt nie chce być postrzegany jako głupi. To właściwie podstawa naszych czasów. Każdy chce być mądry i ładny, bogaty! Osiecka była kobietą, która wiedziała z kim się zadawać by osiągnąć swoje cele. Uwodziła mężczyzn. Uwodziła swoje otoczenie. Nie patrzyła czy facet był żonaty czy nie. Miała taką pewność siebie. Ogromne poczucie wartości i ogromną wiedzę. Potrafiła się sprzedać w kulturze. Eliza Rycembel odgrywa jej postać genialne. Była zafascynowana i zakochana w Marku Hłasko, który oświadczył się jej. Otaczala się specyficznymi mężczyznami a każdy z nich był…
Naszą bohaterką jest Rose. W tej roli niezwykła Barbara Streisand, która również napisała scenariusz. Film jest opowieścią o inteligentnej pani „polonistycce” tak określibyśmy ją w Polsce. Wykłada literaturę romantyczną na Uniwersytecie Columbia. Niestety jak to bywa z takim typem kobiet sama nie umie znaleźć miłości. Na tym samym Uniwersytecie jest pan matematyk: Gregory Larkin, przystojny i czarujący Jeff Brodges. On również ma pecha w miłości. Spotyka się z kobietami, które nie dorównują mu intelektualnie co podkreśla jego ex. Siostra Rose, Claire to atrakcyjna babka. Wychodzi za mąż za przystojnego Alexa . Ja sama mam starszą siostrę i wiele razy miałam kompleksy z jej powodu. Ich mama jest również atrakcyjną kobietą. Claire daje odpis na anons profesora i On przychodzi na jej wykład gdzie Rose mówi: O archetypach ladacznicy, meduzy i służącej, „wiecznej druhny” . Po czym opowiada ,że Jung miał rację twierdząc, ze mity i archetypy są wciąż żywe. Nikt nie powie co było dalej po bajce. O tym, że Kopciuszek doprowadzał księcia do szału obsesyjnym sprzątaniem. (IMO ideał kobiety dla faceta, z obsesją sprzątania). No i Kopciuszek stracił przecież pracę. Więc wartosć jej spada. Jej zdaniem zwieńczeniem romansu jest małżeństwo. No to oczywiste. Matematyk i nauczycielka literatury postanawiają się…