Horror rodziny w serialu „Cassandra” czyli współczesne relacje- Robot ważniejszy niż matka i czy AI to zagrożenie?

Jako pisarka w świecie AI z przyjemnością zerknęłam na przerażający, niemiecki serial pt. „Cassandra”. Przeraził już od samego początku kiedy to niemiecka rodzina wyprowadza się by zacząć „nowe życie” w pięknym, dużym domu. Gdzie kończy się ludzka świadomość. Mamy współczesne Niemcy i Niemcy lat 70-tych kiedy to mieszka sobie Cassandra z mężem, w pięknym domu. Sielanka tamtych lat, żona w kuchni, wyglądająca jak modelka. Spełniony sen naukowca Horsta, który pracuje dla firmy OBB. Wychowują oni syna ale ojciec nie jest zadowolony ani z żony ani z syna. Żona gotująca obiadki, idealna pani domu…W zanadrzu syn o jakim marzy ojciec. Tymczasem NOWA RODZINA, która postanawia zamieszkać w tym domu to rodzina państwa PRILL. Pan Prill to poczytny pisarz. Dowiadujemy się, że siostra Samiry popełniła samobójstwo na oczach ich małej córki Juno. CZY AI TO ZŁO, CZY ŚWIADOMOŚĆ CASSANDRY TO NADAL ONA? O tym, że Cassandra chroni swojego syna, którego ojciec podejrzewa o bycie „ciotą” widać na każdym kroku. Także w momencie kiedy chłopak wymierza sprawiedliwość wobec swoich oprawców a matka chroni go zacierając wszelkie ślady. Czy w ogóle RODZINA Istnieje czy jest już historią BEZ MIŁOŚCI. Pan pisarz kryminałów i jego żona- Dziwne małżeństwo, jakby takie już zleżałe. Na kryzys urodźmy…

Tak jakby w ciąży czyli znowu życie bez faceta to dramat a jak to jest naprawdę z tym singlem z Ameryki

Samotność większym problemem dla Amerykanów niż Europejczyków Hello , my name is…Thomas from Oklahoma. I’m your virtual husband. Kompleks braku faceta i braku rodziny i mamy TUTAJ Amerykę. Ten cudowny świat…Niby nie jest cudowny. Nasza bohaterka ma na imię Lainy ale mogłaby nazywać się Kasia ale ma siostrę Kate. Pamiętam taki film „Jak urodzić aby nie zwariować”, pamiętam jak marzyłam o spotkaniu TEGO JEDYNEGO ale świat mnie tego pozbawia. W obliczu miłości kapitalistycznej i kapitalistycznej ciąży. Rozmnażanie i geny. Poród. O porodzie powiedziano już WSZYSTKO począwszy od aborcji a na narodzinach, dorastaniu. Ile dziecko kosztuje. Dziecko to INWESTYCJA bo kto poda Ci szklankę wody na starość. Dorastanie to ciężki okres w życiu dziecka i rodziców a żyjemy w czasach IDEALIZACJI Miłości, zakochania. Jest typowo czyli nasza bohaterka od dziecka chce być matką. Dziewczynki straciły rodziców wcześnie. Lainy ma kompleksy ale ma faceta od 4 lat co ma na imię Dave i przez cztery lata nie zdążyła zauważyć, że tego no jest RED FLAGIEM. I ją zdradza i no cóż. W świecie gdzie każdy ma kasę jedynym problemem jest to, że nie chce się rozmnażać. Jak choćby program ŻONA DLA POLAKA gdzie przykładem pana z Ameryki są konserwatywne poglądy no ale…

EVIVA L’ARTE MOJE 40 URODZINY- DZIĘKUJĘ KOCHANI, ŻE JESTEŚCIE
2025 , 40 lat , 40urodzinki , rokwęża , singielka , szukammężą / 19 stycznia 2025

sanah, Krzysztof Zalewski – Eviva l’arte! (K. Przerwa-Tetmajer) 40 lat minęło jak jeden dzień jak głosi nasz słynny hymn z serialu „Czterdziestolatek”. Tymczasem wczoraj u mnie na chacie odbyła się impreza pełna wspomnień. Ewa i Wojtek poznali się 15 lat temu czyli na moich 25 urodzinach. Mają trójkę ślicznych dzieci: 2 córki i chłopczyka. Tymczasem ja posprzątałam chatkę po gościach a było co. Był przepyszny torcik bezowy. Więc czuję się słodko dlatego popijam matchę. We Wrocławiu słonecznie. Słuchaliśmy piosenek., rozmawialiśmy, mężczyznach, samotności. Dostałam bon do EMPIKU, YASUMI Notes, czekoladki merci, czekolady i wiele innych no i torcik. No i książki:

Sobie na czterdzieste urodziny- Taka jesteś „niezła” czterdziestka ale wciąż cytując Martę Frej nie wiem kim chcę zostać kiedy dorosnę.

SOBIE NA 40 URODZINY A TY JESZCZE NIE SUBSKRYBUJESZ MOJEGO KANAŁU DEAR? Kiedy przyszłam na świat była ostra śnieżyca. Moja mama wsiadła do Fiata 125 a tato był w tym czasie z moją starszą siostrą w domu. Mama czuła, że jestem w jej brzuszku. Moje urodziny są zawsze wydarzeniem. Zawsze ktoś kogoś poznaje ale nigdy nie ja. PISARKA W ŚWIECIE AI Sobie na 40 urodziny Przypominam sobie intro z kultowego serialu „Czterdziestolatek”. I co czuję? Czuję się dziwnie bo za kilka dni mam właśnie tyle lat. I co dalej? Jestem tu i teraz. Jaki jest świat? Lubimy mówić o zmianach. Czterdzieści lat mi upłynęło. Upłynęło nam a jeszcze kiedyś był rok 2000. Baliśmy się i pragnęliśmy końca świata ale świat istniał i istnieje nadal. Tymczasem jest rok 2025 i według tego licznika będę mieć chociaż w sumie już mam czterdzieści lat. I co dalej? Okazało się, że moje wiersze zostały wydrukowane w najnowszym numerze FORMATU LITERACKIEGO. Ach jaka jestem z siebie dumna. Czekałam na to. I oto jest. Tak, jestem członkinią Stowarzyszenia Pisarzy Polskich Oddział we Wrocławiu. To powód do dumy? Zapewne ale dziś większym powodem do dumy jest NIEZALEŻNOŚĆ. To ulubione słowo tych czasów i stereotypy dotyczące ludzi, relacji…