Dorosłe Dzieci Samotnych Matek czyli DDSM cz.1

Mało kto nazywa rzecz po imieniu bo przecież w tych czasach to norma. Normą jest, że dzieci chowają się bez rodziców a ojciec to nie rodzina. DDSM- Czyli dorosłe dziecko samotnej matki- Tak nazwałam syndrom, który dotyka te dzieci. Nazwa jest stworzona przeze mnie na podstawie wiedzy, którą chętnie zbadam. Zbyt wiele uwagi poświęca się DDA i innym przypadkom.

Na szczegłólną uwagę zasługują synowie dorosłych matek. Znam taki przykład gdyż kiedyś spotykałam się przez trzy miesiące z chłopakiem o syndromie DDSM. Znam kilka takich przypadków z autopsji. Pamietam, że ten mój ex miał kompleks ojca. Matka – bizneswoman przedstawiła mu ojca jako nieroba. Co było powodem rozwodu. Skoro ojciec był nierobem mój ex nazwijmy go X miał z tym olbrzymi problem. Strasznie chciał zarabiać dużo pieniędzy. To akurat był pozytyw jednak widziałam, że chciał wyjść ze strefy bycia jak ojciec. Był jednak zaradny ale jeśli chodzi o relacje to był w tym kompletnie nieudolny. Najlepsze ,że jego siostra jest osobą , która ma męża i dzieci i także funkcjouje normalnie.

Nazwijmy rzecz po imieniu: samotne macierzyństwo jest patologią społeczną w naszym kraju. Nieobecny ojciec musi być zły nawet jeśli jest ojcem , ktoremu zależy na dzieciach. Rozstania to zawsze trudny temat. Odchodzą kobiety i mężczyźni. Tylko Sędziowie zapomnieli zupełnie. że ojcowie są potrzebni. Kiedy slyszę hasła, że opieka naprzemienna to jest zła to ja nie mam słów. Znam przykład gdzie rodzice się dogadali. Mieszkają blisko i tryb życia dzieci się nie zmienił. Dom mają u ojca i są 2 na 2 tygodnie. Poza tym była żona dostała 500 plus. Poza tym gdyby negatywnie przedstawiała obraz ojca wowczas by raczej straciła.

Wychowałam się w takiej rodzinie gdzie nigdy nie mówiono żle o moim ojcu chociaż rodzicom się nie układało. Nigdy nie można było złego słowa usłyszeć. To zawsze ojciec dzieci. Przykre, że takie sytuacje mają miejsce i w tym kraju są legalne.

Dorosłe Dzieci Samotnych Matek to patlogia. Patologia, która stała się wręcz kultem. Kult samotnego macierzyństwa. Dzieci czy są ważne? Na pewno nie dla sądu.

http://d63.pl/

Wrócę jednak do tematu czyli co się dzieje z dorosłymi synami samotnych matek:

  • Stają się partnerami matek (Przypomina to niezdrową relację matka-syn)
  • Nie potrafią zbudować trwałej relacji
  • Mają społeczny brak zaufania
  • Szanują kobiety aż zanadto
  • Nie potrafią odciąć pępowiny
  • Matka jest jedyna i niezastąpiona
  • Brak samodzielności w życiu
  • Brak hierachii wartości
  • Zaburzenie systemu wartości i roli w systemie gdzie każdy ma wplyw na każdego.
  • Brak krytycznej wizji sytuacji

Powinno istnieć w psychologii takie zaburzenie. Temat ten jednak się omija. Dzieci chowane bez ojców to społeczna patologia. Poza tym bywa, że syn mieszkający z matką stosuje przemoc. Wzajemnie stosują wobec siebie przemoc. Jest to przemoc ukryta. Dlatego dzieci samotnych matek powinny trafiać na terapię. Trzeba pokazać im, że mężczyzna ma wartość. Dobrze aby DDSM sam dowiedział się kim był jego ojciec. Sam probował się z nim skontaktować bo prawda może być inna niż ta przedstawiona przez matkę.

Reklamy

Dodaj komentarz