40 kontra 20 cz.2 czyli co myślę o tym programie i dlaczego mimo patologii, społeczeństwo ten program ogląda.cz.1

Program emitowany przez TVN od zawsze budzi kontrowersje. Od początku zadziwia. Tego yupu program jest podobny do „Hotelu Paradaise”. Ten jednak dzieje się na Krecie. Mamy Willę i Glamping. Dwóch mężczyzn, którzy rządzą i kobiety, które chcą ich zdobyć. Feminizm i rozsądek podpowiada, że tak się nie robi. Kobiety dają się poniżać by zdobyć Toma i Tomka. Jeden Tomek ma 44 lata a drugi 20 kilka. Panowie są pewni siebie i przystojni. Wydaje mi się, że jest to program dla mężczyzn , którzy zawsze marzą o haremie. Chcieliby być takimi „panami”, „Królami”. Jednak patrząc na obecną rzeczywistość to program jest odzwierciedleniem dzisieszych relacji. Cale show przypomina mi trochę moje obozy i kolonie. Tylko tam zawsze byo więcej mężczyzn. Jednak jeśli patrzeć na życie w stadzie to zawsze kobiety walczyły by zostać krolowymi. Trwa rywalizacja. O dziwo młodszy Tom okazuje się bardziej dojrzały. Ma świadomość,że to gra. Lubi wszystkie dziewczyny w przeciwieństwie do Toma, który jest typowym macho i techniki manipulacji opnował. Program jest reżyserowany więc do końca nie można temu wierzyć. Ma to być serial. Jednak każdy z nas zastanawia się gdzie jest gra a gdzie prawda? Przebywanie z tyloma kobietami, pewnymi siebie jest dla panow wyzwaniem. Jednocześnie większość facetów…

Nauka pływania cz.3
Bez kategorii / 5 grudnia 2022

Kim jesteśmy i po co? — Odwieczne pytanie ludzkości, którego sprzątając się nie zadaje. Sprzątając musiał myśleć, że musi przeżyć. I tylko o tym. Widział radosnych ludzi, którzy pływali w basenie, który on posprzątał. Czyż to też nie dzieło? Sam nie potrafił się cieszyć, lubił jednak zgrywać mężczyznę, ale ta gra mu nie wychodziła. Świat z perspektywy basenu też jest światem. Wszyscy jesteśmy zagubieni… Czasem lepiej przemilczeć, czasem lepiej nie myśleć za wszystkich. Dostaje wypłatę. Szef — człowiek raczej z gatunku mało inteligentnych, robot, który widzi tylko kasę. Czy jest bardziej szczęśliwy ode mnie? Czy jest szczęśliwszy ode mnie? Gazetę z wywiadem rozdawali za darmo. Nie przeczytał go, bał się — co Ona powiedziała? Że świat jest piękny, cudowny i lukrowy jak ciasteczka. Nie należała do takich osób. To wiedział. Gazeta zmoczyła się nieco brudnymi dłońmi. On czuł się szaraczkiem pośród dzikich zwierząt ludzi. Ani lepszy ani gorszy. Ukrywał się za taflą istnienia, ukrywał się za Bogiem — Bóg jest czasem niezłą przykrywką dla grzechów. Ale nie był z tym sam. Byli ateiści, wierzący, pośrodku… Ludzie jak produkty mijają nas. Za dużo myślał. Czasem lepiej nie myśleć. Tylko tego też nie potrafił. Konstrukcja jego mózgu była myśląca, ale nie wychodząca…