Serial jest hołdem dla dzieci niepełnosprawnych. Przede wszystkim dla dzieci autystycznych. Sama miałam okazję zajmować się dorastającym chłopcem z autyzmem z miłości do jego ojca. Nigdy nie zapomnę jak goniłam go po Galerii. Jak bardzo pragnęłam wtedy być matką, taką prawdziwą matką tych dzieci. Znosiłam wtedy wiele. Ten film przypomina mi te chwile choć w wielu chwilach byłam tylko jak opiekunka obok. Nie uczestniczyłam w ważnych chwilach typu zapisy do szkoły itd. W końcu byłam tylko dodatkową mamą. Byłam pełna poświęceń i miłości. Serial bardzo dobrze oddaje walkę rodziców. Główna bohaterka uprawia MMA. Dzieli swoje życie pomiędzy walkami w oktagonie a opieką nad dorastającym synkiem ze spektrum autyzmu. W pierwszym odcinku już wiemy, że rodzic słyszy iż z twoim dzieckiem jest „coś nie halo”. To jak obraza dla rodzica. Przecież nie może tak być. Bo przecież dzieci to nasza część. To tak jakby pani pedagog obraziła nas, rodziców. Diagnoza autyzmu czy jakiejkolwiek niepełnosprawności nie jest łatwa. Rodzice odczuwają lęk, frustrację i rozczarowanie. Każdy rodzic wyobraża sobie dziecko jako cudowną istotę. Istotę z nich samych. Kamila Barska musi więc dźwigać brzemię tak jak i inne matki wychowania dziecka, z którym coś nie jest halo. W jednej z pierwszych scen bohaterka wchodzi…
„Stalkmg” to temat bardzo ciekawy w dzisiejszych czasach. Cieszy mnie fakt, że mówi się także o tym, że kobiety są stalkerkami. Serial „Reniferek” oparty jest na faktach. Podobnie jak tamten dokument, o którym pisałam wcześniej. Nasz bohater to taki szarobury Anglik pracujący w barze. Ma na imię Donny. Mieszka z matką swojej byłej dziewczyny. Jego życie jest przeciętne. Próbuje zrobić karierę stand-upera ale nie idzie mu. Nie jest szczęśliwym anglikiem a raczej takim co sobie żyje w miarę spokojnie. Pewnego razu do jego baru przychodzi grubawa kobietka Martha. Proponuje jej za darmo herbatę gdyż ona nie ma pieniędzy. I tu już życie naszego bohatera zmienia się. Wiele razy w swoim życiu byliśmy zarówno „reniferkami” jak Marthą Scott. Kiedy oglądam ten serial to mimo, że nie mam zapędów stalkerskich rozumiem jej samotność. Jej potrzebę akceptacji. Nie chodzi mi tu o jej otyłość. „Reniferek” czyli nasz główny bohater i ofiara jest bardzo samotny a Martha dostrzega go w tłumie. W tym tłumie widzi w nim kogoś wyjątkowego. Czyż nie tego właśnie chcemy? By ktoś tak nas dostrzegał, widział. Martha jest na tyle samotna, że odkrywa w nim coś co może sprawić, że jej samotność zniknie. W serialu podoba mi się jak reżyserka,…
Plakaty „Kochajcie się mamo i tato” budzą kontrowersje. Pokazuje to patologię tego świata. Według niektórych ludzi „normalna rodzina” to zło. Billboard , który wzbudza kontrowersje jest wymowny niezależnie od poglądow. Kiedy jednak czytam komentarze mam wrażenie, że ludzie w ogóle zapomnieli o miłości. Normalność wzbudza zło Jednym z argumentów przeciwików jest, że dzieci, które oglądają taki plakat będą cierpieć jeśli nie są z rodzin gdzie rodzice są razem. Serio? Poza tym takie stwierdzenie zakłada , że nie ma szczęśliwych rodzin. Agresja jaką powodują billboardy pokazuje patologie społeczeństwa. Mam wrażenie, że ludzie są już tak chorzy psychicznie i zdewastowani , że wszelka próba normalności jest patologiczna. Trwa ogromna demonizacja relacji. W mediach relację sprowadza się do przemocy. Tymczasem wokół mnie o dziwo znam ludzi szczęśliwych w relacjach- Dwie pary, które budują dom. Jedna na początku drogi druga już prawie. Znam multum par bezdzietnych i z dziećmi gdzie ludzie się kochają. Po prostu. Normalnie bez demonizacji. Związek może być czymś zwyczajnym, serio. Także ten z dziećmi. Podobnie jak praca może być czymś normalnym. Mówienie o miłości rodziców jest więc dziś odbierane jako patologia. Kiedy wokół krzyczy o wolności każdy ma na mysli swoją wolność wyboru a nie nikogo innego. Bądźcie sobie wolni…