Oj dzieje się w Hotelu Paradise-To taki raj gdzie niczego ani nikogo nie można być pewnym. Przypadek Bartka: zazdrosny bad boy, który mąci kolejną partnerkę a ona ma dość. Tradycja ponad wszystko. Bartek wiele razy sugeruje, że kobieta ma ładnie wyglądać. Bartuś to tak jakby wywodzil się z drużyny Korwina. Kobieta zacnie, głupsza istota ma być ozdobą faceta i świata poza nim nie widzieć. HP to jest gra więc wiadomo. Życie na Wyspie z obcymi ludzikami też nie jest proste więc każdy automatycznie szuka sprzymierzeńców. Ostatnio Hotel poszalał i mamy trójkąciki. Afera goni aferę. Intrygi. No HP to niezły serial na nasze ponure smutki rzeczywistości. Wietnam i słońce. Agnieszka i Jędrek. Nieustannie razem . I Aga, która rządzi i decyduje wraz z Natką. Mamy tak jak w siódmej edycji „obozy” choć nie aż takie bo jak wiadomo pod koniec to inni decydują, która para wygra. Nie jest nudno bo w HP pełno teleturniejów. Mamy w Hotelu trójkę nowych uczestników a wcześniej Hotel opuściła Ksenia, która mogła potem zadecydować o losie: Kasi, Emi oraz Janku. Niestety Kasia okazała się tą pechową jak wiadomo w takim Hotelu zawsze jest ktoś kto ma uczulenie. Jędrek pokonał uczulenie ale twarz Kasi niestety uległa deformacji…
Przyczyn rowodów jest mnóstwo a każdy przypadek inny. Jednak właśnie triathlon to bardzo częsty przypadek rozwodowy. Paradoksalnie kiedy ludzie zaczynają o siebie dbać. Czym właściwie jest ten Triathlon? To pływanie, kolarstwo i bieganie. Niby cudownie. Nasza ukochana osoba zaczyna o siebie dbać a druga strona nie chce. Pięknie przedstawiają to amerykańskie seriale czy filmy. Ta druga strona czuje się wtedy taka „biedna” bo ta jedna nie chce z nią biegać. Sport jest sexy. Czy małżeństwo może rozpaść się dlatego, że jeden z partnerów zaczął uprawiać triathlon? Jeden z moich pacjentów menadżer w korporacji, za namową kolegów, wkręcił się właśnie w triathlon. Kompletnie stracił zainteresowanie rodziną, nie zauważył nawet, ze jego 17 letnia córka miała próbę samobójczą. Do mojego gabinetu często trafiają pacjenci, ktorym zaczyna sypać się rodzina, a tu okazuje się, że mąż namiętnie biega w maratonach, uprawia sporty ekstremalne, jest triatholnistą. Taki człowiek długo wypiera fakt, że jego pasja rozbija mu małżenstwo. Bo przecież uprawianie sportu jest aprobowane społecznie, godne pochwały i atrakcyjne. ROBERT RUTKOWSKI, Psychoterapeuta str. 116 ROZWÓD PO POLSKU W tej kwestii dotyczy to także kobiet. Przypomina mi się kultowa ksiązka i film na podstawie powieści Elizabeth Gilbert, którą cenię najbardziej za BOTANIKĘ DUSZY (Dla mnie to…