„Stalkmg” to temat bardzo ciekawy w dzisiejszych czasach. Cieszy mnie fakt, że mówi się także o tym, że kobiety są stalkerkami. Serial „Reniferek” oparty jest na faktach. Podobnie jak tamten dokument, o którym pisałam wcześniej. Nasz bohater to taki szarobury Anglik pracujący w barze. Ma na imię Donny. Mieszka z matką swojej byłej dziewczyny. Jego życie jest przeciętne. Próbuje zrobić karierę stand-upera ale nie idzie mu. Nie jest szczęśliwym anglikiem a raczej takim co sobie żyje w miarę spokojnie. Pewnego razu do jego baru przychodzi grubawa kobietka Martha. Proponuje jej za darmo herbatę gdyż ona nie ma pieniędzy. I tu już życie naszego bohatera zmienia się. Wiele razy w swoim życiu byliśmy zarówno „reniferkami” jak Marthą Scott. Kiedy oglądam ten serial to mimo, że nie mam zapędów stalkerskich rozumiem jej samotność. Jej potrzebę akceptacji. Nie chodzi mi tu o jej otyłość. „Reniferek” czyli nasz główny bohater i ofiara jest bardzo samotny a Martha dostrzega go w tłumie. W tym tłumie widzi w nim kogoś wyjątkowego. Czyż nie tego właśnie chcemy? By ktoś tak nas dostrzegał, widział. Martha jest na tyle samotna, że odkrywa w nim coś co może sprawić, że jej samotność zniknie. W serialu podoba mi się jak reżyserka,…
Mimo moich przeżyć czułam w środku pragnienie zemsty. Tylko wokół zawsze słyszałam „Zemsta to zło”. Wierzyłam,że osiągnę to kiedy będę kimś. Kiedy będę sławna. W mojej głowie pojawiła się blokada, która nie pozwalała mi jednak osiągnąć tego. Film „Najszczęśliwsza dziewczyna na świecie” idealnie to pokazuje. Jak bardzo chcemy być postrzegane jako silne i ambitne, zdolne i inteligentne a jak nas postrzegają. Kiedy przyznamy się do naszych słabości , do naszego cierpienia usłtszymy: Nie pokonałaś tego. Tak jak narzeczony naszej bohaterki. Uważał, że ona już to pokonała więc jest ok.Tymczasem ona stworzyła blokadę. Ja też niedlugo mam 38 lat i też dopiero zmierzyłam się z prewnymi prawdami na tyle by wyjść z cienia i mieć odwagę by o nich powiedzieć. Dopiero teraz w mojej powieści mam odwagę mówić o tym głośno. Zawsze towarzyszył mi wstyd. Zostałam wiele razy w życiu upokorzona przez mężczyzn i kobiety. Mimo to nadal uwielbiam mężczyzn , z kobietami bywa różnie. To bardzo boli kiedy osiąga sukces ktoś kto cię skrzywdził. Tak jak w moim przypadku: Mąż i ojciec. Poeta, wydawca. A ja w tym nic nie znacząca walcząca o uwagę w lieraturze! Popatrzcie na mnie boję się otworzyć, otrzymałam od WAS blokadę mojego talentu. Nie mogę…