Żyjemy w czasach gdzie wakacje to sacrum. Niektórzy siedzą na etacie by mieć te 2 tyg wolnego i polecieć hen hen. Przez dwa lata nigdzie nie wyjeżdżałam dlatego siostra zrobiła mi niespodziankę. I zaprosiła do Turcji. Turcja jest odwiedzana przez wielu turystów. Polacy , fani kebana kochają Turcję. Turków w swoim życiu spotkałam wielu. Nigdy nie byłam jednak w ich kraju. Wybralyśmy z siostrą Vikingen Infinity Resort. Ogromny hotelowy moloch z basenami. Jak wiecie jestem fanką pływania i dobrego jedzenia. Alanya- Leży nad Morzem Śródziemnym. Piękna i dla nas Polaków, którzy mają Bałtyk raczej chłodny jest to rarytasem. Każda wyspa, każde miejsce gdzie słońce świeci zawsze. Widoki kojarzą się mi z PIXIBAYEM. Szczęśliwa kobieta siedzi na plaży w okularach i w kapeluszu i się niczym nie przejmuje. Najpierw musiałyśmy dostać się na lotnisko. Nasz lot był z Pyrzowic. Niestety auto było u mechanika. Zaczęłyśmy więc przugodę bo nasz lot był o 5.45 – Jejku co to za godzina na lot? Udało nam się złapać IC i przyznam, że 30 zeta za dwie osoby to było aż niewiarygodne. Ale dokładnie tyle było. Chciałyśmy z siostrą się wychillować. Autobus o nazwie AIRPORT (AP) wyczekiwany tak długo, że człowiek myślał, że jest na…