Dziś premiera „Lalki” na Netflixie autorstwa Pawła Maślony, reżysera z Kędzierzyna-Koźla. Teraz już z Warszawy. nadal nie lubię Kędzierzyna-Koźla a czuję lekkie ukłucie zazdrości. Tymczasem Stanisław Wokulski jest przedsiębiorcą doskonałym. Każdy polski mężczyzna chciałby mieć tyle pieniędzy. W serialu Maślony emancypacja walczy z mizoginią. Wokulski jakby XIX wieczny Dariusz z wanny tylko bardzo bogaty. Stalker, który chce Izabelli, hrabianki, która odrzuca każdego mężczyznę. Wychowana przez ojca, który ma kłopoty finansowe co nie za bardzo podoba się Łęckiej. Tomasz Łęcki to taki pechowiec, nic mu nie wychodzi a ludzie nie przepadają za nim. Pojęcie zubożałej szlachtyu naniera nowego wymiaru. Tymczasem WOKULSKI ta niezdara ofiara miłości przedstawiony jest u Maślony w sposób bardzo ZŁY. Możliwości interpretacji „Lalki” są ogromne. Nie rozumiem dlaczego ludzie oczekują kopii książki kiedy kino ma inne zasady. Nie oglądajmy filmów czy seriali na podstawie książek jako ich kopie. To jest inna forma przekazu. Jest to bardzo ciekawy obraz, dobra narracja, gdzie Wokulski niczym stalker zrobi wszystko by posiąść Izabelę. Mimo, że mam on mnóstwo pieniędzy i mógłby wykupić całą szlachtę. jest on jednak chłopem, nie jest arystokracją. IZABELA EMANCYPATKA Z kolei Izabela czyta „Bluszcz” , odrzuca zaloty wielu mężczyzn. Chce być niezależna. Mimo to Eliza Orzeszkowa patrzy na…
Nasza ukochana Amerykana początku lat 80-tych plus religia. To musi być połączenie magiczne. Zwłaszcza, że jest to historia na faktach. Mamy małe miasteczko w okolicach Dallas. Kościół metodystów , który pozwala na większą wolność niż nasz katolicki. Mamy więc pastorkę i chór, typowo amerykańską sielankę małego miasteczka. Mamy dwie a właście trzy różne kobiety. Pewną siebie, wysportowaną matkę dwójki dzieci Candy Montgomery (Elizabeth Olsen), która mieszka w pięknym domu. Jej mąż Pat jest matematykiem, szary i skromny taki „dobry chłop”, wręcz poczciwina. Trudno mu zarzucić cokolwiek poza tym, że jest także przeciętniakiem w łóżku. Wszyscy żyją w swoim małym świecie, typowo amerykańskiej bajce a raczej bańce. Pewnego razu podczas turnieju gry w siatkę nasza głowna bohaterka upada na Allaina lub on na nią. Wtedy ona czuje podniecenie. Przez ten moment i nakręca się na romans. O swoich pragnieniach opowiada przyjaciółce. Romans się urzeczywistnia. Jest utrzymywany w wielkiej tajemnicy i w sumie do końca nie znamy powodu romansu. Nasza bohaterka po prostu znudziła się. Szuka ucieczki od nudy, jest frustrowana ale nie ukazuje tego. Widzimy piękną, zdeterminowaną kobietę,która dzielnie spełnia swoją rolę. Stany Zjednoczone w latach osiemdziesiątych wyglądały zdecydowanie inaczej. Jak to zazwyczaj z romnsami kończą się źle. Ten romans również…