„Hotel Paradise”- Niezmienne od lat gyilty pleasure społeczeństwa. Ludzie szukający kasy i sławy lgną do tego miejsca. W tej grze pytasz czy szukają relacji czy czekają na 250 tysięcy złotych. Szukanie miłości to obsesja naszych czasów. „Love is blind” jakimś cudem stworzył parę pod postacią Darii i Filipa. W Hotelu też mamy kilka par. Mamy też samobójczą śmierć Soni Szklanowskiej, która śpiewała: OTO RAJ. Mamy więc młodych ludzi. Zazwyczaj spełniają pewien profil: trenerzy personalni, modele, modelki, tancerki czy stylistki paznokci albo kosmetyczki. Każda edycja to jakaś niespodzianka. Postacie są dobrane tak by graly w grę. W HP jak i w życiu liczą się DRAMY. Ludzie muszą tylko szukać nici porozumienia i budować relacje, które trudno budować. Najbardziej szkoda Natalii, egzotycznej uczestniczki, która wycofuje się. Jest artystką i jej wrażliwość jest źle odbierana przez resztę. Z nikim nie znajduje flow i wielka szkooda. Zazwyczaj wartościowe osoby znikają. Nie rozumiem też fenomenu Filipa , kobiety latają za nim. A faceci za Oliwią. Mają raczej urodę zwyczajną. Czy są ładni? Filip próbuje być MIlanem tej edycji. Po co ludzie idą od HP? Dostają możliwość wygrania 200 tysięcy złotych, poznania ludzi, sławy z IG i nie tylko. Mają szansę na swoje 5 minut. Mają…