Śluby w Hotelu Paradaise jak śluby sekty – Czego nie wymyślą dla SHOW i oglądalności no i hit czyli chrzest Polski w 1997 roku

Andrzej, bohater, który odpadł z kultowego HP prześmiewa się teraz. Teraz to każdy się kocha bo kasa, kasa kasa. Rajskie rozdanie gdzie Mateusz „poświęcił dziewczynę” by zostawić kumpla. Ach ten altruizm w reality show. W HP pojedynki brzmią rzeczywiście groźnie. To show pełne kolorów. 9 sezon ma non stop pokazywać akcję: Pranki. Ludzie mają lubić i nie lubić bohaterów. Mamy parkę nieco toksyczną czyli tzw. Sanderkowie. Mateusz i Sandra power couple, ech. Maja, która walczyła o Wojtka zawzięcie. Test wiedzy czyli pokazanie po raz kolejny, że aby być znanym WIEDZA nie jest potrzebna. Dlatego też Karol powiedział, że Chrzest Polski był w 1997 roku (Wow). Niesamowita historia. Polska istnieje od momentu pierwszej powodzi. Nie wiedziałam? No ale mniejsza z tym. Wróćmy do tego ,że zbliża się finał. Pary koczują więc na kasiorkę. Upragnione 100 tys, wystarczy tylko kulę rozbić jak zrobiła to Agnieszka. Ach ta kapitalistyczna miłość. My dzieci kapitalizmu…Trzeba przyznać, że ja mam 2 małżonków kolonijnych. Ach ślub, przysięga….Rajskie zaślubiny mają być reklamą dla firmy VERONA JEWELLERY. ambasadorką jest Klaudia el Dursi, która żyje na pełnym gazie. Ach to życie celebrytów. KAROL DO KAROLINY: Ten tylko się dowie kto cię stracił OMG W hotelu jesteś tym jedynym Promowanie osób…

W naiwnym świecie Emily w Paryżu czyli kolejny sezon idealnej wizji marketingu i Francji
emilyinparis , emilywparyżu , POezja / 18 sierpnia 2024

Za co lubię „Emily w Paryżu” – Szczerze o relacjach (annlove.pl) Eskapizm czyli marketing w świecie Emily w Paryżu – Szczerze o relacjach (annlove.pl) Z racji Olimpiady we Francji wiemy, że Francja to kraj daleki od ideału jaki widzimy w serialu o naiwnej i głupiej Amerykance, która próbuje być kimś w Paryżu. Zjednuje wokół siebie ludzi i przyjaciół ale no…W 4 sezonie mocno przesadzili. W kolorowym świecie nawet zerwanie musi być przed publicznością. Ten serial to jedna wielka reklama. Jeśli jesteś Amerykanką w Paryżu to na bank zjednasz w sobie od razu więcej niż dwóch gachów: kucharza, któremu chcesz załatwić gwiazdkę Michelin oraz speca od finansów. W tym wszystkim romanse. Jedyną postacią godną uwagi jest Sylvie. Zdecydowanie zdecydowana kobieta, która jest konkretna i naprawdę można brać z niej wzór. Większość kobiet chciałaby mieć takie życie jak Emily. Tyle, że czemu? Dlatego, że jest takie usłane różami mimo tego, że w sumie Camille okazuje się lesbijką. Lesbijką, która jest w ciąży. Dlatego postanawia zamieszkać ze swoją narzeczoną i ze swoim ex w jego domu. Trójkącik i Emily ta czwarta. Hedonizm dla każdego. O tyle nie mam nic do hedonizmu o tyle ten idealny francuski świat, eskapizm w wydaniu luksusu bo tylko…