„Ocaleni” Czyli trauma w „wiejskim” Evelyn Bay na Tasmanii- Kto winny? Nawet tam Sydney to „lepszy świat”
Bez kategorii / 8 czerwca 2025

Po serii nudnych seriali na Netflix w końcu mamy „Ocalonych”. Chociaż schemat nam dobrze znany. Evelyn Bay u Wybrzeży Tasmanii czyli wioska, coś w stylu Kędzierzyna-Koźla tylko z Oceanem w tle, cudownymi klifami. Jak podaje WIKIPEDIA: Tasmania – wyspa u południowo-wschodnich wybrzeży kontynentu australijskiego, a zarazem najmniejszy stan Australii. W skład stanu Tasmania wchodzą też mniejsze wyspy w Cieśninie Bassa oraz wyspa Macquarie – pow. 128 km² (w południowej części Oceanu Spokojnego). Przyznam, że odruchowo sprawdziłam ceny lotów z Polski Ceny to około 7 tys za przelot dla jednej osoby. Na tym kontynecie Tasmania to „wieś”, miasteczko bez przyszłości. Fajne te miasteczka bez przyszłości, nie powiem. Na Wyspę przybywa Kieran i Mia i ich malutkie dziecie. Strasznie bawi mnie, że 7 lat go nie było i nie sprawdzał na Facebooku co u jego znajomych. Oczywiście wszyscy na wyspie obwiniają go za śmierć jego brata i Kolegi. Na początku filmu dowiadujemy się o Liv siostrze również zaginionej Gabi. Znamy ten schemat bardzo kochany przez kryminały. Powrót do miasteczka zwiastuje śmierć niejakiej Bronte, która chciała zapytać Mię o Gabi. Tymczasem jak to na wsiach ludzie oceniają i rodzina musi znosić obwiniane a jak wiadomo w tego typu serialach PRAWDA JEST INNA.

Romantyzowanie i poszukiwanie osób ZAGINIONYCH na podstawie książki Szymona J. Wróbla pt. ZAWIESZENI cz.1 (TRUE CRIME)

Kiedy ginie ktoś bliski często wyobrażamy sobie co się stało. Pełno jest podcastów o tajemniczych zniknięciach ludzi. Jak można tak zaginąć w czasach Internetu? Po pierwsze istnieją ludzie, którzy nie potrzebują Social Mediów. Po drugie kiedy idziecie ulicą nie zwracacie uwagi na ludzi. Ludzie, których mijacie na ulicy są do siebie podobni. Mężczyźni mają brodę i upodabniają się do siebie. Faceci z brodą, łysi. Kobiety z blond włosami. Poza tym zazwyczaj mamy kurtki, czapki, nosimy okulary. Po wyjściu z SAUNARIUM wyglądamy zupełnie inaczej. Książka Wróbla powinna być lekturą obowiązkową. Sama z odpowiedzialności za bliskich osób zaginionych staram się robić odcinki TRUE CRIME na podstawie bezpiecznych źródeł. Robię je rzadko dlatego ,że pełno jest takich podcastów. Sama lubię sobie posłuchać. PORADNIK ZAGINIĘĆ Autor skupia się na wielu perspektywach. Na tym jak czują osoby bliskie Zagionionych. Podaje historie zaginięć np. Bruno Muschalika. To jedna z tych historii, która porusza mnie najbardziej. Zwłaszcza, ze pisałam mgr o Indiach. Poza tym istnieje wiele mitów na temat zgłaszania zaginięć. Policja często bagatelizuje to. Kiedy ginie ktoś młody to na pewno był na imprezie. Wróci. Zabalował. Uciekł. Nie wraca. Kiedy zaginie dziecko to jest CHILD ALERT. WSzystkie historie są smutne: Ludzie urywają kontakty z rodziną, zostają…

Woliera nadmorskiego romansu i pożądania czyli o powieści Barbary Elmanowskiej pt. „Woliera”

Barbara Elmanowska (w ur. 1981 r.) – poetka, doktor nauk humanistycznych, windsurferka, masażystka. Laureatka indywidualnej nagrody za osiągnięcia w dziedzinie twórczości artystycznej przyznawanej przez Prezydenta Miasta Świdnicy. Mieszka w Szczecinie. Wydała tomy poetyckie: Tę drogerię mam po drodze (2009), Próby generalne (2014) oraz książki: Czarny Pegaz (2016), Świdnicki szlak kobiet (2019). Biogram pochodzi z e-elewatora. e-e 2 / Barbara Elmanowska – e-eleWator To debiut prozatorski poetki Barbary Elnanowskiej. Zaskakuje ona bowiem w tej prozie delikatnością opisu, patologiczną nieco relacją Anny i Wandy oraz ojca. Na spotkaniu autorskim Basia określiła to mianem „Romansu lesbijskiego”. Mimo, że romans dziś kojarzy się mi z Bad boyem i Wydawnictwem Niezwykłym to tu mamy jednak interesujący, twórczy ZABIEG. Zaczyna się refleksją o rozstaniu. Anna wspomina swoją byłą partnerką podczas nadmorskich wakacji. Wspomina swojego ojca, śmierć ojca, rozstanie z Katarzyną. Kiedy czytamy o rzekomym lesbijskim rozstaniu mamy przed oczami wszystkie rozstania. Każde rozstanie boli podobnie i nie ma tu odkrycia. Miłość pokazana jest w sposób czuły, delikatny. W całości podoba mi się język i jego kompozycja. Tak jak doprawiony obiad tak tu mamy ciekawy język, którego powinny nauczyć się dziewczyny z NIEZWYKŁEGO. Dlaczego warto przeczytać tę książkę? Bo jest bardzo zrównoważona, wymiarowa. Jest delikatny język i ciekawy świat autorki. Jest to książka odważna, woliera jest…

„Para idealna” czyli ślubna historia crime na podstawie powieści. O czym jest tak właściwie?
2022 , 2023 , 2024 , Aloes , annaczyrska , Annlove , basen , bezrobocie , bogactwo , POezja , rycerstwo / 7 września 2024

The Perfect Couple: Nicole Kidman, Liev Schreiber and Cast on That Dance Sequence (youtube.com) Greer Garrison Winbury to symbol sukcesu, amerykański sen . Po raz kolejny stwierdzam, że gdybym urodziła się w USA to miałabym piękny dom, idealnego męża i tyle pieniędzy. Amerykanie potrafią ukazywać ten świat bogatych. Wciąż ludzka psychika ciągnie do świata gdzie wszystko wolno. Bycie pisarką w tym kraju pozwoli Ci być tak bogatą, że masz dom przy plaży. Typowa american family przypomina sektę gdzie ludzie wciąż walczą o status. Walczą zazwyczaj na wszelkie sposoby. Rodzina to taka władza, mała lub większa sekta gdzie przynależysz i od tych wyżej w hierarchii zależy kim jesteś. Zależy do jakiej rodziny wchodzisz. Rodzina Winbury do najmilszych rodzin nie należy. Mają jednak władzę także w policji a tu morderstwo. Ofiarą jest przyjaciółka panny młodej, Influencerka Merrit Monaco. Tag jest mężem tej kobiety sukcesu. Dla świata uchodzą za idealną parę. Już samo słowo „idealna” już burzy nasz obraz owej pary. Wiadomo, że podobnie jak w paradokumentach coś się wydarzy. Coś co zniszczy ów ideał. Amelia Sacks to młode dziewczę, ma być żoną syna rodu Winbury o imieniu Benjij. Relacje Amelii z teściową nie są zbyt przyjemne. Tudzież czepia się jej ,że ta…

Jak relacja kształtuje drugiego człowieka?- Matura 2024 w moim wydaniu.

Maturę jakoś zdałam. Poszłam na studia. Teraz maturę zdaje mój siostrzeniec. To jest temat z polskiego, matury 2024 nie ukrywam, że bliski. Dlatego ja postanowię się w nią zagłębić. Zacznijmy od tego czym są relacje? Relacja z ludźmi jest na każdym kroku, w Internecie, w sklepie, w pracy. Relacja jest. O tym czy będzie to inny wymiar relacji decydują ludzie, którzy się spotkają. Pierwsze nasze relacje są z naszymi rodzicami i to oni nam je pokazują. My się uczymy na ich podstawie. Przynajmniej dążymy do tego także by z nimi mieć dobre relacje. Relacje kształtują nas przez całe życie. Budujemy je.To nie jest odkrycie kiedy napiszę, że sami tworzymy je także w Internecie.Co sprawia, że chcemy kogoś poznać bardziej? Co sprawia, że w relacjach jest nam tak trudno. Niektórych ludzi spotykamy na chwilę a inni zostają w nim dłużej. Jedni się oddalają. Inni wciąż są obok ale czegoś nam zazdroszczą. Relacja jest czymś głębszym, co sprawia, że chcemy mieć tę osobę przy sobie. Szkoła powinna być przede wszystkim miejscem uczenia dobrych relacji. Miejscem gdzie możemy budować swoje relacje także te złe. Szkoła to potencjalnie miejsce gdzie powinniśmy wyrzucić nasze wszelkie smutki. Dziś mamy pokolenie, które nie zna świata bez Internetu….

Moje świąteczne tradycje czyli moja Wielkanoc kiedyś i ta w 2024 roku

Wielkanoc zazwyczaj spędzałam u babci we Wrocławiu. Jak byłam mała szło się do drugich dziadków, ktorzy mieszkali po drugiej stronie ulicy. Bardzo blisko siebie. Babcia Agnieszka, ta szalona babcia dawała nam zawsze słodycze ze sztucznej czekolady. Takie jakieś chemiczne i tanie. Dziadek Piotr był typowym „cichym mężczyzną” gdzie rządziła moja ekscentryczna babcia. Zawsze spaliśmy u babci Felicji. Mama przywoziła zawsze jakieś jedzenie a babcia miała kompot z jabłek i pomidorową. Były galaretki i chyba żurek ale ja nie jestem fanką żurku czy galarety. Moja mama robiła też pasztety, jajka faszerowane klasycznie na wiele sposobów czyli z pieczarkami, kawiorem, łososiem czy majonezem. Naturalnie chrzan byl bardzo istotny do pasztetu i szynek. Zawsze była obfitość i rodzinna atmosfera. Mimo, że w mojej rodzinie każdy inaczej postrzega wiarę. U mnie w rodzinie ludzie poszukują odpowiedzi na istnienie Boga, przyjmują go z różnych perspektyw. Ja robię to codziennie pisząc, szukam odpowiedzi, której i tak nie znajdę. Jest rok 2024 i święta spędzam w Opolu i we Wrocławiu. Wczoraj była moja kuzynka z mężem, mój kuzyn i wujek. Moja mama zrobiła indyka w rozmarynie oraz schab, czerwona kapusta i kluski ślaskie. Na deser kuzynka przyniosła mazurek z kremem pistacjowym, sernik i babkę Earl Grey. O…

Relacje według serialu HBO „Miłość i śmierć” (True Story)- Wiara i konsewencje pewnego romansu, cz.1

Nasza ukochana Amerykana początku lat 80-tych plus religia. To musi być połączenie magiczne. Zwłaszcza, że jest to historia na faktach. Mamy małe miasteczko w okolicach Dallas. Kościół metodystów , który pozwala na większą wolność niż nasz katolicki. Mamy więc pastorkę i chór, typowo amerykańską sielankę małego miasteczka. Mamy dwie a właście trzy różne kobiety. Pewną siebie, wysportowaną matkę dwójki dzieci Candy Montgomery (Elizabeth Olsen), która mieszka w pięknym domu. Jej mąż Pat jest matematykiem, szary i skromny taki „dobry chłop”, wręcz poczciwina. Trudno mu zarzucić cokolwiek poza tym, że jest także przeciętniakiem w łóżku. Wszyscy żyją w swoim małym świecie, typowo amerykańskiej bajce a raczej bańce. Pewnego razu podczas turnieju gry w siatkę nasza głowna bohaterka upada na Allaina lub on na nią. Wtedy ona czuje podniecenie. Przez ten moment i nakręca się na romans. O swoich pragnieniach opowiada przyjaciółce. Romans się urzeczywistnia. Jest utrzymywany w wielkiej tajemnicy i w sumie do końca nie znamy powodu romansu. Nasza bohaterka po prostu znudziła się. Szuka ucieczki od nudy, jest frustrowana ale nie ukazuje tego. Widzimy piękną, zdeterminowaną kobietę,która dzielnie spełnia swoją rolę. Stany Zjednoczone w latach osiemdziesiątych wyglądały zdecydowanie inaczej. Jak to zazwyczaj z romnsami kończą się źle. Ten romans również…

Wiersz Meghan Markle o rozwodzie rodziców

Oglądam dokument o Harrym i Meghan i zainspirował mnie jej wiersz. Żyjemy w czasach alienacji rodzicielskiej, relacje i kłótnie o dziecko w sądzie są dziś czymś normalnym. Niestety. Kiedy Meghan cytuje ten wiersz tak prosty, smutny i głeboki rozumiemy jak bardzo krzywdzimy dzieci. Dwa budynki, dwa domy, dwie kuchnie, dwa telefony. Dwie kanapy, gdzie leżę, dwa miejsca, gdzie siedzę. Przeprowadzka tu i tam, cały tydzień jestem wszędzie. Żeby nie było, to nie jest takie złe, ale czasem smucę się. Chcę mieć rodzinę wymarzoną- szczęśliwy ojciec z kochającą żoną, płot wokół domu, buda dla psa, kominek, w którym trzeszczą drwa. To tylko marzenie, tak nie może być, choć chce mi się krzyczeć, a czasem wyć, więc z kotem numer trzy tutaj ściskam się, byłoby łatwiej, gdyby były mnie dwie. Każde dziecko marzy o rodzicach, którzy żyją razem. To wydaje się być oczywiste. Jednak w tych czasach niestety. Dzieci traktowane są jak własność rodziców. Sama przez lata byłam świadkiem takiej sytuacji gdzie ojciec walczył o dzieci i matka. W czym tkwi problem rodziców rozwodzących się? NIE MYŚLĄ O DZIECIACH TYLKO O SOBIE Po rozstaniu każdy rodzic chce udowodnić drugiemu, że jest ważny albo nawet najważniejszy. Tymczasem świat dziecka runie kiedy dowie się,…

Dzieci uczą nas doświadczenia miłości i rzeczywistości

Ludzie dziś kłócą się w kwestii czy warto mieć dzieci .czy nie. Poza faktem genetycznym dzieci uczą nas doświadczenia rzeczywistości w inny sposób. Pokazują nam świat, którego we dwójkę nie jesteśmy w stanie zobaczyć. Mamy przy dzieciach większą odwagę do transgresji. Wchodzimy do miejsc, które byśmy ominęli , bo są przeznaczone dla dzieci. Dzieci uczą nas doświadczenia głębokiej miłości i więzi, radości z prostych rzeczy. Często dzieci tak niewiele potrzebują do szczęścia. Miłość do dzieci jest dobrem a dzieci są społecznym dobrem. Kochajcie siebie nawzajem ,aby wasze dzieci dorastały w miłości. Miłość jest czymś pięknym. Nie tylko do dzieci ale i do ojca waszych dzieci. Dziecko powinno być darem z miłości i tylko dla tych, których miłość jest szczera i prawdziwa.

Wszystko jest totalnie zaburzone!- właśnie dlatego pojawił się mój projekt by próbować zmienić ten świat cz.1

Plakaty „Kochajcie się mamo i tato” budzą kontrowersje. Pokazuje to patologię tego świata. Według niektórych ludzi „normalna rodzina” to zło. Billboard , który wzbudza kontrowersje jest wymowny niezależnie od poglądow. Kiedy jednak czytam komentarze mam wrażenie, że ludzie w ogóle zapomnieli o miłości. Normalność wzbudza zło Jednym z argumentów przeciwików jest, że dzieci, które oglądają taki plakat będą cierpieć jeśli nie są z rodzin gdzie rodzice są razem. Serio? Poza tym takie stwierdzenie zakłada , że nie ma szczęśliwych rodzin. Agresja jaką powodują billboardy pokazuje patologie społeczeństwa. Mam wrażenie, że ludzie są już tak chorzy psychicznie i zdewastowani , że wszelka próba normalności jest patologiczna. Trwa ogromna demonizacja relacji. W mediach relację sprowadza się do przemocy. Tymczasem wokół mnie o dziwo znam ludzi szczęśliwych w relacjach- Dwie pary, które budują dom. Jedna na początku drogi druga już prawie. Znam multum par bezdzietnych i z dziećmi gdzie ludzie się kochają. Po prostu. Normalnie bez demonizacji. Związek może być czymś zwyczajnym, serio. Także ten z dziećmi. Podobnie jak praca może być czymś normalnym. Mówienie o miłości rodziców jest więc dziś odbierane jako patologia. Kiedy wokół krzyczy o wolności każdy ma na mysli swoją wolność wyboru a nie nikogo innego. Bądźcie sobie wolni…