Nigdy nie mów nigdy. Za chwilę padną oskarżenia, że jej zazdroszczę. Za chwilę dostanę info, że jestem sfrustrowana, zazdrosna. To nie jest hejt. Nigdy nie chciałabym być na miejscu Olgi T. Cieszę się, że jestem sobą, wyjątkowym i niepodrabialnym egzemplarzem człowieka. Co chwilę widzę pisarzy i poetów i znanych ludzi jak pstrykają sobie fotki z Olgą Tokarczuk. Noblistka mnie dotyka, rozmawia ze mną. Traktowana jest niczym bogini literatury. Co pisarz potrzebuje? Musi być paradoksalnie systemowy poza innymi okolicznościami. Mowić o zwierzaczkach i śpiewać o empatii. Pani Olga jest wszędzie: W polityce, popkulturze. Traktowana jest niczym bóstwo, które wszystko wie o naturze, kocha przyrodę, ble ble. Nikt nie dostrzega, że jest odkleona od rzeczywistości niczym pan Kaczyński. Jej hasła kojarzą mi się z coachingiem. Poza tym z Biblią choć otwarcie głosi ateizm. Jeśli Nobla dostaje się za to ….Hmmm. Za głoszenie farmazonów to wytłumaczcie mi czy sam Nobel byłby dumny. Tokarczuk nie odkrywa literackiego prochu. Nie odkrywa rzeczywistości. Noblistka za wszelką cenę chce być postrzegana jako dobry człowiek, pełen empatii. Kochający naturę. Zwierzęta. Każdy z nas kocha naturę ale natura ma swoje zasady. Jak na pisarkę Ola nie krytykuje kapitalizmu jednocze Ludzie myślą, że żyją bardziej intensywnie niż zwierzęta, niż rosliny,…
Wpis z 2015 roku: https://twojepogotowie.blogspot.com/2015/08/jestesmy-zebrakami-o-cake-miosci-uwagi.html Jest to wpis z 31 sierpnia 2015 roku. Znalazłam g na moim starym blogu. Wiele refleksji z tego wpisu nadal jest aktualnych. Lata temu napisałam na ten temat wiersz z mojego tomiku „Zero”. Wiersz brzmi tak: *** żebracy będą prosić o całkę miłościpokochaj mnie po prostu łagodnie ułamki sekund okażą się wiecznościązanim się obejrzymy będzie tylko lament na naszychpogrzebach niestworzone historie będą tworzyć, niestworzone soboty i poniedziałki, niestworzone obrazy z miłości żebracy będą woleli umrzeć z głodu popatrz, stajemy się do nich podobni w obliczu rozkoszy rozbieraj mnie i po prostu mów: to nie tylko chodzi o przyjemność wertując kartki z kalendarza obrazujemynamiętne teorie,historie nie z tej ziemi, wejdź głębiejbo absolut lubi robić nam na złość.jesteśmy przetworzeni na cztery palce,na cztery wejścia i wyjścia ,wierzymy w książki i w to,że ostatni płacznie będzie płaczem na naszych pogrzebach prorocy wertują nasze zwłoki , rozkosz?zadumanie?Robi się coraz cieplej kiedy łagodzisz moje sutki ,może to już inny odbiór,informacje są jak przeistoczenie, zmieniamy tło– rozkosz zmienia się w spacer Nie zamierzam analizować wiersza. Wiersz mówi jasno o tym , że ludzie są biedni. Jednak nie przez to, że nie mają pieniędzy ale nie mają uczuć. Uczucia są zbędene i nie potrafimy ich połączyć z pociągiem seksualnym. Ludzie…