Co tam słychać u Johanne czyli recenzja serialu „Facet na święta 2”
Annlove , Kobieta , MIłość , Netflix , ojciec , patchwork , serial , związek / 27 grudnia 2020

Kolejne święta i powrót bardzo przyjemnego , christmas-pleasure serialu gdzie nie brakuje feminizmu. Co się zdarzyło w życiu Johannes? No weszła w związek lekarzem Henrim. Jak to zwykle bywa w takich bajkach książę się nieco znudził. Pedantyczny lekarz i wspólne dyżury- Sami wiecie o czym mówię. W drugim sezonie Johanne poznaje na swojej drodze syna pielęgniarki i samotnego ojca. Samotny ojciec zabiera ją na SPEED DATING. Jako singielka brałam udział w Speed Datingu. Był tam tylko mój kolega i koleżanka bo przecież Polska to nadal kraj zamknięty na oferty randkowe. O tym też kiedyś więcej napiszę. Owy samotny ojciec zostaje odrzucony bo jest za niski. Jedna mowi mu, że jest za niski i nic z tego nie będzie. Wyśmiewa go za wzrost. Tak kobiety postrzegają dziś rzeczywistość. Nie liczy się wnętrze człowieka. W kolejnych wpisach będę powtarzać, że prawdziwa relacja jest głęboka. Tę glębię są w stanie pojąć tylko dwie osoby. Niestety mało ludzi w ogóle dochodzi do takiego poziomu relacji. Społeczeństwo nie potrafi budować relacji. Wróćmy jednak do naszej singielki, feministki. Bardzo podoba mi się scena w klubie. Zawsze po jakimś nieudanym faceci trzeba było się upić i iść do klubu i podrywać innych. Takie reakcje wydają się normą….