Sprawa Katarzyny zowady to sprawa o naszym Hannibalu Lecterze. To dzięki tej sprawie w Krakowie powstało Z ARCHIWUM X gdzie bada się niewyjaśnione sprawy. Wychodzi wtedy wada systemu np. w sprawach z lat 90 właśnie i starszych. Nieporadność policji i bezradność w obliczu zaginięć, przebadania.
Rober Janczewski to postać dziwna, pasująca w jakiś sposób a z drugiej strony. Proces był poszlakowy i brak mocnych dowodów by to on był sprawcą tej tragedii. Z kolei ofiara, studentka UJ-ot była osobą z depresją. Jednak dość mało wiadomo na jej temat. Bez wątpienia nie jest osobą „czystą” , którą można uznać za niewinną. Samotnik, bojący się kobiet… Sporo osób traktuje te sprawę jak sprawę Tomasza Komendy choć zasadniczo jest sporo różnic. Za bardzo skupiają się na niewinności Roberta (Ta sprawa przypomina też sprawę butiku ULTIMO) a nie na szukaniu sprawcy. Rzekomo w sprawie pomaga FBI ale no sprawa jest trudna, nieoczywista.
No Comments