Kiedy artyści tworzą genialny utwór o miłości

Tyle romantyzmu jest w tej piosence. Pięknych uczuć. Transgresji.

Tak. Tyle skromności i niezwykłości zarazem.

To słowa:

PRZYPŁYWY

Z prądem przypłynąłeś do mnie Zatrzęsienie Krąży we mnie teraz wszystko Dokąd – nie wiem Czy to normalne jest By z dnia na dzień oszaleć tak Miłość w słowach się nie mieści Dam ciszy grać Trochę peszy mnie ta chwila I raz po raz Chwytam jej bezmiar w dłoń I chowam by, tu miała schron tu miała schron i tyle będzie nas i tyle będzie nas ile w nas światła jest ile w nas światła jest niech reszta z wolna gaśnie z każdą chwilą czuję jak się zmieniam w ciebie raz ten zamęt szarpie nerwy raz mi lepiej Czy to normalne jest By z dnia na dzień oszaleć tak oszaleć tak i tyle będzie nas i tyle będzie nas ile w nas światła jest ile w nas światła jest niech reszta z wolna gaśnie w świecie, którego nie ma w świecie, którego nie ma w świecie, którego nie ma w świecie, którego nie ma w świecie, którego nie ma w świecie, którego nie ma w świecie, którego nie ma w świecie, którego nie ma w świecie, którego nie ma w świecie, którego nie ma

Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/piosenka,natalia_szroeder,przyplywy_feat__ralph_kaminski.html

Zdecydowanie wolę ten utwór aniżeli najnowszy kawałek Julii Wieniawy i Maćka Musiałowskiego .

Pozwólcie się kochać. Mimo wszystko.

Reklamy