Szukanie pracy w Polsce to wielka przygoda. Zwłaszcza kiedy w teorii nie masz za coś żyć ale jakimś cudem masz adres. By zapisać się nie możesz być bezdomnym. Żadnego potencjalnego pracodawcy nie obchodzi z czego żyjesz. Pani z urzędu też się nie dziwi bo w końcu jej jedybym zadaniem jest znalezienie mi pracy. Całe życie chciałam żyć na swoich warunkach. Decydować o sobie. Co robili inni wyznając złotą zasadę” Weź znajdź etacik i rób potem co chcesz”. Społeczeństwo widzi we mnie nieroba i pasożyta niezdolnego do założenia swojej rodziny. Mieszkałam w ciasnym miasteczku Baborów choć cały czas marzę o normalności jaką widzę u znajomych. W miarę normalności, stałej wypłacie i poczuciu bezpieczeństwa ale to w końcu Polska. Swego czasu pomagalam wielu ludziom, chciałam ich reklamować a oni nie uznawali mojej pracy za pracę deklarując, że w sumie robię to dla przyjemności. Typowy argument biznesmena, że w końcu to ja reklamuje się nim a raczej jego łaską. Wychowano mnie też w filozofii „ najpierw studiuj potem pracuj”. Po studiach zaczęłam więc pracę nieco niezgodną z moim sumieniem. To Polska więc bierz! Pracowałam tam, tylko nie przepracowałam tam 1 roku więc no cóż. Skreśla mnie to z bycia człowiekiem mimo, że to…
Nazywam się Anna Czyrska i jestem jednaą z wielu osób, ktore mają cele i marzenia. Codziennie czytam o tym, że wszechświat ludziom sprzyja choć dobrze wiem, że nie sprzyja. Kiedy piszę prawdę to ludzie zarzucają mi, że się użalam nad sobą. Mam brać to co daje mi życie (Nie mam wyjścia) i iść. Nie chcę się nad sobą użalać. Sończyłam studia nauki o rodzinie– najmniej kapitalistyczny kierunek. Zawsze marzyłam o rodzinie i nadal marzę. Jak każdy. Obserwuje ludzi wokół. Wchodziłam w nieudane związki także z pracodawcami (Mam na myśli tu tylko umowy bez podtekstów). Wiele razy dostawałam staże w Agencji Ubezpieczeń czy Urzędzie Miasta Baborów. Pierwszą poważną pracę otrzymałam dość późno, była to praca w SkyFx firmie sprzedającej akcje na giełdzie. Byłoby dobrze gdybym przepracowała rok ale należę do ludzi uczciwych co często przeszkadza mi w życiu. Dla Urzędu Pracy nic nie znaczę bo nie mam dzieci ani rozwodu. Nie przepracowalam roku więc Urz ąd Pracy może dać mi tylko ubezpieczenie albo pracę. Jestem osobą niezwykle ambitną od zawsze ale moje ambicje nigdy nie zostały zrealizowane. Próbowałam wielu prac, rekrutotwałam IT i opiekunki. I szło mi bardzo dobrze. Mam jednak wrażenie, że pracodawcy zawsze spychali mnie na niższy poziom zwłaszcza…